Witam.Jestem tu nowy. Zona nieraz czyta to forum i poprosila mnie abym u was
zasegnal opinii, rady, pomocy... Mam kompa caly dzien wiec pisze ja

.
Nasza corka ma dwa lata i miesiac. Przez prawie dwa lata swojego zycia
chorowala sporadycznie, glownie byly to jakies krotkie, proste wirusowki, raz
3 dniowka i nic wiecej. Az do czasu kiedy Mala zostala zaszczepiona
prevanarem na pneumokoki. Bylo to na poczatku lutego. Zaraz,tydzien po
zlapala tak jak my wszyscy wstretna grype, ktora ciagnela sie 2 tygodnie.
Ledwo z grypy wyszla, zlapala infekcje gardla- antybiotyk. Niecaly miesiac
pozniej, w kwietniu- znow gardlo i zinnat. Nie pomohl, bo dziecko niby
zdrowsze ale gardlo nadal brzydkie. Lekarka zalamala rece, bo twierdzila, ze
zinnatem to ona nawet zapalenie oskrzeli rozgonic potrafi a u naszej cory na
gardlo zero reakcji. My tez zalamka. Niecale 2 tyg. pozniej znow w
przychodni. Pani na nasze relacje z wczesnego dziecinstwa (corka miala
alergie na mleko krowie- bebilon pepti) stwierdzila, ze moze to alergia.
Dalsza jej czesc. Po pokarmowej przeszla byc moze na oddechowa (tak to
nazwala). Corka dostala Bactrim, Amertil, ACC, Nasivin i Euphorbium do noska.
No i byl spokoj az do 6.05 (3 tygodnie) kiedy to niestety pojawila sie rano
chrypka, goraczka itp. Znow antybiotyk- z podejrzeniem o inf. gardla.
Niestety byl to weekend wiec ambulatorium i "obca pani doktor", wiec walnela
Nowamox i clemastin. Juz nastepnego dnia do corki w nocy przyjechalo
pogotowie, bo strasznie plakala (nigdy nie placze!), byla cholernie
ochrypnieta, duzy suchy kaszel i miala wys. goraczke- 39,5 stopni. Az zal
serce sciskal. Lekarz z pogot. wstepnie stwierdzil ze to zapal krtani. Potem
sie okazalo ze raczej nie. Poza chrypka nic nie wskazywalo.
Kaszel "normalny", zadne pianie, czy szczekanie. I tu mam p-wsze pytanie. Czy
tak jak powyzej moze wygladac zapalenie krtani? Dal tylko zastrzyk, jakas
histamine i kazal nastepnego dnia pokazac mala u pediatry. Sam pediatra nie
byl. Corka jakos przetrwala do rana. Pediatra nie kazala nic zmieniac w
leczeniu i tak sie leczylismy. Jednak kaszel nie ustawal a nasilal sie i
poszlismy o zgrozo znow do przychodni. W 6 dniu brania Nowamoxu okazalo sie
ze corka ma zmiany w oskrzelach- bronchitis acuta niestety

. A gardlo
czyste. Niby wygladala lepiej, goraczka spadla a jednak. Dobrze ze
pojechalismy do lekarza. Teraz jest juz niestety Klacid, do tego ambrosol,
Salbutamol i Amertil. Kaszle po tych 3 dniach mniej, nie goraczkuje, czasem
stan podgoraczkowy. Bawi sie normalnie, wariuje jak zwykle, nie jest jakas
marudna, niby ok. Meczy nas jednak to co dalej... Jakie sa faktyczne
przyczyny marszu infekcji u naszej coreczki od lutego tego roku? Do zlobka,
przedszkola nie chodzi, jest z mama. Dbamy o nia, jej odzywianie, pielegnacje-
normalnie, jak kazdy rodzic. Czy faktycznie Ania moze byc alergiczka? Czy
nie za wczesnie na testy? Jakie zrobic ewentulanie? Co z krwi mozna zrobic
aby wykryc potencjalnego winowajce? Co z ta alergia pokarmowa? Mogla sie tak
po prostu sama cofnac okolo roku czy moze jest nadal i te problemy sa stad?
Jak uwazacie? Wiem ze wszystkich odp. nikt mi nie udzieli ale moze potraficie
nam jakos pomoc? Bede wam baardzo wdzieczny.
Istotne jest byc moze to ze byla zawsze szczepiona szczep. skojarzonymi i
dodatkowymi/
Infanrix Ipv+ HIB, DTPa, MMR II, Hiberix, Varilix i Prevenar. Nie zdazylismy
zrobic Menigo. Neisvac C bo te chorobska nam skutecznie utrudnily to.
Teraz poza grozba sepsy meningokokowej jest jeszcze obawa o to czy Mala nie
ma kolejnej postaci alergii. Myslimy o daniu kalu na grzyby. Co o tym
sadzicie drogie mamy? Co jeszcze byscie zrobily aby pomoc dziecku? staramy
sie myslec pozytywnie ale Malej pomoc trzeba.
Czy u kogos z was tez sie zdarzylo ze Maluch zaczal chorowac po
szczepieniach? Interesuje mnie glownie po pneumokokach. Bardzo z gory wam
dziekuje juz za samo przebrniecie przez nasz post a za pomoc jeszcze
bardziej.
POZDRAWIAM. Tomasz