Dodaj do ulubionych

Powiedzcie mi: obrzęk tarczy nerwu wzrokowego

06.07.08, 09:57
Ktoś coś wie na ten temat? Każdy lekarz mówi coś innego. Jedni każą mi czekać,
inni polecają badanie oczodołów. Nawet nie wiem jak ono wygląda: USG czy RTG?
Czy utrzymujący się od 7 tygodni obrzęk nie zniszczy nieodwracalnie wzroku?
Obserwuj wątek
    • zebra12 Byłam dzisiaj u okulisty po termin 07.07.08, 12:08
      Okulista jeszcze raz powtórzył, że to jest problem neurologiczny! A neurolog
      wypisując Tosię w oddziału zaznaczył, że to jest problem OKULISTYCZNY i że mam
      ją dalej leczyć u okulisty!!!!!!!!
      No i gdzie ja mam teraz pójść?
      Ostatni rezonans wskazuje, że nastąpiła całkowita regresja zmian w mózgu...
      A tymczasem obrzęk jest i nikt nie wie z czego i jak to leczyć.
      Mam czekać? Mam biegać po lekarzach?
      CO JA MAM ROBIĆ?
      Co Wy byście mi radziły?
    • kinga127 Re: Powiedzcie mi: obrzęk tarczy nerwu wzrokowego 07.07.08, 12:23
      nie pozostaje Ci nic innego jak latać po lekarzach aż w końcu znajdzie się jakiś
      mądry. Idź do okulisty wyjaśnij o co chodzi, że neurologicznie już jest ok, weź
      wyniki i szukaj, szukaj, szukaj ... Do skutku u neurologa i okulisty. U nas też
      najpierw odsyłają do neurologa, i jeśli neurolog stwierdza, że zaburzenia
      widzenia nie są spowodowane przyczynami neurologicznymi to wraca do okulisty i
      jest przyjmowany na oddział.
      • zebra12 Wydzwaniam od rano po szpitalach 07.07.08, 13:25
        Bo chciałam zrobić USG gałki ocznej - takie badanie sugerował profesor wypisując
        Tosię. Ale się okazuje, że nigdzie tego nie robią, a tam gdzie robią to raz, ze
        mają urlop, dwa że są terminy półroczne, a trzy, że trzeba mieć skierowanie od
        okulisty! A ja nie mam nic. Bo tak jak pisałam:m okulista odsyła nas do
        neurologa, a ten do okulisty! I koniec.
        • kinga127 Re: Wydzwaniam od rano po szpitalach 07.07.08, 17:41
          To zapraszam do Katowic, tutaj w Klinice Okulistycznej na Ceglanej, Twoje
          dziecko będzie zbadane od razu w dzień przyjazdu masz od ręki wszystkie
          niezbędne badania. tyle, że cały dzień w klinice muszisz spędzić bo kolejki są
          okropne.sad((
          • annalalik Re: Wydzwaniam od rano po szpitalach 07.07.08, 19:39
            Dokładnie - w Katowicach w klinice to badanie robią od ręki
            praktycznie tyle ze sie wyczekasz w kolejce do lekarza.
        • zebra12 Kurcze, coś w tym musi być! 07.07.08, 20:18
          Bo już tyle osób mi mówiło o tych Katowicach!
          Tymczasem znalazłam jakąś prywatną klinikę w Krakowie i za 65 zł zrobią USG bez
          skierowania! Więc idę we wtorek - za tydzień, bo wcześniej też nie ma terminów...
          A Tosia już widzi druk w książce tylko z odległości 10 cm. Jest coraz gorzej!
          • madziulec Re: Kurcze, coś w tym musi być! 07.07.08, 20:24
            o rany...

            I znow matka Tosi leczy ja na forum ...
            Kolejny watek.
            Blagam, kobieto...

            Czy naprawde musi tapnac Toba tak, ze tragedia sie musi stac?
            Teraz Ci pisza Katowice.. nie, Ty poczekasz.. Bo masz Krakow..
            Wiec i tak wiesz lepiej..
            Co chcesz udowodnic?? Komu???
            • annalalik Re: Kurcze, coś w tym musi być! 07.07.08, 21:17
              Madziulec wyluzuj - po co ma tachac Tosie do Katowic skoro udalo sie
              prywatnie załatwic usg w Krakowie ??????? chyba lepiej by mala
              jaknajmniej podrozowała w tym czasie co?
              Czepiasz się a nie masz czego... Pisze Zebra, ze ja odsyłają od
              okulisty do neurologa i na odwrot a Ty dalej swoje...
          • kinga127 Re: Kurcze, coś w tym musi być! 07.07.08, 21:30
            Uważam, że jeśli masz robić w Krakowie TYLKO USG za 65 zł to lepiej nadłożyć te
            1,5 godziny jazdy - naprawdę porządne badania zrobią Ci bez łaski w ramach NFZ w
            Klinice na Ceglanej, aparatura tu jest świetna. Przyjedź z samego rana
            rejestracja jest do 11.00 czy 12.00 jakoś tak. I nie czekaj, bo naprawdę szkoda
            czasu. Jeśli ma się kto zająć pozostałą dwójką Twoich dzieci i masz transport to
            przyjeżdżaj choćby jutro. W razie jakichkolwiek kłopotów mamy w Katowicach
            Górnośląskie Centrum Zdrowia Matki i Dziecka, gdzie są wysokospecjalistyczne
            oddziały dziecięce w tym neurologiczne i pomoc na pewno zostanie Ci również
            udzielona. Więc popieram tym razem madziulca, zbieraj się najszybciej jak możesz
            i nie marnuj czasu. Powodzenia ! Trzymam kciuki.
            • przeciwcialo Re: Kurcze, coś w tym musi być! 08.07.08, 07:46
              Zdecydowanie pojechałabym do Katowic. Choćby osobowym pociagiem. Za
              te 65 zł bedziesz mieć opłaconą podróz a trafisz do kliniki a nie
              prywatnego centrum bez zaplecza.
    • annalalik Re: Powiedzcie mi: obrzęk tarczy nerwu wzrokowego 07.07.08, 21:45
      Zebra bo źle przeczytałam - myslalam ze jutro masz usg... moze
      wczesniej podjedz do Katowic jesli oczywiście masz transport. Niech
      zbadają małą. Prawdopodobnie wezmą ja od razu na oddział
      (rozmawiałam wlasnie z lekarka z kliniki o tym) i zrobią wszystkie
      badania. Jak cos bedzie trzeba to daj znac!
      • zebra12 A co ze skierowaniem? 08.07.08, 07:15
        Musi być? Bo go nie mam...
        Mam tylko dwa wypisy. Tam jest napisane o tym obrzęku. Ale jako takiego
        skierowania nie mam!
        • annalalik Re: A co ze skierowaniem? 08.07.08, 07:41
          Tam nie musisz mieć skierowania ale weź te wypisy - moze dzieki temu
          jakoś Cię poza kolejnością przyjmą.
        • przeciwcialo Re: A co ze skierowaniem? 08.07.08, 07:48
          To weź od pediatry.
      • zebra12 Re: Powiedzcie mi: obrzęk tarczy nerwu wzrokowego 08.07.08, 07:41
        Wejdź na moje gg, to pogadamy: 10107397
        Dzwoniłam wstępnie do brata. Chyba się jutro wybiorę do Katowic. Lepiej być
        przed 11? Czy rano? Kiedy jest mniejsza kolejka?
        No i czy mnie na bank przyjmą?
        • annalalik Re: Powiedzcie mi: obrzęk tarczy nerwu wzrokowego 08.07.08, 07:45
          Zebra jedz wczesniej - tak ok 9:00 tylko to i tak nie gwarantuje ze
          Cie wcześniej przyjmą chodź i tak jadą godzinami. Powiedz już w
          rejestracji ze dziecko jest ciężko chore i ledwo widzi to ta pani to
          pewnie przekaże. Nie pchaj się na siłę do gabinetu bo lekarki tego
          nie lubią i wyrzucają. Mają masę pacjentów.
          • maga785 Re: Powiedzcie mi: obrzęk tarczy nerwu wzrokowego 08.07.08, 08:33
            Zebra mądra decyzja!Tydzień czekania to zdecydowanie za długo!
            Katowice są najlepszą klinika w Polsce!Lekarze tam potrafią działać cuda.Trzeba
            jechać wcześnie rano.Powodzenia!
    • zebra12 No tak Madiulec, ale ja byłam WcZoRaJ u okulisty! 08.07.08, 07:13
      Rozumiesz? Jak możesz więc pisać, ze nic nie robię? Okulista odesłał mnie do
      neurologa! Ten dał mi termin na sierpień! A do okulisty mam przyjść jeszcze 17
      lipca. Wcześniej mam zrobić to USG - na własne żądanie, bo NIKT mi nie dał
      skierowania! Rozumiesz?
      A co do Katowic: poważnie to rozważę. Tylko, że ja nie mam auta i muszę jechać
      pociągiem, potem autobusem miejskim i nie wiem czy to nie zbyt męczące dla Tosi.
      Ale pogadam z bratem, niech się dowie co i jak.
      Madziulec, dosłownie w każdym wątku mi dopiekasz! Szukam pomocy dla Tosi. Chodzę
      po lekarzach i mnie odsyłają! A tam, gdzie robią badania wymagają SKIEROWANIA! A
      mnie go NIKT NIE DAŁ! Dociera to do Ciebie?
      Dlatego szukam prywatnie takiej możliwości. A Ty mnie oskrżasz, ze nic nie
      robię. Dziwna jesteś!
    • zebra12 Jadę jutro do Katowic! 08.07.08, 08:19
      Ta klinika w Krakowie, gdzie miałam robić USG, to jest prywatna klinika. I tam
      skierowań nie trzeba.
      No, ale wolę jechać, tam gdzie są specjaliści.
      A co do auta: jadę pociągiem, bo tata ma wprawdzie auto, ale przecież musi mi
      zostać z małą. Na szczęście dworzec mam stosunkowo blisko.
      I zrozum, że ja nie chcę niczego zaniedbać, tylko sama nie wiem, kto ma rację!
      Lekarze mówią różnie. Jedni każą czekać, aż ustąpi, inni mówią, że absolutnie
      czekać nie można, bo wzrok ulegnie nieodwracalnemu uszkodzeniu! Komu mam wierzyć?
      • annalalik Re: Jadę jutro do Katowic! 08.07.08, 08:31
        Z dworca w Katowicach dojedziesz pod klinike autobusem nr 600 albo z
        rynku (niedaleko dworca) tramwajem nr 6 i 16 - wysiadasz przy
        salonie Skody, idziesz kawałek do świateł w kierunku jazdy tramwaju
        i potem na światłach idziesz w lewo. Pierwszy budynek po lewej
        (kawałek trzeba dojść) to klinika.
    • zebra12 To ja nic nie wiem - został usunięty? 08.07.08, 08:55
      Tamten wątek został usunięty? Dlaczego?
      W sumie sama miałam o to poprosić, to chyba mnie ktoś ubiegł. A ja myślałam, że
      wątek umarł śmiercią naturalną.
      • seala Re: To ja nic nie wiem - został usunięty? 08.07.08, 09:05
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=81199914&a=81199914
      • g_kasia Re: To ja nic nie wiem - został usunięty? 08.07.08, 11:19
        wątek został przeniesiony na Oślą Ławkę
    • g_kasia Kasuję pyskówki 08.07.08, 11:24
      I będę to robić w miarę moich możliwości - jak najczęściej, ale miejcie litość,
      czy musicie się kłócić o wszystko? zachowujecie się naprawdę jak małe dzieci.
      Poprzedni wątek Zebry wylądował w końcu na ławce, ale nie chciałabym, żeby tak
      się działo z innymi watkami - więc ponownie APELUJĘ O PRZESTRZEGANIE NETYKIETY I
      CHOĆ GRAM KULTURY OSOBISTEJ.

      Mam nadzieję, że mogę z góry podziękować....

      choć wątpię...

      Pozdr. g_kasia
      • zebra12 I bardzo dobrze! 08.07.08, 14:24
        Bo przyszłam tu po pomoc! I co ciekawe, każdy coś mi doradza i stara się pomóc,
        poza jedną osobą, która wszczyna kłótnie!
        Rady dziewczyn są mi bardzo pomocne! Dzięki nim jadę jutro do Katowic. Ja
        naprawdę nie wiedziałam już co robić, bo tu każdy mnie spławiał.
        Jeszcze raz dzięki!
        • green_land Re: I bardzo dobrze! 09.07.08, 10:36
          Trzymam mocno kciuki!
          • annalalik Re: I bardzo dobrze! 09.07.08, 12:10
            Badają ich - bosz jak ja mocno te kciuki zaciskam...
            • kinga127 do annalalik 09.07.08, 12:25
              Dobrze, że jesteś na miejscu, też trzymam kciuki smile)) Pisz - jeśli możesz - jak
              coś będzie wiadomo.
              • annalalik Re: do annalalik 09.07.08, 12:39
                Właśnie czekają na konsultację z Panią profesor, mysle ze po niej
                juz bedzie coś wiadomo. Jak tylko będę coś wiedziała to dam znać, ja
                sama bardzo się denerwuję i z niecierpliwością czekam na każdą
                wiadomość od Zebry
                • green_land Re: do annalalik 09.07.08, 14:15
                  Siedzę jak na igłach...
                  • annalalik Re: do annalalik 09.07.08, 14:17
                    "Obrzęk jest spowodowany skutkami udaru. Stąd też pogorszenie
                    widzenia. Problem jest neurologiczny, czyli znow mnie odsyłają.
                    Pójdę więc prywatnie do neurologa, ale przynejmniej jest porządnie
                    przebadana okulistycznie (...)"

                    Zebruś mam nadzieje ze nie jestes zla ze dziewczynom to pisze ale
                    widze ze wiele osob sie o Was martwi.

                    • green_land Re: do annalalik 09.07.08, 14:35
                      To połowa sukcesu - przyczyna.
                      Nie znam niestety żadnego dobrego neurologauncertain Same patałachy,
                      niestetysad Ale pewnie ktoś na forum będzie mógł w tej kwestii pomóc.
                      Trzymam dalej mocno kciuki! I cieszę się, że Zebra jest na dobrej
                      drodze.
    • kinga127 do zebra12 09.07.08, 16:10
      Kurczę, czyli nic się nie da zrobić ze strony okulistycznej. No to teraz
      neurolog, ale też niestety nie znam dobrego.
      Pozdrawiam gorąco.
    • zebra12 Wróciłyśmy! 09.07.08, 17:40
      Na początku wiele dzięki za kciuki, dobre fluidy i pomoc Ani!
      Kolejki dla dzieci nie było w ogóle. Przyszłam przed 7 i byłam
      trzecia.Same badania trwały długo, bo kolejki były przed gabinetami.
      Zrobiono Tosi: badanie sotrości wzroku, ciśnienie wewnątrzgałkowe,
      pole widzenia statyczne i kinetyczne, oraz VER flash - cokolwiek to
      znaczy... chodzi o przewodnictwo nerwu wzrokowego. Potem była
      konsultacja z p. Profesor. Oookazuje się, że jest nadal ten obrzęk
      tarcz nerwów wzrokowych i to on powoduje problemy ze wzrokiem. Ale w
      samym oku nie ma jego przyczyny. Badania wyszły dobrze. Czyli
      przyczyna jest neurologiczna. Ale te badania mam powtórzyć za
      miesiąc. Teraz póoojdę prywatnie z tymi wszystkimi wynikami do
      neurologa - tak mi tam doradzono. Nie mogą mnie już spławić.
      WSzystkie te dolegliwości są wynikiem udaru. Pani okulistka
      powiedziała, że nadal nie wiadomo jakich spustoszeń dokonał udar.
      Niektóre komórki nadal obumierają, inne się regenerują i trzeba
      czekać, aż ten proces się zakończy, żeby ocenić co i jak. Nadal nie
      wiadomo jak dalej będzie z jej zdrowiem i czy się coś nie stanie.
      Ten strach jest okropny. Powiadziano mi, że ten udar będzie rzutował
      na całe jej przyszłe życie...
      Tymczasem musi być obserwowana i LECZONA NEUROLOGICZNIE!
      Jeszcze raz dzięki dziewczyny!
      • annalalik Re: Wróciłyśmy! 09.07.08, 18:02
        Zebra ja znam świetną neurolog, ale niestety ona jeszcze jest we
        Francji i nie wiem kiedy przyjedzie do PL. Postaram się czegoś
        dowiedzieć - napiszę do niej i spytam kogo może polecić. Jest dobry
        ośrodek w Katowicach na Ułańskiej 5a - niby dla osób
        niepełnosprawnych ale przyjmują też zdrowe dzieci (chodziłam tam z
        synkiem) - jak chcesz to zadzwoń sobie tam i wypytaj czy skonsultują
        Tosię 032 250 44 99.
      • green_land Re: Wróciłyśmy! 09.07.08, 21:31
        > Nadal nie
        > wiadomo jak dalej będzie z jej zdrowiem i czy się coś nie stanie.
        Bo tego NIKT nie może przewidzieć. Także pozornie zdrowy jak koń
        młody człowiek moze np.dostać śmiertelnego zawału, bo pewnych rzeczy
        nie da się przewidzieć. Można jedynie pamiętać o profilaktyce i tyle.
        A lekarze nie obiecają Ci, że będzie dobrze, bo nie mogą.
        Po wypadku, gdy pytałam lekarza o zdrowie M powiedział, że "nie
        wiadomo, jak będzie". Pytałam, czy to groźne. A on jedynie
        opdpowiadał, że stan jest ciężkiuncertain Wiem, że był ciężki, ale chciałam
        czegoś bardziej sprecyzowanego. Ale on zwyczajnie nie mógł mi dać
        tej gwarancji, więc wolał poprzestać na ogólnikach.

        Tosia jest młoda, a mózg jest niesamowicie plastyczny, neurony się
        odbudowują /może jest jakaś specjalna dieta???/.
        To racja - trzeba czekać. To najtrudniejsze.
        > okulistka
        > powiedziała, że nadal nie wiadomo jakich spustoszeń dokonał udar
        Mój ojciec miał 2 udary. Wyglądał jak roślinkauncertain Nie minął nawet
        rok, a facet ma jedynie problemy ze wzrokiem. Wszystko inne minęłosmile
        A ma 60 lat.

        Nie martw się na zapassmile Nie jest tak źle, jakby się mogło wydawaćsmile
        Obrzęk minie, ale trzeba na to trochę czasu.
        Mocno, mocno trzymam kciukismile Zobaczysz, że będzie dobrzesmile
        • zebra12 Dzięki Green Land 10.07.08, 07:22
          Wiesz, ja bym chciała już normalnie żyć, bez strachu. Zmiany w mózgu się zagoiły
          i to jest bardzo dobra wiadomość! Ale ten obrzęk nadal jest. Tak mi ciężko
          czekać, bo boję się, że wszystko może się powtórzyć. Albo pogorszyć. I mam takie
          napady: raz się cieszę, że Tosia już jest prawie zdrowa, a raz się boję, że się
          coś stanie.
          Czasem mi się zdaje, że to wszystko zły sen, że się obudzę i będzie jak przed
          udarem. Ale ten sen trwa za długo...
          • green_land Re: Dzięki Green Land 10.07.08, 10:36
            Wiem, jak to jest. Sama miałam kiedyś podobnie - raz nadzieja, raz zwątpienie i
            panikauncertain Postaraj się myśleć pozytywnie, nie zamartwiać się na zapas. Oczekuj
            najlepszegosmile Jest taka teoria, że spotyka nas to, czego oczekujemy. Jeżeli
            drżymy ze strachu przed najgorszym, to nawet, jak nie dzieje się źle, widzimy w
            czarnych kolorach. Wiem to po sobie. Zawsze wolałam się bać na zapas - to było
            wyjątkowo niemądresmile Teraz myślę bardziej logicznie i staram sie dostrzegać i
            ryzyko i widzieć światełko w tunelu. Zamartwiałam się, drżałam ze strachu... A
            teraz sobie myślę - no i co z tego, że mogę zachorować na to czy tamto. Przecież
            mogę być zdrowa jak ryba a i tak nie poradzę nic na to, że spadnie mi cegła na
            głowę albo jakiś idiota potrąci mnie na ulicysmile Oczywiście chciałabym
            przewidzieć każdą ewentualność, mieć jakiś plan awaryjny - wtedy mam poczucie,
            że kontroluję sytuację i czuję się pewniej.

            Trzymam bardzo mocno kciuki i wierzę, że wszystko się ułożysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka