Dodaj do ulubionych

Metoda objawowo-termiczna.

IP: *.* 01.03.03, 17:02
Na pocżatku przepraszam, że występuję jako gość. Temat jest dość trudny i (twierdzę tak jako emama z dwuletnim stażem, znająca zaciekłość niektórych dyskutantek) mógłby wywołać małe zamieszanie.Prosze o podzielenie sie doswiadczeniami TYLKO te mamy, które stosuja tę metodę (nie te, które chcą ją negować).Jesteśmy z mężem osobami wierzącymi, chodzimy do kościoła i respektujemy przykazania. Do tej pory stosowaliśmy metodę objawowo-termiczną - dzięki temu nasze dziecko przyszło w czasie dla nas odpowiednim, powołanie go do życia nie było dla nas zaskoczeniem, przypadkiem. Teraz chcemy zrobić małą przerwę. Ja chcę wrócić do pracy, a za trzy, cztery lata chcemy pomyśleć o drugim dziecku... I tu zaczynają się schody. Mój cykl po porodzie jest rozregulowany, temperatura i inne objawy skaczą jak chcą... No i ja panicznie boję się kolejnej ciąży.Jak wróciłyście do tej metody po porodzie? Czy miałyście jakieś problemy? Czy zaufałyście - teraz jakoś mi trudno... Nie chcę iść do poradni i rozmawiać z nawiedzoną absolwentką ATK. Chcę podyskutować na ten temat z normalnymi, żyjącymi codziennymi problemami ludźmi...
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 01.03.03, 21:13
      CześćNa początek chciałabym zaznaczyć, że tą metodę stosuję już dobre 12 lat i jestem bardzo zadowolona. Mam dwoje dzieci poczętych w terminach zaplanowanych przez nas.Ja miałam sytuację łatwiejszą bo po obydwu porodach zaczęłam normalnie miesiączkować około 3, 4 miesięcy po porodzie (dla wyjaśnienia przy CAŁKOWITYM karmieniu piersią). Natomiast muszę przyznać, że jeżeli chodzi o pomiar temperatury to sobie odpuściłam (uważałam,że nie będzie miarodajny - częste wstawanie w nocy). Skupiłam się tylko i wyłącznie na obserwacji śluzu, uważając okres bezpieczny od 4 doby po szczycie śluzowym. Jeżeli chodzi o okres bezpłodny przed jajeczkowaniem to ze względu na dosyć krótki mój cykl nie ryzykuję.PozdrowieniaMarta
    • Gość: Marina Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 01.03.03, 21:20
      A ten rozregulowany ckl to czym sie objawia?moglabys go jakos opisac?choc wzasadzie moge napisac to samo co poprzedniczka.nie mierze temperatury - obserwacja sluzu i jakos sie sprawdza.czy znasz ksiazki Fijalkowskiego?M
    • Gość: guest Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 01.03.03, 21:50
      Rozregulowanie polega np. na tym, że skok temperatury "nie idzie w parze" z objawami śluzu płodnego. Czuje się zagubiona i przestałam wierzyć w moją wiedzę na ten temat.Fijałkowskiego znam wyłącznie z "Twojego Dziecka"...
    • Gość: guest Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 04.03.03, 17:30
      NPR stosuję od jakiś 7 lat. Mam dwójkę dzieci. Karmioną długo piersią. Za każdym razem powrót do płodności był inny. Bywało trudno. Oczywiście z powodu tzw. cykli przejściowych. Normalne bowiem są: cykle bezowulacyjne, cykle w których faza powdwyższonej temperatury jest skrócona i/lub faza przedowulacyjna wydłużona, cykle z krawieniem z przełomu. Ale z czasem wszystko się normuje :)Są pewne zasady, które stosuje się właśnie w przypadku powrotu płodności po porodzie (przy karmieniu piersią) i panie w poradniach powinny je znać. Ja korzystałam z podręcznika wydanego przez Ligę Małżeństw Małżeństwom (nie broszurek). Przy mierzeniu temperatury nocne wstawanie do dzieci mi nie przeszkadzało (zresztą przez pewnien czas spaliśmy razem). Tyle tylko, ze zredukowałam te mierzenia do bardzo ograniczonej ilości - czego oczywiście nie zalecam ;) Piszą też, że najlepszy jest objaw szyjki - ale nie każda jest w tym dobra...PozdrawiamJola
      • Gość: guest Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 05.03.03, 11:02
        Kochane!!Cykli bezowulacyjnych nie ma! Jeżeli jajeczko nie dotrze do macicy i nie obumrze, nie budzą się hormony, które wywołują krwawienie. Tak twierdził (zmarł w ubiegłym miesiącu) prof. Fijałkowski, którego byłam studentką.Mam dwoje dzieci, po obydwu porodach nie miesiączkowałam przez prawie rok. Wtedy też zdałam się na śluzy i takie tam... niewyraźne objawy.Na początku też wszystko było rozregulowane, na chwilkę się uspokoiło, teraz znów się wydłuża przy najmniejszym stresie (a w pracy o takowe nietrudno).Mierz sobie temperaturę czas cały. Uchwycisz zmiany, skoki. Będziesz po jakimś czasie wiedziała, który spowodowany jest zmęczeniem, który infekcja, a który jest TYM właśnie.Jeśli chcecie, piszcie na priva (żeby na forum o szczegółach anatomicznych nie trąbić).Cieszę się, że jesteście...A(da)sia
        • Gość: guest Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 06.03.03, 22:32
          Ja o tych cyklach bezowulacyjnych czytałam w książce o natrualnych metodach wydanej jakieś 10 lat temu...Ale skoro nie ma bezowulacynych to się poprawiam: po porodzie często występują cykle, w których nie ma typowego dla owulacji skoku temperatury. Ja dzięki NPR przynajmniej wiedziałam, co się z moim organizmem dzieje, tak bym była całkiem zagubiona. PozdrawiamJola
        • Gość: Aluc Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 10.03.03, 14:40
          Adasia napisała/ł:> Kochane!!> Cykli bezowulacyjnych nie ma! Jeżeli jajeczko nie dotrze do macicy i nie obumrze, nie budzą się hormony, które wywołują krwawienie. Tak twierdził (zmarł w ubiegłym miesiącu) prof. Fijałkowski, którego byłam studentką.Adasiu :) jak chcesz, mogę pokazać ci zapis 10 bezowulacyjnych cykli pod rząd, sprzed zajścia w ciążę :grin: krwawienie było, niewywoływane wcale farmakologicznie, mechanizm takiego krwawienia inny jest niż przy normalnym poowulacyjnym, bo spowodowany głównie przerostem endometrium, którego macica nie potrafi utrzymać, a nie zmianami hormonalnymi, ale brak owulacji to niekoniecznie znaczy brak krwawienia :)a tak na marginesie - prof. Fijałkowki nie żyje? był przy moich i siostry narodzinach :(
    • Gość: AnnaMichal Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 05.03.03, 00:02
      Cieszę się, że ktoś poruszył ten temat, ja również chętnie skorzystam z pojawiających sie tu informacji. Wcześniej z powodzeniem stosowałam te metody, w wyniku czego w maju ubiegłego roku przyszedł na świat mój Michałek. Ale to było wczesniej. Teraz znowu muszę nabyc wprawę, co nie jest do końca takie proste, mimo że czytałam kilka książek na ten temat i uczestniczyłam w kursie. Teoria to jedno, a praktyka - drugie. Na razie nie chciałabym drugiego dziecka. Cały czas karmię piersią ( do 6 miesiąca wyłącznie) i dopiero w ubiegłym miesiącu pojawił mi się pierwszy okres po porodzie. Na razie opieram sie raczej na obserwacji śluzu, bo z tym mierzeniem temperatury to różnie bywa - czasami mały tak daje w nocy w kość z jedzeniem, że rano cieszę się gdy mogę trochę pospać i nie myślę wtedy o termometrze. Ale zamierzam go powoli przywracać do łask. Póki co to traktuje jako okres bezpieczny od 4 doby po szczycie śluzowym.
    • Gość: guest Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 05.03.03, 11:16
      Zapraszam na prv - Pracujemy razem z mężem w poradni, nie myślę o sobie "nawiedzona"... Zapraszam, na wszystko jest metoda! Kasia
      • Gość: guest Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 05.03.03, 11:20
        Przepraszam, podaję adres:kasia.mama@wp.pl
        • Gość: guest Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 05.03.03, 11:54
          Ja rowniez stosuje ta metode, tylko ze ja opieram sie na mierzeniu temp. Okres dostala 5 mieisecy po porodzie (przy pelnym karmieniu piersia) i musze stwierdzic ze cykle od razu byly bardzo regularne. Teraz moja corka ma 16 miesiecy i nie mielismy zadnych problemow.Przed zajscie w ciaze stosowalismy te metody 2 lata i Ola zostala poczeta wtedy gdy bylismy na to gotowi.Bardzo ciesze sie ze jest taki temat tutaj, bo wszedzie czyta sie jak to metody naturalne sa nieskuteczne.Bardzo chetnie podziele sie moim doswiadczeniem. :)Pozdrawiam wszystkichAneta mama Oli
    • Gość: guest Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 09.03.03, 13:05
      Super, że się odezwałyście!!!Czasem naskakuje na mnie towrzystwo pigułkowe i czuję się jak odmieniec z poprzedniej epoki... Trochę się bałam maili...Dziękuję Kasi za adres mailowy, odezwę się, jak pokonam grypę.Buziaki.
    • Gość: ez Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 10.03.03, 13:34
      Ja chętnie posłucham. Przed ciążą stosowałam naturalną metodę z powodzeniem. Asia jest dzieckiem planowanym. Czekam może ktoś da namiar na jakieś dobre strony internetowe z poradami.
    • Gość: mycha8 Re: Metoda objawowo-termiczna. IP: *.* 29.03.03, 13:59
      Metodę objawowo- termiczną stosuję od 7 lat jestem bardzo zadowolona.Ze stron www. na których znajdziesz jakieś ciekawe informacje polecam www.lmm.pl (całość i szczególnie "lekcje" o powrocie płodności po porodzie http://www.mateusz.pl/ligamm/kursy/real.html).Dużo wiadomości o cyklu kobiety znajdziesz też na stronie www.starania.host.sk
    • slonko31 Re: Metoda objawowo-termiczna. 06.04.03, 12:03
      Witam!
      Nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa z powodu przypadkowego znalezienia tej
      strony. Ja mam prawie 14-miesięcznego synka, który nie był zaplanowany. Po
      porodzie miałam dużo problemów związanych z powrotem płodności. Oboje z mężem
      również nie chcemy używać zadnych pigułek i tym podobne. Postawiliśmy na
      metodę objawowo-termiczną. Niestety trudno było mi znaleźć informacje na temat
      nieregularnych cykli po porodzie, no i utrudnieniem był pomiar temp. przy
      nocnym wstawaniu do dzidzi. Znalazła się osoba, która mi pomogła. Teraz już
      wiem, że tę metodę mogę stosować również przy nieregularnych cyklach.
      Temperaturę też mogę mierzyć. Warunkiem jest bym 2-3 godziny przed pomiarem
      nie wstawała z łóżka. Na razie się sprawdza. Mam jednak jeszcze duzo
      niepewności i niedomiar informacji na ten temat mimo przeczytania kilku
      książek. Aha! Ginekolog chciał mi przepsać pigułki w celach leczniczych-chodzi
      o długie (8 dni) krwawienie i dosyć nieregularne cykle. Nie wzięłam ich tylko
      zaczęłam jeść witaminy. Cykle teraz trwają około 26dni. Krwawienie jednak nie
      skróciło się jeszcze. No i ostatnio okres opóźnił się o 6 dni. Wtedy gdy
      myślałam że jest już regularny. Co myślicie o tym wszystkim?
    • amkotwica Re: Metoda objawowo-termiczna. 07.04.03, 11:09
      Mimo iż zostałam mamą w czasie, kiedy według wszelkich znaków na ziemi i niebie
      wynikało iż mam dni niepłodne nie chcę poddawać metody objawowo-termicznej w
      wątpliwość. Może po prostu nie zdążyłam jeszcze do końca poznać swojego
      organizmu. Cieszę się, że przeczytałam Wasze posty, z przyjemnością zajrzę na
      strony, które jedna z Was podała. Nasz maluszek ma dopiero trzy miesiące i
      chcemy poczekać z drugim dzieckiem kilka lat, w tym czasie chciałabym wyleczyć
      tarczycę, żeby nie powtórzyły się problemy z ciążą (ledwo udało mi się ją
      utrzymać).To trochę wyklucza tabletki antykoncepcyjne, których nie chciałabym
      też z innych względów i dlatego chętnie skorzystam z wszelkich pomocy, żeby
      jeszcze lpiej nauczyć się met. obj.-term.
      • marina2 Re: Metoda objawowo-termiczna. 09.04.03, 10:23
        taki link www.free.med.pl/wrochna/
        • wieczna-gosia Re: Metoda objawowo-termiczna. 09.04.03, 11:00
          po pierwsze polecam ci jednak ksiazki nieocenionego profesora Fijalkowskiego.
          Mozna je kupic w antykwariatach iestety glownie, chociaz chyba cos wznowionego
          sie ukazalo.
          Ja polecam przede wszystkim "Naturalny rytm plodnosci"- bardzo przystepnie
          napisana malenka ksiazeczka, zawierajaca glowne kompendium wiedzy.

          Tak apropos wypowiedzi studentki dr Fijalkowskiego- wlasnie patrze na str 32
          polecanej przeze mnie ksiazki- jest tak schematyczne przedstawienie 100 cykli
          kobiety. I czytamy "w ciagu 8 lat cykl bezowulacyjny jednofazowy wystapil
          jedynie dwukrotnie co miesci sie w granicach normy". Czyli sa cykle
          bezowulacyjne wink) Aluc miala klopoty z zajsiem w ciaze wiec cykli
          bezowulacyjnych miala wiecej. Proste jak dla mnie i logiczne. A Krwawienie w
          takim cylku jest spowodowane obumieraniem komorek, bo nie wiem czy wszystkie
          wiecie ze komorki ludzkiego ciala zyja okolo miesiaca. Czyli cykl
          bezowulacyjny nie musi byc nawet duzo dluzszy wink

          no dobra wracam do tematu wink

          Po porodzie naturalna plodnosc obserwowac jest trudno. W duzej mierze jest to
          zalezne od tego jak szybka wroci miesiaczka, ktora te sprawy wybitnie
          ulatwia wink
          Ale generalnie mam taka rade- zaprzyjaznij sie z badaniem szyjki macicy. Jest
          zupelnie niezalezna od czynnikow zewnetrznych, a dosyc latwo sie ja bada (jak
          bedzie trzeba to wytlumacze). Temperatura jest trudna do oceny (no chyba ze
          warunki masz idealne- dziecko spi cala noc a ty sobie ufasz).
          po drugie- . Mikroskop. Idealnie zastepuje driogie na ponad stowe testy
          pwulacyjne. Mikroskop wystarczy taki z supermarketu z zestawu maly biolog,
          przez ktory mozna obserwowac komorki cebuli wink Sluz plodny bowiem ma
          niepodobna do nieczego innego uporzadkowana strukture. Jesli w takim
          preparacie obserwuje sie jakiekolwiek slady struktory uporzadkowanej- to juz
          sa poczatku sluzu plodnego. Bardzo polecam wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka