Dodaj do ulubionych

Pacjent skarżypyta

20.06.25, 22:10
Pacjent po operacji, na ścisłej diecie, dostaje na obiad kurczaka. Zwraca uwagę salowej, ta idzie w zaparte, w końcu przychodzi pielegniarka i potwierdza, że pacjent jest na diecie. Pacjent w obecności pielęgniarki skarży się lekarzowi. Pielęgniarka wypiera się. Pacjent na to, że ma świadków. Lekarz nic nie mówi. Wśród pielęgniarek wielki popłoch, przy czym pod drzwiami pacjenta "lecą bluzgi". Pacjent świnia, czy dobrze zrobił?
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:13
      Dlaczego świnia i skarżypyta? Miał się pochorować czy o co chodzi?
      • assantera Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:17
        Mógł powiedzieć do pielęgniarki, że pomyłki każdemu mogą się zdarzyć i nie opowiadać tego lekarzowi.
        • taki-sobie-nick Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:19
          Ta, jasne. Trzeba było ogarniać obowiązki.
        • anajustina Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 00:13
          Do pielęgniarki czy salowej?
        • engine8t Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 00:19
          assantera napisała:

          > Mógł powiedzieć do pielęgniarki, że pomyłki każdemu mogą się zdarzyć i nie opow
          > iadać tego lekarzowi.

          A potem lekarz sie dziwi co z tym pcjentem jest nie tak pomimo ze powinno buc dobrze?
          Dieta to wazna czesc leczenia.
      • mizantropka_20 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 08:54
        Chodzi o to, że w polskiej mentalności nie ten winny co zrobił źle, tylko ten kto to "zuo" ujawnił. Taka podwójna moralność, na ematce bardzo chętnie uprawiana
        • slatynka85 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 12:44
          Dokładnie.
          Sama bym zwróciła uwagę.Niech każdy wypełnia solidnie swoje obowiązki,a nie myśli o kawce i obgadywaniu pacjentów.
          A jak się nie podoba,won pracować do Żabki czy innej Biedronki.
        • kk345 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 16:57
          mizantropka_20 napisała:

          Taka podwójna moralność, na ematce bardzo chętnie u
          > prawiana
          >
          Podasz przykład?
          • mizantropka_20 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 20:10
            Poczytaj psie, rowerowe i samochodowe wątki, przykład na przykładzie.
    • taki-sobie-nick Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:14
      Wśród pielęgniarek wielki popłoch, przy czym pod drzwiami pacjenta "lecą bluzgi".

      Hmmmmm...
    • taki-sobie-nick Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:14
      Autorka jest tą pielęgniarką?
      • assantera Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:19
        Nie. Znajomą pacjenta. Zatanawiam się, jak ja bym postąpiła. Mimo chęci podkablowania nie zdobyłabym się na odwagę, kryłabym poelęgniarę...
        • taki-sobie-nick Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:34
          assantera napisała:

          > Nie. Znajomą pacjenta.

          I stąd wiesz o popłochu wśród pielęgniarek?
          • assantera Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:45
            Od pacjenta. Słyszał, co mówiły i bluzgały. Chciał je opiprzyć, ale był trochę nie w formie...
            • taki-sobie-nick Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:46
              assantera napisała:

              > Od pacjenta. Słyszał, co mówiły i bluzgały.

              Jasne, zebrały się na naradę specjalnie pod jego drzwiami, a nie w dyżurce.
        • szmytka1 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 06:39
          Zle robisz. Trzeba mówić. Moje dziecko przed operacja dostało listę zrobionych produktów, dieta taka rozpisana. Pierwszy posiłek po operacji, wszystko z listy zabronionych 😆 i to był standard, bo pozostali pacjenci to samo, jeden posiłek dla wszystkich na sali, czy przed czy już po zabiegach. Oczywiście powiedziałam, 0 reakcji. Była też ankieta zadowolenia z pobytu, oczywiście to opisałam.
      • gajmal Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:20
        Mi po operacji zatoki szczękowej mieli dawać dietę plynną. Dowiedziałam się o tym w 10 dniu pobytu jak wpadła do sali przerażona oddziałowa z informacja, że zapomniała to przekazać do właściwych osób.
        I tak nic nie jadłam z tego co mi przynosili, bo nie mogłam. Mama przynosiła jogurty, soki i babci drozdzówkę, z ktörek robiłam małe kuleczki je jadłam
        Skargi nie złożyłam chociaż może powinnam
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 09:33
          No i tak właśnie się marnotrawi jedzenie, pracę kucharek i kasę przeznaczoną na to wszystko. Brak słów.
        • wapaha Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 09:37
          gajmal napisała:

          > Mi po operacji zatoki szczękowej mieli dawać dietę plynną. Dowiedziałam się o t
          > ym w 10 dniu pobytu jak wpadła do sali przerażona oddziałowa z informacja, że z
          > apomniała to przekazać do właściwych osób.
          > I tak nic nie jadłam z tego co mi przynosili, bo nie mogłam. Mama przynosiła jo
          > gurty, soki i babci drozdzówkę, z ktörek robiłam małe kuleczki je jadłam
          > Skargi nie złożyłam chociaż może powinnam


          powinnaś
          i to nie są skargi uncertain
          skarzypyta to podłe komunistyczne określenie uncertain

          obecnie, w każdym szpitalu na każdym oddziale w każdej sali lub miejscu dostępnym dla każdego pacjenta powinny być "ankiety satysfakcji i zadowolenia z usług"

          warto zwracać uwagę ponieważ to przyczynia się do poprawienia jakości usług ( to dotyczy nie tylko placówek medycznych ale wszystkich branż, )
    • sueellen Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:21
      Pacjent nie zrobił selfie z tym obiadem i nie wrzucił na fejsa? Nie liczy się!
    • budyniowatowe Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:41
      Coś ta opowieść się nie klei. No chyba, że to pielęgniarki teraz przydzielają talerz z obiadem.
      • assantera Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:43
        A o salowej nie doczytałaś?
        • anajustina Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 00:13
          Też przypuszczam, że salowa pomieszana z pielęgniarka.
    • olpa7 Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 22:43
      Część pielęgniarek to niestety leniwe krowy. Jak miałam operację i mówiłam że mnie bardzo boli po to miały to gdzieś. Dopiero jak przekazalam lekarzowi to szybko dostałam mocniejsze leki. Ogólnie miałam kilka takich sytuacji podczas tamtego pobytu i lekarz musiał je szybko ustawić do pionu. Jak chciałam iść do łazienki to nie, jak chciałam się przenieśc do swojego pokoju to też nie, jak nie chciałam wiecznie leżeć pod monitorem to też miały to w d..., a po przyjściu lekarza się okazywało że oczywiście że nie ma problemu i dziwił.soe co pielęgniarki wymyślają.

      Dodam że nie mówię o wszystkich pielęgniarkach, niektóre to są anioły, ale części po prostu się nie chce.
      • szmytka1 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 06:43
        Jak przed cc miałam wywiad i kto i opowiedziałam o swoich dolegliwościach i problemach z ciśnieniem, to pielegniara: ale jak to sobie pani wyobraza inaczej, musi pani wytrzymać. Podczas zabiegu miałam zapaść. Jak mnie odratowali, to lekarka pyta czemu pani nic nie mówiła. Ja, ledwo zipiac, ,e owszem, mówiłam podczas wywiadu pani do ktgz to wymienili tylko porozumiewawcze spojrzenia miedzy sobą. Prywatny oddział, sala pojedyncza, własną lekarka przeprowadzała, teoretycznie powinnam być zaopiekowana 😅
        • memphis90 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 09:07
          Ale dlaczego pielęgniarka przeprowadza wywiad anestezjologiczny przed znieczuleniem…?
          • szmytka1 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 18:46
            To nie wywiad anestezjologiczny, a wywiad położniczy podczas ktg. Taki jak pielęgniarka ciężarnym robi, rozpisuje wtedy kto na jakiej sali, jaką dieta itd. Anestezjolog to xienpyta o doświadczenia podczas poprzednich znieczuleń i uczulenia i inne takie. Jestem po dwóch zzo w różnych placówkach, to wiem 😁
        • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 10:21
          Przecież o takie rzeczy pyta się anestezjolog, a jeszcze wcześniej wypełnia się jakieś kwestionariusze. Zdecydowanie sprawę zawalił lekarz lub osoba organizująca pracę na oddziale.
    • angazetka Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 23:23
      Zwrócenie uwagi, że się dostaje inną dietę niż przewidziana, nie jest w kategoriach bycia skarżypytą, donoszenia i bycia świnią.
      • milva24 Re: Pacjent skarżypyta 20.06.25, 23:26
        A w ogóle teraz to się mówi sygnalista wink
    • engine8t Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 00:18
      Przeciez to moze bc kwestia zycia i smierci pacjenta?
      To tak jakby pacjentowi podawac inne leki niz lekarz przepisal?
      Powinien takie rzeczy ukrywac czy naglasniac?
    • 3-mamuska Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 00:27
      Ale co? Cos mu bylo czy skarżył dla zasady?
      Serio jaka to operacja ze kurczak mu szkodzi.
    • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 06:46
      Sens informowania lekarza byłby tylko gdyby obiad nie został wymieniony czy następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Informowanie tylko po to, żeby rozkręcić aferę to zwykłe pieniactwo.
      • danaide2.0 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 08:41
        Gdyż ponieważ? A jeśli pacjent nie dopilnuje swojej diety? To jego zadanie?
        • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 08:57
          Ale lekarz ma mu przynieść ten obiad? Normalnie można powiedzieć salowej/pielęgniarce, że pomylono diety i to powinno wystarczyć i rozwiązać problem. Po co tu lekarz? Świadomy pacjent normalnie powinien pilnować swojej diety, a nawet leków na wszelki wypadek, bo to w jego interesie.
          • wapaha Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 09:07
            mia_mia napisał(a):

            > Ale lekarz ma mu przynieść ten obiad? Normalnie można powiedzieć salowej/pielęg
            > niarce, że pomylono diety i to powinno wystarczyć i rozwiązać problem. Po co tu
            > lekarz? Świadomy pacjent normalnie powinien pilnować swojej diety, a nawet lek
            > ów na wszelki wypadek, bo to w jego interesie.

            pacjenci są różni ale mają jedną cechę wspólną : żaden nie chce być w szpitalu, nie jest to dla niego przyjemność
            pacjenci różnie reagują. ten był po operacji, może trochę pod wpływem środków, być może to typ źle znoszący hospitalizację ( ma prawo !). Nie zrobił nic złego mowiąc o zdarzeniu lekarzowi, zwłaszcza że owo zdarzenie mogło miec ogromny wpływ na jego stan i powrót do zdrowia
            • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 10:10
              Zrobił jak chciał, pielęgniarki ponarzekały i w najlepszym przypadku na tym się skończy, chociaż w praktyce pewnie na przesadnie serdeczne traktowanie przynajmniej ze strony tej pielęgniarki już liczyć nie powinien.
              Dla mnie wymiana posiłku zamykałaby temat, gorsze pomyłki zdarzają się i pielęgniarkom i lekarzom.
              • wapaha Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 10:48
                mia_mia napisał(a):

                > Zrobił jak chciał, pielęgniarki ponarzekały i w najlepszym przypadku na tym się
                > skończy, chociaż w praktyce pewnie na przesadnie serdeczne traktowanie przynaj
                > mniej ze strony tej pielęgniarki już liczyć nie powinien.

                przeciwnie, personel będzie przy nim bardziej uważny a i na bank będzie się zwracało przez jakiś czas większą uwagę na dyspozycje dawane paniom kuchenkowym


                > Dla mnie wymiana posiłku zamykałaby temat, gorsze pomyłki zdarzają się i pielęg
                > niarkom i lekarzom.

                chyba nie bardzo wiesz co piszesz-no chyba że wg ciebie pacjent po operacji, który zjada smażonego/pieczonego kurczaka w ogole tego nie odczuje..
                • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 11:01
                  Pacjenta instruuje się co może jeść, a czego nie, bo przecież często ma do dyspozycji także inne niż szpitalne jedzenie. Widząc kurczaka zamiast kleiku powinien powiedzieć o pomyłce i jedzenie powinno zostać wymienione. Dla mnie to zamknęłoby temat, ale to ja.
                  Personel może i będzie bardziej uważny niż przy innych pacjentach, ale tak jak pisałam na specjalnie ciepłe traktowanie ja bym w tej sytuacji nie liczyła, a jest wiele rzeczy, które pielęgniarki mogą, ale nie muszą zrobić dla pacjenta.
          • danaide2.0 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 09:09
            W sumie to bez sensu mówić jakiemuś lekarzowi.
            Ordynatora trzeba poinformować, że ma jubel na oddziale.
    • danaide2.0 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 08:40
      Skarży, skarżypyta, kablowanie.

      Co to za mental?
    • eagle.eagle Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 09:03
      > Zwraca uwagę salowej, ta idzie w zaparte, w końcu przychodzi pielegniarka i potwierdza, że pacjent jest na diecie. Pacjent w obecności pielęgniarki skarży się lekarzowi. Pielęgniarka wypiera się. >

      Znaczy pielęgniarka wiedziała że on jest na diecie a wyparła się tej wiedzy przy lekarzu ?
      Jak tak, to nie powinna pracować w zawodzie. Następnym razem się wyprze że nie wiedziała o alergii na dany lek.
      Każdy popełnia błędy ale wypieranie się ich w tak głupi sposób świadczy o niedojrzałość człowieka.
      • assantera Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 15:28
        Nie, wyparła się, że pacjentowi podano kurczaka.
    • wapaha Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 09:04
      nie ma już salowych
      roznoszeniem posiłków zajmuje się personel-zajmujący się tylko tym. roznosi posiłki wg wytycznych, które zostaną mu udzielone przez pielęgniarkę. pani roznosząca posiłki zrobiła to, co miała rozpisane.jeżeli został popełniony bład to przez osobę która dała złe dyspozycje lub nie dała ich wcale
      bardzo dobrze, ze pacjent zwrócił uwagę pielęgniarce - nie zrobił też nic złego skarżąc się lekarzowi,
    • pytajacakinga Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 09:24
      Ojtam ojtam powinien poczekać aż mu coś innego do kroplówki dokręci i wtedy mógł by skarżyć sie
      • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 10:17
        Świadomym pacjentom często mówi się jakie leki będą mieli podawane i potem przy podawaniu informuje się ich o tym i to jest dobra praktyka, bo im więcej kontroli tym mniejsza szansa na pomyłkę, a zdarzają się poważniejsze niż podanie kurczaka zamiast kleiku.
        • wapaha Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 10:49
          mia_mia napisał(a):

          , a zdarzają się poważniejsze niż podanie kur
          > czaka zamiast kleiku.

          nie bagatelizuj proszę zaleceń post operacyjnych...one zostały stworzone w jakimś celu a nie po to by pacjentów pozbawiać w diecie miesa..
          • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 11:06
            Przecież nie twierdzę, że nie należy tych zaleceń przestrzegać, ale po to informuje się o nich pacjenta, żeby kontrolował co je, niezależnie od tego czy przyniosła to pielęgniarka czy żona.
            • wapaha Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 11:12
              mia_mia napisał(a):

              > Przecież nie twierdzę, że nie należy tych zaleceń przestrzegać, ale po to infor
              > muje się o nich pacjenta, żeby kontrolował co je, niezależnie od tego czy przyn
              > iosła to pielęgniarka czy żona.

              no i skontrolował przecież a o pomyłce, która mogła być fatalna w skutkach poinformował. tyle, że personel zamiast wziąć odpowiedzialność za błąd obrzuca się szambem a za winnego uważa się pacjenta, którego w dodatku będzie sie teraz traktować gorzej...
              • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 11:23
                Jeśli na kogoś składam skargę to liczę się z tym, że nie będę cieszyła się sympatią tej osoby, zwłaszcza jeśli w jej ocenie skarga jest nieuzasadniona. I mam na tyle doświadczenia życiowego, żeby wiedzieć, że jeśli pacjenci w niewybredny sposób wyrażają się o personelu, więc i w prywatnych rozmowach personelu wersalu nie ma. Zresztą to przecież nie jest specyfika ochrony zdrowia, a wszelkich relacji „klient-personel”
                • assantera Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 15:31
                  Nikt się nie wypowiadał w niewybredny sposób o personelu. Czego niestety nie mozna powiedziec o personelu.
                  • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 16:00
                    Ja nie pisałam o tym przypadku tylko generalnie o tym, że pielęgniarki i lekarze są świadomi tego, że jak nie słyszą lub przynajmniej wydaje się ludziom, że nie słyszą to ludzie narzekają. Tak samo jak urzędnicy, nauczyciele i inni. W prywatnych rozmowach oni z kolei narzekają na pacjentów, petentów czy uczniów/rodziców. Tu zabrakło dyskrecji lub pacjent ma za dobry słuch i usłyszał prywatną czy półprywatną rozmowę.
                • wapaha Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 16:56
                  mia_mia napisał(a):

                  > Jeśli na kogoś składam skargę to liczę się z tym, że nie będę cieszyła się symp
                  > atią tej osoby, zwłaszcza jeśli w jej ocenie skarga jest nieuzasadniona.

                  myślenie sprzed 30lat ciągle ma się dobrze- już samo użycie zwrotu "skarżypyta".
                  Nie, nie skarżypyta
                  Zwrócił uwagę na nieprawidłowosci a po reakcji widać, że syfku może być więcej-bo nie ma poczucia odpowiedzialności za decyzje/ich brak- a to bardzo źle o personelu świadczy

                  I mam
                  > na tyle doświadczenia życiowego, żeby wiedzieć, że jeśli pacjenci w niewybredny
                  > sposób wyrażają się o personelu, więc i w prywatnych rozmowach personelu wersa
                  > lu nie ma. Zresztą to przecież nie jest specyfika ochrony zdrowia, a wszelkich
                  > relacji „klient-personel”


                  ale o niewybredny sposób ci chodzi ?
                  przecież to personel rzucał bluzgami a nie pacjent
                  specyfiką ochrony zdrowia jest wzajemne zaufanie w zespole i odpowiedzialnośc za swoje decyzje -a nie szukanie na kogo by tu zwalić winę i kłamstwa
                  • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 17:28
                    To autorka użyła zwrotu skarżypyta, nie ja.
                    I 30 lat temu i za 130 pewnie też ludzie będą się bronić, wybielać, a nie dziękować za zwrócenie uwagi i poinformowanie zespołu (bo nawet nie przełożonego, bo lekarz nie jest przełożonym pielęgniarki czy salowej) o swoim błędzie.
                    Personel prowadził jakąś rozmowę prywatną czy półprywatną, którą usłyszał pacjent, a nie powinien, natomiast nie jest tajemnicą, że pacjenci narzekają na pielęgniarki i lekarzy i przecież oni też rozmawiają o zachowaniu pacjentów. Pacjent poskarżył się znajomej, ona założyła wątek. Profesjonalizm nakazywałby, żeby pacjent nie odczuł specjalnego braku sympatii, którego powstanie po zrobieniu „aferki” jest dość prawdopodobne i tego należałoby oczekiwać.
                    • wapaha Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 17:34
                      mia_mia napisał(a):

                      > To autorka użyła zwrotu skarżypyta, nie ja.
                      ale powtarzasz tę narracje, w dodatku dodając insynuację że uzywał niewybrednych tekstów


                      > I 30 lat temu i za 130 pewnie też ludzie będą się bronić, wybielać, a nie dzięk
                      > ować za zwrócenie uwagi i poinformowanie zespołu (bo nawet nie przełożonego, bo
                      > lekarz nie jest przełożonym pielęgniarki czy salowej) o swoim błędzie.

                      i to ma usprawiedliwiać niewłaściwe zachowania ?
                      zwrócenie uwagi na nieprawidłowości nie jest działaniem wymierzonym personalnie by komuś zaszkodzić-lecz by poprawić swój byt/bezpieczeństwo/zdrowie sobie i innym w przyszłości.
                      kurde, to na infolinii Bakomy pracownik od spraw reklamacji podziękował i podkreślił istotę zgłaszanych nieprawidłowości w produkcie, bo dzięki temu firma może kontrolować jakość/miec wiedze o danej partii/szukać przyczyn itd


                      > Personel prowadził jakąś rozmowę prywatną czy półprywatną, którą usłyszał pacje
                      > nt, a nie powinien, natomiast nie jest tajemnicą, że pacjenci narzekają na piel
                      > ęgniarki i lekarzy i przecież oni też rozmawiają o zachowaniu pacjentów.

                      A niech rozmawiają na zdrowie- ale tak by nie słyszał tego ani ten pacjent ani inni. To skranie nieprofesjonalne

                      Pacjen
                      > t poskarżył się znajomej, ona założyła wątek. Profesjonalizm nakazywałby, żeby
                      > pacjent nie odczuł specjalnego braku sympatii, którego powstanie po zrobieniu „
                      > aferki” jest dość prawdopodobne i tego należałoby oczekiwać.

                      zgadzam sie, tak powinno być

                      • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 17:51
                        Pracownik na infolinii wyrecytował formułkę, którą ma wpisaną w instrukcji, a nie wyraził swoją czy czyjąkolwiek wdzięczność.
                        Pacjent chyba wybrał niewłaściwą osobę do zgłaszania nieprawidłowości w wydawaniu posiłków, ale też wątpię, że na sercu leżało mu podnoszenie standardów pracy oddziału.

                        I dla jasności, sama kiedy trzeba potrafię zainterweniować, ale muszę widzieć w tym sens (tu jeśli posiłek wymieniono nie wiedziałabym) i jestem świadoma, że akcja wywołuje reakcje i z tym się liczę.

                        • wapaha Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 18:00
                          mia_mia napisał(a):

                          > Pracownik na infolinii wyrecytował formułkę, którą ma wpisaną w instrukcji, a n
                          > ie wyraził swoją czy czyjąkolwiek wdzięczność.

                          nie rozmawiałam poprzez infolinię
                          deprecjonujesz to co piszę i kwestionujesz istotę i znaczenie jakości podczas procesów produkcyjnych -dlaczego ?


                          > Pacjent chyba wybrał niewłaściwą osobę do zgłaszania nieprawidłowości w wydawan
                          > iu posiłków, ale też wątpię, że na sercu leżało mu podnoszenie standardów pracy
                          > oddziału.

                          chyba- tego nie wiesz ani ty ani ja
                          nie sądzę też by u pacjenta po operacji był jakiś randomowy przypadkowy lekarz- mógł to być natomiast lekarz dyżurny lub lekarz prowadzący


                          >
                          > I dla jasności, sama kiedy trzeba potrafię zainterweniować, ale muszę widzieć w
                          > tym sens (tu jeśli posiłek wymieniono nie wiedziałabym) i jestem świadoma, że
                          > akcja wywołuje reakcje i z tym się liczę.
                          >
                          każdy z nas jest inny
                          nie wiem jak bym się czuła i jaki byłby mój stan świadomości i samopoczucia po operacji
                          poza tym- cała reszta szczegółów nt bluzgów zwalania winy na innych- nie świadczy za dobrze o tym miejscu
                          ( bo pomyłki się zdarzają)
                          • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 18:08
                            Przełożoną pielęgniarki jest oddziałowa, salowej czy pani z kateringu pewnie jeszcze jakaś inna osoba, lekarz nie jest ich przełożonym i raczej nie ma czasu zajmować się organizacją wydawania posiłków.
                            Nie deprecjonuję, wiem po prostu czego wymaga się od pracowników i jak uczy się ich prowadzenia rozmów.
                            • wapaha Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 18:34
                              mia_mia napisał(a):

                              > Przełożoną pielęgniarki jest oddziałowa, salowej czy pani z kateringu pewnie je
                              > szcze jakaś inna osoba, lekarz nie jest ich przełożonym i raczej nie ma czasu z
                              > ajmować się organizacją wydawania posiłków.
                              > Nie deprecjonuję, wiem po prostu czego wymaga się od pracowników i jak uczy się
                              > ich prowadzenia rozmów.


                              mia_mia -piszesz tak jakby pacjent po operacji miał przestrzegać zasad podległości/drogi służbowej na oddziale..
    • sylwus34 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 09:41
      Uważam, że jeżeli w konsekwencji interwencji pacjenta i pielęgniarki pacjent nie zjadł posiłku , nie potrzeby skarżyć lekarzowi.
      Co innego ja w wyniku pomyłki przyjął by posiłek, to wtedy jak najbardziej taka skarga jest uzasadniona.
    • pani.asma Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 15:32
      w glowie wam sie przewraca w tej polsce

      w kazdym innym kraju pacjent by nie wybrzydzal tylko by dostal to co sobie zamowil i za co ZAPLACIL

      jeszcze docenicie darmowe posilki w szpitalach bo moze juz niedlugo ich nie bedzie
    • palacinka2020 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 16:00
      A co daje poinformowanie lekarza, jeśli błąd zrobiła salowa?
      Poza tym lekarza nie są przełożonymi pielęgniarek.
      • droch Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 17:05
        Sądzę, że na początek lekarz może odnotować incydent z podaniem posiłku niezgodnego z zaleconą dietą w dokumentacji medycznej. Wtedy w cudowny sposób fochy personelu znikną, zakład?
        • palacinka2020 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 21:47
          Gdyby pacjent taki posilek zjadl to taki wpis w dokumentacji mialby sens, ale skoro tylko podano a on zaprotestowal to nie bardzo. Nie sadze, by lekarza to w ogole zainteresowalo.
          • droch Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 22:43
            Nie sadze, by lekarza to w ogole zainteresowalo

            Co do zasady nie ma wielkiej różnicy, czy pacjent zszedł po pomyleniu leku czy posiłku i takie sytuacje niczym nie różnią się.
    • irma223 Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 18:10
      Z twojej opowieści wynika, że pomyłka nastąpiła w kuchni lub w głowie salowej. Pielęgniarka jest OK. Pacjent się skarżył na fakt, czy na pielęgmiarkę?
      • assantera Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 18:44
        Pacjent skarżył na fakt. Pielęgmiarka zaprzeczyła, że coś takiego miało miejsce. Powołał się na świadków.
        • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 18:48
          Ale nie wymieniono mu tego posiłku po informacji, że lekarz zalecił mu dietę?
          • assantera Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 18:58
            Najpierw była rozmowa z "salową", która twierdziła, że nie ma mowy o pomyłce, dopoero przyszła pielęgnoarka, sprawdziła i potwierdziła że to pacjent ma rację o wymoeniono posiłek na zalecony kleik.
            • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 19:20
              No to w takiej sytuacji czego oczekiwał od lekarza, jeśli sprawę załatwiono na linii pacjent-salowa-pielęgniarka?
              • droch Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 20:06
                Zawsze tak lekko traktujesz sytuację, gdy ktoś próbuje ciebie zlikwidować? Lekarz zalecił dietę, personel to olał, łączysz kropki?
                • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 20:37
                  Ale co może lekarz, który nie jest przełożonym żadnej z pań, a próba zlikwidowania pacjenta została udaremniona przez jego czujność?
                  • droch Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 21:08
                    Może wpisać incydent do dokumentacji medycznej?
                    • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 21:28
                      Nie sądzę, żeby takie rzeczy się wpisywało do dokumentacji lekarskiej, jeśli pacjent nie zjadł, raczej do pielęgniarskiej właśnie.
                      • zerlinda Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 21:44
                        Serio? Wpisuje się w dokumenty sytuaxje, które się nie wydarzyły?
                        • droch Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 22:44
                          Podanie posiłku niezgodne z zaleceniem nie wydarzyło się? Wydarzyło. Dlaczego zatem piszesz, że nie wydarzyło się?
                          • mia_mia Re: Pacjent skarżypyta 22.06.25, 05:43
                            Taki błąd to raczej do odnotowania w dokumentacji osób odpowiedzialnych za posiłki czyli tu pielęgniarki czy kateringu, a nie lekarskiej. Na przebieg leczenia miałoby to wpływ gdyby pacjent zjadł coś czego nie powinien.
    • princy-mincy Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 19:51
      Świnia bo nie chce sobie zaszkodzić?
      Ja jestem na diecie bezglutenowej i gdybym dostała dietę glutenowa to też bym się postawiła salowej i pielęgniarce.
      • zerlinda Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 21:43
        No tutaj dziwne to wszystko. Skoro pacjent zgłasza, że ma dietę i nie może kurczaka to powinna salowa to sprawdzić, przeprosić i tyle. Nikt go przecież nie zmusi do zjedzenia tego, czego wie, że nie powinien. Jeżeli poskarżył się lekarzowi a pielęgniarka skłamała, że taka sytuacja nie miała miejsca i jeszcze miała na to świadków, to chyba akcją działa się w szpitalu psychiatrycznym w Austrii a ta salowa i pielęgniarką była znana tutaj anna...
        • assantera Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 22:00
          To pacjent miał świadków na to, że sytuacja się wydarzyła. Pielęgniarka była zmieszana, ale nie wstrząśnięta. Nie wiem jak jest w Austrii, nie wspominając o Australii.
          • zerlinda Re: Pacjent skarżypyta 21.06.25, 22:03
            W Austrii personel smaruje zwłoki kremikiem, dla polepszenia samopoczucia, swojego oczywiście. O resztę nie pytaj, poczytaj wątki Anny..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka