Dodaj do ulubionych

sklejenie warg sromowych

09.03.08, 15:50
Apeluję do mam dziewczynek, żeby przy codziennej pielęgnacji pupy
rozchylały wargi sromowe i sprawdzały, czy wszystko ok, a także
prosiły pediatrę przy wizytach kontrolnych, żeby sprawdził "to
miejsce". To się zdarza bardzo często, ale mamy sa nieświadome
problemu. U nas pediatra na szczęście kontroluje i okazało się, że
Mała ma sklejone wargi sromowe. Naczytałam się na forum o jakiś
traumatycznych doświadczeniach mam i córeczek z zabiegami,
delikatnie mówiąc, "rozklejania" i bałam się strasznie. No ale że
może to grozić powikłaniami, a nawet zarośnięciem ujścia cewki
moczowej, poszłyśmy do chirurga i tu miłe zaskoczenie. Fakt, że
poszłam prywatnie za 200 zł (Warszawa, LuxMed, Al. KEN, dr Dłuski -
trochę cham, ale fachowywink), ale zabieg przeprowadził w
znieczuleniu, delikatnie, Mała zniosła bdb, nawet później wszystko
grało, jak znieczulenie juz przestało dzialać, więc o żadnej traumie
nie ma mowy. Wniosek: nie ma się co bać, tylko działać wcześnie!
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: sklejenie warg sromowych 09.03.08, 19:17
      już dawno miałam pytać się o te rzeczy, ale jakoś nie wiedziałam jak
      to ująć
      dziękuję Ci bardzo za założenie tego postu, moja ma dawno to
      zdiagnozowane, ale jeszcze u chirurga nie byłyśmy, boję się!
      Proszę napisz coś więcej o tym.
      Rozumiem, że znieczulenie miejscowe, w jakim wieku była Twoja córka,
      kiedy wykryto to zrośnięcie, jak to się goi, ile czasu, czy jest
      to "wyleczone" już całkowicie, do końca życia itp.
      Pisz wszystko co ci się przypomni, bo my do chirurga na pewno
      pójdziemy, tylko pytanie brzmi kiedy się na to odwazymy?

      Rozumiem, że skierowania do chirurga państwowego nie brałaś tylko
      poszłaś sama za radą pediatry do prywatnego.
      • pollymamma Re: sklejenie warg sromowych 09.03.08, 22:18
        Ja się bałam strasznie, bo przekopałam wszystkie fora i opowieści
        były straszne, nie polecam, nawet Ci tu nie będę streszczać. My na
        szczęście mamy firmowy abonament w LuxMedzie i tam "przynależymy" do
        zwykłego pediatry, który zdiagnozował problem, ale że abonament nie
        pokrywał kosztów zabiegu, to trzeba było płacić. Skierowanie do
        chirurga miałam, ale chyba raczej państwowo bałabym się pójść. Może
        niesłusznie, ale wydaje mi się, że w państwowych przychodniach na
        wszystkim się oszczędza, włącznie ze znieczuleniem, bo przecież
        niemowlę pokrzyczy trochę i przestanie sad(( Tym bardziej, że moje
        przypuszczenia potwierdzają wlaśnie te masakryczne posty, których
        się niestety doczytałam. Moja córeczka miała wtedy około 5-6
        miesięcy (to było jakieś 3 m-ce temu, ale ostatnio mi się
        przypomniało i dopiero teraz napisałam posta) i zrośnięcie miała
        chyba niewielkie. Tzn zrośnięte miała całkowicie wargi mniejsze,
        czyli mówiąc wprost "nie miała otworka". Na podstawie innych forów
        wiem, że zrosnąć mogą też wargi większe, więc na tej podstawie
        myślę, że nasze było chyba niewielkie. Na pewno nie miała tego od
        urodzenia, tylko z czasem się zrobiło. Posklejałam różne informacje,
        porozmawiałam z różnymi lekarzami (włącznie z dermatologiem) i
        doszłam do wniosku, że to może być przez krem do pielęgnacji pupy z
        cynkiem, który wysusza naskórek i powoduje jego regenerację, czyli
        zrastanie, chociaż lekarze nie są co do tego zgodni. Podobno takie
        kremy (też sudocrem) nadają się tylko do pielęgnacji okolic odbytu,
        a nie sromu. Wargi zromowe (i dziurkę wink trzeba natłuszczać. Ja przy
        każdym przewijaniu stosuję Linomag (ale koniecznie MAŚĆ - jest też
        Linomag KREM, ale on zawiera szkodliwy kwas borowy). Nasza pediatra
        powiedziała, że ewentualnie można co wieczór po kąpieli wpuszczać do
        środka kropelkę ciekłej parafiny, do kupienia w aptece, i
        koniecznie "rozszerzać" wargi, to po prostu fizycznie nie będą mialy
        jak się zrosnąć. Bo niestety podobno to cholerstwo się odnawia. W
        okresie dojrzewania takie sklejone wargi same sie rozklejają pod
        wpływem hormonów, ale do tego czasu może się zrobić tam niezły
        sajgon (chirurg mówił nawet coś o jakimś guzie w brzuszku), więc
        lepiej rozkleić. A z tym natłuszczaniem warg to wydaje mi się
        prawdopodobne, bo niby ten problem jest powszechny, a to dlaczego
        nikt w pokoleniu mojej mamy o tym nie słyszał? No i sobie tak to
        tłumaczę, że jak nasze pokolenie było małe, to nasze mamy stosowały
        zgodnie z panującym trendem, właśnie maści natłuszcające, a nie
        żaden sudocrem i problemu nie było, bo nieświadomie same temu
        zapobiegały.
        No dobrze, tyle teorii wink Znieczulenie było miejscowe - wiem, że
        jest jakiś spray i żel, ale nie wiem, co chirurg zastosował u nas,
        bo nie widziałam (zajęta byłam raczej uspokajaniem Małej, której
        wyraźnie nie podobało sie leżenie plackiem na wznakwink)). Wszystko
        trwało może 5 minut, poleciała kropelka krwi (wyjmowałam potem taki
        tamponik), ale Mała na pewno nic nie czuła, bo zainteresowała sie
        okularami pielęgniarki. Kilka godzin później Mała puściła bączka i
        tak wyraźnie znieruchomiała, a nawet się skrzywiła, jakby coś
        poczuła, ale zaraz zajęła się czymś innym, więc ból nie mógł być
        jakiś dotkliwy. I to wszystko. Na noc dałam jej nurofen dla dzieci
        na wszelki wypadek, ale chyba nie było koniecznie. A potem przez 2
        tygodnie przemywałam tam roztworem rivanolu, ale nie pamiętam, czy
        przy każdym przewijaniu - chyba tak, bo poszły 2 butelki. Ale ranki
        czy strupka żadnego nie bylo widać. No i na razie problemu nie mamy,
        czego też Tobie życzę. Jeśli mogę Ci coś radzić, to jak pójdziesz do
        chirurga od progu krzycz, że Ty tylko po poradę i chcesz, żeby to
        obejrzał, ale absolutnie nic nie robił. Niech Ci tylko teoretycznie
        opowie, jak to jest zaawansowane i jakie są możliwości (czytałam tez
        coś o jakiś kremach na rozklejanie, ale one są hormonalne, więc
        pytanie oczywiście, co jest lepsze dla małych dzieci). Niech ten
        lekarz absolutnie sam nic tam nie dłubie, po prostu się nie zgódź,
        żeby absolutnie "ot tak sobie nie szarpnął i na żywca szybciutko nie
        rozerwał". Powodzenia i pozdrawiam!
        • mamae1 Re: sklejenie warg sromowych 08.05.08, 01:42
          Bardzo dziękuję za info dot. zabiegu.

          Moja córeczka (2 latka) będzie miała zabieg rozdzielenia.
          Z rozmowy z lekarzem wiem, że mogła:
          (1) urodzić się z taką wadą
          (2) nabyć ją w czasie cewnikowania (córeczka dużo chorowała)

          Dziękuję za info od mam, które mają taki problem i wiedzą o czym
          piszą, a nie od tych które prowadzą krytykę nie widząc jak wygląda
          tzw. sklejka.

          Jeśli chodzi o kwestie anatomiczne to według mnie wszystko było ok i
          rozumiem, że trudno taką drobną asymetrię warg zaraz uważać za
          anomalię. Też nie jestem znawcą jeśli chodzi o wygląd warg i dlatego
          nie rozpoznałam tej wady. Nie rozpoznali jej także lekarze, a
          kilkunastu oglądało w ciągu tych dwóch lat...a więc trudno, aby
          matka-nie-lekarz była specjalistą w tej dziedzinie...
          Dopiero doświadczona gastroenterolog zauważyła stan zapalny. Zleciła
          bad. posiew, mocz, usg brzuszka - wszystkie wyniki ok. Z tymi
          wynikami poszłam do naszego doświadczonego pediatry i dopiero on
          skierował mnie do urologa, bo sam uważał że to raczej nie jest
          sklejka, ale lepiej skonsultować...Urolog stwierdził: sklejka...

          Widać jednak, że na forum jest "ekspertka" która zna ten temat
          lepiej niż rzesze lekarzy...tak bywa...
          Jeśli chodzi o higienę to nadmienię, że u nas była wzorowa. Córeczka
          jest myta po każdym siusiu, przy każdej zmianie pieluszki.

          Lekarka - urolog chirurg dziecięcy - starsza kobieta, powiedziała ze
          jak była na studiach uczyła się o sklejce tylko z książek, a od
          kilkunastu lat obserwuje że takich przypadków jest coraz
          więcej...może Twoja teoria "sudocream" nie jest wcale taka głupia.
          My używaliśmy maść też często...

          Pozdrawiam

    • magdaszek Re: sklejenie warg sromowych 09.03.08, 21:27
      ja tez juz to przerabiałam. nie taki diabeł straszny. Byłam prywatnie. Lekarz
      najpierw znieczulił Mała emla (która wczesniej wykupiłam na recepte), a kiedy
      mineło pół godziny delikatnie porozchylał i do tej pory jest ok. Mała miała
      jakies 4.5 miesiaca. Nie ma co czekac, bo mocz zbiera sie w srodku i moze
      prowadzic do infekcji. szkoda narazac dziecko na problemy zdrowotne. teraz po
      kazdej kapieli (czyli codziennie) rozchylam Małej wargi i natłuszczam wazelina.
      Jesli sie bardzo boisz isc do lekarza wypróbuj najpierw olej lniany tłoczony na
      zimno. ja zaczełam go stosowac tydzien przed umówionym zabiegiem i wiesz co?
      Zlep puscił sam. Ale w miedzy czasie zaczeło zarastac od dołu na pare dni przed
      wizyta, wiec olej juz nie zdazył zadziałac.
    • magdaszek dodam jeszcze, że .... 10.03.08, 08:39
      zabieg trwał krótko. Małej nic a nic nie bolało ani w trakcie ani później. Nie
      było zadnej krwi, ani zadnych ran.
      Być może dzieki temu, ze olej nieco rozpuscił zlep, stosowałam go przy kazdej
      zmianie pieluszki. U nas póki co problemu juz nie ma.
    • barbanika Re: sklejenie warg sromowych 10.03.08, 13:29
      Witam,
      ten problem dotyczył także mojej córeczki -3,5 roku wówczas.
      Sklejenie zauważyłam sama, przypadkiem, gdyż zwykle nie mam zwyczaju
      zaglądać dokładnie w to miejsce, ale dziecko popuszczało mocz i
      mówiło, że pipsia szczypie. Dostałam skierowanie do chirurga - i też
      odczuwałam strach przed zabiegiem, gdyż poczytałam krwawe opowieści
      na forum. Jednak zgłosiłam się w tej sprawie nie do chirurga ale
      ginekologa dziecięcego - bardzo miłej pani doktor w przychodni NFZ w
      Katowicach. Rozklejono w znieczuleniu(maść EMLA. - mała tylko
      syknęła i wcale nie płakała. Wcześniej również sklejenie smarowałam
      olejem lnianym tłoczonym na zimno z Oleofarmu - i częściowo się
      rozkleiło i prawdopodobnie rozmiękczyło je. Obecnie nic się nie
      dzieje - sprawdzam od czasu do czasu i wówczas będę smarować ww.
      olejem.
      • klaudia020707 Re: sklejenie warg sromowych 07.04.08, 22:32
        Moja córka też miała ten problem (wówczas miała 6 mies.) i byliśmy u ginekologa
        dziecięcego w Częstochowie, wszystko poszło szybko i sprawnie ale właśnie
        zauważyłam że znowu zaczynają jej się sklejać wargi sromowesad
        Powiedzcie mi czy tę maść LINOMAG, przepisał Wam lekarz, czy jest ona do
        kupienia bez recepty?
        • sloneczkoasia Re: sklejenie warg sromowych 09.04.08, 10:12
          w każdej aptece bez recepty
          • aaadddaaa83 Re: sklejenie warg sromowych 25.04.08, 11:57
            Mam pytanie, gdyż mojej córki (15 mies.) ten problem również
            dotyczy. Wczoraj była z mężem pierwszy raz u ginekologa dziecięcego
            i pani doktor przepisała nam maść (dotyczać się nie mogę, ale
            podejrzewam, że z hormonami, gdyż kazała smarować tylko raz
            dziennie) oraz kazała kupić maść linomag.
            No i właśnie moje pytanie odnośnie tego, czy tym linomagiem mam
            smarować kilka razy dziennie właśnie szparkę czy po prostu pupkę i
            np. pachwinki?
            Dziękuję z góry za odpowiedź.
            • kasiak37 Re: sklejenie warg sromowych 25.04.08, 13:01
              czytam Wasze posty i nie moge zrozumiec jak to sie moze stac zeby stalo sie
              dziewczynce cos takiego.Przeciez kadza z nas dba o higiene,kapie,myje
              krocze,zmienia pampersy,gdy potrzeba smaruje krocze kremami czy masciami,wiec
              jak mozna nie zauwazyc sklejonych warg sromowych???
              • alpepe Re: sklejenie warg sromowych 28.04.08, 12:18
                boś tępa.
                Mam dwie córki. Niby nikt mi nie mógłby zarzucić braku higieny u dzieci, ale
                obie moje córki miały sklejone częściowo wargi sromowe. Ja DELIKATNIE
                przemywałam córkom krocze i nie zastanawiałam się, czy ma ono na mnie "ziać" jak
                u dorosłej kobiety, czy po prostu jest "krótsze", za bardzo bałam się
                "uszkodzić" dzieciom krocze, wiem, to irracjonalne, ale tak było. Poza tym
                pediatrzy nie patrzą w pieluchy dzieciom, wtedy błędy pielęgnacyjne nie byłyby
                tak powszechne. Mnie na to, że za delikatnie myję młodszą córkę, zwróciła uwagę
                pediatra-nefrolog. Chciała zlecić badanie moczu, więc najpierw zajrzała, czy
                wargi nie są sklejone, by nie było błędu w badaniu, potem rozkleiła je na żywca,
                młodej nie bolało jakoś strasznie. Jak córka starsza była w domu, to jej też
                zajrzałam w krocze i... poszukałam porad o stosowaniu oleju lnianego. Nie miałam
                go w domu, więc użyłam oliwy. Parę razy, po kąpieli wieczornej. Wargi się
                rozkleiły.
                • kasiak37 Re: sklejenie warg sromowych 28.04.08, 18:11
                  to co Ty masz za pediatre?Ja szczerze mowiac mam do czynienia z pediatrami od 20
                  lat i nie spotkalam sie zeby bylo zaniedbanie w tym kierunku.A co do dwoch
                  pierwszych slow w Twoim poscie...chyba kazda dorosla kobieta zna anatomie
                  kobieca chociazby z autopsji?Nie mowiac juz o tym,ze anatomia czlowieka jest na
                  lekcjach biologii w szkole podstawowej,anatomia narzadow plciowych kobiety rowniez.
                  • aaadddaaa83 Re: sklejenie warg sromowych 30.04.08, 15:30
                    Słabo mi jak czytam Twoje komentarze.
                    Widać od razu, że nie masz pojęcia o tym.
                    Sklejają się wargi mniejsze, więc nie iwdać tego na pierwszy "rzut
                    oka". Nie zauważysz również tego od razu przy zmianie pieluszki czy
                    kąpieli.
                    Po drugie to raczej lekarzom powinnaś to wypominać, a nie matkom.
                    Nikt mnie jka byłam w ciąży nie uświadamiał jak wargi sromowe
                    mniejsze mają prawidłowo wyglądać u małego dziecka, nie znalazłam
                    tego również w żadnej gazecie, poradniku czy książce, położne
                    również o tym nie wspominały.
                    Moje dziecko było do momentu rozpoznania dolegliwości u kilku
                    lekarzy, dodam, że o poszanowanej opinii, byłam z nią również dwa
                    razy przez kilka dni w szpitalu, gdzie miała pobierany mocz do
                    badania i również nikt się nie poznał. Więc uważam, że żadna matka
                    nie powinna mieć do siebie o to pretensji. A tym bardziej Ty do nich.
                    • kasiak37 Re: sklejenie warg sromowych 30.04.08, 15:34
                      wiesz co,faktyczbie zajrzyj do podstawowego podrecznika do anatomii.Wiem o czym
                      mowie i pojecie mam bo mam dwie corki.
                    • kasiak37 Re: sklejenie warg sromowych 30.04.08, 15:44
                      i jeszcze jedno,przy wykonywaniu czynnosci przy kroczu,np.mycie,smarowanie czy
                      zwykla zmiana pieluchy-widac na oko ze cos jest nie tak.
                      • aaadddaaa83 Re: sklejenie warg sromowych 02.05.08, 08:12
                        Taa,
                        he, he, he, widzę jak się znasz i wiesz, bo ja mam wzrok bardzo
                        dobry i nie zauważyłam. Ty to masz pewnie sokoli i normalnie rentgen
                        w oczach, a choroby u swoich dzieci to rozpoznajesz jeszcze przed
                        lekarzami. Normalnie człowiek - cud z Ciebie.
                        Albo cudak, jak kto woli.
                      • malaines Re: sklejenie warg sromowych 05.08.08, 11:08
                        Moja córeczka tez miała rozklejane wargi. Tez się strasznie bałam
                        ale nie było tak źle. Mała tylko przez półdnia bała sie sikac bo ja
                        piekło a później już było OK. narzie problem nie wrócił ale ja teraz
                        kilka razy dziennie smaruje linomagiem i rozchylam wargi.

                        Jeszcze uwaga do kasiak37: Chyba nie wiesz o czym mówisz, pisząc że
                        widac na piewrszy rzut oka, ze jest coś nie tak. Trzeba porządnie
                        rozchylić wargi wieksze aby to zobaczyć. Gdy się nie wie, że takie
                        problemy mogą się pojawić nie zagląda sie tam tak wnikliwie, tym
                        bardziej przy ruchliwym bobasie.
                        Przy hignienie córki pochwy jej nie myję więc nie mam potrzeby tak
                        glęboko zagladać. Chyba, że ty inaczej dbasz o higiene swojej córki
                        (o ile ją w ogóle masz)
                        • kasiak37 Re: sklejenie warg sromowych 05.08.08, 12:29
                          oczywiscie ze widac ze cos jest nie tak,i wcale nie trzeba zagladac do
                          pochwy(!!!) zeby to zauwazyc.Nie wiem skad ten pomysl?
                          • xxagaxx Re: sklejenie warg sromowych 09.08.08, 23:28
                            moja też miała sklejone wargi sromowe, dostała od ginekologa
                            dziecięcego maść Ovestin i wargi po tygodniu się rozkleiły
                            może nie warto od razu iść do chirurga?

                            teraz - po kilku miesiącach widzę, że znów się jej skleja mały
                            kawałeczek...
    • sonic001 Re: sklejenie warg sromowych 01.08.08, 17:17
      Witam mamy,
      Jestem mamą 11-sto miesięcznej Natalii. W maju tego roku lekarz alergolog(??!!)
      zauważyła u małej zrośnięcie warg sromowych. Moje odczuwalne wówczas uczucia
      były nie do opisania. Czułam strach, panikę, złość...i wciąż zadawałam sobie
      pytanie, dlaczego dopiero teraz zostało to zauważone? gdzie byli wcześniej inni
      lekarze, m.in. pediatra, nuerolog itp. Mniejsza o to. Udaliśmy się do kliniki
      ginekologicznej, w której urodziłam małą i tam pani ginekolog zajęła się córką.
      Przepisała jej maść do smarowania na noc (Ovestin) na 10 dni. Po tym czasie
      zgłosiliśmy się na zabieg rozdzielenia warg. Mała została znieczulona żelem i
      Pani doktor patyczkiem rozchyliła delikatną już skórkę(maść,jakby rozpuszczała
      skórę przez te 10 nocy).
      Dostaliśmy zakaz stosowania maści z tlenkiem cynku, bo wysusza skórę, a mieliśmy
      stosować Linomag. Minęły prawie 2 m-ce, a córeczce znów skleiły się wargi na dł.
      ok 3 mm. Wietrzymy jej pupę, zakładamy pieluszki Pampers sleep and Play( bo
      cieńsze, a teraz upał).Nie wiem co dalej robić, zaczynam panikować. Czy znów
      udać się do lekarza? Czy mogę sama zastosować Ovestin? Czy ktoś mi poradzi???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka