28.08.03, 20:18
moja 3 mies. córa bardzo mało przybiera na wadze-jej waga urodzeniowa to
2750, a obecna, po ponad 3 miesiącach-4500, mała jest bardzo pogodna i nie
widze żadnych niepokojących objawów,czy któraś z mam miała podobny problem?
Obserwuj wątek
    • aga173 Re: chudzinka 28.08.03, 21:23
      Dobrze liczę przybrała 1.750 to wcale nie jest źle.Minimalna waga książkowa to
      jest 500/miesiąc więc 1500 przybrała.Nie martw się ja mam prawie 7 m-cy
      Kacperka który jest TADKIEM NIEJADKIEM i też wyyslają już cuda!!!!Ważył 3.200 o
      obecnie 6700 robię już mu różne badania i wszystko jest OK!Po prostu taki ich
      urok.Jak chcesz pogadać to mój nr GG 6107286
    • smartgirl Re: chudzinka 29.08.03, 18:59
      mówiąc szczerze to gdyby nie lekarz to też bym sie specjalnie nie przejmowała,
      ale pani doktor uparcie twierdzi że jakiś powód musi być..kazała zrobić analize
      moczu i kału ,i jak na złość nie moge małej pobrać moczu, mimo że wcześniej
      miała robiony, chyba źle mocuje woreczek bo codziennie w woreczku jest kilka
      kropli a reszta w pieluszce, a kupka cała wchłania sie w pieluszke i nie mam
      jak pobrać jej do kubeczka!
      • umargos Re: chudzinka 29.08.03, 19:50
        Moja mała była też chudzinką. Kiedy miała 3 miesiące wagę podobną, ale u niej
        dodatkowo wystąpił problem, że w ciągu 3 tygodni przybrała ok. 50 gramów (wg
        wagi u lekarza, wg mojej niecałe 200). Waga urodzeniowa 2930, waga w 3 miesiącu
        4700. Do tego lekka niedokrwistość, a po żelazie całkiem straciła apetyt.
        Poddałam się i zdecydowałam się na dokarmianie w 4 miesiącu (takie było
        zalecenie pediatry, ale miałam duże opory), raz dziennie mleko modyfikowane i
        zupki z mięsem. Teraz (skończyła 6 miesięcy) 2 x dziennie sztuczne mleko a
        raczej kaszka i zupki, deserki i soczki, reszta piersią. Nie wiem co dokładnie
        radzi wasz pediatra, ale wbrew temu co piszą książki 500 gramów na miesiąc w 3
        pierwszych miesiącach to mało. Zwłaszcza, że również w książkach piszą, że
        dziecko ma przybierać "tyle a tyle" ale najpóźniej w 6 miesiącu podwoić wagę
        urodzeniową, która jednak powinna wynosić nie mniej niż 5900 gramów (hehe,
        gdzie tu logika). Dokarmiam Weronikę od 3 miesięcy, też zrobiłyśmy masę badań
        (jest zdrowa), a i tak mimo dokarmiania waży ok. 6800 - i kiedy porównuje inne
        dzieci w jej wieku nie jest to dużo (ale już nie najmniej). Istotna jest
        dynamika wzrostu, jeżeli dziecko było małe przy urodzeniu, to w ramach
        kompensacji powinna byc większa niż u rówieśników (lub przynajmniej taka sama,
        ale nie w dolnych granicach normy). W tym wypadku warto posłuchjać lekarza.
        Pozdrawiam
        Ula
    • renatao1 Re: chudzinka 29.08.03, 19:59
      Miałam założyć nowy wątek, ale problem jest ten sam , więc się dopisuję.
      Córeczka ma prawie 5 m-cy i waży 5500 (waga urodzeniowa 3160). Jest bardzo
      chudziutka i jakoś tak biednie wygląda. Je rzeczywiście mało: 400 - 600 ml
      dziennie. Nie wiem jak ją nakłonić do zjedzenia większej ilości. Pediatra
      twierdzi, że waga jest faktycznie za niska, ale nie ma powodów do niepokoju.
      Obawiam się jednak, że nie wszystko jest ok. Posiew kału i morfologia w normie.
      Jak myślicie, czy powinnam coś z tym robić?
      • zuzelka Re: chudzinka 29.08.03, 21:24
        czesc dziewczyny
        mam dokladnie taki sam problem jak wy. moja coreczka jest pogodna, wesola,
        wcina wszystko bez oporu, dodatkowo caly czas jest na cycu i pod koniec 6 mies
        wazyla 6200 ( ur.2950). w przyszlym tygodniu bedzie miala robione badania i
        zobaczymy, co z tego wyjdzie. widocznie nie wszystkie maluchy maja byc
        tlusciutkie i okraglutkie. na pocieszenie powiem wam to, co powiedzial mi moj
        znajomy: komorki tluszczowe, ktore powstana teraz, pozostaja juz na cale zycie.
        moze nasze dzieci nie beda mialy nigdy problemow z nadwagasmile
        • renatao1 Re: chudzinka 29.08.03, 22:13
          Oby tak było. A jakie badania będziesz robić?
    • fionna Re: chudzinka 30.08.03, 12:35
      opisywalam juz moje i mlodego perypetie jedzeniowe na forum dziecko
      mlody urodzil sie z waga 2900, teraz ma 6 miesiecy i wazy 6.200, kiedy mial 3
      miesiaxe wazyl 4.100, wiec o wiele za malo (przybral tylko 100 g. w ciagu
      miesiaca), wiec lekarka wyslala nas do szpitala, zeby go tam gruntownie
      przebadali
      w szpitalu nie znalezli przyczyn niejedzenia, za to skutecznie zniechecili go
      do jedzenia w ogolo
      przed szpitalem jadl malo, ale jadl (byl dokarmiany pepti, ale nie chcial go za
      bardzo jesc, wiec zmienilam mu na bebiko), w szpitalu odmowil w ogole jezdenia -
      byl karmiony sonda, kiedy robiono mu wszystkie badania - kiedy okazalo sie, ze
      jest wszystko w porzadku kazali mi karmic go na sile (nie chce smoczka, wiec
      karmie go lyzeczka, ewentualnie strzykawka)
      poza tym mlody jest wesoly, pogodny i dobrze sie rozwija (jest dosc "dlugi"),
      nie wyglada jak taki rozkoszny bobasek z faldkami, ale jest bardzo zywiolowy,
      tylko pora jedzenia to horror - maly ryczy jakbym mu robila krzywde -
      zastanawiam sie kiedy sasiedzi wezwa policje
      • smartgirl Re: chudzinka 30.08.03, 19:10
        wy chociaż możecie dokarmiać, a ja nawet na to nie moge liczyć bo Majka nie
        lubi butli, mleko sztuczne jej nie odpowiada(ma skaze białkową i próbowałam ją
        karmić jakimś wstrętnym-sojowym) a na inne przysmaki jeszcze za wcześnie(chyba
        że jabłuszko),teraz to dałabym wszystko żeby chciała butle!
        • fionna Re: chudzinka 30.08.03, 23:01
          niestety - moj mlody nie chce butli - smoczek w buzi to od razu wrzask,
          ewentualnie wypluwanie, wiec wyobrazcie sobie podanie 200ml mleka lyzeczka -
          horror - dlatego czesciej podaje mu jedzenie strzykawka
          tez bym chciala, zeby pil z butelki - i szybciej i mniej nerwow moich i jego
          juz chyba go nie zaczece do jedzenia smoczkiem
          najlepiej idzie mu jedzenie deserkow i zupek (to daje mu lyzeczka)
          • mader1 Re: chudzinka 31.08.03, 14:10
            Dziewczyny,
            prosze, błagam w imieniu wszystkich Chudzinek, nie karmcie ich na siłe ! Ja
            byłam Chudzinką. Moi rodzice odchodzili od zmysłów. Razem z babcią wychodzili
            ze skóry , żeby mnie czyms dodatkowo nakarmić. Moja mama zrezygnowała z
            karmienia piersia, bo wyobraziła sobie, że może nie mam siły ssać. Ale
            dokarmianie nie dało żadnych rezultatów. Już jak miałam 2-3 lata miałam jakaś
            nerwicę jedzeniową - wymiotowałam przy jedzeniu, śniły mi się ogromne porcje
            jedzenia, które musze zjeść - np. ja jako krasnoludek w tortownicy pełnej
            ciasta. Budzilam się i wymiotowałam. Chcę dodać, że wyniki badan miałam dobre.
            W dniu ślubu (22 lata ) miałam 158 cm. i 40 kg. Teraz, po latach przytyłam.
            Dziewczyny - to, co sie mężowi we mnie podobalo - to to, ze jestem drobna smile
            Naprawde drobni moga byc szczesliwi !!! Teraz mam 3 drobnych dzieci - synek ma
            9 mies. i 7.800, 73 cm. 13 - letnia córka 165 cm. i 42 kg , 7 - letnia ma 21
            kg. i 120 cm. I jestem z nich zadowolona. 13- latka jako jedyna w klasie nie
            mysli o odchudzaniu ! Proszę, proszę pilnujcie zdrowia swoich dzieci , ale nie
            tuczcie ich. Proszę.
            Dawna Chudzinka.
            • umargos Re: chudzinka 31.08.03, 14:58
              Zgadzam się z Toba, ale do pewnego stopnia. Tylko jako dziecko byłam chudzinką,
              potem w któryms pieknym momencie zycia zaczęłam się odchudzać, potem było tylko
              gorzej. Teraz właściwie się nie odchudzam, bo juz nie muszę. Nie jestem chuda,
              ale zdecydowanie szczupła. Ale każda matka ma prawo się zaniepokić kiedy np 3
              miesięczne dziecko przestaje przybierac na wadze. Nie chodzi o karmienie na
              siłę...taki objaw miałam tylko przez jakieś dwa pierwsze tygodnie dokarmiania
              mojego chudzielca. Juz mi przeszło. Wcale nie chcę żeby się utuczyła. ALe nie
              to jest istotne, chcę tego co wszyscy, żeby moje dziecko było zdrowe. A żeby
              było zdrowe musi dostawać tyle składników odżywczych ile potrzebuje. A niemowle
              nie przyjdzie i nie powie - zjadłabym mięska, chcę jabłuszko. I jeżeli dziecko
              ma apetyt, a moje ma, choć na raz zjada niewiele, to ja jej przesadnie nie
              zmuszam - chcę tylko żeby systematycznie (choćby niewiele) przybierała na wadze
              i rosła. I miała siłę na zdobywanie świata (tak jak teraz na froterowanie
              podłogi). Każda mama ma prawo się zaniepokoic jeżeli w określonym (zwłaszcza
              niemowlęcym!!) wieku jej dziecko waży mniej od równieśników o np. 1-1,5-2 kg
              (to bardzo dużo, szczególnie jeżeli dziecko urodziło się o czasie, ze zdrową i
              normalna, choć nie najwiekszą wagą)
              Pozdrawiam
              Ula
            • fionna Re: chudzinka 31.08.03, 15:55
              a co bys zrobila gdyby 3-miesieczne dziecko w ogole odmowilo jedzenia - a tak
              bylo w moim przypadku - tez myslalam - przeglodzic bestie - i nic mlody nie
              jadl caly dzien, nie chcial tez pic, poza tym byl normalnie wesoly itd.
              w tym przypadku nie karmienie na sile = smierc, albo ciezka choroba
              przeciez taki maluch nie pojdzie sobie sam do lodowki, nie zje ukradkiem
              jakiegos batona czy cukierka
              musze pilnowac, zeby dostal regularnie jedzenie, wszystko, co potrzeba (nie
              napycham go przeciez jak gesi, nie zawyzam dawek itd), ale musi dostawac pewne
              minimum
              kiedy moje dziecko bedzie w stanie samo cos zjesc (tzn. wziac z miseczki
              chrupka, zlapac kanapke, parowke np), to nie bede go na sile karmic
              na poczatku kiedy zaczelam go dokarmiac, to mialam obawy czy go nie "utucze",
              na szczescie - nie potwierdzamy reguly, ze dzieci karmione sztucznie sa grube
              nie chce, zeby moje dzieckobylo tlusciutke, ale nie chce wyladowac z nim w
              szpitalu z powodu odwodnienia, niedozywienia itd.
              • mader1 Re: chudzinka 31.08.03, 18:00
                Ja Was nie atakuję smile Oczywiście, że dziecko musi jeść i musi przybywać na
                wadze - choć ze swojego i znajomych doświadczenia wiem, że niekoniecznie co
                miesiąc tyle samo lub podobnie. Dzieci, dopilnowane dzieci bez powaznych
                chorób, bywa, że nagle mają słabszy apetyt albo przybywają mniej np. patrząc do
                książeczki mojej zdrowej córki widze, że między 4,5 mies. a 7 przytyła 700g a
                potem w okresie kiedy wzrost powinien byc dużo powolniejszy czyli między 10 a
                12 mies. 1.100 g czyli ponad normę. Oczywiście , że w każdej takiej sytuacji
                trzeba sprawdzić, czy nie mamy do czynienia z choroba badż niedokrwistością.
                Ale wy jesteście dobrymi mamami i sprawdzacie to smile Trzeba te nasze Chudzinki
                pokochać takimi, jakie są smile
                • fionna Re: chudzinka 31.08.03, 19:08
                  nie odbieram tego jako atakusmile) tylko naprawde duzo przeszlam z mlodym (bylismy
                  1,5 miesiaca w szpitalu, teraz tez nie jest lekko - czesto ryczy przy jedzeniu,
                  boje sie zeby sie nie zadlawil, potem starsznie mu sie odbija, przy okazji sie
                  uleje
                  najbardziej smiesza mnie teksty typu: "dziecko nie da sie zaglodzic", "dziecko
                  wie ile ma zjesc" tez tak kiedys myslalam, dopoko nie poznalam mojego syna
                  to samo slyszalam od mam w szpitalu - to byl fenomen - najgorsze
                  (najlepsze???), ze nic mu nie jest - po prostu nie chce jesc
                  a najgorsze jest to, ze moja mama uwaza (-la), ze go glodze i dlatego
                  wyladowalismy w szpitalu - dopiero jak pobyla z nami pare tygodni to sie
                  przekonala, jaki to gagatek
              • mader1 Re: chudzinka 31.08.03, 19:10
                A.. i oczywiście denerwowałabym się - zwłaszcza z pierwszym dzieckiem. I nie
                chcę Was martwić - moze okazać się, że Wasze Chudzinki nawet jak będą mogły
                same wziąć jedzenie - nie zrobią tego. Zawsze trzeba im będzie coś dyskretnie
                podsunąć. I wiele razy jeszcze będziecie się powstrzymywać przed nakarmieniem
                na siłę - np. moja 6 - latka postanowiła kiedyś jeść śniadania przez 3 godz.
                niezależnie od zestawu smile i ilości smileprzez miesiąc tak było smile Trzymajcie sie
                cieplutko i duuużo cierpliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka