jupora
10.03.07, 19:15
Moi Drodzy, czy ktos cos wie nt. mozliwych (fizycznie mozliwych) wartosci
albumin i globulin. Jestesmy w Syrii, gdzie niestety zdarzaja sie rozne
niedosciagniecia i niescislosci w badaniach. W przeciwienstwie do wykonujacych
analizy, dla na liczy sie kazda jednostka (Julek po operacji Fontany cierpi na
przewlekly zespol jelitowej utraty bialka). Wczoraj w jednym laboratorium
wyszlo bialko calkowite 4,1, w tym albuminy 1,1 (!!!!) a globuliny 3; dzis w
innym laboratorium calosc 3,6; albuminy 2,1 a globuliny 1,5. Slyszalam, ze
takie proporcje nie sa biologicznie mozliwe. Do tego moje dziecko prawie nie
ma obrzekow, ktore powinny byc w tej sytuacji, jedynie troche rano wokol oczu.
Nieznacznie zwieksza mu sie waga. Ale zadnej typowej opuchlizny nie ma (w
zeszlym roku przy bialku 3,8 nie mogl sie ruszac, wazyl 6 kg wiecej i wygladal
jak malpka - ruloniki wokol oczu, buzia okragla itd.). Wspina sie, troche
biega, jest w dobrym nastroju. Tyle, ze szybko sie meczy.
Czuje sie okropnie, nie wiem komu zaufac i co robic. W Polsce weekend, wiec
nawet nie ma z kim sie skonsultowac. Moze cos wiecie na ten temat?
Justyna, mama Julka (wspolna komora)