Dodaj do ulubionych

Plamica Schonleina - Henocha

03.03.07, 09:45
Mój 2,5 letni synek wczoraj wylądował w szpitalu z obrzękami stóp i krwawymi
wybroczynami. Wstępne ustalenia wskazują na plamicę. Wszystkie objawy
zgadzają się, tym bardziej, że mały miesiąc temu chorował na ospę i stąd może
być reakcja alergiczna organizmu.
Mam pytanie. Czy czyjeś dziecko przechodziło tę chorobę? Jak długo może
potrwać leczenie i czy całe leczenie musi odbywać się w szpitalu. Wolałabym,
żeby mógł szybko wrócić do domu, o ile to mozliwe.
Obserwuj wątek
    • omamamia1 Re: Plamica Schonleina - Henocha 03.03.07, 14:45
      Poszukaj na forum posty "figrut",jej dziecko przechodziło to niedawno i
      opisywała to dokładnie.
    • figrut Re: Plamica Schonleina - Henocha 03.03.07, 15:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=57995282 i
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=55709801&v=2&s=0 Nie taki
      diabeł straszny jakim go malują. Choroba pojawia się rzutami. Plamy nie zawsze
      są tak widoczne jak te na zdjęciu. Badanie moczu wyszło dobre, więc nie trzeba
      było żadnego leczenia. Najwięcej informacji jest na sronach niemieckich pod
      nazwą "purpura Schoenlein-Henoch. Choroba nie pozostawiła u mojego syna żadnych
      śladów i powikłań w nerkach. Z tego co wyczytałam na forum o plamicy wynika, że
      jeśli zachoruje małe dziecko, przechodzi to zwykle łagodniej niż dorosły choroba
      tak się nie ciągnie. Mój synek za dwa miesiące skończy trzy lata. Zalecane jest
      leżenie i nieprzemęczanie się, ale ciężko utrzymać takie dziecko w jednym
      miejscu. Opuchlizna u mojego syna pojawiała się tylko wieczorem albo w nocy,
      rano już jej nie było. Każdego wieczora w innym miejscu [kolano, łydka, kostka].
      • figrut Re: Plamica Schonleina - Henocha 03.03.07, 15:09
        No tak, nie napisałam najważniejszego. Syn w szpitalu nie był i nie było takiej
        potrzeby, bo choroba nie objęła nerek i nie trzeba było wciąż go kontrolować.
        Gdy choroba obejmie nerki, to i tak zwykle przechodzi bez śladu, W nielicznych
        przypadkach przy bardzo dużym krwawieniu może dojść do uszkodzenia nerek.
        • jawa80 Re: Plamica Schonleina - Henocha 03.03.07, 20:47
          jak u Was wyglądały te wybroczyny?
          • figrut Re: Plamica Schonleina - Henocha 03.03.07, 21:03
            fotoforum.gazeta.pl/5,2,figrut.html Chciałam je już dawno wykasować,
            ale chyba zostawię, bo jak widać, mogą być wskazówką dla wielu zmartwionych
            czymś takim mam smile
            • wiga1968 Re: Plamica Schonleina - Henocha 03.03.07, 21:28
              U synka troche inaczej wyglądają te wybroczyny. Na stopach są podobne, ale na
              podeszwach stóp sa okropne. Na tej niemieckiej stronie widać wiele różnych
              rodzajów tych wybroczyn, więc chyba i mój synek mieści się w normie. Nie ma
              tylko wysypki na pośladkach. Czyżby to mogło wskazywać na zupełnie inną chorobę?
              Obrzęki miał na prawej stopie i prawym kolanie. Rano miał też lekko obrzękniętą
              prawą dłoń. Po południu chodził już normalnie, ale położyli go w sali "zakaźnej"
              więc nie można wychodzić na korytarz. Na dodatek na tej samej sali położyli
              chłopca z zapaleniem oskrzeli.
          • wiga1968 Re: Plamica Schonleina - Henocha 03.03.07, 21:22
            Napisałam już dwa długie teksty i gdzieś mi je wcina, więc będę pisać po
            trochu.Dziękuję za odpowiedzi i linki. Poczytałam i jestem zła, że niepotrzebnie
            położyli małego do szpitala. Takie leki, jak Ibuprofen, Clemastin i krople do
            nosa, które dostaje w szpitalu, moge podawać w domu. Dzisiaj mąż nocuje w
            szpitalu. Ja pojadę rano i nastawiam się na poważną rozmowę z lekarzem.
            • figrut Re: Plamica Schonleina - Henocha 03.03.07, 21:51
              Na twoim miejscu zabrałabym dziecko ze szpitala, o ile wyniki badania moczu były
              dobre. Jak widać, nawet lekarze niewiele wiedzą o tej chorobie [mojego musiałam
              naprowadzić na trop po przeszukaniu wielu stron internetowych]. Mój przyznał się
              do tego, że pierwszy raz się z tą chorobą spotkał. Nie jest ona zaraźliwa. Co do
              umiejscowienia wysypki, najczęściej [taki standard] umiejscawia się na dolnych
              partiach ciała, ale niekoniecznie i potrafi wyglądać różnie. Mój mały na
              wewnętrznej stronie ud miał małe siniaki - brązowe siniaki. Opuchlizny nie miał
              co noc, a co kilka nocy. Opuchlizna występuje najczęściej w stawach, a mój nie
              wiadomo czemu miał ją również na udzie. Pierwsze co mi przyszło do głowy po
              zobaczeniu tych wybroczyn to białaczka, później kolejna panika, że to sepsa. Jak
              się okazało w ostateczności, to niegroźna w przypadku mojego syna choroba, ale
              strachu mi napędziła bo mało, że takie dziwne krostki, plamki i siniaki, to
              jeszcze opuchlizna nie wiadomo od czego i do tego bardzo bolesna.
              • wiga1968 Re: Plamica Schonleina - Henocha 03.03.07, 22:03
                Jutro porozmawiam z lekarzem. Pobierali mu wczoraj w nocy krew i mocz, więc
                wyniki na pewno już będą.
              • jawa80 Re: Plamica Schonleina - Henocha 03.03.07, 22:03
                no to u nas nie wyglądało to tak zle. Wybroczynki pokazały się takie jak by ktoś
                go pokuł szpilką. Może było ich z 15 obok siebie. Strasznie się drapał właśnie w
                tych miejscach wręcz szczypał więc lekarz w szpitalu stwierdził ze od tego.
                Płytki wynoszą 369 tys. A w Waszym przypadku była małopłytkowość?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka