Dodaj do ulubionych

Zapalenie płuc :(

12.02.07, 16:33
Witajcie,
do tej pory udawało się nam ochronić przed infekcjami Mikołajka... Jednak okres "zimowej" pluchy jest wyjątkowo okropny i 2 tygodnie temu przyplątało się przeziębienie. Kaszel, katar i bez gorączki czyli standard. Mikołaj dostał leki objawowe i osłonowo antybiotyk. Wczoraj natomiast przyplątała się gorączka, pomknęliśmy prywatnie do pediatry. Osłuchowo płuca i oskrzela czyste, lekko zaczerwienione gardło ale skąd taka wysoka gorączka? Dzisiaj zadzwoniłem do naszej pani kardiolog i dostaliśmy bezwzględny nakaz przyjechania z maluchem na oddział. Zdjęcie rentgenowskie i wszystko jasne... sad Mikołaj ma zapalenie płuc. Na szczęście -mam nadzieję- obraz wskazuje chyba na początek choroby ale antybiotyk dożylnie i leżymy na oddziale. Okazuje się że ostatnimi czasy coraz częściej zapalenia płuc nie dają żadnych objawów osłuchowych...
Obserwuj wątek
    • barbarajarzabek Re: Zapalenie płuc :( 12.02.07, 19:15
      witaj Marcinie,
      jak wiesz nasz marek zapalenia przechodził często i też nie było ich słychać na
      słuchawkę ;o( niestety. jednak jesteście pod bardzo dobrą opieką i pewnie za dwa
      tygodnie a może szybciej będziecie w domku. ściskamy mocno i proszę przekaż
      pozdrowienia od nas dla wszystkich cioć MAreczka i wszystkich super lekarzy.
      w Mikołajkowi dużo zdrówka życzymy.
    • basikrzy Re: Zapalenie płuc :( 12.02.07, 19:16
      brawo za czujność dla pani kardiolog, dobrze mieć takich fachowców na których
      można polegać,
      życzymy szybkiego wyzdrowienia i powrotu do domku,
      mam nadzieję, że Magdusia nadal zdrowa jak rybka smile
      pozdrawiamy
      • marcin.dominik Re: Zapalenie płuc :( 12.02.07, 20:38
        Heh,
        Magda wróciła z zimowiska przeziębiona na siedem fajerek. Teraz mamy mały szpital w domu i Mikołaja w dużym.
        • ogis1 Re: Zapalenie płuc :( 12.02.07, 21:30
          ...no właśnie . Taka zima, że wszystkie zarazki zostały z nami.....
          I jak tu nie chorować, kiedy w powietrzu tyle niebezpiecznych bakterii i
          wirusów.
          Ale co zrobić, ponoć to samo życie...
          U nas jak narazie "spokojnie"
          Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia Magdy i Mikołaja.

          "NAJWAŻNIEJSZE TO ZDROWIE"
          Pozdrawiamy
          Ewa z rodzinką
    • aguniapiest Re: Zapalenie płuc :( 12.02.07, 22:34
      Witaj Marcinie . Akurat dzisiaj wyszłam z Bartkiem ze szpitala też miał
      zapalenie płuc i obstrukcyjne zapalenie oskrzeli. Mieliśmy przy tym spore
      problemy z krążeniem, ale na szczęscie Bartek szybko się z tą pakudną infekcją
      uporał a lekarze z zaburzeniami krążenia. Rozumiem że leżycie w Łodzi na
      kardiologi. Nas nie chcieli przyjąść,podobno strasznie dużo dzieci z
      infekcjami. Leżeliśmy też w Łodzi ale w innym szpitalu, może to i lepiej bo tu
      nie było tyle infekcji i tylko dzieci zdrowe. I za to tak szybko doszedł do
      siebie. Niestety córka jeszcze leży w innym szpitalu też na zapalenie płuc. Mam
      nadzieję że też szybko się uporacie i oby jeszcze coś innego się nie
      przyplątało.
      Pozdrawiam : Aga mama Bartka hlhs
    • tasiunia2 Re: Zapalenie płuc :( 12.02.07, 23:58
      Witaj Marcinie,
      niestety zapalenie płuc jest bardzo podstępne, czesto nie daje żadnych objawów.
      Nasz Szymon w listopadzie miał "tylko" katar;po przeswietleniu płuc okazało
      sie, że to zapalenie płuc. Na szczescie byl to poczatek zapalenia i tydzien na
      odzdziale wystarczyl.
      Zyczymy Mikołajkowi szybkiego powrotu do domku, duzo zdrowka rowniez dla
      coreczki.
    • alrada Re: Zapalenie płuc :( 13.02.07, 04:42
      Zyczę waszym dzieciom szybkiego powrotu do zdrowia. Trochę zmarwtiła mnie ta
      informacja nt bezobjawowego zapalenia płuc.

      Nawracające infekcje dróg oddechowych są charakterystyczne dla wad wrodznych
      serca przebiegajacych ze zwiększonym przepływem płucnym. Należą do nich :
      ubytek przegrody międzykomorowej, międzyprzedsionkowej, przetrwały przewód
      tętniczy, przestawienie wielkich pni tętniczych (bez współiostniejacego
      zwężenia tętnicy płucnej. W nadmiernie ukrwionych płucach szczególnie łatwo
      dochodzi do zapalenia oskrzeli i zapalenia płuc, wywowłanych przez wirusy lub
      rózne drobnoustroje. Zapalenie płyc szczególnie u niemowląt, może mieć ciężki,
      długotrwały przebieg i niejednokrotnie doprowadza do niewydolności krążenia. Na
      ogół wymaga leczenia w szpitalu. Istnieje duża skłonność do nawrotów - K.
      Kubicka i D. Lisiecka - O chorobach serca u dzieci.
      • jupora Re: Zapalenie płuc :( 13.02.07, 08:19
        Mnie też zmartwiło. Zwłąszcza, że Julek ciągle choruje. Przestraszyłam się, że
        może mu się to przytraficć, a tu w Syrii mogą nie pomyślec o zapaleniu płuc. A
        nie chciałabym prześwietlać płuc "tak na wszelki wypadek", bo Julek ma za sobą
        już ponad 40 zdjęc rtg.
        Mamy za soba maly sukces - Julek jest juz 5ty dzień w szkole po chorobie i na
        razie tylko kicha (ale nie kaszle). Od 10 dni bierze Luivac. Nie wiem, czy to
        możliwe, że już działa?
        pozdrawiam,
        Justyna, mama Julka (wspólna komora)
    • paso Re: Zapalenie płuc :( 13.02.07, 12:40
      Na jaki oddział trafiacie z zapaleniem płuc / oskrzeli? Chyba nie położyli was
      na kardiologii.
      My po wizycie u internisty i stwierdzeniem obturacyjnego zapalenia oskrzeli od
      razu dostaliśmy skierowanie do szpitala do kliniki niemowlęcej. Leżeliśmy 3 tyg.
      Po zapoznaniu się z historią choroby malucha podłączyli mu nawet na kilka dni
      monitor (tak na wszelki wypadek , żeby monitorować serce).
      Myśle , że hospitalizacja jest bezpieczniejsza dla dziecka niż leczenie domowe.
      Leki wlewane dożylnie mniej obciążają organizm i są skuteczniejsze (zwłaszcza
      przy wymiotach). A poza tym zawsze na miejscu jest lekarz.

      Naszemu synkowi bardzo pomogła rehabilitacja oddechowa. To ćwiczenia
      wspomagające odkrzuszanie, które jest problemem zwłaszcza dla maluchów. Część
      lekarzy trzeba o to poprosić , bo nie zlecają. Leżeliśmy w CZD i tam mają takich
      rehabilitantów. Jak jest w innych szpitalach tego nie wiem.
    • barbarajarzabek Mikołaj leży na kardiologii we Wrocławiu 13.02.07, 13:36
      witam, pewnie Marcin nie ma czasu pisać, Mikołajek leży na kardiologii we
      wrocławskim szpitalu przy ul.Wrońskiego. Rewelacyjny oddział i lekarze z sercem.
      pozdrawiam, zresztą my zawsze z zapaleniem płuc lądowaliśmy właśnie na tym oddziale.
      • paso dlaczego z zap. płuc leży się na kardiologii ? 13.02.07, 14:05
        Czegoś nie rozumiem.
        Czy zapalenie płuc i oskrzeli to nie są choroby, którymi można zarazić innych?
        Wydawało mi się , że tego typu choroby kwalifikują się na pediatrię .
        Czytałem niedawno, chyba tu na forum, że na kardiologii panuje zapalenie płuc.
        To chyba nie miejsce na leczenie takich infekcji.
        Jak idziemy z małym na hospitalizację na kardiologię , to sprawdzamy z pediatrą
        , czy nie ma jakiejś infekcji , żeby nie zarazić innych. I odwrotnie : gdyby do
        naszej sali na kardiologii położono dziecko z zapaleniem płuc ,czy oskrzeli,
        kaszlące , kichające itp. to chyba bym zaprotestował. Zresztą , jak na oddziale
        kardiologii ujawni się jakaś infekcja to zaraz jest zamieszanie, przemieszczanie
        dzieci do innych sal i reżim sanitarny.
        Wydaje mi się , że i tak stan dzieci na kardiologii jest na tyle ciężki , że
        dodatkowe narażanie ich na tego typu infekcje to trochę za dużo. Po co i
        dlaczego to robić?

        Jak już napisałem. Nam przy zap. oskrzeli leżąc w klinice niemowlęcej z uwagi na
        wadę serca synka przypięto elektrody i podłączono monitor. Ale nie na kardiologii.

        Może są szpitale , które potrafią utrzymać właściwy reżim sanitarny, żeby nie
        dochodziło do zarażeń. Ja takiego nie znam.





        • kpiekuta Re: dlaczego z zap. płuc leży się na kardiologii 13.02.07, 14:14
          Zgadzam sie z Tobą całkowicie paso. My leczymy się w Poznaniu i tutaj oddział
          kardiologii jest połączony z nefrologią! Trafiają tu dzieci zarówno z
          chorobamii serca jak i zapaleniem dróg moczowych, zapaleniem oskrzeli i
          zapaleniem płuc. To istna wylęgarnia zarazków. Co z tego, że dzieci chore leżą
          w izolatkach, skoro personel medyczny jest ten sam na cały oddział i przenosi
          wirusy i bakterie z dziecka na dziecko. A potem dziwić się, że szpital
          zamknięty bo panuje epidemia zapalenia płuc, jak mieszają dzici zdrowe z
          chorymi. Mój Kamil za każdym pobytem na kardiologii coś łapał.
          Ostatnio "sprezentowali" mu cytomegalię.
          Naszej służbie zdrowia jeszcze daleko do normalności...

          Karola, mama Kmila, TOF+PA
          • paso Re: dlaczego z zap. płuc leży się na kardiologii 13.02.07, 14:27
            o cytomegalii to już nie wspomniałem. Nam też wyszła w badaniach. Tak przy okazji.

            Może jestem przeczulony , ale gdy widzę w poradniach, czy na rehabiltacji
            kaszlące dzieci , to zaczynam się obawiać. Wiem jak łatwo jest złapać infekcję i
            jak ciężko się z nią walczy. Kolejną sprawą są chorzy rodzice , którzy nie
            bacząc na nic kaslą po korytarzach. Super.
            Czem to sobię myślę , żę najzdrowiej to byłoby nie chodzić w tym okrsie po
            poradniach , czy rehabilitacjach.
            • marcin.dominik Re: dlaczego z zap. płuc leży się na kardiologii 13.02.07, 15:16
              Witajcie,
              tak jak napisała Basia leżymy na kardiologii. Opieka lekarska i pielęgniarska
              OK. Paso, piszesz o swoim przeczuleniu dot. infekcji i zgadzam się z Tobą w
              100% (mam tak samo). Pamiętaj tylko, że HLHS jest współzależne od płuc. Jeśli
              coś dzieje się z płucami dziecko MUSI być pod opieką kardiologa, który będzie
              umiał błyskawicznie zareagować na zagrożenie. Podłączenie kardiomonitora na
              oddziale pediatrycznym mija się z celem. Jeśli lekarze pediatrzy nie wiedzą jak
              leczyć dzieci z wadami serca. We Wrocławiu Centrum Pediatryczne nie ma oddziału
              kardiologicznego, echo serca itd. W jaki sposób kontrolować w takiej sytuacji
              ewentualne problemy krążeniowe? Masz może jakiś pomysł? Jestem ojcem, który nie
              pozwoli na połowiczne leczenie, leczymy płuca a serce kiedy indziej. Na
              szczęście jesteśmy pod opieką lekarzy, którzy znają wagę wady serca mojego
              synka. Dostałem polecenie od lekarza prowadzącego: natychmiast na oddział! I
              byliśmy w ciągu godziny przyjęci do szpitala. A jeśli chodzi o stan Mikołajka
              to po konsultacji radiologicznej stwierdzono że zmiany są bardziej oskrzelowe
              niż płucne, echo serca OK smile Kurczliwość, przepływy itd. Wczorajsze zsinienie
              rączek i nóżek już przechodzi. Saturacja stabilnie na poziomie 82%. Dzisiaj
              zaczął troszkę jeść, ale na szczęście bardzo dużo pije. Rehabilitacja oddechowa
              przynosi małemu ulgę. Jest inhalowany, oklepywany i odsysany.
              • paso Re: dlaczego z zap. płuc leży się na kardiologii 13.02.07, 15:44
                Rzeczwiście nie znam specyfiki wady HLHS i jej zależności płucych. Nie znam też
                organizacji waszego szpitala. Tym bardziej nie kwestionuję poleceń waszego
                lekarza prowadzącego. My do naszego też mamy zafanie. I zapewne zrobiłbym to
                samo co Ty. Pójdziemy tam , gdzie nas nasza Pani doktor wezwie.
                Napisałem o przypadkach , kiedy to rodzice wybierają się do szpitala nie bacząc
                na stan zdrowia swojego dziecka, swój i potencjalne zagrożenie dla innych dzieci
                na oddziale. Jest to problem. Przychodzi się do szpitala leczyć jedno a łapie
                się coś innego.
                Staramy się przecież robić wszystko , co najlepsze dla naszych maluchów.

                Życzę wam szybkiego powrotu do zdrowia.

                Paweł - tata Kubusia
    • marcin.dominik Re: Zapalenie płuc :( 13.02.07, 20:44
      Witajcie,
      zapewne wszyscy znacie z doniesień telewizyjnych dramatyczną sytuację kliniki onkologii i hematologii Wrocławskiego Akademickiego Szpitala Klinicznego. Media rozdmuchały problem kliniki onkologicznej i niestety większość widzów identyfikuje ją z całym szpitalem akademickim. Niestety problem dotyczy również innych klinik, w tym i najbardziej nas dotyczącej kliniki kardiologii dziecięcej. Cudowny personel robi co może ofiarowując swoje doświadczenie małym pacjentom, jednakże brakuje pieniędzy na dosłownie wszystko. Poczynając od środków czystości, a kończąc na lekarstwach ratujących życie. W naszej sytuacji, gdzie posiadamy "zapasy" leków dostarczenie acesanu, spironolu i innych potrzebnych leków nie stanowi większego problemu. Jednakże na oddziałach leżą również dzieci z rodzin ubogich itd. Poniżej wklejam link do apelu dyrekcji szpitala skierowanego do ludzi wielkiego serca.

      www.ask.am.wroc.pl/Apel_do_ludzi.htm
      Najważniejsze w tym jest to, że szpital nie wstrzymał przyjęć pacjentów...
    • marcin.dominik Re: Zapalenie płuc :( 21.02.07, 20:32
      Witajcie,
      dzisiaj Mikołajek wrócił do domku w bardzo dobrej kondycji smile A do Ciebie Basiu mam żal. Byłaś dzisiaj na Wrońskiego i nie zajrzałaś do nas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka