Ciasny napletek

13.04.03, 13:21
Wiatam! Jestem mamą trzynastomiesięcznego maluszka. Przy ostatniej wizycie w
przychodni pani doktor stwierdziła że ma przyklejony napletek i potrzebna
jest interwencja chirurga. Wiem że ten zabieg jest bolesny dla dziecka. Czy
Wasze dzieci też przez taki zabieg przechodziły? Czy ktoś może mi polecić
dobrego chirurga w Krakowie. Czy można zrobić taki zabieg w miejscowym
znieczuleniu? Proszę o pomoc
    • gosia.mama.wojtusia Re: Ciasny napletek 14.04.03, 07:56
      witaj,mam synka(dwa latka i 8 mies),który ma taki sam problem,zaraz po swietach
      w czawrtek ma miec zabeig,juz od kilku mies biegam po róznych lekarzach wiec
      juz co neico moge ci powiedziec,jesli napletek juz ani troszke nie chce zejsc
      to istotnie potrzebne jest naciecie chirurgiczne,robi sie je pod pełna
      narkoza,ja tez na poczatku sie tym przerazilam ale rozmawailam juz z
      kilkunastoma lekarzami i kazdy z nich powiedzial mi ze to lepiej dla
      dziecka,ono nic nie czuje,a po znieczuleniu miejscowym mógłby miec uraz bo
      jednak byłby swiadomy,poza tym jest to miejsce wtrząsorodne i lepiej nie
      ryzykowac,zreszta w tej chwili w Polsce nikt nie wykona zabiegu naciecia bez
      narkozy,jesli napletek choc troszke schodzi mozna jeszcze samemu w domu
      pocwiczyc siusiaka z zastosowaniem odpowiednich masci itd,wiem ze lekarze
      stosuja tez i to wlasnie pod znieczuleniem miejscowym sciagniecie skórki na
      siłe,ale w/g mnie to barbarzynstwosadmoze poczekaj jeszcze troszke,on jest w
      takim wieku ze ma jeszcze czas,czy co s sie dzieje?ma zapalenia dróg
      moczowych,robi mu sie banieczka przy siusainiu,boli go to?
    • aniask_mama Re: Ciasny napletek 14.04.03, 12:55
      Po pierwsze zgłoś się do dobrego dziecięcego chirurga - żeby obejrzał dziecko i
      ocenił. Tylko, plizzz, uważaj, co robią z Twoim dzieckiem, żadnego odciągania
      na siłę!!! Mnie pediatra kazał iść na zabieg z małym, nastraszył, naopowiadał
      straaasznych rzeczy, jak to robią. Po czym poszłam do chirurga (od drzwi
      zaznaczyłam, że nie zgadzam się na żadne odciąganie na siłę, bo oberwie po
      łapkach wink) ). Pan pokazał DELIKATNIE jak mam to robić podczas mycia i... po 3
      tyg. było po kłopocie.
      Jak czasem czytam (poszukaj koniecznie w wyszukiwarce), jak pediatrzy obchodzą
      się z chłopcami to mi włosy dęba stają!
    • kopytko1 Re: Ciasny napletek 15.04.03, 11:59
      Hej,moj synek ma 5 lat.I jak zuwazylam w ostatnich latach (potwierdzone przez
      znajmoe mamuski) ze wszyscy chlopcy maja stulejke.Na litosc boska,jesli sie nic
      nie dziej a chlopiec siusia normalnie po kiego diabla robic mu zabieg! CZy wasi
      mezowie mieli lub slyszeli o czyms takim?! Skorka sama powinna zejsc,niektorym
      dopiero w wieku dojrzewania schodzi!Zadnych naciec!A swoja droga polecam
      cierpliwosci!Skorka powinna wg.lekarzy zejsc do 2 roku zycia.Moj babel tez niby
      ma stulejke,ale pani przepisala tylko!!!masc i skorka sama schodzi bez
      interwecji chirurga i meczarni.Poczekajcie z tym.Jesli jest ok nie ma potrzeby
      wariowac.
      • ann_mart Re: Ciasny napletek 16.04.03, 11:05
        Jaką maść? Minie pediatra straszy tym samym, każe na razie odciąać w kąpieli,
        ale żadnej maści nie zapisał. Podaj nazwę to go zmuszę!!!
        • kopytko1 Re: Ciasny napletek 22.04.03, 12:01
          Hej,mojemu synkowi przepisala masc Elocom.W tej chwili nie smarujemy juz
          codziennie ale od czasu do czasu.I jest ok,zadnej interwencji chirurga i
          meczarni dla dziecka i oczywiscie nas rodzicow.Bo sam zabieg wszystkiego nie
          zalatwia,trzeba przynajmniej przez pol roku dalej odciagac itd. a czasem znowu
          sie przykleja.Zycze powodzenia.
    • gosia.mama.wojtusia Re: Ciasny napletek 15.04.03, 16:19
      to jest tak ,ze jak sie coś dzieje,i nie da rady nic samemu zrobic,tzn
      samodzielnie cwiczyc siusaika i smarowac mascaimi to konieczny jest zabieg,u
      mojego synka skórka przyklejona jest juz tak ze nie da ardy odciagnac skórki
      ani milimetra, w czasie siusiania robi mu sie ogromniasty balonik i widze ze
      zaczyna go cos to pobolewac wiec zabieg bedzie mial w sama porę,byłam u wielu
      lekarzy i wiekszosci z nich opinie sa takie zeby powolutku odciagac napletek z
      siusiakaod malenkosci(o ile sie da)
      • jadwigan Re: Ciasny napletek 17.04.03, 15:43
        Mój synek ma 4 lata. Od urodzenia nie udawało nam się sciagnąc napletka ani o
        milimetr. Specjalnie się tym nie przejmowaliśmy, cierpliwie czekaliśmy na
        zmianę.W styczniu mały zaczął nagle siusiać co 5 minut. Badanie moczu nic nie
        wykazało. Pediatra skierowała nas do chirurga na zabieg. Pan chirurg okazał się
        niezbyt skory do brutalnej interwencji, tylko przepisał maść. Po dziesięciu
        dniach skórka zaczęła się pomalutku odklejać! Po kilku tygodniach przy myciu
        odkleiła się całkowicie. Niestety w kwietniu powtórzył się problem z
        siusianiem. Tym razem wyniki moczu były złe, mały dostaje antybiotyk, ale nie
        ma radykalnej poprawy. Boję się, że przyczyną kłopotów jest odklejony, ale
        jednak wąski, napletek. Czy trzeba będzie coś z tym zrobić chirurgicznie? czy
        któraś z Was miała taki problem?
    • kari7 Re: Ciasny napletek 18.04.03, 13:11
      Mój mały miał robiony taki zabiego jak miał 13 miesięcy.Tylko nie wiem czy to
      było to samo, ponieważ jemu npletek schodził troszkę, ale ja zobaczyła że ma
      jakąś gulkę na siusiaku.Poszłąm do rodzinnego ale on stwierdział ze trzeba do
      chiriurga bo jemy zbiera sie "mastka ? bo do końca mu nie schodzi, on mu tego
      na siłe nie zrobi ( chociaż lekarze tak robią!).Fakt, ze cłąy czas mąły miał
      siusiak azaczerwienionego.Chirirg wyznaczył mi dzień w który mam przyjśc do
      gabinetu, kazął kupić maśc emla.w nerwch poszliśmy z małym, namarowłą mu
      siusiaka i za godzinke wórciliśmy.Sam zabieg nei był przyjemny ale trwał moze 2
      minuty.Ja trzymałammałemu rąćzki a pielnairka nózki i chrurg tylko odsunął
      mapletek i idrobike podciał, ale naprawdę to nie było coś strasznie poważnego,
      dosłownie jakby podciąć nitkę( teraz to móię ale wtedy to byo kszmarne),
      wydłubał pełno tej mastki kóra sie tam zebrała, odkażił i po sprawie.I po
      płaczu.Pote musiał mu to co wieczór odciagąc i smarować maśiąć i uważąc zeby
      nie zarośło.Problemem było jeszcze to ze po takim zabiegu mały prze 2 dni sikał
      do wanienki z ciepła wodą bo go bolało ,ale po 2 dniach było już O.K. A po 2
      tygodniach zapomniał o wszystkim.Teraz ma 2,5 roku i ciesze siez ezdecydowałm
      sie na taki zabiego wczęsniej jak nic nie pamięta, teraz nie mam problemów bo
      napletek mu łądnie schodzi i można wszystko wymyć.Ach z tymi chłopakami!
      Nie wiem czy jeśłi jest to gorszy stan, bardzie przyklejony napletek to nie
      potrzebny jest pobyt w szpitalu i narkoza.Nie wiem.ale zyczę zdrowia i
      naprawdę im szybciej tym lepiej bo dziecko szybko zapomina a taki np. 3 latek
      jest juz cięższy w znoszeniu takich rzeczy.Pozdrawiam
    • skfar Re: Ciasny napletek 22.04.03, 13:41
      Szanowne Panie!

      Temat zwężenia napletka powracał na starym forum dość regularnie i dużo już w
      tej kwestii różne Mamy pisały. Zwykle dyskusja (oprócz sprzeczek) rozbijała
      się o to, że jedni mówili o nieodklejeniu napletka (co jest fizjologią w
      pewnym wieku), a drudzy o stulejece czyli "zwężeniu napletka uniemożliwiającym
      odprowadzenie go poza żołądź prącia." - co jest nieprawidłowością, którą
      NALEŻY skorygować.
      Z tego co wiem (a starałem się temat ten zgłębić dokładnie - też mam synka)
      fizjologicznie sklejony napletek odkleja się samoistnie w odopowiednim
      momencie (lekrze podają różne cezury czasowe), natomiast w przypadku stulejki
      żadne samoistne "naprawienie" nie nastąpi - konieczny jest zabieg (w przypadku
      dużego zwężenia) lub stosowanie odpowiednich maści mających uelastycznić
      napletek (zwężenie musi być małe). Pytanie jakie trzeba sobie moim zdaniem
      zadać powinno brzmieć: "Załatwić tę sprawę teraz kiedy dziecko jest małe i
      niewiele z zabiegu będzie pamietać, czy zafundować ten sam zabieg 5-10
      latkowi?" (oczywiśćie o ile do wykonania tego zebiegu w trybie pilnym nie
      zmusi sama natura)

      Zawsze dziwię się, kiedy czytam zdania w stylu "skoro nic się nie dzieje, to
      po co robić cokolwiek" i tym podobne. Pewnie można nic nie robić i udawać, że
      nie ma problemu. Ale problem jest i prędzej czy później młody chłopak zda
      sobie sprawę że coś jest nie tak (choć prędzej zorientują się pewnie rodzice
      lecząc dziecku kolejną infekcję).

      Odciąganie napletka (jeśli sie go ma) jest kwestią codziennej higieny u
      każdego chłopaka/mężczyzny.
      • kopytko1 Re: Ciasny napletek 25.04.03, 18:54
        A ja odpowiem tak...mój mąż oczywiście też jest facetem i w tamtych czasach
        nie było słychać o czymś takim jak stulejka.I o dziwo wszystko było ok.A
        napletek zaczął mu schodzić w wieku dojrzewania.Jak było w Twoim przypadku?!
        Więc nadal uważam że jeśli nie przeszkadza to w oddawaniu moczu i nie ma
        infekcji itp. interwencja chirurga jest zbędna.Są sposoby inne np.maści.I
        tylko jeśli to naprawdę konieczne wtedy chirurg!Swoją drogą czy Twój synek ma
        (miał)stulejkę?
Pełna wersja