thaigirl
23.03.08, 21:15
Witam!
Kompletnie nie wiem co sie dzieje, bo moj synek dostal biegunki, nie
chce nic jesc (nawet czasem jak nie chcial jesc
kolacji to dawalam mu butle przez sen. Zazwyczaj dzialalo - a teraz
tez nie chce...)
biegunke ma od wczorajzego popludnia (dzisiaj znacznie rzadsza,
sorry za opisy ale dzisiaj to prawie woda, ale zabarwiona)
nie ma temp - a nawet oslabienie (35C)
moze nie jest pogodny i wesoly i nie tryska radoscia, ale na chorego
tez nie wyglada - typ mysliciel dzisiaj
ida mu zeby (ostatnia czworka wychodzi), widac ze go to drazni bo
pcha laki caly czas do buzi i slini sie niemilosiernie
tak w skrocie wyglada sytuacja
zglupialam - co to moze byc? Rotawirus, przez zeby czy
cos innego?
I co ja mam robic? Poje jak najweicej, ale co jeszce? Podac smekte?
isc do lekarza? i wlasciwie gdzie? Przychodnia zamknieta bo swieta a
do spitala - to nie chce bo jezcze cos gorszego przyniesie do domu...