mag333
04.02.08, 21:16
Mój syn od jakiegos czasu upodobał sobie kena (takiego od lalki
barbie) i action mana. Bawi się nimi ciągle i to nawet bardzo
fajnie, ale ciągle chce żeby mu kupować nowe. Jeden taki kenio lub
action man to wydatek nawet 100 zł, jak więc widzicie impreza dość
droga. Dziecko jedynak to człowiek chciałby żeby mu niczego nie
brakowało. Ja tłumaczę ciągle że "Wojtuś masz już tyle kenów i
action manów że mógłbyś dać każdemu dziecku w przedszkolu i jeszcze
by Ci zostało" ale moje dziecko z uporem maniaka pokazuje mi coraz
to nowsze. Ostatnio wymyślił allegro! i ciągle ogląda zdjęcia action
manów na allegro. Zauważyłam przy tym że moje dziecko pięknie się
wysławia jak opowiada o tych zabawkach, jest taki zafascynowany że
jak nie podejdę zobaczyć to 100 razy mnie woła. Cieszę się że ma
takiego "przyjaciela" bo ken i action man robi z nim wszystko śpi,
ogląda bajki, chodzi do przedszkola, bawi się z nim w domu.
Niepokoi mnie tylko jedna rzecz, ten action man ma pistolet i
kajdanki i ostatnio Wojtek wszedł do logopedki i powiedział "jestem
action man, zabię cię" . Logopedka stwierdziła że ja włączam
Wojtkowi filmy po 20.00 , co oczywiście bardzo mnie rozzłościło.
Boję się takiej podatności Wojtusia na złe rzeczy żeby nie miały
wpływu na jego funkcjonowanie w przyszłości.
czy Wasze dzieci też mają jakieś przyzwyczajenia co do zabawek lub
postaci bajkowych?
Magda