Gość edziecko: ASK
IP: *.*
01.03.03, 18:38
Mój synek miał kilka miecięcy temu operację wycięcia wodniaka jądra. Wszystko sie udało, jest już zdrowy. Pozostała 4 centymetrowa blizna. Chirurg zapewniał, że szycie zrobiono w taki sposób, iż blizna będzie niewidoczna. Coś chyba nie bardzo mu wyszło

bo blizna nie tylko nie jest niewidoczna, ale jest bardzo widoczna, gruba, jakby żylasta. Nie boli, więc zapewne nic sie nie dzieje, ale za pięknie to nie wygląda. Słyszałam kiedyś, że są maści, kremy, na rozjaśnienie blizny. Czy któraś z Was miała w ręku taki specyfik lub z powodzeniem używała? Proszę o radę.

Aga mama Mikołaja