Dodaj do ulubionych

Po antybiotyku

01.01.09, 18:33
Mój 3 letni synek wlasnie dzis konczy branie antybiotyku (aż 10 dni na zapalenie zatok). W listopadzie też mial podany antybiotyk. Jest podejrzenie przerosnietego 3 migdałka. Co powinnam zrobić, żeby wzmocnić dziecko? Jedyne co mi przychodzi do glowy to nieposylanie go co najmniej miesiąc do przedszkola. Może ktos z Was stosowal coś homeopatycznego na odtrucie?
Obserwuj wątek
    • alfa36 Re: Po antybiotyku 02.01.09, 12:59
      up
      • dlania Re: Po antybiotyku 02.01.09, 13:14
        Ja nie wiem, co pomaga moim dzieciom na odpornośc, więc wymienię wszystkowink
        Groprinosin
        Tran
        Nawilżacz powietrza gdy jest bardzo suche i inhalacje sola fizjologiczną przy
        pierwszych objawach infekcji.
        Przez całe wakacje 1-2 razy w tygodniu kapiele w zimnych , górkich rzeczkachwink
        • alfa36 Re: Po antybiotyku 02.01.09, 13:35
          Lekarka na moje pytanie o poprawę odporności odpowiedziala, ze brać specyfiki na odpornośc można, ale.... w maju, czewrcu, w wakacje. teraz natomiast nie ma to sensu, bo uklad immunologiczny dziecka po terapii antybiotykowej sam nie wie, co jest dla niego wrogiem, co przyjacielem. jak to więc jest. Bardzo się boję powrotu do przedszkola, bardzo się boję kolejnej infekcji.
          • dlania Re: Po antybiotyku 02.01.09, 13:44
            No faktycznie, trudna sytuacja. Na pewno warto dziecko - jesli masz taka
            mozliwośc - trochę w domu przetrzymac, chodzić na sanki itd.
            Moja młodsza córka w tamtym roku - pierwszy rok w złobku - zaczeła chorowac pod
            koniec listopada i chorowała z małymi przerwami do końca lutego. Po letnim
            hartowaniu (opisanym wyżej) w tym roku pierwsze choróbsko dopadło ja dopiero dwa
            dni przed wigilią, i w sumie przeszła to łagodnie, bez antybiotyku. Jest więc
            szansa, że za rok organizm Twojego dziecka uodporni sie na wirusy wystepujące w
            przedszkolu (kierowniczka żłobka mówi na to: swoista szczepionka).
            Trzymam kciuki za zdrowie synka, niestety, żadnego cudownego specyfiku ci nie
            polece, bo go nie znam;-(
            • zeb1 Re: Po antybiotyku 02.01.09, 13:59
              Moje dzieci tez od września chodzą do przedszkola i chorują. Nam lekarz po
              antybiotyku zalecił na wzmocnienie Multisanostol. W tamtym roku kiedy były w
              domu, w ogóle nie chorowały. W sezonie jesień/zima brały Esberitox na zmiane z
              tranem, niestety w tym roku to nie działa. Właściwie żadne specyfiki na
              odporność nic nie działają.
          • dorek3 Re: Po antybiotyku 02.01.09, 17:43
            Wszystkie te specyfiki typu groprinosina, bioaron, tran poprawią przede wszystkim twoje samopoczucie.
            Musisz teraz dziecku dać odpocząć od infekcji. Z innych wątków kojarzę, że miesiąc tem też Twój synek brał antybiotyk. I niestety to potwierdza regułę, że osłabiony organizm łapie następne choróbsko w przeciągu 3-4 tygodni. U nas dokładnie tak to wygląda. dlatego niestety ja nie widze innego wyjścia jak przetrzymać w domu(nawet z miesiąc), a w tym czasie spacerować ile wlezie, Niestety w okresie infekcyjnym jak teraz szansa na kolejnego wirusa jest naprawdę duża.
            Ia po takiej serii wóch antybiotyków poszłam do humeopaty, w ktrą generalnie nie wierzę. Ale moja wiara nic nie ma do rzeczy jesli woda z cukrem mu pomoże
            • dlania Re: Po antybiotyku 02.01.09, 19:07
              Tak sie jeszcze zastanawiam, alf, czy t wszystkie 3 antybiotyki były konieczne?
              Czy nie było mozliwości leczenia powolniejszego, ale bz antybiotyku? Wiadomo, że
              czasem sie nie da go uniknąć dla dobra dziecka, ale często mozna.
    • ruda110 Re: Po antybiotyku 02.01.09, 14:14
      Moja córeczka, przedszkolak, dużo choruje, a wszystko zwykle zaczyna
      się od kataru. Dlatego też zaczęłyśmy używać Marimer (woda morska z
      mikroelementami) do codziennej pielęgnacji nosa oraz 2 razy dziennie
      po pół łyżeczki mieszanki z kitu, mleczka i pyłku pszczelegu. Poza
      tym, po ostatnim antybiotyku, mała przesiedziała cały grudzień w
      domu i na razie jest ok. Chwilo trwaj wiecznie... smile
    • kinga127 Re: Po antybiotyku 02.01.09, 19:20
      Jako "odtrutkę" stosowaliśmy lymphomyosot
      www.heel.pl/index/ofirmie/leki_firmy_heel/lymphomyosot/
      • alfa36 Odpowiadam i pytam 02.01.09, 21:35
        Lymphomyosot mam zamiar kupić, żeby zobaczyc czy czasem nie zadziala na 3 migdał. Co do antybiotyków: dziecko choruje od konca wrzesnia, w listopadzie nie dalismy rady, tak sie rozkaszlał, ze mial podany antybiotyk. Teraz trzymalam mlodego w domu, z gorączką od czwartku (mial nawet banki) i we wtorek zrezygnowana podalam antybiotyk. Wydaje mi się, ze organizm nie dawal rady (to samo mowila pediatra). Nie wiem, co zrobic, żeby mlodego przetrzymac miesiąc w domu....Tesciowa,, ktora miala posiedziec z nim przyszly tydzien, dzis dostala wysokiej gorączki i boje się, ze pojscie do niej w takiej sytuacji jest jak pojscie do przedszkola. A spacery???? zawsze dlugo chodzilismy, w trakcie kuracji antybiotykiem siedzielismy w domu (drobne przejscia do samochodu) i od dzis powoli wychodzimy. Pytanie: od razu mogę z nim normalnie, dlugo spacerowac czy raczej dawkować spacery?
        • pasik Re: Odpowiadam i pytam 02.01.09, 23:50
          dawkowaćsmile
          Tak jak dziewczyny pisały: Gripoprinosinum, Isoprinosina.
          Może być tran, preparaty witaminowe lecz nie za dużo.czasami daję jeżówkę purpurową, dużą popularnością cieszy się Rutinacea dla dzieci.

          Mojego syna praktycznie każdego roku urlopowałam z przedszkola
          na ok 3 miesiące: grudzień- luty.
          Żal mi było dziecka a póki miałam możliwość nie puszczania go w dużą grupę dzieci robiłam to.
          Pocieszę...z każdym rokiem przedszkola było lepiej..w zerówce udało się bez urlopowaniasmile
          • dorek3 Re: Odpowiadam i pytam 03.01.09, 15:55
            To co piszesz to wielkie pocieszenie dla mnie. Tyle że u nas urlopowanie jest wymuszone a nie z założenia. U nas już trzeci sezon przedszkolny i jak zacznie się w połowie listopada to dotąd trwało do lutego/marca. Miałam nadzieję że taki staż przedszkolny rzecywiście już coś zmieni. I faktycznie jest lepiej u jednego. Ale drugi b/z. Jak został w listopadzie z zapaleniem ucha tak siedzi do dziś. Niby jest zdrowy, prawie...Bo niestety ma ciągle zaczerwienione gardło i co istotniejsze mocno powiększony trzeci migdal (teraz, nie wogóle). Boje się że jak go takiego puszczę to za tydzień i tak wyląduje w domu. Na razie więc zostaje. Dobrze że mamy dysdpozycyjnych dziadków.
            • pasik Re: Odpowiadam i pytam 04.01.09, 17:40
              zapomniałam podaję jeszcze sok z pigwy(robiony w domu)
              ..staram się dolewać codziennie do herbatki.
    • gusia210 Re: Po antybiotyku 03.01.09, 17:11
      ja się właśnie zdecydowałam na miesięczne urlopowanie syna z przedszkola.Na
      szczęście mam taką możliwość.
      • alfa36 Re: Po antybiotyku 04.01.09, 10:21
        Też nie puszczam dziecka do przedszkola, bo zwyczajnie się boję kolejnej choroby oslabionego organizmu. Czekają mnie kombinacje alpejskie i podrzucanie dziecka do to cioci, to do babci (ktora też często choruje). Dziecko woła już do przedszkola, ale cóż... chcialabym go gruntownie przebadac (trzeci migdal), ale nie zrobię tego jak jest zainfekowany. Wczoraj poszlismy na spacer i boję się, czy nie przesadzilam, bo wialo i trochę przemarzlismy (ścislej przemarzly nasze buzie). Zaczynam panikować, a bylam dotąd fanką spacerów o każdej porze dnia, w każdą pogodę.
    • laguna40 Re: Po antybiotyku 04.01.09, 11:47
      Witaj.
      Jestem mamą 7-letniego Maxa. Piszę ponieważ sama szukam pomocy,
      której nie szukałam wtedy kiedy trzeba było lecz ślepo wierzyłam w
      umiejętności i zaangażowanie lekarzy.
      Mój Max zachorował pierwszy raz na zapalenie zatok obocznych nosa w
      wieku Twojego dziecka. Dostał od razu antybiotyk i wszystko OK -
      tak trzeba było ale ja od tamtego czasu popełniłam same błędy bo
      nie robiłam antybiogramów, nie doleczałam "NA ZIHER" tych zatok i
      nie podnosiłam mu odporności w efekcie czego na początku było tak
      sobie - na każdy nawrót dostawał antybiotyk z tym że, zatoki
      nawracały CO RAZ CZĘŚCIEJ a leczenie szło i idzie CO RAZ OPORNIEJ i
      DŁUŻEJ, nie działają już niektóre antybiotyki. 10 grudnia zaczął
      dostawać AUGMENTIN przez 10 dni a po 5 dniach choć do dzisiaj nie
      wrócił do zerówki i siedzi cały czas w domu nastąpił nawrót
      zapalenia. Przez cały czas podawania antybiotyku ściekał mu śluz po
      tylniej ścianie gardła, po leczeniu przezroczysty ale bez przerwy.
      Trzeba było podawać jednocześnie FLEGAMINĘ i EURESPAL albo coś
      innego o działaniu osuszającym i przeciwzapalnym czego lekarka nie
      zleciła a ja uparcie nie drążyłam bo się wstydziłam narzucać ze
      swoją laicką wiedzą.
      Ważnym też błędem u mnie było to że, nie robiłam antybiogramów.
      Max po kilku infekcjach stracił odporność i uaktywnił się u niego
      gronkowiec złocisty. Łapał migiem katar czy infekcję w przedszkolu
      która, od razu przekształcała się w zapalenie zatok. Teraz od
      września nie mogę zaszczepić syna mimo że, w lodówce mam
      autoszczepionkę na gronkowca, bo nie wychodzi już praktycznie z
      ciągłych infekcji.
      Chcę udzielić Ci rady która, jest na wagę złota teraz kiedy u
      Twojego syna infekcje zatok są sporadyczne: przy każdej infekcji
      rób antybiogram. Lecz nie krócej jak 10-14 dni bo tak długo leczy
      się zatoki. Proś o dodatkowe leki przeciwzapalne i osuszające. Po
      antybiotykoterapii nie puszczaj dziecka co najmniej przez 10-15 dni
      do przedszkola. Podawaj przez miesiąc LINEX, BIOARON C i syrop
      prawoślazowy profilaktycznie. Zaszczep dziecko na PNEUMOKOKI bo to
      dziadostwo rozwaliło moje dziecko w przedszkolu ( bardzo dużo
      dzieci przechodzi tego rodzaju infekcje) i uaktywniło gronkowca.
      Jeżeli w wymazie wyjdzie Wam nie daj Boże gronkowiec złocisty
      niezwłocznie zleć tego samego dnia przed podaniem antybiotyku
      zrobienie autoszczepionki na niego bo to bydlę uodparnia się z
      czasem na antybiotyki. Żaden antybiotyk go nie zabija lecz usypia w
      organiźmie gdzie bakcyle czekają w gronach na dobry moment żeby
      uderzyć silniej niż poprzednio.

      Pozdrawiam i uczulam - nie popełnij moich błędów. Moje dziecko
      teraz często i ostro choruje a po każdym antybiotyku następuje
      nawrót choroby.
      Pozdrawiam i życzę Wam zdrowia. Bożena
      • alfa36 Re: Po antybiotyku do laguny 04.01.09, 18:36
        Jestem przerażona tym, co piszesz.... U mojego dziecka nie zrobiono żadnych badań, wlasciwie pediatra tak z doswiadczenie stwierdzila, ze to zatoki. laryngolog natomiast wytłumaczył mi, że 3 migdal blokuje ujscie kataru i stąd wtorne zapalenie zatok. Rozumiem, że powinnam zrobić wymaz z nosa? Teraz ma to sens?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka