slonko1335
15.05.07, 11:37
Właśnie jesteśmy na przepustce szpitalnej, podobno córka ma rotawirusa, piszę
podobno, bo jak zapytałam na jakiej podstawie go zdiagnozowano to usłyszałam,
że objawy wskazują (miała biegunkę, wymioty i temperaturę 38 stopni), kału
nie zbadano, przypomniało im się po 3 dniach pobytu w szpitalu jak już
wychodziłyśmy na przepustkę, więc teraz poluję na kupkę. Mała nic nie je,
pije też niewiele, nie wymiotuje, nie gorączkuje, od wczoraj nie robiła
kupki,brzuszek ma wzdęty i twardy. Cały czas domaga się mleka bo ona
mlekolubna jest a ja boję się jej podać. Na pytanie co mam jej dawać do
jedzenia usłyszałam że to co dostawała w szpitalu...a dostawała tam chleb z
mielonką konserwową, zupę mleczną na mleku krowim i jako na twardo, po prostu
rewelacyjna dieta ale ponieważ i tak nic nie jadła to specjalnie się tym nie
przejmowałam ale w domu jestem w kropce, bo mogłaby już coś zjeść....Aha Ala
ma 14 m-cy.
Pomóżcie bo za nic w świecie nie wrócę z nią do tego szpitala......