Dodaj do ulubionych

do mam żłobkowiczów

15.02.07, 22:10
witam,
juz załamuję ręcę. Moja córka - 20 m-cy od września chodzi do żłobka.
Świetnie się zaadoptowała, przez pierwsze dwa miesiące nie chorowała. Od
listopada już wzięła trzy antybiotyki. Pochodzi trzy dni, dwa tygodnie w
domu. I właśnie w tym tygodniu od poniedziałku po półtoratygodniowej przerwie
poszła do żłobka. A dzisiaj 39,4 st. Znowuż jakiś cholerny wirus. Już ręcę mi
opadają. Zaczęłam się zastanawiać, czy nie przerwać, ale jak widzę z jaką
ochotą ona tam idzie i jaka uśmiechnięta wychodzi, wczoraj rozmawiałam nawet
z opiekunką i powiedziała, że córka robi bardzo duże postępy, bardzo angażuje
się podczas zabaw i bierze czynny udział w grach, to żal mi jej to odbierać.
Zabiorę ją teraz ze żłobka, puszczę od września i od początku czeka mnie to
samo z tym, że będzie starsza i trudniej jej będzie się zaaklimatyzować.
Drogie mamy, czy uważacie, ze dziecko musi się wychorować, czy latem też
dziecko choruje?
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: do mam żłobkowiczów 16.02.07, 09:16
      latem mniej będzie chorować
      im starsze dziecko tym większa odporność
      • nejmamon Re: do mam żłobkowiczów 16.02.07, 10:43
        Niestety tak jest w żłobku i przedszkolu większość dzieci bardzo choruje. Moja
        21 miesięczna panienka też uwielbiała chodzić do żłobka, były ciągłe infekcje,
        teraz już ponad miesiąc jest w domu bo była w szpitalu z zapaleniem płuc i
        teraz próbuję ją wzmocnić. Postanowiłam ją zaszczepić na pneumokoki i hib (bo
        te bakterie wywoływały u niej ciągłe infekcje - miała ich masę). Zamierzam ją
        po szczepieniach, na wiosnę wysłać do żłobka. Mam nadzieję, że już nie będzie
        tyle infekcji i może mała nie będzie tak chorowała. Tak mi szkoda, że nie może
        chodzić do żłobka.
        • maja234 Re: do mam żłobkowiczów 16.02.07, 10:50
          Moja zanim poszła do żłobka to była zaszczepiona na hib (to był wymóg żłobka) i
          pneumokoki. A i tak choruje. Mam tylko ndzieje, ze jak ta przeklęta zima się
          skończy, skończą się też jej choróbska.
          • czarna_maruda Re: do mam żłobkowiczów 16.02.07, 12:45
            Może to Cię pocieszy, moja córeczka jest w tym samym wieku (21 miesięcy) i od
            września chodzi do żłobka. Ja też winę częściowo zwalam na pogodę, we wrześniu
            kiedy pogoda była właściwie letnia nie chorowała w ogóle. Wraz ze zmianą pogody
            zaczęłysię choroby,scenariusz jaku Was- kilka dni w żłobku, 2/3 tygodnie w
            domu. Była szczepiona na Hib i na pneumokoki, daję jej tran, Cebion, robię
            badania, nie przegrzewam, spaceruję, staram się urozmaicać dietę i co? Choruje.
            Mam nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej bo teraz to tragediasad
            • siostrakrwi Re: do mam żłobkowiczów 16.02.07, 13:22
              MOja córka - 1.6 roku też ciągle choruje. Chodzi do złobka od pażdzirnika i
              jest to ciągłe pasmo chorób, właściwe non stop coś bierze z leków i żal mi jej
              bardzo. Teściowa ciosa mi kołki na głowie że zmarnuje dziecko, że jej dzieci
              tak nie chorowały i też nie wiem w co wierzyć, czy jej to przejdzie czy nie....
              • dorek3 Re: do mam żłobkowiczów 16.02.07, 13:51
                Moja teściowa mówi dokładnie to samo. Moje przedszkoalki (3,5 roku) też ciągle
                chore. Czekam wiosny i wierzę, że za rok będzie lepiej.
                • maja234 Re: do mam żłobkowiczów 16.02.07, 14:22
                  Dzieki za słowa pocieszenia, teraz wiem, że nie jestem sama.
                  ale mam jedno pytanie, gdybyscie miały z kim zostawic dziecko, ale
                  widziałybyscie, że żłobek na dobre wychodzi (oprócz zdrowia), dziecko jest
                  zadowolone - tak jak opisałam to co byscie zrobiły. Bo właśnie mama
                  zaproponowała mi, żr się ją zajmie, ja z drugiej strony wiem, że jej jest
                  ciężko i nie chcę jej obarczać, do tej pory wyglądało to tak, że
                  zaprowadzaliśmy córę do żłobka na 8, a mama odbierała ją o 14, potem ok. 1,5
                  godz. spacer i ja przyjezdżałam po nią. Ale wczoraj jak usłyszała, że znowu
                  chora to wyszła z taką propozycją. Sami nie wiemy co zrobić. Zwolnic miejsce w
                  złobku, a od wrzesnia ją puścic, no nie wiem.... Skłaniamy się raczej ku opcji
                  jeszcze trochę przeczekamy, a mama zajmie się zdrowiejacym dzieckiem.
                  • dorek3 Re: do mam żłobkowiczów 16.02.07, 15:51
                    ja mam opiekę właśnie w postaci rzeczonej teściowej. I korzystam kiedy młodzi
                    są chorzy. Nie zrezygnuje z przedszkola.
                    Aczxkolwiek gdyby to dotyczyło złobka to chyba rzeczywiście warto to rzoważyć
                    chociaż doświadczenia wielku mam sa takie, że przechorowany złobek zwykle
                    skutkuje dobrym startem (przynajmniej od strony zdrowotnej) w przedszkolu.
                    Jesli nie sa to nawracajace zapalenia płuc, okrzeli to wytrzymaj; jesli choroby
                    sa ciężki to odpuśc. To moja opinia.
                    • maja234 Re: do mam żłobkowiczów 17.02.07, 11:56
                      no właśnie chodzi o to, że są to tylko, a może aż infekcje, które nie
                      przekształcają się w nic groźnego. Teraz jestem wściekła na siebie, że
                      pozwoliłam córce podac aż trzy antybiotyki, tym bardziej, że teraz analizując
                      uważam, ze nie było podstawy do podania. Bo rzekomo lekarka przychodniowa
                      podała córce zastrzyki na zapalenie ucha, a z tego co wiem, jak dziecko ma
                      chore uszka to płacze, nie daje się dotknąć i nie może jeść - bo przy
                      przełykani bardzo boli, a ona nie miała takich objawów. Drugi był podany bo
                      lekarka nie mogła już zatrzymać kataru i był Augmentin, a trzeci - kaszel i
                      katar - Sumamed. Teraz - mam nadzieję, że nowy lekarz będzię postępował inaczej.
                      Ale co sama osłabiłam organizm dziecka, to osłabiłam.
                      • czarna_maruda Re: do mam żłobkowiczów 17.02.07, 14:03
                        Maju, zapalenie ucha może być bezbolesne, mimo, że brzmi to dziwnie, ale
                        naprawdę nie musi boleć. Więc nie miej wyrzutów.
                        Ja nie zabierałabym małej ze żłobka, pomyśl ile już przeszłyście, a od września
                        znowu od nowa ta sama jazda? Może teraz się wychoruje i będzie lepiej.
    • czarna.perla Re: do mam żłobkowiczów 17.02.07, 12:51
      a zdajecie sobie sprawę z tego jaka plaga pasożytów jest w przedszkolach i to
      właśnie one powodują ten spadek odporności i ciągłe choroby. potem jest
      antybiotyk, znów osłabienie organizmu i wyjałowienie, rozrasta się grzybica w
      przwwodzie pokarmowym, znów osłabienie odporności i kolejne choroby.
      • dorka.3 Re: do mam żłobkowiczów 17.02.07, 13:35
        część matek sobie zdaje sprawę, część olewa to totalnie. w naszym przedszkolu,
        coraz częściej zaczęły pojawiać glisty, lamblie, o owsikach nie wspomnę. rozmowa
        z dyrektorką zaczynała się dość ciekawie, ale skończyło się na wywieszeniu małej
        karteczki z informacją, ze kilkoro dzieci choruje na robaczyce i tyle. kto
        mądrzejszy przebadał dziecko, niektórzy od razu podali leki, ale większość
        sprawę zbagatelizowała. Moje dziecko miało glistę, zostało odrobaczone i
        automatycznie przestało chorować, teraz jest zdrowy całe trzy miesiące, to nasz
        sukces w chodzeniu non stop do przedszkola, przedtem bywało gorzej. Także warto
        pod kątem pasożytów przebadać dziecko. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.
        • maja234 Re: do mam żłobkowiczów 17.02.07, 23:21
          dzisiaj odebraliśmy wynik badania kału, i nic nie stwierdzono. Od poniedziałku
          będę próbowała pobrać mocz - do nocniczka, tym bardziej, że cały czas sie
          skarży, że boli ja pupa. Troche sie już uspokoilam, b dzisiaj, juz nie miała
          wysokiej gorączki, noc była tylko krytyczna, ale od rana juz pokazywała pazurki.
          • czarna.perla Re: do mam żłobkowiczów 18.02.07, 13:40
            badania na obedcnosc pasozyto wykonuje sie kilkukrotnie, jeden raz nic nie da i
            lab nie moze byc byle jaki, tu przeczytaj o badaniach
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907&a=38025162

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka