Dodaj do ulubionych

dziecko-a samolot

26.02.07, 23:14
wiem ze to nie choroba ale powiedzcie czy lecąc samolotem 20miesięcznemu
dziecku podawać coś na wymioty nie wiem jak on zareaguje, a niechciałabym
zeby się męczył! jeśli macie doswiadzcenie napiszcie jak wasze maluch znoszą
latanie...dziękuję za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • aka10 Re: dziecko-a samolot 26.02.07, 23:21
      A jak reaguje na jazde samochodem?
      Ja bym nie podawala nic,jesli nie ma w innych wypadkach choroby lokomocyjnej.
      Wez natomiast krople do nosa i zakrop jakies pol godziny przed lotem.Dziecko
      lepiej znosi start i ladowanie.Wez tez cos do picia,tez troche pomaga na
      zatykanie uszu.Pozdrawiam.
    • kerry_weaver Re: dziecko-a samolot 27.02.07, 00:06
      Moje dzieci w aucie wymiotują dalej niż widzą a w samolocie nic.
      Dla malucha warto wziąć butelkę z piciem albo lizaka, ssanie smoczka czy lizaka
      pozwala odetkać uszy przy starcie i lądowaniu.
      • magdapinas Re: dziecko-a samolot 27.02.07, 00:30
        krople do nosa to znaczy spray?
        w samochodzie nic się nie dzieje bardzo lubi jeżdzić! mam nadzieje że zniesie
        dobrze lot. dzięki...
        • dorotus76 Re: dziecko-a samolot 27.02.07, 01:16
          Moje dzieci w samolocie czuło sie super...do momentu, kiedy nie wpadliśmy w
          turbulencje przy ladowaniu. Był straszny wiatr w Gdańsku (120 km/h), samolot
          kilka razy podchodził do ladowania, a ja małą 1,5 roczną trzymałam płaczącą w
          niebogłosy na kolanach, a 5-latka obok prawie wymiotowała do woreczka. Pech
          chciał, że leciałam z nimi sama. Nidy wiecej bez aviomarinu na wszelki wypadek
          sie nie ruszam smile
          pzdr
          • paula_paulina_10 Re: dziecko-a samolot 27.02.07, 14:28
            Wiesz, wszystko zależy od dziecka. Mój syn przeleciał świat wzdłuż w wszerz -
            sam, pod opieką stewardessy, ze mną, z dziadkami, z mężem, jak był całkiem mały
            i nieco póxniej. Przeżył więc niejdną podniebną przygodę - w tym turbulencje. I
            dobrze pamiętam jak ja sina i blada ze strachu nad Atlantykiem, gdy samolotem
            rzucało we wszystkie strony, ściskałam męża za rekę, syn zwyczajnie dobrze się
            bawił. Znacznie gorzej przeżył zagrożenie atakiem terrorystycznym w ub. roku
            na Heathrow, ale to już inna bajka.
            • babycool Re: dziecko-a samolot 27.02.07, 14:49
              MOj synek lecial pierwszy raz majac 1msc i 2 dni. Zasnal przed odprawa i
              obudzil sie kiedy juz odebralam bagaze w Atenach smile A ja caly lot mialam pier w
              pogotowiu zeby possal. Teraz bedziemy lecieli w maju, bedzie mial 9msc i
              ciekawa jestem jak teraz zniesie lot.
              • magdapinas Re: dziecko-a samolot 27.02.07, 21:12
                no to sprubujemy! pewnie to ja bardziej mam stracha choć już nie pierwszy raz
                lecę!!!dzięki dziewczyny!!!
                • aka10 Re: dziecko-a samolot 28.02.07, 17:15
                  Magda! Tak,krople do nosa w spray'u.
                  • mdzidzia Re: dziecko-a samolot 26.03.07, 22:08
                    tak się bałam a malutki super, pobawił się i zasypiał,żadnych wymiotów!!!dzięki
                    za zainteresowanie i podpowiedzi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka