Dodaj do ulubionych

19 stycznia - operacja Zuzi córeczki Agabro

    • alrada Re: 19 stycznia - operacja Zuzi córeczki Agabro 02.02.07, 17:44
      Zuch dziewczynka z tej Zuzi.
      Bardzo sie z tego cieszę. Oby jak najszybciej do domu bez problemów.
      • kassia1976 Re: 19 stycznia - operacja Zuzi córeczki Agabro 05.02.07, 10:30
        Oby tak dalej, zdrówka dla Zuzi życzymy Kasia i Nikoś TGA
    • monika_zawadzka1 Nowe wieści:) 11.02.07, 21:33
      Zuzia już tuż tuż wyjścia ze szpitala. Czuje się dobrze, bawi się, śmieje.
      Niestety ma kaszel i zatkany noseksad Agata ma nadzieję, ze jak to ustąpi to w
      końcu wyjdą do domku.
      • alrada Re: Nowe wieści:) 11.02.07, 21:44
        Dzielna Zuzia smile)
        Oby jak najszybciej do domu.
        Trzymam za to kciuki.
        • gosiap10 Re: Nowe wieści:) 11.02.07, 22:00
          Cudowna wiadomosc! smile)))
          • edytek1909 Re: Nowe wieści:) 12.02.07, 08:16
            Wspaniałe nowiny,oby tak dalej!!!!!!
            • kassia1976 Re: Nowe wieści:) 12.02.07, 09:48
              To super, tak dalejsmile)))))
          • ewelia5 Re: Nowe wieści:) 13.02.07, 10:37
            Hura, Hura smile)
      • konefka29 Re: Nowe wieści:) 12.02.07, 16:05
        Wspaniale, bardzo sie cieszymy!
      • ogis1 Re: Nowe wieści:) 12.02.07, 22:01
        Bardzo się cieszymy, w końcu pewnie wyjdziecie do domciu, no bo ile można
        Zuziu, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia
        Ewa z rodzinką
      • ogis1 Re: Nowe wieści:) 12.02.07, 22:02
        Bardzo się cieszymy, w końcu pewnie wyjdziecie do domciu, no bo ile można
        Zuziu, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia

        Ewa z rodzinką
        • chantti Re: Nowe wieści:) 12.02.07, 23:10
          Powtorze sie - DZIELNa ZUZA - tak trzymac !!!!
          • tasiunia2 Re: Nowe wieści:) 13.02.07, 00:04
            Brawo! super wiadomość!!!
      • jupora Re: Nowe wieści:) 13.02.07, 09:01
        Super! gratuluję i serdecznie pozdrawiam,
        Justyna, mama Julka (wspólna komora)
        • kuba1206 Re: Nowe wieści:) 13.02.07, 11:49
          extra.
          już nie długo bedą w domku.

          marta
          • agabro Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 17.02.07, 21:12
            Kochani!!!!
            Od wczoraj jesteśmy w domu. Co prawda doleczamy jeszcze zapalenie pluc, ale
            Zuza czuje się bardzo dobrze. Jest radosna, dużo je.
            Może nastąpić nawrót zapalenia, ale mam nadzieję, że mamy to za sobą.
            Niestety operacja nie udala się tak jak tego wszyscy oczekiwali.
            Po operacji zastawka byla szxczelna. Niestety potem to się zmieniło i jest duża
            niedomykalnosć. Jednak Profesor powiedział, że może to jej wystarczyć na kilka,
            a nawet kilkanaście lat (Ja jednak tak bardzo się boję, bo w Warszawie po
            pierwszej operacji też tak mówili). Potem będzie wszczepienie sztucznej. Poza
            tym w trakcie operacji okazało się, ze zastawka aortalna jest dwudzielna a nie
            trójdzielna.
            Narazie działa bez zarzutu, ale w przyszłości napewno będzie z nią kłopot.
            Przy wszczepieniu sztucznych zastawek nie ma mowy o posiadaniu potomstwa....
            Żyję nadzieją, że Bóg da jej dużo czasu, a czas działa na naszą korzyść. Nauka,
            medycyna idzie do przodu.
            Ja chcę tylko, żeby żyla...
            Zuza ma paskudną bliznę. Na 1/4 klatki piersiowej taką jodełkę. Coś za coś.
            Musiala po krwotoku leżeć z otwartym mostkiem (żeby serduszko lepiej biło) i
            zszyta byla wtedy na "okretkę". Wygląda jak Rambo po bitwie. Śmiejemy się, że
            kupimy jej skarbonkę i tam będzie sobie już zbierała na operację plastyczną.
            Ale są dobre strony tego wszystkiego:
            Zuza żyje.
            Nie widać skutków niedotlenienia (10 minut reanimacji)
            Nie ma skutków ubocznych operacji - zniknęły częstoskurcze, rytm serca wrócił
            do normy i nie trzeba bylo wszczepiać stymulatora.
            Lekarze byli zdziwieni, że niunia wyszła z tego tak dobrze.
            Cieszę się z tego co mam.
            Dziękuję Wam za dobre slowa i myśli. Naprawdę to dużo dla mnie znaczyło.
            Bylo tez dużo osób, które oferowaly mi konkretną pomoc np. nocleg. Jesteście
            NIESAMOWICI !!!!!!
            " Nie zginie ten świat, póki są ludzie dobrej woli..."
            Dziękuję.


            • alrada Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.02.07, 21:30
              Agato tak sie cieszymy. Z tej Zuzki to zuch dziewczyna smile
              Teraz nadrabiajcie zaległości bo nie ma jak w domu.
              Jeśli mozesz napisz mi na czym polegała operacja u Zuzi. Jak rozumiem piszesz o
              tym, że zastawka aortalna Zuzi jest dwupłatkowa. Czy wcześniej tego nikt nie
              zauważył podczas badań echograficznych ? Przepraszam cię, ze zasypuję
              pytaniami ale ten temat jest mi tak bliski. Kontaktowałam sie z profesorem
              elektronicznie. Mile mnie zaskoczył znajdując czas na wyjaśnienia. A tak dlugo
              nie potrafiłam znaleźć smiałości.
              Agato bądź dobrej myśli. Jeszcze będziesz szczęśliwą babcią. Już kiedys
              zastanawiałam sie jak to forum będzie sie przekształcać z czasem gdy nasze
              dzieciaki będa dorastać, zakładać rodziny a inne niestety dopiero zaistneją tu.
              Tyle przeszliście ciężkich chwil ale najważniejsze, ze Zuzia wraca do pełni
              sił. Bardzo sie cieszę, że kryzys minął.
              Pozdrawiam.
              Ola, mama Radka
              • kassia1976 Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.02.07, 21:47
                Bardzo się ciesze, Zuzia to super dziewczynkasmile
                • sara01 Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.02.07, 21:51
                  Bardzo się cieszę , ściskam Was mocno i gorąco pozdrawiam !
              • agabro Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.02.07, 08:47
                Alrado!
                Tak, Zuza oprócz niedomykalności zastawki mitralnej i trójdzielnej ma
                dwupłatkową zastawkę aortalną, ktora działa dobrze. Niestey, jak powiedział
                Profesor, kiedyś napewno będzie z nią problem.
                Na echo nikt tego nie zauważył. Również podczas pierwszej operacji lekarze tego
                nie widzieli. Nie widzieli także tego, że zastawka mitralna ma 2 ujścia.
                Myślę, że to wszystko jest bardzo trudne do zobaczenia, bo sam Profesor
                powiedzial, ze zauważył to dopiero na koniec operacji.
                Profesor to bardzo życzliwy człowiek i myślę, że dla każdego znajdzie trochę
                czasu żeby odpowiedzieć na wątpiliwości.
            • monika_zawadzka1 Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.02.07, 22:24
              Agatko, Zuziu jeszcze raz serdecznie Wam gratulujemy, bardzo się cieszymy, że
              wreszcie jesteście w domku! Nie martw się tą zastawką, może rzeczywiście będzie
              tak, że wystarczy na długo a medycyna pójdzie do przodu i będą inne, nowe
              możliwości. Mój Maciek też ma dużą niedomykalność mitralną, ale nie widać po
              nim tego, ładnie je, biega, bawi się. Ściskamy Was mocno!
            • tasiunia2 Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.02.07, 00:52
              Agato, ciesze sie bardzo z takiej wiadomosci. Zuza byla i jest baaardzo
              dzielna. Zyczymy duzo wiary w to, że bedzie dobrze i szybkiego powrotu do pelni
              sił. Najwazniejsze, że jesteście juz razem w domusmile
              • agabro Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.02.07, 08:56
                Do oglądnięcia. O Zuzi.
                ww6.tvp.pl/780,20070119448172.strona
                • ogis1 Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.02.07, 11:23
                  Cieszymy sie razem z Wami, że już jesteście w domciu... W domu zdrowieje sie
                  dużo szybciej.
                  Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia dla Zuzi.

                  pozdrawiam
                  Ewa
                • jupora Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.02.07, 18:37
                  Agato, naprawde super, ze jestescie juz w domu. Najwazniejsze, ze udalo sie
                  wyjsc ze szpitala w dobrej kondycji. Wszelkie inne sprawy schodza na dalszy
                  plan. A zastawka na razie sie nie martw - moze wystarczy na dlugo. Julkowy
                  homograft zaczal bardzo szybko wapniec po operacji (bardzo sie balam
                  koniecznosci jego wymiany), a potem... przestal. I szczesliwie od kilku lat nic
                  sie nie zmienia. Oby tak dalej.
                  Pozdrawiam,
                  Justyna, mama Julka (wspolna komora)
                  • fasola6 Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.02.07, 19:14
                    Życzymy dużżżżżoooooooo zdrówka i samej radości.
                    Ola z chłopakami
            • cartwood Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.02.07, 20:17
              Tak się cieszę, ze jesteście już razem, wspaniale być znowu w domu, u
              siebie...to nagroda za każdy dzień spędzony na oddziale. Masz rację, medycyna
              idzie do przodu, nie należy więc wątpić, że za kiklanaście lat możliwe stanie
              się to, co dzisiaj mozliwe nie jest. Życzę dużo wiary i wielu radosnych dni
              razemsmile Dzielna dziewczynka z Zuzi. Ściskamy Was!

              Kasia, Tomek i Marysia (PA+IVS)
              • alrada Re: Jesteśmy w DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.02.07, 00:26
                Oglądałam materiał z zapartym tchem. Kto by jeszcze niedawnmo pomyślał o
                możliwości stosowania pierścienia ? A tak niepozornie wygląda. Jak widać
                medycyna idzie naprzód i w tym nasza nadzieja.
                Agato, będzie dobrze. Trzymam kciuki za zdrówko Zuzi.
                Pozdrawiam
                Ola, mama Radka
    • jukilop Re: 19 stycznia - operacja Zuzi córeczki Agabro 20.02.07, 07:43
      ale długi wątek (szukałam gdzie koniec!), no kochana teraz nas musisz na
      bieżąco informować
      wszyscy wiernie kibicowaliśmy Wam w tej walce , nie raz ktoś pisał
      "..i co wiecie co z nimi...?"
      napisz czasem jak się czuje mała
      • agabro Re: 19 stycznia - operacja Zuzi córeczki Agabro 23.02.07, 15:32
        Jesteście Kochani!
        Zawsze się wzruszam, jak czytam takie odpowiedzi. Obcy ludzie a jacy bliscy...
        Jestem trochę skołowana. Żyłam miesiąc w szpitalu. Myślałam tylko o jednym -
        żeby Zuzia żyła. Teraz po powrocie do wyczekanego domu muszę nauczyć się zyć na
        nowo. Muszę zaczać zyć z nową świadomością tzn. Zuzę czekają jeszcze operacje.
        Nie to jest najgorsze. Najgorsze, ze wydaje mi się, ze z każdą operacją wzrata
        ryzyko tego najgorszego.
        Zaczynam to wszystko układać sobie w glowie, ale nadal jest mi trudno.
        Zuzia już wyszła z zapalenia płuc. Je jak mały prosiaczek. Jeszcze nigdy tak
        dużo nie jadła. Robi się z dnia na dzień coraz cięższa.
        Jedynie w nocy budzi się co godzinę. Myśle, ze boli ją brzuszek od antybiotyków
        (w środę dostała ostatnią dawkę, ale nie zmienia się na lepsze). W szpitalu
        przy atybiotykach dożylnych spala spokojnie. Pręży się i puszcza bąki.
        A moze to z przeżarcia.
        Co o tym myślicie?
        We wtorek idziemy do naszego kardiologa, a potem na echo. Strasznie się boję
        tego badania.
        • jukilop Re: 19 stycznia - operacja Zuzi córeczki Agabro 23.02.07, 18:46
          Mogę tylko się domyślać co czujesz , faktycznie my drżymy jak jedziemy na
          przykład na kontrlolę, a przed Wami widmo kolejnej operacji - ale mysle ze
          najważniejsze że teraz Zuzia jest zdrowsza , no i przde wszystkim że lekarze
          nie mówią Ci - "niestety nic więcej nie możemy pomóc"
          A przecież jak dobrze pamiętam obecna operacja była wynikiem wiadomosci
          podesłanej przez naszą Olę (ALRADA) - jeszcze rok temu pewnie nie miałaś
          pojęcia że coś takiego da się zrobić.
          Czyli głowa do góry może wkróce cos znowu wymyślą co sprawi że Twoja córeczka
          np bedzie miała zabieg a nie operacje i będzie to już ostatni i będzie zdrowa ,
          szczęsliwa i żyła długo , długo .... tego Wam z całego serca życzę.
          Życzę Ci również by złe myśli nigdy nie przesłoniły radości dnia codziennego.
          Tyle przetrwaliscie ,teraz to już musi być tylko lepiej.


          Magdalena
          (mama MarcinasmileP-ń
        • alrada Re: 19 stycznia - operacja Zuzi córeczki Agabro 23.02.07, 19:17
          Zaglądam tu tylko na chwilkę a tu tak dobre wiadomości mimo obaw Agaty smile
          Nie przezyłam koszmaru operacji więc tylko moge sobie wyobrażąć co
          przechodziłyście. Ryczałam kiedy zobaczyłam w materiale Zuzkę na sali.
          A teraz ciesze się , że wraca jej apetyt bo to dla mnie zdecydowanie objaw
          poprawy i powrotu do zdrowia.

          Madziu nie przesadzaj. Ten przepływ informacji to efekt działania Funduszu,
          forum. No i Conki, której wiele zawdzięczam. A reszta pozostaje w rękach Boga i
          specjalistów. I tylko się cieszyć, że mimo braku funduszy ich wiedza i
          umiejętności dorównują tym na najwyższym światowym poziomie. Kiedy czytam o
          sytuacji w Kazachstanie ręce mi opadają, że tak może być w XXI wieku sad.

          Ja osobiście liczę, ze z czasem pojawią sie nowe rozwiazania i nowe metody
          leczenia wad zastawkowych i innych. Pierścień to krok milowy a za nim pojawią
          sie inne bo i mądrych ludzi nie brak. Jeszcze kilka lat temu nikomu by do
          głowy pewnie nie przyszło, ze można w ten sposób ratować zdrowie pacjenta.

          Agato staraj się aby niepokoje nie odebrały Ci radości dnia codziennego. Wiem,
          ze to trudne ale możliwe. Masz śliczną, dzielną córeczkę, dla której robisz
          wszystko co możliwe. Teraz kiedy jej serduszko wraca do formy będzie nadrabiać
          zaległości. We wtorek obowiazkowo trzymamy całą trójką kciuki za pomyślną
          kontrolę. I czekamy na dobre wieści.
          Po burzy zawsze wychodzi słońce i tego Wam życzę.
          Pozdrawiam.
          Ola z chłopakami.
          • agabro Re: 19 stycznia - operacja Zuzi córeczki Agabro 28.02.07, 15:34
            Dzięki za słowa pocieszenia. Bardzo w to wierzę, ze "jeszcze będzie
            przepięknie, jeszcze będzie normalnie..".
            I wiecie, co : JUŻ JEST!!!
            Mój kryzys minął.
            Wiem, że to nie ostatni, ale cieszę się ... no poprostu cieszę się z życia.
            ardiolog powiedział, że jest napewno lepiej i nie ma objawów klinicznych
            niewydolności serca.
            28 marca echo. Oby też tak otymistyczne.
            Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka