migotka-25
16.12.08, 13:58
Wczoraj zgodnie z zaleceniem lekarza postawiłam mojej 9 miesięcznej córce
bańki. 4 sztuki pomiędzy łopatkami na 7 min. Wszystko zgodnie z instrukcją.
Udało się bez problemów. Ale niepokoi mnie jedna sprawa - brak znaków w
miejscu postawienia baniek. Nie ma tam ani śladu popękanych naczynek, o
których mówiła doktor i, o których pisali w załączonej do baniek instrukcji.
Czy to znaczy, że zbyt lekko bańki naciągnęłam? Bańki nie odpadły, bąble
wewnątrz były wysokości około 5 mm (także zgodnie z zaleceniami). Już sama nie
wiem. Mała ładnie przespała noc, rano jednak miała 38 stopni, poprzedniego
dnia nie miała. To dobrze czy źle? Może któraś z was ma doświadczenie w tej
kwestii? Może powtórzyć te bańki dziś jeszcze raz? O ile mała nie będzie miała
temperatury bo wtedy nie można.
Kurde! Jak mnie wkurza brak możliwości kontaktu telefonicznego z lekarzem!
Przecież ja mam 1000 pytań. I kogo mam się pytać? A codziennie latać na wizytę
z chorym dzieckiem, to też nie bardzo.
Poradźcie.