Dodaj do ulubionych

dreny w uszach

11.11.07, 23:22
parę dni temu dowiedziałam się na wizycie w Instytucie Fizjologii i
patologii słuchu w W-wie że córeczka ma plyn w uszach i dostałyśmy
skierowanie na zabieg w Kajetanach - dreny. Termin zabiegu jest dość
ogległy bo w kwietniu mamy się dowiedzieć o konkrety a podobno od
tego momentu to jeszcze 3, 4 miesiące. Naczytałam się w ulotce którą
dotałam od lekarza w Instytucie jakie fatalne skutki może mieć
przewlekły stan wysiękowego zapalenia uszu i trochę zaczęłam
panikować. Zastanawiam się czy nie zrobić tego zabiegu prywatnie.
Czy ktoś z podobnymi doświadczeniami mógłby mi doradzić czy taki
zabieg jest rzeczywiście bardzo pilny ( mimo że lakarz w Inst. nic o
tym nie powiedział)?
Obserwuj wątek
    • domiska75 Re: dreny w uszach 12.11.07, 09:13
      Mój synek miał taki sam zabieg w Kajetanach w zeszłym roku. Jeżeli
      zabieg byłby u twojego dziecka b.pilny, na pewno poinformowaliby cię
      o tym. Niedogodnością u dziecka jest to, że gorzej słyszy i związany
      z tym dyskomfort zatkanych uszu. Jeżeli masz wątpliwości umów się na
      wizytę prywatną, lekarze z Kajetan przyjmują w MEDINCUSIE na ul.
      Konwiktorskiej Tel. 22 635 41 09. Jeżeli cię stać, jest możliwość
      wykonania zabiegu w Kajetanach prywatnie. Jeśli nie, to i tak warto
      poczekać, aby zabieg odbył się właśnie tam. Półroczny termin to
      norma, my czekaliśmy 5 miesięcy, ale było warto. Szpital na
      najwyższym poziomie, zaro stresu i bólu dla dziecka, rodzic jest
      przy usypianiu i wybudzaniu z krótkiej narkozy, chyba nigdzie
      indziej w Polsce nie ma takich warunków. Byłam zachwycona, mój Antek
      wyleczony, z przyjemnością chodzimy na kontrole. Powodzenia!
    • brzo5 Re: dreny w uszach 12.11.07, 10:58
      A do czasu drenów nie leczycie plynu? Nam lekarz powiedzial ze dreny
      to ostatecznosc jesli plyn nie zejdzie wskutek leczenia
      farmakologicznego. Leczylismy sie ok 3 miesiecy. Plyn zszedl i na
      razie mamy spokoj. Duzo zalezy od przyczyn pojawienia sie wysieku ,
      bo jesli jest skutkiem alergii , to wiadomo co nalezy leczyc choc
      nie jest to niestety latwe.
      • jooska2 brzo5 13.11.07, 09:13
        mozesz napisac jaki lek stosowliscie na te uszy ??
    • gemmavera Re: dreny w uszach 12.11.07, 16:03
      Dziwi mnie trochę, że stwierdzono płyn i od razu skierowano Was na
      zabieg, bez prób leczenia. Wysięk można próbowac leczyć - podaje się
      Zyrtec, Mucosolvan, czasem Eurespal, czasem steryd do nosa - w
      zależności od lekarza ten zestaw leków się zmienia. smile
      Mój syn miał drenaż dwa razy, ale wcześniej próbowaliśmy właśnie
      leczenia farmakologicznego. Jak widać, u nas leczenie było
      nieskuteczne, ale warto spróbowac, moim zdaniem.
