marcysiaw1
07.05.08, 22:17
dziewczyny, jestem po porstu jednym klebkiem nerwow...w poniedzialek
pobieralismy krew i dzisiaj rozmawialam z lekarka Filipa, ktora
twierdzi, ze wyniki sa bardzo zle ale...na 99% jest pewna, ze
pomylono sie w laboratorium poniewaz w lutym Filip mial wyniki
ksiazkowe i porownujac wyniki z lutego i te z poniedzialku po porstu
nie pasuja jej do Filipa, ktory ladnie je, bawi sie, szaleje,
wariuje, nie goraczkuje. Kazala dzisiaj koniecznie powtorzyc badanie
i jutro sie okaze. Jesli faktycznie ma tak zle wyniki to bedziemy
musieli udac sie do hematologa z tym, ze kazdy taki medyczny zwrot
kojarzy mi sie z jakims wyrokiem. Nie wiem co myslec??? czy mozliwe
jest zeby w ciagu 2 miesiecy az tak bardzo spadly wyniki??? Co
robic, co myslec, pomozcie, wesprzyjcie bo zwariuje!!!
Pozdrawiam
marta