Dodaj do ulubionych

Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz

25.11.08, 10:02
Dziewczyny moja mała ma obecnie 15m-cy.Jak wiadomo powinna być
zaszczepiona MMR.Powiem szczerze że sporo się naczytałam opini na
jej temat,przykładów negatywnych od mam które twierdzą że po
szczepionce tej ich dzieci zaczeły żle się rozmijać(chodzi o
autyzm,zaburzenia w rozwoju).
Nie wiem co mam robić do tej pory odwlekłam szczepienie ale panie w
przychodni już widzę są zbulwersowane moim postępowaniem.Syn chodzi
do przedszkola i może przynieść wirusa choćby tego przeciwko któremu
jest ta szczepionka a niezaszczepione dziecko ma ponoć bardzo duże
powikłania(odra,świnka,różyczka).
Powiedzcie mi ze swojej praktyki co wy robicie,jak do tego
podchodzicie.
Ja widzę że córcia rozwija się do tej pory rewelacyjnie boję się że
coś się może stać.Co robić?Prosze o porady...szczególnie mam które
tak jak ja miały ten dylemat i być może mają nadal.
Obserwuj wątek
    • kitka20061 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 10:16
      Najlepiej wrzuć w wyszukiwarkę i znajdziesz mnóstwo postów na ten temat. O szczepieniach mozesz poczytac równiez tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=31545677
      Wiadomo, że są zwolennicy i przeciwnicy, a decyzja należy do Ciebie.
    • asinek68 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 10:21
      Szczepić! Aniu po każdym szczepieniu mogą wystąpić powikłania
      poszczepienne ale również po przyjęciu KAŻDEGO leku mogą wystąpić
      skutki uboczne, są to jednak pojedyńcze przypadki. I co ? Nie podasz
      żadnej szczepionki, żadnego lekarstwa ?
      Moja pediatra (a mam do niej po prawie 3 latach zaufanie) tłumaczyła
      nam, że z tym autyzmem to wielka ściema, że to nieprawda, bo autyzmu
      nie wywołuje wirus. Autyzm jest zaburzeniem ROZWOJOWYM, które
      najczęściej ujawnia się w ciągu pierwszych trzech lat życia jako
      rezultat zaburzenia neurologicznego, które oddziałuje na funkcje
      pracy mózgu. Dziecko z autyzmem się rodzi i wcześniej czy później
      widać jego objawy. Nie ma tak, że dziecko rodzi się zdrowe a po
      szczepionce zapada na autyzm.

      MMR II to szczepienie obowiązkowe i owszem - możesz się nie zgodzić
      na szczepienie, trzeba podpisać papier i już. Tylko ja np. nie
      zdecydowałam się na wzięcie na siebie odpowiedzialności za zdrowie
      dziecka i ew. powikłania po chorobowe. Czy dzisiaj, jeśli jakiś lek
      wywoływałby skutki uboczne tak poważne jak autyzm, które
      potwierdzono medycznie to co ??? Lek nie zostałby wycofany ???
      Gazety i media rozdmuchałyby to na bank. Porozmawiaj z lekarzami a
      nie z anonimowymi przeciwnikami szczepień, które sieją panikę na
      forach.
      • karmentori.1 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 10:37
        Ja natomiast mam zdania podzielone ale odnosnie szczepien
        dodatkowych a MMR moja corka przyjela i nic jej po tym nie bylo
        nawet bardziej zaczela sie rozwijac tzn. wieksze slownictwo, zabawa
        itd.Ja z mojego doswiadczenia nie podawalabym szczepionek przeciw
        np.pneumokokom i meningokokom bo na ten temat mam oparte dowodami
        przypadki ze dzieci zle reagowaly na te szczepionki i swojej corce
        napewno ich nie podam!a autyzm ujawnia sie najczesciej wlasnie
        miedzy 1,5roku a 2lata i dlatego bledne skojarzenie ze to po podaniu
        szczepionki tak naprawde te dwie sprawy nie maja ze soba nic
        wspolnego,uwierz!
      • phantomka Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 10:38
        Jezeli juz czytasz opinie w internecie, to skup sie na waznej rzeczy:
        Kto takie informacje rozsyla, czy znalazlas gdziekolwiek negatywna
        ocene szczepienia mmr2 wypowiedziana przez specjaliste? W internecie
        znajdziesz info od zrozpaczonych rodzicow dzieci, ktore sa dotkniete
        autyzmem. Lacza podanie szczepionki z autyzmem dlatego, ze autyzm
        ujawnia sie wlasnie w okolicach drugiego roku zycia. Bez wzgledu na
        to, czy szczepionka zostalaby podana czy nie, ten autyzm by sie
        ujawnil. Prawdopodobnie dzieci te wykazywaly wczesniej chocby drobne
        objawy nieprawidlowosci rozwojowej, na ktore rodzice moze nie
        zwrocili uwagi.
        To jest bardzo istotne w kwestii rozpatrywania za i przeciw. Ja
        powiem ci jedno: szczepionki balam sie rowniez, przekopalam caly
        net, rozmawialam z lekarzami. Moglam sobie pozwolic na odsuniecie w
        czasie szczepienia, bo moje dziecko nie chodzilo do przedszkola.
        Natomiast jak poczytalam o powiklaniach odry, to stwierdzilam, ze
        nie bede ryzykowac z powodu kilku histerycznych postow, nie
        potwierdzonych naukowo.
        Szczepilam priorixem i moje dziecko znioslo ja lepiej niz np. 3
        dawke infanrixu.
      • isaisa5 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 10:48
        Zgadzam się.
        MMR autyzmu nie wywołuje. Może wystąpić odczyn poszczepienny, ale
        tak może być po każdej szczepionce.
        Ja osobiście szczepiłam synka Priorixem- w mojej przychodni była to
        szczepionka bezpłatna (nie podawali MMR), ale byłam też gotowa kupić
        ją dziecku w razie takiej potrzeby (około 60zł), bo ponoć lepiej
        tolerowana niż MMR. Synek zniósł to szczepienie bardzo dobrze-
        żadnych powikłań, odczynów itp.
        Uważam, że znacznie lepiej zaszczepić dziecko niż narażać je na
        ewentualne powikłania po odrze czy śwince. Tym bardziej, że Twój
        maluch chodzi do przedszkola, więc łatwiej może złapać jakiegoś
        wirusa.
        • nika1310 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 10:57
          oczywiscie szczepic, moje dziecko lepiej przyjelo ta szczepionke niz infanrix 5 w 1
          • kinga127 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 11:08
            j.w. Tyle, że dziecko ma być w 100 % zdrowe w dniu szczepienia.
          • isaisa5 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 12:21
            U nas było podobnie z Infanrixem- po czwartej dawce pojawiło się
            miejscowe zaczerwienienie na nóżce i niewielka gorączka
      • ell24 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 30.11.08, 21:55
        to nie wirus wywoluje autyzm ale metale ciezkie ktorymi konserwuje
        sie szczepionke i ktore uszkadzaja uklad nerwowy
        • eny79 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 04.12.08, 16:39
          Dzizas...
    • edit38 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 11:21
      Ja wychodzę z założenia że w każdej bajce jest ziarnko prawdy (może
      szczepionka sama w sobie nie wywołuje autyzmu ale np. przyśpiesza
      jego rozwój) Osobiście nie znam osoby która by miała aż tak przykre
      doświadczenia z tą szczepionką ale znam kilka osób których dzieci po
      szczepieniu zaczęły mieć poważne kłopoty ze snem, apetytem (wszystko
      minęło ale trwało nawet po 2-3 m-ce) Kilkoro z dzieci znajomych
      zaczęło nagle łapać infekcje a wcześniej wcale nie chorowały.
      Przyznam że bardzo się tego obawiam.
      Moja córcia ma prawie 18 m-cy i na razie nie była szczepiona bo:
      1. podejrzewano u niej uczulenie na jajko,
      2. często gorączkowała z powodu idących zębów a nasza alergolog
      powiedziała aby nie szczepić gdy dziecko ma choćby maleńki katar,
      radziła także aby poczekać do wiosny i nie szczepić w porze
      jesienno – zimowej.
      Szczerze to aktualnie nawet zastanawiamy się nad zaszczepieniem
      teraz (nie ząbkuje więc nie ma temperatury) ale czeka nas teraz
      jeszcze jedno szczepienie (błonica, tężec, krztusiec) i obawiam się
      że będą chcieli mi zaszczepić dziecko na wszystko na raz a boję się
      trochę szczepić dziecko jednocześnie na tyle chorób. Prędzej czy
      później i tak będziemy musieli jednak małą zaszczepić.
      Decyzja należy jednak do Ciebie i nikt Ci nie powie czy masz
      szczepić czy nie.
    • zielen_butelkowa Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 12:01
      Szczepic.Zaszczepilam i nie zaluje.Corka nawet nie miala
      podwyszszonej temp.po szczepieniu.
    • ata99 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 12:24
      Autyzm - wziął się mówiąc w skrócie z naukowego bubla, ze źle dobraną grupą i
      metodą prowadzącą do fałszywych wniosków-nigdy więcej nie potwierdzonych. Plotka
      ma swoje prawa, ale zaszczepić trzeba-chyba, że wolisz narażać dziecko na
      przechorowanie ciężkich chorób. Ze szczepionek lepszy jest Priorix, ja tym
      szczepiłam i nic nie było.Pozdrawiam.
      • aurita Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 12:41
        Wiekszosc autorow tego bubla (miazdzaca wiekszosc) odwolala w swietle AKTUALNEJ
        wiedzy interpretacje wlasnych wynikow.

        Porozmawiaj z lekarzem pediatra : to on powinien uspokoic Twoje wszystkie leki
    • kasiale73 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 12:56
      www.mmrthefacts.nhs.uk/resources/pdf/polish.pdf
      też się bałam, ale zaszczepiłam małą, narazie tydzień po szczepieniu i jest ok, mama nadzieję że będzie dobrzesmile
      • gabrielle76 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 17:43
        A ja nie szczepiłam, moja córka ma 2 lata i 2 miesiące, chce odwlec szczepienie
        dopóki nie skończy 3 lat
        • apolka73 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 21:55
          Franek ma poltora roku. Tak samo jak gabrielle76 czekam az skonczy 3
          latka, wtedy ryzyko powiklan jest mniejsze. Na razie nie ma kontaktu
          z innymi dziecmi.
    • wikloda Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 22:14
      szczepić i to koniecznie. Moja córcia też ma 15 miesięcy. Zaszczepiłam ją jak
      miała 14. Wszystko było i jest dobrze. Nic się nie stało.
    • melory_nox Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 25.11.08, 23:45
      Ja nie szczepiłam ze względu na to, że syn miał troche problemów ze
      zdrowiem, źle znosił szczepionki, rozwojowo też były jakieś
      wątpliwości. Miałam szczepić po skończeniu 2 lat z hakiem, na
      wiosnę. A tu pech, jakiś czas temu złapał, nie wiadomo jak,
      świnkę ... Nie powiem, że nie plulam sobie w brodę z powodu
      odwlekania szczepienia. Dziś mam mieszane uczucia, bo tą świnkę
      przeszedł tak jak malutki katar, jeden dziń czuł sie źle, powikłań
      nie ma, a po ostatniej szczepionce, gorączkował i płakał ze 4 dni.
      Trudna decyzja.
      • elk19300 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 01:38
        Ktos tu doradzal, zeby popytac pediatre i to mialoby uspokoic leki,
        ktos tez bez zastrzezen uwierzyl na slowo pediatrze. A ja nawoluje
        do tego, by poczytac sobie zwlaszcza w jezyku angielskim (w Stanach
        juz ta zmowa milczenia na temat szczepionek troche mniejsza jednak)
        i nie ufac pierwszemu lepszemu, a nawet i pozornie zaufanemu
        pediatrze, bo pediatrzy pojecia nie maja w wiekszosci o najnowszych
        badaniach i doniesieniach ze swiata w kwestii szczepionek.
        W kuluarach konferencji "autyzm i szczepienia - czy istnieje
        zwiazek?" przysluchiwalam sie rozmowom lekarzy pediatrow i dopiero
        leki mnie ogarnely - ci ludzie dziwili sie sami sobie, jak mogli zyc
        w takiej uludzie, ze szczepienia to dobrodzejstwo i przyrzekali
        sobie, ze teraz beda ostrozniej podchodzic do kwestii szczepien.
        Jakby jakas niedostepna wiedza sie przed nimi odkryla.
        Wiec apeluje, zeby douczyc sie samemu i nie tlumaczyc sobie, ze
        gdyby to bylo szkodliwe, to by wycofali - niestety nic nie jest
        takie proste (co do szkodliwosci uzywek nikt nie ma watpliwosci, a
        jednak nie wycofuja wink
        • edit38 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 06:13
          elk19300 napisała:

          > Ktos tu doradzal, zeby popytac pediatre i to mialoby uspokoic
          leki,
          > ktos tez bez zastrzezen uwierzyl na slowo pediatrze. A ja nawoluje
          > do tego, by poczytac sobie zwlaszcza w jezyku angielskim (w
          Stanach
          > juz ta zmowa milczenia na temat szczepionek troche mniejsza
          jednak)
          > i nie ufac pierwszemu lepszemu, a nawet i pozornie zaufanemu
          > pediatrze, bo pediatrzy pojecia nie maja w wiekszosci o
          najnowszych
          > badaniach i doniesieniach ze swiata w kwestii szczepionek.

          Zgadzam się że pytanie do lekarza nie rozwiązuje niczego. Gdy
          rozmawiałam z pediatrą to powiedział że jak najbardziej trzeba
          zaszczepić i nie ma żadnego ryzyka. Alergolog natomiast powiedział
          mi że spotkał się już z kilkoma bardzo poważnymi knonsekwencjami tej
          konkretnej szczepionki. Sama podobno nie zaszczepiła swojego dziecka
          (obecnie dorosłego) chociaż nie było żadnych przeciwwskazań do
          szczepienia.



          > Wiec apeluje, zeby douczyc sie samemu i nie tlumaczyc sobie, ze
          > gdyby to bylo szkodliwe, to by wycofali - niestety nic nie jest
          > takie proste (co do szkodliwosci uzywek nikt nie ma watpliwosci, a
          > jednak nie wycofuja wink

          i jeszcze państwo wielkie pieniądze z tego ma.
        • aurita Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 10:54
          > ktos tez bez zastrzezen uwierzyl na slowo pediatrze. A ja nawoluje
          > do tego, by poczytac sobie zwlaszcza w jezyku angielskim (w Stanach
          > juz ta zmowa milczenia na temat szczepionek troche mniejsza jednak)


          ale ty chyba nie znasz tego angielskiego albo nie rozumiesz co czytasz. Badania
          nie dowodza aby szczepionki byly niebezpieczne a wrecz przeciwnie. Dzieki
          szczepionkom wiekszosc z nas zyje.
          Aby sie samemu douczyc trzeba cos umiec a ja tu czytam np. takie kwiatki
          "szczepionka oslabia uklad odpornosciowy" co swiadczy tylko o ignorancji i braku
          PODSTAWOWEJ wiedzy na temat ukladu immunologicznego.

          Od leczenia jest lekarz a nie forum.
          • elk19300 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 11:59
            To zalezy,jakie opracowania sie czyta. Odsylam do badan Amerykanow
            ojca i syna Marka i Davida Geier, ktorzy na konferencji w Warszawie
            wprost mowili o falszerstwach w kwestii niewygodnych dla kocernow
            farmaceutycznych wynikow badan o niebezpiecznych mozliwych skutkach
            szczepionek, do badan Niemca Joahima Muttera, ktory prowadzi badania
            w kwestii wplywu zwiazkow rteci na zdrowie ludzi.
            Przy czym zaznaczam, ze nie chodzi tylko o MMR (bo w tej akurat
            rteci bodajze brak), ale o inne szczepienia i efekt skumulowania sie
            w malym organizmie ekektow ubiocznych az tylu szczepien prawie na
            raz.
            Jeszcze a propos oficjalnego stanowiska znaczacej wiekszosci
            pediatrow polskich - ciekawe, ze kiedy wypytywalam o szczepienia,
            zaden z nich nawet sie nie zajaknal, ze jest jakies ale, ale kiedy
            sama sie douczylam w tej kwestii i teraz rozmawiam z lekarzami juz
            nie wydaja sie byc tacy pewni swojej opinii, a nawet niejeden
            przyznaje mi, ze swoje dzieci i wnuki mocno w tej kwestii
            oszczedzaja. Najbardziej neutralni w swoich opiniach wydaja sie byc
            psychiatrzy, zwlaszcza zajmujacy sie autyzmem - czy to przypadek?
            Lekarzem nie jestem, ale glupia tez nie jestem i mam swiadomosc, ze
            wiedza medyczna nie jest zarezerwowana dla waskiego grona
            specjalistow. Od kiedy mam te swiadomosc, jestesmy ja i moje dziecko
            znacznie powazniej traktowani przez lekarzy.
            • cora73 elk19300 ,popieram... 26.11.08, 15:56
              Mieszkam w niemczech i nie szczepilam MMR. Pytalam pediatre corki o
              te powiklania, podzielilam sie moimi obawami i o dziwo lekarka nie
              namawiala mnie do tej szczepionki, malo tego jakos specjalnie nie
              przekonywala mnie ze to wszystko bzdury z tymi powiklaniami, co
              tylko utwierdzilo mnie w mojej decyzji o nie szczepieniu MMR.
              Nalegala tylko aby zaszczepic mala przeciw odrze....tak tez
              zrobilismy.
      • mamciulka-nikulka Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 12:14
        melory_nox napisała:

        A tu pech, jakiś czas temu złapał, nie wiadomo jak,
        > świnkę ... Nie powiem, że nie plulam sobie w brodę z powodu
        > odwlekania szczepienia. Dziś mam mieszane uczucia, bo tą świnkę
        > przeszedł tak jak malutki katar, jeden dziń czuł sie źle, powikłań
        > nie ma, a po ostatniej szczepionce, gorączkował i płakał ze 4 dni.

        To chyba powinnaś się cieszyć, jedną chorobę ma już z głowy - i
        wcale nie dziwi, że nie miał żadnych powikłań, bo to choroba wieku
        dziecięcego. Groźne dla zdrowia powikłania wiążą się z
        przechorowaniem dopiero w wieku dorosłym. Więc nie wiem czy się
        cieszyć, że dziecko w wieku dziecięcym jest zabezpieczone, a wtedy
        gdy naprawdę potrzebuje tej ochrony szczepionka już nie chroni.
        Pediatra mnie straszyła śmiertelnością odry, a zapomniała dodać, że
        największa śmiertelność przypadała na lata biedy i głodu - to są
        główne czynniki powodujące dużą śmiertelność i nie potrzeba tu odry,
        aby umrzeć choćby na grypę.
        Synek miał wstrząs anafilaktyczny po podaniu białka kurzego, więc
        MMR nie będzie nigdy zaszczepiony, nikt już mnie nie straszny i nie
        torturuje o braki w szczepieniach, a byłabym bardzo szczęśliwa jakby
        nabył naturalną odporność przechorowując świnkę i różyczkę.
        • przeciwcialo Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 12:27
          Dzieci tez maja powikłania po swince. Z córka do przedszkola chodził
          chłopak który po swince ma ubytki słuchu i nosi aparat- wtedy
          szczepienie potrójne było zalecane, ja płaciłam za szczepienie córki.
    • przeciwcialo Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 11:54
      Szczepiłam wszystkie moje dzieci, nawet syna który był
      rehabilitowany z powodu zaburzeń napięcia mięśniowego.
      Nie mieliśmy zadnych kłopotów po szczepieniu.
    • aniakoles Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 16:24
      ja też się długo zastanawiałam, moja sąsiadka nie szczepiła synów, musiała
      podpisać oświadczenie w przychodni, a i tak ją czasem molestuja o to. ja w końcu
      zaszczepiłam, ale później, jak miała prawie 2 lata, miała gorączkę po tym
      szczepieniu (1szy raz w życiu) ale poza tym na szczęście ok.osobiście nie znam
      przypadku negatywnej reakcji tej szczepionki, ale ja mam obawy co do każdej
      szczepionki...
    • pawel_zet Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 21:43
      Nie wierz w bzdury. Jest tu kilka wariatek na forum, które - jedna przed drugą -
      przechwalają się swoją ignorancją i faktycznie kilka biednych kobiet, których
      dzieci mają problemy. Tak to już jest, że autyzm i problemy rozwojowe ujawniają
      się w tym wieku, gdy małe dziecko intensywnie się rozwija (no bo kiedy mają się
      ujawniać?), a w tym wieku szczepi się też dzieci. Zwykła zbieżność w czasie.
      Żadne badania naukowe nie potwierdziły związku między szczepieniami a
      zaburzeniami w rozwoju, natomiast zbawienny wpływ szczepień na zdrowie dzieci
      jest jasny i oczywisty. Nie przejmuj się bzdurami, szczep!
    • jumami szczepiłam i jest OK 26.11.08, 21:44
      Witam
      Miałam takie same obawy jak ty do momentu jak wyczytałam chyba na
      stronie www.bbc....jakaś brytyjska info o badaniach w których
      jednoznacznie wykluczyli powiązanie autyzmu z MMR.Rozmawiałam z
      zaufana pediatrą ktora również rozwiała moje wielomiesięczne
      obawy.Jednak w związku z tym ,że mój syn miał silne objawy alergii
      na białko ogólnie i na białko jaja, najpierw wprowadziłam białko jaja
      i po miesiącu braku objawów alergicznych zaszczepiłam szczepionką
      MMR ....wyszło jakoś około 18mieś życia Małego.Bo trzeba wiedziec,że
      ma w skłądzie białko(ogólnie mówiąc-robiona na zarodkach jaja
      kurzego...czy coś)na ulotce napisane,by w razie uczulenia na
      białko.....NIE szczepic.
      Wracając do samego szczepienia-po 10dniach pojawiły się czerwone 1mm
      krostki na ciele i przez 2 noce temp 37,5 'C.To tyle z objawów
      poszczepiennych.
      Syn ma 20mieś i wszystko OK.
      POzdrawiam


    • mama-osama Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 22:28
      Moja córka powinna być szczepiona w grudniu ale piediatra przeniosła
      szczepienie na styczeń żeby Mała nie rozłożyla sie na Święta. Że
      niby ta szczepionka daje powikłania z wysoka gorączką nawet 3
      tygodnie po szczepieniu. Wiecie coś o tym? I jeszcze jedno pytanie -
      MMR jest za darmo, a za tę niby lepszą (priorix? czy tak jakoś) się
      płaci? Ile? Moja córka nie miała jeszcze podanego białka kurzego ze
      względu na rodzinne obciążenie alergią - czy to jest przecwskazanie
      do szczepienia?
      • mama.79 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 23:03
        Moja córka była szczepiona MMR jak miała 13 miesięcy dzięki Bogu, że
        ja nie wpadłam na tak głupi pomysł i nie czytałam i nie szukałam w
        necie informacji na temat tej szczepionki i ewentualnych powikłań.
        Takich informacji nie szuka sie w necie tylko u lekarza, jak sie
        boicie szczepic bo sie naczytałyście nie wiadomo czego i nie
        jestescie pewne to zapytajcie lakarza jednego drugiego i zobaczycie
        co powiedzą.
        Po szczepieniu mojej córce nic nie było żadnej gorączki, wysypki
        spuchnietej reki nic, a lekarka mi powiedziała, że ewentualnym
        powikłaniem może być teperatura, która może sie pojawić do 2 tygodni
        po szczepieniu.
        • elk19300 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 23:27
          Czy naprawde myslicie, ze fakt, ze Twoje dziecko przeszlo
          bezbolesnie, a jeszcze ktos znajomy szczepil i tez nie ma zadnych
          objawow ubocznych, moglby przekonac matke, ze szczepienia sa
          zupelnie bezpieczne?
          Fakt jest taki, ze powazne efekty uboczne (w tym smierc) wystepuja u
          niewielkiego odsetka szczepionych, tylko nikt nie przewidzi czy tym
          jednym na milion nie bedzie jego dziecko.
          Nikt tu nie twierdzi, ze szczepienia to najwieksze zlo tego swiata,
          wrecz przeciwnie, tylko zachowac nalezy duza ostroznosc i czujnosc w
          stosunku do demagogii pediatrow.
          A Ty, pawel_zet sie mylisz - sa badania (nie w Polsce niestety),
          ktore udowodnily zwiazek chorob roznego typu (nie tylko autyzmu) ze
          szczepieniami. Wiecej nawet, sa wygrane przez rodzicow tych chorych
          dzieci procesy sadowe na tej kanwie. Zagleb sie w temat, zamiast tak
          autorytatywnie zaprzeczac tylko na podstawie swojego glebokiego
          intuicyjnego przekonania.
          • pawel_zet Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 01.12.08, 11:38
            Badań, o których piszesz, oczywiście nie ma. Autorytatywnie to
            potwierdzam.
        • edit38 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 27.11.08, 06:18
          mama.79 napisała:

          bo sie naczytałyście nie wiadomo czego i nie
          > jestescie pewne to zapytajcie lakarza jednego drugiego i
          zobaczycie
          > co powiedzą.

          Ja zapytałam jednego drugiego i co. I dalej mam wątpliwości (wiem że
          zaszczepię na 100% ale nie wiem kiedy)Pediatra powiedział szczepić i
          nie zastanawiać się nad niczym a alergolog nie odradziła wprost ale
          dała dużo do myślenia mówiąc że nie szczepiła swojego dziecka i jest
          z tego zadowolona. Dodatkowo powiedziała że jeśli będziemy szczepić
          to musimy być na 100% przekonani że dziecku nic nie dolega żadnego
          katarku, żadnej temperatury nawet od zębów. Pediatra twierdzi że
          przeciwwskazaniem jest temperatura powyżej 38,5 stopnia. No i nic
          pytania do lekarzy nie dały. Lekarze też są tylko ludźmi i jak każdy
          inny człowiek lekarze też mają prawo do swojego zdania.
          • edit38 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 04.12.08, 15:01
            W zeszłym tygodniu dostaliśmy wezwanie na szczepienie więc stwierdziłam że
            koniec "uchylania się". W piątek zaszczepiliśmy małą, dziś jest czwartek i nie
            zauważyliśmy czegoś bardzo niepokojącego ale...
            1. Dziecko ma z dnia na dzień coraz większe problemy ze spaniem/zasypianiem a od
            początku nie było wesoło pod tym względem.
            2. Mała coraz mniej je (wczoraj zjadła tylko jedną małą kanapkę i troszkę kaszki
            na kolację). Od urodzenia była niejadkiem ale przez ostatnie 3-4 m-ce jadła już
            całkiem ładnie.
            Mam nadzieję że to jest przejściowe i po jakimś czasie wszystko wróci do "normy"
            Jak na razie cieszę się że tylko takie "skutki uboczne są" (nie upieram się że
            to na 100% od szczepionki ale trochę dziwny zbieg okoliczności to by był)
      • kra123snal Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 26.11.08, 23:21
        niby ta szczepionka daje powikłania z wysoka gorączką nawet 3

        bardzo często daje taki efekt poszczepienny, często też zdarza się
        reakcja poronna - wysypka odrowa, czasami też różyczkowa

        > MMR jest za darmo, a za tę niby lepszą (priorix? czy tak jakoś) s

        Priorix też jest za darmo. Wszystko zależy od tego co zamówił
        Sanepid i jaka szczepionka jest na stanie przychodni.

        Moja córka nie miała jeszcze podanego białka kurzego ze
        > względu na rodzinne obciążenie alergią - czy to jest
        przecwskazanie
        > do szczepienia?

        Jest to przeciwwskazanie. Tak naprawdę powinnaś podać żółtko,
        później białko i dopiero jak będziesz miała pewność, że dziecko nie
        jest uczulone, będzie można zaszczepić. Zresztą samo uczulenie nie
        jest wystarczające, musi być wstrząs anafilaktyczny. Z tego powodu
        na razie moje dziecko jest niezaszczepione. Wymiotowało po białku.
        Podajemy na początek ukryte białko (ciasta, makaron), ale mam obawy,
        że budzi się w nocy z powodu bólu brzuszka. Dziwnym zbiegiem
        okoliczności zawsze po podaniu białka, ale nie za każdym razem,
        dlatego trudno powiedzieć. W obawie przed gwałtowną reakcją można
        obciążać w szpitalu. Pierwszy raz nie musisz się bać wstrząsu - jest
        niemożliwy, ale zawsze będziesz widzieć jakąś reakcję smile Powodzenia.
        Nam lekarze na razie odradzają szczepienie dopóki pokarmowo nie
        podamy białka (ugotowane na twardo). Tak, czy inaczej szczepiona
        będzie w szpitalu po przygotowaniu (podaje się leki
        przeciwalergiczne przez dwa tygodnie).

        Niestety panuje świnka a córka ma jeszcze inne problemy zdrowotne.
        Nie byłoby najlepiej gdyby chorowała.
        • mamciulka-nikulka Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 27.11.08, 09:52
          mama.79 napisała:

          bo sie naczytałyście nie wiadomo czego i nie
          > jestescie pewne to zapytajcie lakarza jednego drugiego i
          zobaczycie
          > co powiedzą.

          Pediatra oczywiście zawsze będzie nakłaniać do szczepień, bo z tego
          jest rozliczany przez sanepid. Nam lekarz prywatny (alergolog)
          zdecydowanie odradzał i kazał się nie bać chorób.

          kra123snal napisała:

          > > MMR jest za darmo, a za tę niby lepszą (priorix? czy tak jakoś) s
          >
          > Priorix też jest za darmo. Wszystko zależy od tego co zamówił
          > Sanepid i jaka szczepionka jest na stanie przychodni.

          Jak zalega w magazynie i zbliża się termin ważności, wtedy trafia do
          przychodni, bo szkoda by było żeby się zmarnował

          Zresztą samo uczulenie nie
          > jest wystarczające, musi być wstrząs anafilaktyczny. Z tego powodu
          > na razie moje dziecko jest niezaszczepione. Wymiotowało po białku.

          Wymioty to nie wstrząs anafilaktyczny, poza tym nikt ci nie zapewni,
          jak konkretnie dziecko z alergią na białko zareaguje na tą
          szczepionkę. Tego się nie da przewidzieć.

          Pierwszy raz nie musisz się bać wstrząsu - jest
          > niemożliwy

          Nie rozumiem co masz na myśli???? Moje dziecko miało przy pierwszym
          podaniu białka wstrząs anafilaktyczny, jak powiedział mi w szpitalu
          lekarz prowadzący, był to stan bezpośredniego zagrożenia życia, więc
          nie wiem czy ty wiesz o czym piszesz. Nigdy bym się nie zgodziła na
          podanie MMR nawet po podaniu leków przeciwalergicznych, zresztą mam
          poparcie, lekarka w szpitalu powiedziała mi żebym nigdy nie zgodziła
          się na tą szczepionkę. Nie zaryzykuję.
        • aurita Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 27.11.08, 10:34
          > obciążać w szpitalu. Pierwszy raz nie musisz się bać wstrząsu - jest
          niemożliwy, ale zawsze będziesz widzieć jakąś reakcję smile

          to nie jest do konca prawda bo miedzy innymi nigdy nie wiesz czy dziecko mialo
          czy nie juz kontakt z alergenem

          Ogolnie do dyskusji:

          pediatra: specjalista od dzieci
          alergolog: nie jest specjalista od dzieci

          I zycze powodzenia paniom leczacym dzieci wedlug tego co wyczytaja na forum.
          Lekarz studiuje 5 lat medycyne, potem robi specjalizacje ale wedlug nich jest
          niedouczony. Natomiast czytanie netu studiow nie wymaga, pisanie na forum tez
          nie ale to sa szczegolne zrodla

          Prace pana Geiera (jakos tak) przegladalam a nawet juz cytowalam na tym forum.
          Ten pan w pracach opublikowanych w znaczacych gazetach nie potwierdza
          smiercionosnych skutkow szczepienia.

          Jak bede miala czas wkleje cytaty.
          • edit38 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 27.11.08, 10:48
            aurita napisała:


            >
            > Ogolnie do dyskusji:
            >
            > pediatra: specjalista od dzieci
            > alergolog: nie jest specjalista od dzieci

            Nie do końca my byliśmy u alergologa dziecięcego a więc jak
            najbardziej jest to specjalista od dzieci- dorosłych nie przyjmuje.

            >
            > I zycze powodzenia paniom leczacym dzieci wedlug tego co wyczytaja
            na forum.
            > Lekarz studiuje 5 lat medycyne, potem robi specjalizacje ale
            wedlug nich jest
            > niedouczony.

            No ale alergolog też studiuje 5 lat i robi specjalizację więc chyba
            jednak też wiedzę medyczną ma.
            • edit38 dodam jeszcze ze 27.11.08, 11:01
              jeśli pomyslę sobie o tym że nasz pediatra uparcie twierdził (do
              chwili gdy pokazalam mu wyniki badań) że roczne dziecko nie ma na
              100% prawa mieć pasożytów , oraz że to niemożliwe aby dziecko źle
              reagowało na witaminę D3 a moje dziecko po każdorazowym podaniu
              witaminy D (nawet vibowit czy cebion multi) jest obsypane krostkami
              i ma odpazenia to jednak mam wrażenie że niektórzy lekarze są jednak
              niedouczeni.
              • mama-osama Re: dodam jeszcze ze 27.11.08, 14:38
                Lekarz też człowiek i jak każdy wykonujący jakikolwiek zawód może
                być dobry w tym co robi albo nie. Mi też zdarzały się różne sytuacje
                z lekarzami (ostatnio lekarz kazał Młodemu dawać trilac choc
                powiedziałam że miał wstrząs po mleku). między innymi dlatego oprócz
                opini lekarzy interesuja mnie tez opinia innych matek które
                szczepiły/nieszczepiły i dlaczego. Nie będę przecież z dzieckiem
                latać po 15 lekarzach pytając o szczepionkę. A tak wiem jakie
                wątpliwości mają inne mamy i wiem o co ewentualnie zapytać
                pediatrę/alergologa.
                • edit38 Re: dodam jeszcze ze 27.11.08, 16:45
                  Dokładnie mama-osama.
                  • elk19300 Re: do aurita 28.11.08, 00:03
                    Geierow sluchalam na zywo i zapewniam Cie, ze maja jednoznaczny
                    stosunek do szczepien, co nie oznacza, ze potepiaja w czambul tylko
                    doradzaja bardzo duza ostroznosc w serwowaniu duzej liczby szczepien
                    na raz (a taki jest niestety kalenadarz szczepien w Polsce) -
                    smiercionosnych skutkow ich badania rzeczywiscie nie potwierdzaja,
                    ale uszczerbki na zdrowiu juz tak.
                    Co jest natomiast najciekawsze w ich badaniach bardziej
                    detektywistycznych z natury - mieli dostep do pierwotnych (jeszcze
                    nie rozpracowanych i podfalszowanych, zeby nie byly szokujace dla
                    opinii publicznej) badan nad dzialaniem na zdrowie timerosalu
                    (skladnika wielu szczepionek) i mowia otwarcie o tym, ze w swietle
                    tych badan timerosal powinien byc wycofany z uzytku w ogole.
                    Jak jestes tematem bardzo zainteresowana, to sluze na priva mailem
                    do Geierow - mozna zasiegnac wiedzy osobiscie, o ile sa sklonni
                    odpowiadac na maile.
                    Co do tematu - kazdy kij ma 2 konce i zupelnie nie przemawiaja do
                    mnie stwierdzenia pediatrow: szczepic i sie nie zastanawiac
                    (niestety najczestsza postawa).
    • ell24 Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 30.11.08, 22:00
      mojej kolezanki syn mial po MMR wszsytko naraz w ciagu ok 2tyg odre
      swinke i rozyczke, dobry pediatra to zdiagnozowal, szpital i dziecko
      wyszlo bez powiklan, ale lekarz byl bardzo dobry, nie kazdy by to
      zauwazyl
      • aurita Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 01.12.08, 14:19
        Kolezanka chyba zazartowala sobie z Ciebie.

        Nie jest mozliwe zachorowanie na odre, rozyczke lub swinke po MMR. Gdybys
        wiedziala co to znaczy atenuowany wirus to bys nie pisala bzdur.
    • narvill Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 01.12.08, 11:23
      szczepionki ( generalnie większość ) zawierają swoim składzie białko jaja kurzego (dlatego alergików sie nie szczepi tego typu szczepionkami) oraz jako środek konserwujący pochodną rtęci- tak z reszta konserwowanych jest parę innych leków (np. te podawane podczas cięcia cesarskiego. Kumulacja rtęci w organizmie objawia się min. regresem mowy - co jest jednym z sygnałów, które niepokoją rodziców i sugerują obserwację w kierunku zaburzeń autystycznych. Szeroka dyskusja na temat powiązań szczepionek i autyzmu nie ucichnie do momentu opracowania szczegółowych badań. Nie wiem tylko kto je zrobi- koncernom farmaceutycznym sie nie śpieszy - jak zwykle z resztą a państwa na to nie stać. W Stanach Zjednoczonych ta dyskusja jest na pewno bardziej rozpowszechniona a rodzice maja szerszy dostęp do informacji na temat podawanych dziecku preparatów. Nie jestem zwolenniczką ani jednej ani drugiej teorii na temat szczepienia. Jestem natomiast za zdrowym rozsądkiem. Odra świnka i różyczka to nie są choroby powszechnie występujące ani śmiertelne, owszem powikłania sie zdarzają ale grypa, która moim zdaniem jest bardzo powszechna może mieć o wiele bardziej dotkliwe konsekwencje niż np. świnka ( sama jako dziecko chorowałam na świnkę i mój brat również i nie mamy żadnych kłopotów z tego tytułu) . Ja szczepiłam dziecko wszystkim co było zalecane. Drugiego dziecka nie zaszczepię tym co zalecają w szpitalach i przychodniach. Są bezpieczne szczepionki ( można je zamówić w aptece), które nie zawierają thimerosalu ani alumnium. Będę odwlekać również moment szczepienia przynajmniej do 3 roku życia. Zrobię tak bo moja córka ma autyzm i mimo braku dowodów na związek MMR z autyzmem nie będę ryzykować-chce mieć pewność, że nie naraziłam drugiego dziecka na niepotrzebne ryzyko. Co zrobią inni - ich sprawa. Zakupienie porządnej szczepionki na pewno nie zaszkodzi.
      • narvill Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 01.12.08, 11:32
        www.vaccinesafety.edu/thi-table.htm- dla zainteresowanych. Szczepionki
        bezpieczne nie zawierają: thimerosalu : w tabeli jest "0" a poziom rtęci
        (mercury) : "0"
    • buszynska Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 04.12.08, 16:58
      Tyle opinii ile sumien.........
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,6159
      • aurita Re: Co robić-tylko nie krzyczcie -MMR kolejny raz 04.12.08, 17:26
        buszynska napisała:

        > Tyle opinii ile sumien.........
        > www.racjonalista.pl/kk.php/s,6159


        A ja do pana Wakefielda zalu nie mam: mial prawo sie obawiac, badac i
        udowadniac. A gdyby mial racje? Rola naukowca jest kwestionowac i zadawac pytania!
        Dzieki temu wiele innych osob zbadalo ten problem. Dzieki temu firmy
        farmaceutyczne wiedza ze sa monitorowane.

        (Dziwi mnie tylko ze Lancet opublikowal cos takiego: to naprawde bylo marnie
        zrobione)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka