Dodaj do ulubionych

zaparcie - zaparcie nawykowe

12.11.07, 22:31
Od jakis 2 tygodni mam problem z prawie 2,5 córka. Wszystko zaczeło
sie od biegunki po antybiotyku. Dostała potwornego odparzenia. Od
tamtej pory robienie kupki to koszmar - mówi ,ze ja boli i
wstrzymuje.Kiedy juz ja przycisnie solidnie - robi i po krzyku.
Widze,ze problm lezy w jej psychice. Zakodowała sobie,ze boli i
koniec. Dzis juz 2 dzien jak nie zrobiła kupy. Znacie jakies sposoby
na to jak sobie z tym poradzic?Poczytałam troche i znalazłam
informacje o zaparciu nawykowym - ponoc częsty problem u dzieci w
tym wieku. Wczesniej nie mialam z tym problemów,tyle ze mala kupke
robila do pieluchy...zaczeła korzystac z toalety niedawno, i tak
mysle ,ze sie to wszystko zbiegło z odparzeniem.Teraz sie stresuje i
wstrzymuje. Co robic?
Obserwuj wątek
    • agatha61 Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 12.11.07, 22:43
      moja ma tez 2,5 i od kilku miesiecy mam ten sam problem. tez sie
      naczytalam ale to wszystko na niewiele sie zdalo. ja jestem pewna ze
      u nas sa nawykowe. boi sie kupy i odwleka to w nieskonczonosc.
      pociesze cie ze u nas czasem jest 5 dni bez kupy, i co mam zrobic?
      to jest zamkniete kolo, w skrajnych syt musze dac czopek, ona
      jeszcze bardziej sie boi i powtorka z rozrywki. namawiam, uspokajam.
      nawet jak robi kupe na kibelek to ja musze trzymac za jedna reke,
      tata za druga. daje jej ziolka typu xenna slabo zaparzone co 2-3
      dzien i codziennie laktuloze. po xennie jest lepiej, laktuloza nic u
      nas nie daje.
        • agatha61 Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 12.11.07, 23:12
          tak, ale wiesz - ta sama gadka dawac jablka (je) otreby (nigdy w
          zyciu itd Majka duzo pije nie je zaparciowych rzeczy, slodyczy i tak
          jest problem. widze czasem ze ja bardzo skreca w brzuchu ze chce jej
          sie a ona sie upiera, czasem podstpem do ubikacji ja zanosze,
          opowiadam bajki i jakos idzie. mysle, ze jak przestaniemy si
          eprzejmowac to w koncu to przejdzie. a teraz trzeba robic co mozemy
          czyli wlasnie odpowiednie jedzenie itd.
          • 111a4 Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 12.11.07, 23:34
            próbowaliscie syropu ALVIA???????LACTULOZY?Naczytalam sie troche i
            mam nadzieje,ze moze pomoze cos z tych aptecznych specyfikow...U
            lekarza nie bylam jeszcze...do tej pory jakos sobie radzilam,z
            trudem ale kupke mala zrobila. Czopek glicerynowy podałam raz,kupka
            bez trudu zrobiona w nocy,dlatego sadze ze to w głowie jej siedzi
            ten lęk...
          • eliszka25 Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 12.11.07, 23:42
            moj babel co prawda mlodszy, ale tez mialam ten problem. rozwolnienie przy
            grypie zoladkowej, po jej wyleczeniu, zamienilo sie w zaparcia. robil takie
            kamienie i to go bolalo. wiedzial, ze boli, wiec wstrzymywal, co jeszcze
            pogarszalo sytuacje. pozniej, kiedy kupy sie unormowaly i nie byly juz twarde,
            nadal wstrzymywal. opiekujaca sie nami pani z poradni dla matek i ojcow
            powiedziala, ze trzeba karmic tak, zeby kupy byly miekkie (owoce, duzo picia,
            pelnoziarniste pieczywo, zadnego ryzu, marchewki bananow) i starac sie pilnowac
            dziecko, zeby nie wstrzymywalo. jak tylko widzialam, ze babel napina sie na
            kupe, to kladlam go szybko, odpinalam pieluche, przyciagalam nozki do brzuszka i
            nie mial mozliwosci wstrzymac. taka walka trwala kilka miesiecy, ale teraz juz
            jest dobrze i babel nie ma problemow z kupa.

            ta kobieta z naszej poradni powiedziala, ze dziecko zapamietalo, ze robienie
            kupy boli, wiec stara sie nie robic. musi minac troche czasu, zeby dziecko od
            nowa nauczylo sie, ze robienie kupy, to zaden problem. oczywiscie pod warunkiem,
            ze nie ma zaparc. u nas najlepiej dzialaly suszone sliwki. po sliwkach zawsze
            byla kupa. teraz babel robi kupe tez po zjedzeniu gruszki. uwielbia gruszki i
            zjada cala wielka gruche, a najdalej za pol godziny kupa w galotkach.

            mysle, ze wasze dzieci potrzebuja po prostu czasu. moze to trwac dlugo (jak u
            nas), ale jesli dzieki diecie nie bedzie zaparc, to w koncu powinno przejsc.
    • zawsze-zosia Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 13.11.07, 15:33
      Moja córa też to miała. wszystko zaczęło się od podania czopków przy
      gorączce. Zośka miała 1,5 roczku i taki sposób poleciła mi pani w
      aptece. Dziecko darło się w niebogłosy (przy zakładaniu czopka)i
      skutkiem były nawykowe zaparcia. czasem wstrzymywała tydzień! Jak
      robiła co trzy dni to już był sukces. Oczywiście bardzo szybko
      skonsultowałam sie z pediatrą i tu się dowiedzialam o tym problemie,
      który siedzi wyłącznie w głowie. Oczywiście dieta: śliwki podaję do
      tej pory, pilnuję, żeby trzy razy dziennie był jakiś owoc, często
      zupki jarzynowe , no ale to już wiesz. Mała przez pół roku jechała
      na syropkach! Wspomniana lactuloza( która działa, ale musi być
      podawana regularnie i długo)i jeszcze jakiś drugi syrop o bardziej
      radykalnym działaniu, ale za nic nie mogę sobie nazwy przypomnieć(
      mam Debridat). Ten pomagał szybciej. Mam nadzieje, że u twojego
      dziecka prędzej się problem skończy( bo starsza i da się wiele
      wytłumaczyć). W przypadku mojej córy , jak już nadzszedł " dzień
      robienia kupy"to to był koszmar. Cały dzień bolące bąki, jak
      chciałam posadzić na nocnik to płacz. Często wołała -kupa- , kręciła
      się itp. Jak już pod wieczór udało mi się ją posadzić na nocnik to
      wyła tak jakby ją nie wiem co rozrywało. A ja tuliłam i uspokajałam.
      I tak było z pół roku.Najgorzej jak czasami "dzień kupy " wypadał na
      popołudnie spędzane u babci. O rety, co ja wtedy sie nasłuchałam o
      jakichś strasznych chorobach, że wyrodna juz dawno powinnam iść z
      dzieckiem na kolonoskopię!! Potem powoli było coraz lepiej i lepiej.
      Pewnie też dlatego, że się zestarzała i mogłam tłumaczyć. Podpowiem
      Ci o jeszcze jednym sposobie do którego uciekłam sie jakieś pół roku
      temu(teraz Zosia ma 2,9). Zasiadłam na kibelku, obok córa na nocniku
      i pokazałam jej, że mama też musi się wysilić i wycisnąć kupkę. I,
      że to normalne, że trzeba się trochę pomęczyć.(Oczywiście moja twarz
      pokazywała bardzo wyraziscie jaki to dla mnie wysiłek) Jesli nie
      jestes jakaś pruderyjna to polecam, poniewaz ten sposób przemówił do
      córy ostatecznie. A dziś nawet nie muszę jej trzymac za rekę, bo tak
      było do niedawna.No to tyle. Mam nadzieję, że pomogłam i , że
      problem szybko minie. Pozdrawiam.



      • 111a4 Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 13.11.07, 20:15
        Corka zrobila kupke - z wielkim wysiłkiem ale zrobiła. Przeraza mnie
        perspektywa,ze to moze trwac tak długo...Sliwki suszone próbowałam
        dzis dac córci,zjadła 2 z wielkim bolem...Do pediatry sie wybiore w
        najblizszym czasie. Dziekuje Wam za odpowiedzi!Pozdrawiam
        • elus11 Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 13.11.07, 21:34
          U nas do tej pory jest podobnie. Przez ponad rok wlaczyłysmy z
          zaparciami. udało się jak mała miała ok 1,5 roku. teraz ma 3 i 4
          miesiące i ciągle wstrzymuje. Dlatego mam w domu kilka nocników w
          róznych miejscach-korzystamy w zalezności jak ją dopadnie kupka.
          Muszę wysadzic natchmiast jak się zachce, bo później wstrzymuje. A
          jak przytrzyma to wiadomo, poczatek kupki jest twardy i zbity a
          później już normalna. Poza tym muszę pomagać. Podobno ściskanie
          głowy jej pomagasmile No i koniecznie musimy stękać razem, czasem się
          boje że sama popuszczewink) jak jestem w pracy te honory pełni babcia,
          tez umie pomóc. Co ciekawsze prawie zawsze jest formułka: "boli,
          boli, boli.... oooo nie bolało". wniosek że dziecko ciągle pamięta
          że robienie kupki boli i mimo tłumaczenia i doświadczania, że jednak
          nie boli, jakoś nie może się przełamać. To teraz i tak jest lepiej,
          ale był taki czas że potrafila cały dzień płakać a nie chciała
          zrobić kupki. Aha i jeszcze córcia rozmawia z kupką, trochę ją
          nastraszy przez co ta chętniej wychodzi z pupysmile Może Twojemu
          maleństwu taka rozmowa pomoże. No i jak mama pomaga to też jest
          lżej, w końcu mamusia uśmierza wszelkie bóle i strachy.
          Życzę szybkiego rozwiązania problemu.
              • aska34 Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 14.11.07, 08:34
                Może to ci sie przyda
                www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79370,2866605.html
                a laktuloza jest cukrem i powoduję rozrzedzenie mas kałowych, jej
                ilośc trzeba tak dobrać aby kupki były o konsystencj pasty do zębów,
                czyli aby wypróżnianie nie sprawiało dziecku bólu. Jeśli dziecko ma
                już bardzo podrażniony odbyt nam gastrolog zapisał maść rectosec (do
                kupienia w aptece bez recepty zresztą jak laktuloza). Smarowałam
                małemu odbyt jak mocno zasnął bo tak nie było szans żeby sobie dał
                coś przy pupie zrobić. U nas dawka laktulozy jaką on dostaje to
                2razy po 20ml. To dużo ale mniej na niego nie dziala. Trzeba małymi
                kroczkami dojść do dawki optymalnej zacząc od 2 razy po 5 ml a potem
                zwiekszać az bedzie efekt. Maxymalna dawka to 3ml na kilogram masy
                ciała na dobę. Tej dawki nie powinno się przekraczać. Jesli
                laktuloza nie działa są inne środki mocniejsze jak np. forlax.
                Laktuloza nie uzależnia i może być podawana nawet latami.

                Dietą można wiele zdziałać ale pod warunkiem, ze dziecko
                współpracuje i lubi to co mu oferujemy (generalnie zabronione przy
                zaparciach: gotowany ryż, banany, gotowane rozciapane jabłko,
                gotowana marchew).
                No i system nagród! U nas chyba to pomogło najbardziej. Ponieważ
                synek bardzo lubi jajko-niespodziankę, po każdej kupce dostaje
                jedno. Tak poradził nam lekarz. Oczywiście czekolada jest zabroniona
                przy zaparciach ale ten jeden raz robimy wyjątek!
                Nasz synek ma 3 latka i dużo dała rozmowa z nim w gabinecie
                lekarskim, lekarz własciwie rozmawiał tylko z nim a nie z nami!
                Teraz gdy pojawiają sie problemy natury "kupkowej" wracamy do tej
                rozmowy przypominamy mu co obiecał Panu Doktorowi,że dostanie
                nagrodę i to jakoś zawsze działa!
                Czego i Tobie życzę
                pozdrawiam
                joanna

    • zi-za Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 14.11.07, 13:15
      Moja znajoma maiła identyczny problem ze swoja cóką.Pewna mądra pani
      doktor zaproponowała je aby do posiłków dodawałą otręby i
      rzeczywiscie poskutkowało smile Nie musisz ich dawac duzo tylko
      troszeczke ale regularnie.
      • arioso1 Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 14.11.07, 14:32
        ja walczę z zaparciami juz 4 rok. mój syn ma prawie 7 lat i nie dośc
        że robi kupę co 4 dni to jeszcze się męczy. W wyniku badań
        wykonanych w tym kierunku lekarz stwierdzil powód taki- dziecko
        przez prawie rok leczone non stop antybiotykami-syn mial częste
        choroby pluc i oskrzeli-i te antybiotyki cos tam w jelitach porobily
        teraz jest problem- jak zaczelam podawać tran to jest nieco lepiej -
        ale i tak beznadziejnie- lekarz twierdzi że te jelita zanim wrócą
        do pelnej sprawności to moze potrwać dlugo i może nawet się skończyc
        nawykowymi zaparciami.
    • patrischa my walczylismy rok długie ale waro poczytac 14.11.07, 14:53
      witam, my walczylismy rok czasu, problemy zaczeły się tak jak u Was,
      po ostrej biegunce trwającej 2 tygodnie. Potem wstrzymywanie, nawet
      i do 12 dni, bieganie z płaczem, jak czuła że juz bardzo się chce,
      wymyślanie, że idzie spać, potrafiła zasnąć i przespać...masakra
      takie bieganie trwało nawet 3 godziny jak bardzo sie jej chcialo i w
      koncu jak już nie dało się uitrzymac lądowała kupa w majtkach. Jak
      już troszkę kupki wyszlo siadala nanaocnik i robiła bez problemu już
      resztę. Ogólnie wielka MASAKRA. Lekarzy obeszlismy z 10-ciu, kupa
      lekarstw, kasy itd. i nic... Te specyfiki o których piszecie nie
      działaja. Po roku czasu super lekarka zabrała ja na badania do
      szpitala, badania na wszystko co się dało i co sie okazło alergia na
      mleko. Zakaz mleka totalny i po jakimś miesiacu bez mleka lekkie
      poprawy, dalej nie chce zrobic, ale kupa juz mieciutka, malutka inny
      kształt nie wielka kula...i tak po 1,5 miesiaca zaczyna robic
      cześciej, mniej się boi i teraz jest wszytsko ok ... prawie ok ...
      robi kupe tylko w domu i jak juz jej sie chce tak mocniej...wtedy
      mowi mama juz idzie i szybko siada na naocnik i wyciska...majteczki
      czyste kupa malutka itd.. dostaje codziennie 2 lyzki od zupy otrębów
      (UWAGA tylk pszennym inne nie dziajaja) dodaje np. do deserow. Musi
      kazdego dnia zjesc jeden z owocow ( wazne musi to byc gruszka albo
      kiwi) i przez miesiac dostawala forlax, 1 saszetka dziennie po pol
      miesiaca pol saszetki (do kupienia w aptece bez recepty)
      otreby pszenne bardzo wazne bo maz sie pomylil i kupil owsiane i
      probem wstrzymywania wrocil, wrocilismy wiec do tego leku przez pare
      dni plus wlasciwe otreby i znow ok.
      mala musiala przez okres 1,5 miesiaca robic kupki bez bolu zeby
      zrozumiec psychicznie ze juz nie boli
      dzieci ktore maja alergie na mleko moga tak reagowac. w jelitach
      wytwrza sie cosco powoduje bol przy oddawaniu kalu.. jak sie nie
      podaje mleka nie wytwarza sie to i problem znika ..nie ma bolu wiec
      dziecko w pewnym momonecie rozumie ze to nie boli wiec po co
      wstrzymywac...
      radze duzo cierpliwosci, bez krzyku, system nagrod u mnie nie
      dzialal , nie dzlaja takze leki te o ktorych tu piszecie...i nie
      dwajcie czasem x-prep i czopkow to pogarsza...sa to leki
      przeczyczajace, ktore powoduja dodatkowy bol brzucha i wymuszaja
      zrobienie kupki do totalnego zera...
      forlax jest inny, nie wymusza do zera, ale pomaga w robieniu,
      przyspeisza rozluznia ale po nim dla przykladu robi sie jedna kupke
      codziennie lub co drugi dzien a nie jak po przeczyszczjacych nawet 2-
      3 w ciagu jednego dnia
      nie sluchajcie tez lekarzy...niektorych
      my spotalismy sie z komentarzmi...musi z tego wyrosnac
      sama musi zrozumiec itd...
      dlugotrwale wstrzmywanieni prowadzi do badzo powaznych chorob -
      wydluzenie jelita-wplywa negatywnie na uklad nerwowony- toksyny z
      kupki rozjkladaja sie w organizmie no i niedotrzymanie kalu i moczu--
      -straszne rzeczy...my po roku na szczescie dorobilismy sie tylko
      wydluzenia jelita ale nie na tyle by to operowac

      sluze rada ale tu nie wchodze czesto wiec wylacznie na gg 3560255

      przezylam to i wiem jak to boli jak sie patrzy na dziecko, ktore
      robi wszytsko zeby nie zrobic kupki

      u mnie to byla alergia na mleko, ale u was moze to byc co
      innego...warto przebadac dziecko
      w szczecinie moge poleciec lekarza tylko jedengo a nie polecic i
      kategorycznie odradzic jakies 10-ciu
      • elus11 Re: my walczylismy rok długie ale waro poczytac 14.11.07, 18:08
        Wszystko pięknie, wasze rady dotyczące diety, leków itp. są naprawde
        rewelacyjne i moga się przydać pod warunkiem że problemem jest
        rzeczywiste zaparcie, twarda i zbita kupka, ale jeśli kupki są
        normalne a problem lezy w psychice to co wtedy?
        Odniosłam wrażenie że o to właśnie chodzi autorce wątku. ja zresztę
        mam podobnie, jak pisałam wyżej. Ale powoli wychodzimy z tego stanu.
        U mojej córci kupki już od bardzo długiego czasu są normalne, tylko
        jak długo wstrzymuje, to robi się twardsza na początku, a dalej już
        jest w porządku. Tu żadna dieta nie pomoże. Trzeba przekonać dziecko
        że robienie kupki nie boli i jakoś wymazać to przekonanie z
        psychiki, tylko jak to zrobić względnie szybko? moja mała stwierdza
        po fakcie że nie bolało, ale przed jest przekonana, ze będzie boleć,
        mimo że już od 1,5 roku nie boli. Teraz przynajmniej jest przekonana
        że jak mama będzie pomagać to nie będzie boleć, więc mniej
        wstrzymuje.
        • 111a4 Re: zaparcia 14.11.07, 22:44
          Istotnie - u nas to chyba problem bardziej psychiki. Jednak dziekuje
          za rady .Wiekszosc z nich realizuje i wprowadzam w zycie... Zalałam
          wczoraj sliwki woda i dzis dałam małej do picia,ruszylo
          cos...chcialo jej sie kupke...z bólem zrobila 2 razy. Kupki twarde
          (nic dziwnego - 3 dni nie robila), kupiłam wiec lactulosum,
          kiwi,dieta tez uległa zmianie. System nagród stosowałam przy okazji
          nauki robienia na nocnik, sprawdził sie - więc kontynuujemy. Mam
          nadzieje,ze wszystko to pomoze... Dziekuje za Wasze
          odpowiedzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • epreis Re: zaparcia 15.11.07, 13:56
            hm..ja zamiast syropków daje mojemu 2 latkowi herbatki dla niemowląt, albo hippa- ułatwiającą trawienie, albo teraz bobovitę- na lekki brzuszek. zaparzam pół kubeczka takiej bardzo mocnej i to go w końcu popędza..ale zauważyłam, że najbardziej działa nie robienie z tego problemu, nie chcesz kupki?to nie rób.pomyślcie same- nikt nie lubi gdy ktoś go do czegoś zmusza.zrozumiałam że załatwienie się nie jest obowiąckiem tylko normalną czynnością fizjologiczną, przestałam naciskać i w końcu usłyszałam wypragnione - mamusiu, chcem kupę. bez płaczu i strachu. myślę, że pomału i problem nam minie...
    • aneta56789 Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 26.05.19, 18:26
      Ja synowi podaję czopki Eva/qu bambini, nie mogę patrzyć jak się męczy. Działają szybko, po 10-15 minutach maluch robi kupę. Można takie czopki podawać często, bo nie przeczyszczają i działają tylko miejscowo. Dla małych dzieci to najlepsza metoda na zaparcia.
      • reniaa Re: zaparcie - zaparcie nawykowe 31.10.20, 21:13
        aneta56789 napisała:

        > Ja synowi podaję czopki Eva/qu bambini, nie mogę patrzyć jak się męczy. Działaj
        > ą szybko, po 10-15 minutach maluch robi kupę. Można takie czopki podawać często
        > , bo nie przeczyszczają i działają tylko miejscowo. Dla małych dzieci to najlep
        > sza metoda na zaparcia.

        U mnie też działają rewelacyjnie, mam je zawsze w apteczce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka