Gość: Katasia
IP: *.*
14.01.03, 15:29
Mój synek Mateusz urodzil się 11 sierpnia 2001 roku. Zyje, ma się dobrze. Wtedy przetrzymali nas w szpitalu tydzień, on dostawał antybiotyk, bo miał jakąś infekcję. Dziś idę z nim do dermatologa, zajrzałam do książeczki, a tam wypis ze szpitala z adnotacją Klebsilla Pneumoniae (czy jakoś tak końcówka). Jestem przerażona!Do tej pory nie zwracałam uwagi, ale teraz po tej aferze w Łodzi włos mi się na głowie jeży. Czy może mi ktoś więcej napisać o tej bakterii? Może jest tu jakiś lekarz? studentka medycyny? Jutro od rana będę szukać w internecie. Będę wdzięczna na temat jakichkolwiek informacji.Pozdrawiam,Katasia