Gość: guest
IP: *.*
01.03.03, 17:02
Na pocżatku przepraszam, że występuję jako gość. Temat jest dość trudny i (twierdzę tak jako emama z dwuletnim stażem, znająca zaciekłość niektórych dyskutantek) mógłby wywołać małe zamieszanie.Prosze o podzielenie sie doswiadczeniami TYLKO te mamy, które stosuja tę metodę (nie te, które chcą ją negować).Jesteśmy z mężem osobami wierzącymi, chodzimy do kościoła i respektujemy przykazania. Do tej pory stosowaliśmy metodę objawowo-termiczną - dzięki temu nasze dziecko przyszło w czasie dla nas odpowiednim, powołanie go do życia nie było dla nas zaskoczeniem, przypadkiem. Teraz chcemy zrobić małą przerwę. Ja chcę wrócić do pracy, a za trzy, cztery lata chcemy pomyśleć o drugim dziecku... I tu zaczynają się schody. Mój cykl po porodzie jest rozregulowany, temperatura i inne objawy skaczą jak chcą... No i ja panicznie boję się kolejnej ciąży.Jak wróciłyście do tej metody po porodzie? Czy miałyście jakieś problemy? Czy zaufałyście - teraz jakoś mi trudno... Nie chcę iść do poradni i rozmawiać z nawiedzoną absolwentką ATK. Chcę podyskutować na ten temat z normalnymi, żyjącymi codziennymi problemami ludźmi...