      • domiska75 Re: dreny w uszach 12.11.07, 16:20
        Od momentu skierowania na zabieg i wcześniej przez jakieś 3-4
        miesiące Antek był leczony farmakologicznie: Zyrtek, Flixonase do
        nosa i coś jeszcze, nie pamiętam. Niestety nie pomogło, więc
        zastosowano drenaż. Dreny wypadły po ok. pół roku, ale od tamtego
        czasu jest spokój. Co prawda w czasie każdej infekcji z katarem i
        kilka dni po niej Antkowi zbiera się płyn w uszach, ale sam szybko
        mu się wchłania. Chodzimy regularnie co 3 m-ce na kontrole i tak
        podobno się zdarza.Pozdrawiam,
        • kala57 Re: dreny w uszach 12.11.07, 18:42
          jak można przeprowadzić zabieg drenażu prywatnie ? jaki to koszt ? w
          instytucie powiedzieli, że nie ma takiej możliwości, przeraża mnie
          okres oczekiwania pół roku...
          • domiska75 Re: dreny w uszach 12.11.07, 19:27
            Zadzwoń do poradni, ktorej adres i tel podałam powyżej. Zabiegi
            przeprowadza się w Kajetanach, ale nie znam kosztów. My czekaliśmy w
            kolejce.
          • fogito Re: dreny w uszach 13.11.07, 11:38
            Ja dwa lata temu dostalam skierowanie od prof S. na drenaz uszu.
            Oczywiscie termin oczekiwania na panstwowy zabieg to byly wtedy 2
            miesiace. Nam sie to wydalo wiecznoscia, bo synek przeszedl juz
            kilka zapalen uszu i mial sporo antybiotykow za soba. Wtedy pani z
            Instytutu na Pstrowskiego dala nam telefon do Kajetan i umowilismy
            sie na prywatny zabieg u proferora, ktory mial byc robiony za
            tydzien! Oczywiscie w tej samej sali operacyjnej co "panstwowe"
            zabiegi tylko, ze za pieniazki. Nasz synek w koncu drenow nie mial
            zalozonych (mial wtedy okolo 1,8 lat), bo profesor na sali
            operacyjnej zdecydowal, ze wyciecie trzeciego migdala wystarczy.
            Zaplacilismy za to wyciecie 1400 zl. Niestety po miesiacu moj syn
            wyladowal na OIOM'ie z ciezkim zapaleniem krtani. Przy okazji mial
            zapalenie pluc i uszu - znowu! Po wyjsciu ze szpitala pojechalam do
            profesora i jako posiadaczka srebrbej kart VIP poszlam do jego
            gabinetu. Zglosilam moje watpliwosci co do wczesniejszego "nie
            zalozenia" drenow oraz problem niedosluchu u dziecka. Profesor sie
            zirytowal i powiedzial, ze jak chce to moge sobie robic badania
            sluchu i jedyne co nam zalecil to wziewy z hydrokortyzonu surprised
            Niestety zdrowie syna tak sie posypalo po tym pobycie na OIOM'ie, ze
            spakowalam dziecko i wyjechalam do tesciow do Stanow. Tam tez, pol
            roku po wycieciu migdlalow ponownie uspiono syna i zalozono mu
            dreny przy okazji robiac ABR i tomograf uszu. Z ABR wyszedl
            niedosluch okolo 60-80 DB, a tomograf pokazal wrodzona wade
            kosteczek sluchowych. Ze Stanow wracalismy juz z aparatami
            sluchowymi i oczywiscie drenami w uszach, ktore trzymaja sie do tej
            pory, czyli juz 1,5 roku. Teraz czekaja nas dwie operacje
            protezowania kosteczek sluchowych - oczywisci nie majac wyboru znow
            jedziemy do Stanow.
            Do profesora nigdy nie wrocilam, bo bylam zbyt wsciekla, ze
            zbagatelizowal moje watpliwosci co do sluchu dziecka i nigdy pomimo
            kilku wiztyt nie wyslal na badania. Pomijam fakt, ze kiedy wycinal
            migdal, mogl zalozyc dreny, tak jak to bylo planowane oraz mogl w
            narkozie wykonac ABR.
            W kazdym razie operacja syna w Stanach wyszla mnie taniej niz
            wyciecie migdalow w Kajetanach, bo za wszystko lacznie z apartami
            zaplacilo ubezpieczenie. Niestety oplacanie skladki ZUS nie przydaje
            sie zbytnio kiedy trzeba zajac sie powaznym leczniem i niestety jest
            to chore.
            A osobom, ktore planuja zalozenie drenow proponuje upewnic sie, ze
            te dreny zostana zalozone oraz zrobic badania sluchu jesli sa jakies
            watpliwosci. Wielokrotne zapalenia uszu moga prowadzic do
            niedosluchu i nie tylko plyn w uszach moze byc tego powodem.
            I jesli ktos koniecznie chce, zeby to wlasnie profesor operowal,
            niech pamieta, ze nie ma ludzi nie omylnych i czasmi intuicja matki
            podpowiada wlasciwe rozwiazania.
            Zycze powodzenia i mam nadzieje, ze nikomu nie przydazy sie taka
            historia jak nam.
            • joanna1232 Re: dreny w uszach 14.09.13, 07:09
              Problem polega na tym, ze zus placi nizsza stawke za zabieg podwojny, bardziej oplacimsie zrobic dla profesorka dwa zabiegi, o tym tez pisaly ine matki na forum. Niestety dla niektorych pieniadzensa wazniejsze niz zdrowie dziecka.
          • anna0972 Re: dreny w uszach 13.11.07, 22:40
            Co do kosztu wykonania drenów w Kajetanach prywatnie to jest ok.3
            tys, jest też jakaś klinika w Warszawie, w której robi to jeden z
            prof. z Kajetan, ale koszt jest podobny, tyle, że terminy sa 1-2
            tygodnie. Ja dostałam namiar od koleżanki która robiła dreny i
            usuwanie trzeciego migdała córeczce i była bardzo zadowolona z
            efektów zabiegu.
        • anna0972 Re: dreny w uszach 13.11.07, 22:54
          Moja córeczka dostawałą przez miesiąc zyrtec, flixonase i
          mucosolvan, a następnie przy kolejnej wizycie pan doktor stwierdził,
          że skoro nie pomogło to pozostają tylko dreny i kazał nam wszystkie
          leki odstawić. Bardzo mocno się zastanawiam, czy to słuszne
          posunięcie i czy może jednak nie dać jej tych leków jeszcze z
          miesiąc albo dwa.Tyle, że do zabiegu w Kajetanach nie mamy już
          wyznaczonej żadnej wizyty w Instytucie, więc trudno będzie ocenić
          efekty leczenia, chyba że pójdę gdzieś prywatnie do innego
          laryngologa. A czy twój Antek miał zlecone leczenie farmakologiczne
          przez lekarza z Instytutu na Pstr. czy jakiegoś niezależnego, bo
          zastanawia mnie ta różnica w okresie podawania leków. ( 1 miesiąc a
          4 to spora różnica). Mam jeszcze jedno pytanie, czy przed samym
          zabiegiem w Kajetanach synek mial jeszcze jakieś badania, czy z
          marszu zabieg?
          • domiska75 Re: dreny w uszach 14.11.07, 13:24
            Anno,dopiero teraz przeczytałam twój post. Nie pamiętam już
            dokładnie, ale Antek był leczony farmakologicznie przez lekarzy z
            Pstrowskiego przez chyba 3-4 miesiące (ze 3 wizyty to były tak co 6
            tygodni), potem kazano nam zapisać się na zabieg, ale leki jeszcze
            braliśmy i w okresie tego czekania wypadła nam jeszcze jedna wizyta,
            która potwierdziła, że leki nie skutkują. Przed samym zabiegiem jest
            tylko konsultacja z anestezjologiem (wyznaczą ci dokładny termin, w
            zależności gdzie mieszkasz dzień wcześniej lub w dniu zabiegu), na
            którą musisz przyjść z kompletem badań (skierowania dostaliśmy na
            ostatniej wizycie na Pstrowskiego): morfologia, różne oznaczenia
            krzepliwości krwi i zaświadczenie od pediatry o dotychczasowych
            chorobach. Acha! i ważne - trzeba pilnować, żeby dziecko było zdrowe
            w momencie zabiegu. Jak wyznaczyli nam termin, profilaktycznie nie
            zaprowadzałam Antka przez tydzień do przedszkola.Pozdrawiam, Dominika
            • anna0972 Re: dreny w uszach 16.11.07, 23:20
              Dzięki Dominiko za informacje. Czy mogę zadać ci jeszcze jedno
              pytanie? Jak kiedyś przeczytasz mój wpis to mogłabyś mi napisać, czy
              twój synek miał wcześniej jakieś problemy z uszami, typu zapalenie
              czy bóle uszu, czy też nic wcześniej się nie działo? Mnie to bardzo
              zdziwiło, że córeczka ma jakiś płyn w uszach bo ona w życiu nie
              miała nawet żadnego zapalenia uszu, prawie nigdy się nie skarżyła,
              że ją coś boli. Poszłyśmy na Pstrowskiego bo wydawało mi się, że ona
              czasami gorzej słyszy jak ma przeziębienie, a tu nagle okazało się
              że jest ten płyn i trzeba założyć dreny. Trochę szok dla mnie.
              Pozdrawiam, Ania
              • domiska75 Re: dreny w uszach 18.11.07, 18:00
                Dopiero teraz przeczytałam. Antek też nigdy nie chorował na
                zapalenie uszu, czasem jakieś przeziębienie czy katar, tak w normie.
                Dopiero zaniepokoiło nas to, że wyraźnie zaczął źle słyszeć (głośno
                telewizor, "co mówisz mamo" itp.) W czasie operacji okazało się, że
                ma też przerośnięty trzeci migdał, czego wcześniej nie stwierdzono.
                Ciachnięto go za jednym zamachem, i on właśnie okazał się sprawcą
                nieopływania płynu. Do tego Antek ma wąskie ujścia trąbek słuchowych
                (czasem się zdarza i mija w wieku ok. 10lat) i teraz też w czasie
                każdej infekcji lekko głuchnie, ale jak mija katar, to też od razu
                wraca mu słuch. Chodzimy na kontrole i lekarz uznał, że tak może być.
      • jooska2 gemmavera 13.11.07, 09:15
        czy lekarz przepisujac zyrtec stwierdzil u dziecka podloze
        alergiczne czy lekarz zapisal w ciemno, podejrzewajac alergie ??
        • brzo5 Re: jooska2 13.11.07, 12:28
          Dopiero teraz przeczytaBam. My stosowalismy przez 1-szy miesiac ACC
          200 trzy razy dziennie, potem kolejne trzy tygodnie flegamine a do
          tego przez caly czas eurespal. Dodatkowo dmuchanie balonów -
          otovent. Poprawa, widoczna zreszta a raczej "slyszalna" byla juz po
          pierwszym etapie. Na koniec chodzilismy jeszcze na aerozoloterapie
          czyli takie inhalacje skierowane do ucha srodkowego.
          Jesli chodzi o zyrtec, to wiem ze czesto sie go tez stosuje. My
          akurat nie mielismy.
          • jooska2 Re: jooska2 13.11.07, 12:41
            a co to sa te balony ???? ile lat ma twoje dziecko ?? moje za male
            na dmuchanie czegokolwiek smile

            naisz mi prosze jak dziala ACC 200 i Flegamina. tzn. na co .
            flegamina to raczej lek na kaszel, a ten ACC to to co za stwór ??

            my stosujemy eurespal i ambrosol. oba sa rozrzedzajac wydzieline.
            nie wiem czy dobrze mis ei zdaje ale ten eurespal ni w żab nie
            działa. a innego leku na ucho nie ma jak mowi moaj laryngolog. nie
            wiem czy das jej wiare .....
            • brzo5 Re: jooska2 13.11.07, 13:03
              ACC 200 i flegamina to wlasnie mukolity czyli leki jak napisals
              rozrzedzajace wydzieline. Nie tylko w oskrzelach. Ale wy macie
              ambrosol a wiec dokladnie tak samo dziala. Eurespal jest natomiast
              rzeczywiscie chyba jedynym lekiem przeciwzapalnym i nie ma innego
              tak dzialajacego.
              Otovent to specjalne baloniki do dmuchania nosem. Normalizuja
              cisnienie w uchu. Moj maly ma 5 lat i niepredko nauczyl sie je
              dmuchac ale efekty byly.Wiem ,ze alternatywa dla malych dzieci jest
              dmuchanie w slomke , ktora jest w wodzie. Wpisz w wyszukiwarke ,o
              tym juz dziewczyny pisaly. Jednak o takim leczeniu musi zadecydowac
              lekarz, byc moze nie zawsze jest wskazane.
              • jooska2 Re: jooska2 13.11.07, 13:06
                ok. dzieki. moja jednak chyba na slomke tez za mala smile
                napisz jeszcze prosze jak dlugo leczyals tymi lakami az do
                calkwoietego ustapienia wydzieliny ?/robilas tympanometrie dziecku??
                • brzo5 Re: jooska2 13.11.07, 13:18
                  Do lekarza trafilismy w pol. kwietnia i rozpoczelismy kuracje. Juz w
                  pol. maja bylo widac poprawe.Pod koniec czerwca plyn zszedl - widac
                  bylo tylko slad, ale tak jak wspomnialam chodzilismy jeszcze na
                  inhalacje. TYmp. robilismy na poczatku - byl plaski i po leczeniu-
                  juz znacznie lepszy. Na pewno przy wysiekowym zapaleniu ucha trzeba
                  uwazac na katar, bo niestety zaostrza stan ucha. MY dostalismy
                  krople robione w razie kataru.
                  • jooska2 Re: jooska2 13.11.07, 13:47
                    kurcze, ja nie mam cierpliwoscie czekac 2 mce. poza tym boje sie ze
                    mala znow zlapie jakis katar i apiac ucho gotowe. ja chcialam jejj
                    tympanometrie powtorzyc gdzies po 3 tyg. brania lekow,ale skoro na
                    efekty trzeba czekac tak długo, to sie zastanawiam czy to ma sens.
                    pewie wyjdzei podobnie. u nas nei bylo calkiem plasko,ale daleko do
                    idealu.nawet nie w polowie. powiedzmi czy chodzilas z malym na
                    badanie sluchu ?? nie wiem czy panikowac zawczasu czy nie.
                    mozesz mi jeszcze napisac jakie dawki eurespalu bralas ?? my po 5
                    ml. al eto pewni ezalezy od wagi dziecka.
                    a te krople to z antybiotykiem byly czy jakies inne /?
                    • brzo5 Re: jooska2 13.11.07, 14:22
                      Wiesz wysiekowe zapalenie uszu wymaga dlugotrwalego leczenia .Tu sie
                      nie da nic przyspieszyc - albo pójdzie na leki albo niestety nie.
                      Jezeli (bodajze do 4 miesiecy, nie pamietam dokladnie) nie bedzie
                      poprawy to niestety trzeba wykonac drenaz. Nam lekarz od razu kazal
                      sie zarejestrowac w szpitalu i w razie braku efektów leczenia
                      mielismy zaklepany termin zabiegu. Na szczescie udalo sie obejsc
                      bez.
                      Wazne jest zdiagnozowanie przyczyny zbierania sie plynu. Mój maly ma
                      przerosniety 3 migdal ale bezposrednio zawinil przewlekly katar-
                      ciagnal sie od stycznia do kwietnia.. Musimy wiec obserwowac go pod
                      katem alergii.Badanie sluchu to tylko ten tymp. Tak jak na poczatku
                      choroby slyszalam, ze maly bardzo zle slyszy - ciagle powtarzal: co?
                      co mówilas?, nie slyszalem, powtórz, tak po miesiacu leczenia dalo
                      sie zauwazyc znaczna poprawe.Ale z tego co wywnioskowalam masz
                      malutkie dziecko i w tym przypadku nie bardzo mozesz sama
                      zaobserwowac postepy leczenia.Tymp. podczas leczenie moze wyjsc
                      zafalszowana - dlatego nam kazal lekarz odczekac. Mysle, ze nie ma
                      powodów do paniki, musisz znalezx dobrego lekarza i mu zaufac.
                      Eurespal dostawal 3razy dziennie po 2 lyzeczki,( uzalezniony od
                      wieku i wagi). Nie pamietam skladu kropel wydaje mi sie ze byl tam i
                      sulfarinol i neomycyna? Nie martw sie , cierpliwosci i wszystko
                      bedzie ok.
                      • jooska2 dziekuje ci 13.11.07, 14:53
                        za wszytskie wyjasnienia.
                        staram sie myslec poztywnie,ale jak slysze o drenach ktore i tak
                        nie daja pewnie gwarancji ze plyn nie bezie sie zbieral, to mi sie
                        wyc chce. po co tak katowac dziecko jak za miesiac po zdjeciu drenow
                        moze wszystko powrocic ??
                        z drugiej strony ten nos.. od niego sie chyba wszystko zaczelo. wiec
                        musze sprobowac zaszlachotwac tego pneumo.

                        co do lekarzy, to mam do nich ograniczone zaufanie. pedairta dala
                        ciala to juz wiem. mogla nas wczesniej wyslac do laryngologa, mogla
                        wczensije zlecic wymazy. ale o wszytskim trzeba im przypominac i
                        mowic. wiecej sie tutaj w necie dowiem niz na wyizycie.

                        jeszcze raz dziekuje za wskazowki i wyjazsnienia.
                        zdrowia dla dzieci.
                        • domiska75 Re: dziekuje ci 13.11.07, 22:53
                          Sam zabieg naprawdę nie jest taki straszny. Poza pobraniem krwi
                          przed operacją (na zabieg trzeba się zgłosić z wynikami morfologii),
                          dziecko nie ma żadnych przykrych doznań. Najpierw rozmowa z
                          anestezjologiem (typu: dam ci czarodziejską maseczkę z kolorowym
                          gazem, jaki wolisz miętowy czy o smaku gumy do żucia?), a potem
                          usypianie na kolanach u mamy i budzenie się obok niej w łóżku.
                          Wszystkie nieprzyjemne zabiegi, typu dokładne oglądanie gardła czy
                          założenie wenflonu są wykonane już po zaśnięciu dziecka. Po
                          przebudzeniu Antka nic nie bolało i już po 2 godzinach ganiał z
                          innymi dziećmi po korytarzu. Tak więc bardziej stresujące dla
                          rodziców niż dla samych dzieci. Antek był dość długo leczony lekami
                          opisywanymi przez was powyżej (około 6 miesięcy), ale poprawa była
                          tylko chwilowa; po założeniu drenów (wypadły mu po pół roku)
                          wszystko jest ok. Jesteśmy po zabiegu 1,5 roku. Pozdrawiam
                          serdecznie.
                          • loganmylove Re: dziekuje ci 13.11.07, 23:57
                            Pewnie nie powiem nic odkrywczego ale każdy przypadek może być inny. U nas
                            wyglądało to tak-ja pielęgniarka, które w trakcie pracy zaliczyła i roczna pracę
                            na laryngologii, mąż lekarz(więc trochę w temacie i ze swoim zdaniem)-córka 2,5
                            roku miała płyn w uszach który nie chciał zejść mimo wielu różnych leków. Po
                            diagnostyce na Pstrowskiego i stwierdzeniu niedosłuchu zapadła decyzja o
                            usunięciu trzeciego migdała i drenażu obu uszu. Jako że nie lubimy znieczuleń
                            podjęliśmy jeszcze próbę spędzania płynu zakończoną niepowodzeniem i doszliśmy
                            do wniosku, że nie ma na co czekać. PO zabiegu, który mała zniosła świetnie
                            choroby skończyły się jak ręką odjął-tfu tfu na psa urok-praktycznie zero
                            zachorowań. Dren z jednego ucha wypadł po roku, w drugim siedzi uparty juz drugi
                            rok-własnie wybieram się na kontrolę żeby zdecydować co z nim zrobić. W naszym
                            przypadku pełen sukcessmile
                          • iwonal137 witam 07.12.07, 22:52
                            mam pytanie dotyczące drenażu uszu.
                            Wiktorek mój synek ma 4,5 roku i na 18 grudnia ma wyznaczoną konsultacje
                            lekarską natomiast na 19 grudnia ma wyznaczoną datę zabiegu w Kajetanach.
                            bardzo proszę napisz co trzeba zabrać ze sobą do szpitala(dla dziecka i dla
                            mnie),czy byłaś z nim przez cały czas pobytu w szpitalu, czy długo leżeliście w
                            szpitalu po zabiegu(mam nadzieję że wyjdziemy na Święta)i jeszcze jedno pytanko
                            czy podczas konsultacji lekarskiej lekarz sprawdza czy dziecko jest zdrowe i
                            nadaje się do zabiegu???
                            czekam z niecierpliwością na odpowiedź i wskazówki
                            pozdrawiam
                            • domiska75 Re: witam 08.12.07, 21:55
                              Nie wiem, czy dostałaś taką kartkę z koniecznymi badaniami, ale my
                              mieliśmy zrobić badanie ogólne krwi - morfologię, grupę krwi, czas
                              krzepnięcia itp. i zaświadczenie od pediatry, że nie ma
                              przeciwskazań do zabiegu (choroby przewlekłe, uczulenia). Mieliśmy
                              to wszystko przynieść dzień przed zabiegiem, a ta wizyta to
                              spotkanie z anastezjologiem (bardzo miłe dla dziecka) i ostateczna
                              kwalifikacja do zabiegu. Do szpitala musicie wziąć piżamki, zabawki
                              itp. Spędzicie tam noc po zabiegu i do domu,kontrola po tygodniu.
                              Acha! musicie być na czczo w dniu zabiegu i ważne, że na czczo
                              oznacza, że także bez picia!!! Antoś wypił kilka łyków wody i
                              mieliśmy odłożony zabieg do popołudnia, a on głodny...Nie macie
                              czego się bać, powodzenia!!
    • mama.mikolaja Re: dreny w uszach 18.11.07, 21:39
      witam, my mamy zabieg drenazu i wyciecia migdałka ustalony na
      28.11.07 na niekłanskiej... czy ktoś może tam to robił? my z
      kajetan z ich skierowaniem trafiliśmy do fundacji Zdrowie prywatnie
      na Niekłanską a stamtad dostaliśmy skierowanie na zabieg w szpitalu,
      było sporo szybciej z terminem, Kajetany spiwaja sobie za to 3500
      zł. i czas oczekiwania to sporo ponad miesiąc. Mało jednak jest
      opinii rodziców co do Niekłanskiej, na wszelki wypadek, jakby synek
      sie rozchorował i termin nam przepadł mamy termin prywatny na
      Kajetany na 14.12. Prosze o rady i sugestie, moze macie drodzy
      rodzice jakies doświadczenia z niekłanskiej. synek ma 5 lat, ponoc
      to jest fizjologia tego wieku te nieszczesne i masowo wykonywane
      teraz drenaze... synek ma wykluczona jakąkolwiek alergie.pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka