agaziel1 31.01.07, 16:51 Czy ktos takze mial przypadek ze otrzymal list o wyniku badan w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie ze nie moga jednoznacznie wyliuczyc chorob wrodzonych.czy po zrobieniu powtornych badan wykluczono te choroby? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama_misi Re: badania przesiewowe i hormonalne 31.01.07, 18:31 Dość często zdarza się, ze po przesiewówce podejrzewa się u dziecka jakąś chorobę. Wiem, że w przypadku mukowiscydozy tylko 5% "podejrzanych" dzieci jest naprawde chora. List z IMID jeszcze o niczym nie przesądzą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
robbi2 Re: badania przesiewowe i hormonalne 01.02.07, 00:02 Doskonale wiem co przeżywasz bo przechodziłam przez to kilka tygodni temu. List o mało nie zwalił mnie z nóg. Szybko zrób te badania i jak jesteś z Warszawy sama dostarcz tą bibułę gdzie trzeba a jak nie to prześlij poleconym priorytetem. Wcale nie trzeba na wyniki czekać tak długo jak piszą. Sama tam zadzwoń po kilku dniach od wysłania listu a miły pan lub pani wszystko wyjaśnią. U nas skończyło się dobrze i pewnie u Ciebie też tak będzie. Szanse że nie daj Boże traficie na jakąś chorobę wynoszą tylko 1%. Wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia169 Re: badania przesiewowe i hormonalne 15.02.07, 15:07 Miałam podobną sytuację - podejrzenie mukowiscydozy. List z IMiD zupełnie mnie zaskoczył, o emocjach chyba nie muszę pisać... Pierwsze wyniki /trypsyny/ b. podwyższone, drugie na granicy normy. Konieczne były dodatkowe badania /chlorki w pocie/ w Instytucie, na wizytę musiałam czekać ponad miesiąc. Na szczęście wykluczono chorobę ! Znajomi mieli podobną sytuację tylko chodziło o inną chorobę - fenyloketonurię. Test z drugiej bibuły wykluczył chorobę. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
hancik5 Re: badania przesiewowe i hormonalne 15.02.07, 20:24 My tez dostaliśmy pismo,że podejrzewana jest mukowiscydoza.. Rozpacz, bo nie wiedzieliśmy, że tylko mały procent podejrzewanych dzieci naprawdę ją ma. Dopiero w internecie znaleźliśmy trochę informacji, że na prawie trzysta dzieci zdiagnozowano ją u 12.To dało nam nadzieję, ale został żal, że pismo było zredagowane w taki sposób, jakby już była postawiona diagnoza, a trzeba ją tylko potwierdzić... Nasze dziecko jest zdrowe!Kosztowało nas to 2 tygodnie nerwów na samym początku jej życia...Wiem, że te badania są potzrebne, ale na litość Boską, trochę więcej wyczucia !!!! Odpowiedz Link Zgłoś