mlula
01.06.03, 20:23
Dzisiaj mój 5 miesięczny synek był pod opieką taty, a ten włożył dziecko do
hamaka. W pewnym momencie dziecko przechyliło nóżkę i wypadło na trawę z
hamaka. Jak relacjonuje to mój mąż, mały spadł z wysokości około 70 cm, nie
więcej, na plecki i pupcię. Po tym zdarzeniu szybko zawieźliśmy małego do
szpitala, choć zachowywał się normalnie. Tam obejrzał go chirurg i pediatra,
no i niczego nie stwierdzili. Zalecono obserwację dziecka, jednocześnie
lekarze powiedzieli, że nie mogą stwierdzić czy nie doszło do uszkodzenia,
żadnego organu wewnętrznego. Proszę napiszcie mi czy Waszym dzieciom też się
przydażył taki upadek. Wiem, biję się w piersi, że nie dopilnowałam, że mnie
tam nie było, ale byłam pewna, że z mężem mogę zostawić dziecko i czułam, że
jest z nim bezpieczne. Jakie badania najlepiej wykonać, by wykluczyć
jakiekolwiek uszkodzenia. Dodam na koniec, że od jutra idę do pracy po
urlopie macierzyńskim i nie wiem jak sobie z tym wszytkim poradzę. Czy tylko
ja jestem taką nieporadną matką i niedopilnowałam swojej kruszynki.
Pozdrawiam. MAMAKUBY