Siusiakowy problem....

25.08.07, 20:47
Kochane poradźcie coś na szybko. mój pięcioletni synek ma pierwszy
raz jakąś infekcję. Leci mu sporo ropki. Skarży się na ból, ale nie
jakiś straszny. Mówi, że troszkę go boli jak dotyka. Pod skórką ma
taką bańkę z ropą, jak to ucisnęłam to spod napletka wyszła ropa.
Moczę mu siusiaka w septosanie. Co jeszcze mogę zrobić w domu? Czym
smarować?
    • 5_monika Re: Siusiakowy problem.... 25.08.07, 20:51
      przymoczki z Rivanolu
    • india78 Re: Siusiakowy problem.... 25.08.07, 23:54
      Moj syn mial cos podobnego. Lekarka mowila, ze to zatkane kanaliki.
      Bo pod skorką jest tzw maska. Czyli specjalna wydzielina i czasem
      kanaliki sie zatykają.
      U nas pomogly dwie kąpiele (krotkie nasiadowki) w kalii (woda tylko
      lekko rozowa) i jedna nasiadowka w tantum rosie. Chodzi o to, zeby
      wyciagnac tą wydzieline. W naszym przypadku po Rivanolu bylo gorzej.
      Z tego co slyszalam od znajomych to takie "siusiakowe" problemy są
      dosc czeste. Niestety.
      Pozdrawiam!

      • ennkaa Re: Siusiakowy problem.... 26.08.07, 10:34
        Dziękuję za rady. Kupiłam rivanol z żelu. Smarujemy i zobaczymy co
        jutro. Myślałam o tantum rosa, ale nie wiedziałam czy można stosować
        u dzieci.
        Mam wrażenie , że i po samym septosanie jakby lepiej.
        • tygrysiatko1 Re: Siusiakowy problem.... 26.08.07, 14:35
          kup normalny rivanol i rób okłady... moczysz gazik owijasz siusiaka
          i kałdziesz go do góry w stronę pępka... i tak zakaładasz majtki...
          okłaed musisz zmieniać jak zrobi się such...
          • 5_monika Re: Siusiakowy problem.... 26.08.07, 17:43
            przymoczki
            czyli Rivanol w płynie lub rivanol tabletkę którą się rozpuszcza w
            wodzie
            • ennkaa Re: Siusiakowy problem.... 26.08.07, 19:55
              Oj a to nie wiedziałam, że musi być taki do rozpuszczenia. Nie może
              być w żelu? Kupiłam bo uznałam, że dziecku będzie wygodniej. Daję
              dużo tego żelu, do majteczek przykleiłam wkładkę i chodzi z takim
              opatrunkiem. Już twierdzi, że go nic nie boli i ropki narazie nie ma
              więc może pomogło mimo tego, że ten nieszczęsny żel kupiłam, co? Czy
              się cieszę bez sensu i narobiłam tylko szkody?
              • tygrysiatko1 Re: Siusiakowy problem.... 26.08.07, 22:55
                zdecydowanie lepiej jest zrobić zapakować sisuaika w gazik nasączony
                ryvanolem, siuisak do góry i tak dziecko chodzi
                • 5_monika Re: Siusiakowy problem.... 27.08.07, 07:58
                  grunt,że pomogło
    • lemiwawa Re: Siusiakowy problem.... 29.08.07, 14:56
      mojemu synkowi Rivanol w płynie (okłady) nie pomógł, więc poszliśmy do pediatry,
      która zaleciła Rivanol w maści o nazwie RIVEL, smarowaliśmy 10 dni i przeszło.
      To smarowanie maścią jest lepsze niż robienie okładów, które wysychają.
      • ennkaa Re: Siusiakowy problem.... 29.08.07, 19:48
        No to nieświadomie zrobiłam jednak dobrze. jakoś mi ten żel pasował.
        Potwierdzam jego skuteczność.Przynajmniej w naszym przypadku.
        Leczenie trwało jeden dzień! Od tego czasu minęły dwa i nawrotu nie
        ma, więc chyba pomogło na dobre. uff...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja