Dodaj do ulubionych

Choroba lokomocyjna

08.07.08, 12:29
Czy ktos wie, kiedy objawia się choroba lokomocyjna u dziecka. Moja
trzylatka ostatnio marudzi w samochodzie, ze jej niedobrze, raz
zwymiotowala i nie wiem, czy to choroba lokomocyjna, czy jakies inne
dolegliwosci.
Obserwuj wątek
    • maltom69 Re: Choroba lokomocyjna 08.07.08, 20:20
      U mojej córki choroba lokomocyjna zaczęła się w wieku ok. 1,5 roku.
      Teraz ma 2,5 roku, niestety nie działają na nią leki dla dzieci,
      więc w dłuższe trasy jeździmy w nocy, jak zaśnie jest ok. Teraz
      chociaż mówi, że jej niedobrze i chce iść pieszo, wtedy robimy
      przerwę na spacer.
      Jeśli Twoja córeczka narzeka na mdłości tylko w samochodzie, to
      pewnie choroba lokomocyjna.
      • mamamajki3 Re: Choroba lokomocyjna 08.07.08, 20:27
        u mojej tez się zaczęło jak miała 1,5 roku. Potrafi
        wymiotować kilka kary w ciągu 45 minutowej jazdy - koszmar.
        Daję jej Lokomotiw w syropie, ale niewiele to daje sad Cały czas
        ją obserwuję i kiedy przestaje mówić, cichnie i trzyma się
        za brzuszek to wiem że natychmiast musimy stanąć i
        wyciągnąć ją z samochodu. Teraz jest już na tyle duża, że
        sama wie kiedy będzie wymiotować i mówi, że chce wysiąść.
        • anulkas86 A jakie lekarstwa dla dwulatka? 09.07.08, 22:01
          co takie małe dziecko może zażywać na chorobę lokomocyjną?
    • rybalon1 Re: Choroba lokomocyjna 10.07.08, 09:29
      kiedys będąc w górach dowiedziałam się, że podobno skuteczna i
      często tam stosowana metodą na chorobe lokomocyjną jest dokładne
      zaklejenie pępka plasterkiem - ciekawe co smile))) hehe podobno jest
      skuteczne ale nie wiem nie mam na kim wypróbowac .....jesli chcecie
      mozecie sprawdzic , pozdrawiam
      • maltom69 Re: Choroba lokomocyjna 10.07.08, 10:23
        dla małych dzieci są w aptekach preparaty na bazie sproszkowanego
        kłącza imbiru np. Lokomotiv, są też leki homeopatyczne ale na moje
        dziecko to nie działa sad Ostatnio po uzgodnieniu z pediatrą córka
        dostała 1/2 talbetki Aviomarinu i spokojnie przespała noc na statku.
        W samochodzie dłużej czuje się dobrze jak patrzy przez okno i
        staramy się z nią rozmawiać cały czas. Niestety zabawka albo
        książeczka w rączkach, to prawie natychmiastowy przystanek.

        • kerry_weaver Re: Choroba lokomocyjna 10.07.08, 10:38
          Książeczka w aucie to zaproszenie do wymiotów, próba skupienia
          wzroku na obrazkach w czasie jazdy powoduje że błędnik szaleje. Ja
          do dzisiaj nie mogę czytać w aucie bo od razu mi niedobrze.
          Moje dzieci mają chorobę lokomocyjną, w 2-3 roku życia było apogeum,
          wymioty co kilka kilometrów, teraz powoli wyrastają, potrafią czasem
          znieść nawet 2-godzinną jazdę bez wymiotów. Wiele zależy od pogody,
          temperatury, otoczenia, diety, czynniki nasilające to u moich:
          - słońce i ciepło
          - jedzenie przed podróżą albo wypicie mleka nawet 2 godz. przed
          wyjazdem
          - głośna muzyka w aucie

          Locomotiv przetestowałam, nie działa, podobnie te homeopatyczne z
          apteki. Teraz starszy (9) dostaje aviomarin, a młodszej (5) robimy
          przystanki i wozimy w aucie torebki foliowe, bo na aviomarin jeszcze
          za mała. Zaklejania pępka nie próbowałam, jakoś ten sposób wydaje mi
          się dziwaczny, niby jak miałby działać.
          • nurich Re: Choroba lokomocyjna 10.07.08, 14:10
            syn 3 lata, choroba lokomocyjna od ponad roku. Zaklejanie pępka nic nie daje,
            homeopatyczne też nie, lokomotiv wręcz nasila wymioty, aviomarin działa na
            krótko a boje się dać więcej niż 1/4 tabletki bo syn mały i chudy,.
            Ostatnio lekarz zalecił spróbować Torecan, podobno mniej ogłupia niż aviomarin,
            ale jakoś się boje tego leku.
            www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2166
            • wandalina Re: Choroba lokomocyjna 10.07.08, 16:05
              Dzieki, nie pocieszylyscie mnie, ale coz. Nie spodziwalam sie po
              mojej corce choroby lokomocyjnej. Ale co do aviomarinu, na jakiejs
              stronie znalazlam tekst, w którym napisano, ze można go podawac
              malym dzieciom. Rozumiem, ze Wy macie inne doswiadczenia.
            • protozoa Re: Choroba lokomocyjna 05.09.08, 21:32
              Torecan w czopkach (!) nie w tabletkach jest bardzo dobrym lekiem
              przeciwwymiotnym. Nie ma co się go bać - jest skuteczny i ma niewielkie
              działanie uboczne. Ja lubię go stosowac u chorych po zabiegach operacyjnych.
              Nie przesadzajmy, że Aviomarin tylko u dzieci poniżej 7 roku życia. Można i u
              młodszych. Ogłupia? Może trochę,a omamy występuja, owszem, ale przy dawkach
              znacznie większych. Aviomarin lubią stosowac, własnie w duzych dawkach,
              narkomani jako "dopalacz".
    • wandalina Re: Choroba lokomocyjna 12.07.08, 14:30
      Jeszcze prosze o rade, bo jedzimey daleko na wakacje. Aviomarin mam
      dac godzine pzez wyjazdem? jelsi moja corka ma 3 lataka i 13 kilo,
      to ile dac: czwarta czesc tabletki? Z jedzeniem?
      • k.solska Re: Choroba lokomocyjna 14.07.08, 15:25
        Na godzinę przed wyjazdem wystarczy. Na 13 kg więcej niz ćwiartki
        tabletki bym nie podawała (moja córka właśnie tyle waży i tyle jej
        podaję i działa). Ja daję tabletkę i wodę do popicia. Jeśli chodzi o
        karmienie to staram sie nie dawać jeść już na 2 godziny przed
        podróżą. Uważaj bo to jest niedobre a dzieci w tym wieku mamją
        tendencję do rozgryzania sad U nas niestety zawsze jest krótka
        histeria, ale wszystko dobrze się kończy smile
        POWODZENIA!
    • bj32 Re: Choroba lokomocyjna 12.07.08, 19:15
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=577
    • mineko1 Re: Choroba lokomocyjna 16.07.08, 19:09
      Ja sama od dziecka cierpię na chorobę lokomocyjną, ktora wcale z
      wiekiem mi nie minela. Na mnie dziala lokomotiv, a homeopatia nie.
      Aviomarin dziala, ale jest tak obrzydliwy w smaku, ze gardlo sie
      samo zaciska przed polknięciem, a poza tym strasznie oszałamia.
      Objawy nasila upał, posilek obfity zjedzony przed wyjazdem, ból
      glowy,ktory zaczynal sie przed wyjazdem, patrzenie przez boczne okno
      w aucie, jazda z tylu w samochodzie, o czytaniu nie ma mowy.
    • bomba001 plasterek na pepek- to nie zabobon! 16.07.08, 23:08
      moje dzieci p[odrozuja dzieki temu w miare normalnie.
      zaklejanie pepka ma cos wspolnego z ukladem przedsioknowym w mozgu,
      jakies receptory sa w okolicy pepka- czytalam, ale dokladnie nie
      pamietam. ale dzialasmile)
      bez farmakologii etc. ale w dluga podroz, np na wakacje, cala noc-
      dzieci dostaja hydroksyzyne. przynajmnie spia cala noc i mozna w
      spokoju dojechac. a dwa razy w roku to nie szkodzi. wiem, ze
      mlodszym dzieciom, ktore nie dostaja aviomarinu wlasnie sie to
      daje.
    • dotek17 Re: Choroba lokomocyjna 03.09.08, 19:34
      Moja corka ma prawie 1,5 roku. Wymiotuje niemalze po 5 minutach
      jazdy samochodem. Na krotkie dystanse da sie nawet jej nie karmic i
      nie sa potrzebne zadne srodki zaradcze. Niestety dluzsze podroze
      koncza sie kilkakrotnymi wymiotami, nie wiem jakie srodki podawac,
      bo tak na serio dla takich malych dzieci na rynku nic nie ma.
      karmic? 6 godzin na glodniaka to przegiecie, Aviomarin wiem jak
      smakuje - dziekuje bardzo, nie podam dziecku.
      Plasterek przetestowalam kilka razy - 2 proby przebiegly pomyslnie,
      reszta niestety zakonczyla sie wymiotami. Nie rozumiem dzialania
      tego plastra - jak trzeba zakleic ten pepek? 5 cm2 zeby przypadkiem
      nie wystawal kawaleczek cialka w obrebie pepka? Nie smiejcie sie ale
      w ciagu 6 godzin podrozy to meka okropna dla nas obydwu - kazda
      metode wyprobuje.
      • kerry_weaver Re: Choroba lokomocyjna 03.09.08, 21:17
        Aviomarin wiem jak
        > smakuje - dziekuje bardzo, nie podam dziecku.

        Smak jest absolutnie drugorzędny, jako osoba z chorobą lokomocyjną
        sto razy wolę raz wziąć ohydną tabletkę niż przez kilka godzin mieć
        mdłości, zimne poty, ból brzucha a na koniec zarzygane auto.

        Dwa lata temu w Hiszpanii udało mi się kupić Aviomarin w płynie - ta
        sama substancja czynna, tylko inna postać (i pewnie stężenie),
        dzwolony wg ulotki od 2. roku życia. Nazywa się to Cinfamar i na
        moją wtedy-trzylatkę działało super. Niestety, w Polsce niedostępne,
        a polskie tabletki mają wyraźnie napisane że od 6 czy 7 roku życia.
        • verdana Re: Choroba lokomocyjna 04.09.08, 09:14
          Jest rewelacyjny czeski lek - Kinodryl. Nie ma takich skutkow
          ubocznych jak Aviomarin, po ktorym moje dziecko ma zwidy i omamy.
          Dobre jest też żucie gumy mietowej - corka, ktora nie wyrosla mimo
          dojrzalego wieku z tej choroby tym sie ratuje.
          • marlena7-75 Re: Choroba lokomocyjna 09.09.08, 16:09
            ten plaster na pępek działa u mojej córki ale pępek musi być
            zamknięty i dopiero zaklejony.pomaga bez żadnej dolegliwości
            dojedziemy awet do kołobrzegu około 300km
            • dotek17 Re: Choroba lokomocyjna 10.09.08, 12:33
              jak to "zamkniety"? utykasz w nim kawalek watki?
              • marlena7-75 Re: Choroba lokomocyjna 10.09.08, 13:49
                nie zamykam go reką czyli przyciskasz skórą dolna i górną brzucha i
                zaklejasz plastrem.Mojej to córce pomaga a też wymiotowała po
                przejechaniu 20 km.
                • dotek17 Re: Choroba lokomocyjna 11.09.08, 19:17
                  aaaaaaaaaaaaaa smile
                  ok, dzięki za pomoc, muszę tego spróbować
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka