Dodaj do ulubionych

wedzidełko...

07.10.03, 22:44
mam pytanie odnosnie wedzidelka -tego co jest pod jezykiem.
Moja coreczka 3 m-czna ma je bardzo krotkie ale nie stwarza jej to problemu w
gaworzeniu,jedzeniu itp.Tylko pediatra zwrocila na to uwage.
Czy nalezy cos z tym robic?Jak takto co i jak to ma wygladac.
Pozdr.Joanna
Obserwuj wątek
    • mamamamamama Re: wedzidełko... 08.10.03, 09:44
      Witam!!!

      Moja coreczka , ktora wlasnie dzisiaj skonczyla 5 miesiecy smile)) tez ma krotkie
      wedzidelko.
      Jak byla malutka to latalysmy powszelkich lekarzach specjalizujacych sie w tej
      dziedzinie i na sam koniec dostalysmy odp. , zeby poczekac az mala skonczy 6
      miesiecy , bo takim dzieciakom jest latwiej podciac.

      W sumie lekarka , ktora sie na tym zna mowila mi , ze ma bardzo duzo doroslych
      pacjentow ktorzy maja krotkie wedzidelka i ani nie seplenia , ani nic z tych
      rzeczy. Mowila ,ze jedyna przeszkoda u osob ktore maja krotkie wedzidelka jest
      wysuniecie jezyka kiedy sprawdza sie gardlo.Cos tam wspomniala , ze pediatrzy
      sa uczeni (sama nie wie dlaczego) , ze trzeba podcinac i juz!!

      Ja z cora pojde do niej za miesiac i okarze sie co i jak , ale napewno
      chcialabym uniknac podcieciasad

      Jak chcesz wiedziec cos wiecej to wpisz w wyszukiwarke "wedzidelko" , a napewno
      pokarza ci sie jakies info. ,bo ja kilka miesiecy temu poruszalam rowniez ten
      problem.

      Trzymaj sie!! smile
    • zorza28 Re: wedzidełko... 08.10.03, 10:23
      Mamy ten sam problem. Córeczka ma 11,5 miesiąca chodzimy z nią do laryngologa
      odkąd skończyła 3 miesiące. Ciągle przekładamy termin podcięcia wędzidełka bo
      Julka nie da sobie włożyć palca do buzi i musiała by mieć ten zabieg w
      znieczuleniu ogólnym na co ja z kolei nie chcę się zgodzić, zwyczajnie się boję.
      Do tej pory byłam zdecydowana podciąć to wędzidełko ale przeczytałam stare posty
      i już nie jestem tego pewna. Dla dziecka stres a nie wiadomo czy to jest
      potrzebne bo córeczce to nie przeszkadza ani w jedzeniu ani w mówieniu (narazie
      mówi niewiele). Niedługo idziemy do innego laryngologa zobaczymy co powie.
      Chciałabym jeszcze pójść z nią do logopedy. Jeżeli oni powiedzą żeby ciąć to
      wtedy to zrobimy ale chcę być pewna że to naprawdę konieczne. Nie odpowiedziałam
      Ci na pytanie tylko przedstawiłam naszą sytuację bo sama nie wiem co z tym zrobić.
      Pozdrawiam Ewa
    • polinetka Re: wedzidełko... 08.10.03, 11:03
      U mojego synka również zwrócono na to uwagę już w oględzinach noworodków w
      szpitalu położniczym i poinformowano mnie o konieczności zabiegu podcięcia
      wędzidełka.
      Obecnie Kuba ma 14 mies. i nie zauważam u niego żadnych przeszkód w mowie,
      jedzeniu czy wyciąganiu języka.
      Nie jestem entuzjastką interwencji hirurgicznych i nie poddam mojego dziecka
      żadnym, chyba że będą niezbędne. Póki co nie widzę potrzeby.

      Pozdrawiam!
    • mirka17 Re: wedzidełko... 08.10.03, 11:30
      Mój Romek ma krótkie wędzidełko. Chodzimy do logopedy bo ma problem z wymową
      sz, ż, cz, dż, tj głosek w których podnosi się jęzorek do góry. Ale nauczył się
      np rrrrr. Ma zadane ćwiczenia językowe np, podnoszenie języka do góry,
      kląskanie (popularne udawanie konika), oblizywanie warg, ogolonie mówiąc
      wyciaganie jęzora jak tylko idzie. Zaliczyliśmy dwie logopedki i obie
      twierdziły że poprzez ćwiczenia wędzidełko można wydłużyć. Nie polecały
      podcinania tylko właśnie ćwiczenia.
      • kaaama Re: wedzidełko... 08.10.03, 14:40
        Witam!
        Odpisywałam na ten post już na zdrowiu, ale tu się też dopiszę. Podcięcie
        wędzidełka wcale nie jest konieczne (jak to sugerują co poniektórzy logopedzi
        czy lekarze). Nawet jeśli u dziecka wystąpi wada wymowy, można ją skorygować
        dzięki ćwiczeniom oraz masażom wędzidełka specjalnym urządzeniem. Przerabiałam
        ten temat ze starszym synem - uniknęłam podcięcia i uzyskałam poprawną wymowę.
        Nie martwcie się i głowy do góry smile))
        Pozdrawiam wszystkie
        Krystyna
    • mamagabi Re: wedzidełko... 09.10.03, 08:25
      Moja Gabrysia ma 5,5 roku i też ma krótkie wędzidełko (właśnie jest problem
      przy zaglądaniu do gardła) i wcale nie przeszkadza jej to wmówieniu. Mówić
      zaczęła bardzo wcześnie bo kiedy miał 1,5 roku mówiła już zdaniami i wyraźnie
      a r zaczęła wymawiać kiedy miała 3 lata. Pediatra kiedy corcia miała 2miesiące
      też mówiła zeby podciąć bo będzie źle mówić, ale moja dentystka kiedy ją o to
      zapytałam powiedziała ze nie ma na razie takiej potrzeby, i dopiero jeśli by
      miała problemy z mową to wtedy można wykonać zabieg i że wędzidełko w czasie
      wzrostu też się może samo wydłużyć. I jeszcze zażartowała że najwyżej może
      mieć problem ja dorośnie z całowaniem ale wtedy to sama przyjdzie sobie
      podciąć hi hi hi.
      • silije.amj Re: wedzidełko... 09.10.03, 09:36
        Studiuję logopedię, więc właśnie uczą mnie najnowszego podejścia do sprawy:
        teraz odchodzi się od podcinania krótkiego wędzidełka rutynowo u małych dzieci
        gdy mogą ssać bez przeszkód - tak naprawdę przy wypowiadaniu głosek przy
        których konieczna jest pionizacja języka, wznosi się on ku górze zaledwie na
        maleńkie milimetry i już głoska może prawidłowo wybrzmieć. A więc ludzie z
        krótkim wędzidełkiem mogą nie mieć żadnych kłopotów z artykulacją. Moim
        zdaniem lepiej się wstrzymać i zobaczyć, jeśli wymowa będzie zła, zawsze można
        podciąć i wtedy zdążyć jeszcze skorygować wadę ćwiczeniami logopedycznymi, a
        dziecko przynajmniej będzie już odporniejsze na zabiegi chirurgiczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka