malz_slask
13.01.08, 13:29
Skłaniam się ku pewnemu ... krzywdzącemu wielu stwierdzeniu.
Większość diagnoz ADHD jest efektem braku chęci do innego sposobu
walki z nadpobudliwością dziecka. Po prostu łatwiej powiedzieć (i
bardziej trendy) że dziecko ma ADHD niż powiedzieć rodzicom (lub
samemu sobie) że powinno się zmienić podejście do dziecka i że model
wychowania jest gówniany. Zauważam podobną tendencję jak z
dysortografią - kiedys 1 na 100 miał potwierdzoną diagnozę choć
problemy mieli wszyscy. A dziś z tego co słyszę to rodzice
załatwiają dzieciom hurtowo te zaświadczenie (to co od innych
rodziców słyszałem i od nauczycieli, nasze dzieci jeszcze nie w
szkole). Po prostu przyznajmy się jako rodzice że musimy się
bardziej starać i nie obniżajmy wymagań w stosunku do siebie i
swoich dzieci. Tak.. Ci którzy naprawdę są chorzy niech mają naszą
pomoc i wsparcie. Ale nie róbmy z wszystkich na siłe chorych tylko
dlatego że sami jesteśmy leniwi lub brak nam charakteru.
Nie chcę obrażać nikogo na tym forum ale z obserwacji wśród
znajomych wynika że niewielu rodziców w pierwszym okresie życia
dziecka stara się selekcjonować radio, tv inne bodźce które
docierają do dziecka. Niewielu walczy o stałe pory posiłków i spania
dziecka. Nie mówiąc już o tym że mało kto stara się spożywać choć
jeden posiłek dziennie wspólnie z całą rodziną przy stole i bez
telewizora.
Przekonajcie mnie że nie mam racji i będe szczęśliwszy.
Wiem że pojedyńcze głosy się odezwą że są super ale ja sam mam do
siebie zastrzeżenia a chodzi mi o statystyczną średnią.
Co Wy na to ?