Dodaj do ulubionych

Powiększone wędzidełko

13.11.03, 21:24
Mój synek odziedziczył po mnie powiększone wędzidełko co powoduje
rozchodzenie się górnych jedynek. Ja korygowałam swój zgryz aparatem
ortodontycznym, będąc już dorosłą osobą. Słyszałam, że dzieciom można to
wędzidełko podciąć i zęby nie będą się rozchodzić. Jeżeli kotoś z was miał z
tym do czynienia proszę o radę, kiedy podciąć i jakie są tego efekty
Obserwuj wątek
    • babushka33 Re: Powiększone wędzidełko 14.11.03, 09:58
      Moja córka ma ten problem. Lekarze do których chodziłam początkowo nie bardzo
      wiedzieli w jakim wieku wędzidełko nalezy podciąć. Słyszałam ciągle różne
      teorie na ten temat. Kierując się ilością opinii myślę, że nie należy tego
      robić zbyt wcześnie. Córka miała podcinane w wieku 9 lat, mając już stałe
      jedynki i dwójki. Sam zbieg wykonany był laserem i był raczej bezbolesny i mało
      stresujący dla mojej córki. Powiem więcej, to jej się tak spodobało, że dała
      sobie jeszcze wyrwać czwórkę, o czym wcześniej nie chciała w ogóle słyszeć.
      Zabieg robiłam na refundację w szpitalu na Nowogrodzkiej (Wa-wa). Jeśli jednak
      idzie o efekty, to są one raczej mizerne. Córka jest wtej chwili 10 miesięcy po
      zabiegu i w zasadzie niewiele się zmieniło. Diastema jaka była, taka jest, może
      minimalnie mniej rozchodzą się ząbki na boki. Teraz czekamy na aparat ruchomy.
      Pani doktor powiedziała nam zresztą, że z diastemą to nie jest taka prosta
      sprawa. Byc może za jakiś czas czeka córkę drugi zabieg (plastyka wędzidełka),
      potem może aparat stały a potem jeszcze pod zęby nakleja się taką płytkę
      (zapomniałam jak to się nazywa),która ma ściągać zęby i nosi się ją na stałe.
      To tyle ode mnie. Chciałam się spytać, czy w Twoim przypadku aparat pomógł, czy
      diastema się zmniejszyła i jak to w tej chwili wygląda. Pozdrawiam
    • monikar3 Re: Powiększone wędzidełko 14.11.03, 13:18
      Ja nosiłam stały aparat przez pół roku a przez następne pół aparat ruchomy na
      noc. Jedynki bardzo szybko mi się zeszły, jednak jak już pisałam robiłam to
      będąc już dorosłą osobą dlatego zostały mi przerwy między jedynkami a dwójkami,
      które musiałam wypełnić licówkami, jednak myślę że u dziecka ząbki rosną i to
      one wypełnią wszystkie przerwy. Ponadto lekarz podciął mi wędzidełko, żeby zęby
      znowu się nie rozeszły. Chciałam ci jeszcze powidzieć że chociaż robiłam to
      kilka lat temu do tej pory mama podklejone jedynki od spodu, ale się
      przyzwyczaiłam i już mi to nie przeszkadza.
      Pozdrawiam.
    • pysia-2 Re: Powiększone wędzidełko 14.11.03, 16:40
      Ja mam powiekszone wedzidelko i duza diasteme. Kiedy mojemu malemu wyszly
      zabki, powiedzialam pani doktor, ze boje sie, zeby nie odziedziczyl zeboow po
      mnie i co moge zrobic, zeby temu przeciwdzialac. A ona mnie zapytala, dlaczego
      nie chce, zeby mial przerwe. Przeciez to jest urocza wada i nie powoduje
      zadnych skutkoow ubocznych. I po co proobowac reperowac cos, co jest znakiem
      naszej rodziny. I ze trzeba bedzie tylko naciac mu wedzidelko, a reszte
      proponuje zostawic wlasnemu biegowi... I wiecie co? Ona MNIE wyleczyla z mojego
      kompleksu!
      A maly na razie ma tylko malenka przerwe, ktoora zreszta czesto wystepuje u
      malych dzieci, a potem znika. Jesli bedzie mu sie powiekszala, moze cos zrobie.
      Ale juz nie mysle o tym obsesyjnie.
      • babushka33 Re: Powiększone wędzidełko 14.11.03, 17:42
        Diastema może dodawać uroku,choć to kwestia gustu, jeśli jest niewielka.
        Tymczasem moja córka odziedziczyła diastemę po rodzinie męża(teściowa,
        szwagier, mąż) i u teściowej wygląda to tak, jakby jej brakowało kawałka zęba z
        przodu, u szwagra zresztą też nie lepiej to wygląda, ale u mężczyzny jakoś
        mniej razi.Oprócz tego moja córka ma zęby bardzo krótkie i na dodatek jedną
        górną jedynkę ma lekko przekrzywioną(to chyba przez to wędzidełko).Tak więc
        przed nami jeszcze długa droga do pięknych ząbków.Niewykluczone, że w jakiejś
        dalekiej przyszłości mogą ją również czekać licówki, chociaż trochę się tego
        boję, bo chyba aby je nakleić trzeba uszkodzić własny ząb i ciekawa jestem, czy
        one się nie odklejają.Pozdrawiam
        • monikar3 Re: Powiększone wędzidełko 14.11.03, 18:30
          Masz rację przekrzywione jedynki są efektem tego, że wędzidełko je rozpycha,
          poza tym przy zakładaniu licówki ząb nie zostaje naruszony, chyba że jest
          uszkodzony lekarz musi tylko go oczyścić żeby pod licówką nie zaczęła się robić
          próchnica. natomiast jeżeli chodzi o wypadanie licówek to mi się to zdarzyło na
          drugi dzień po założeniu, jedna licówka się odkleiła ale ponieważ są one na
          gwarancji lekarz musiał natychmiast bezpłatnie wykonać nową i do tej pory jest
          wszystko w porządku. Ale tak jak już wcześniej wspomniałam wydaje mi się że u
          dzieci zęby same wypełniają szparki więc nie będą potrzebne licówki.
          Powodzenia.


          • babushka33 Re: Powiększone wędzidełko 14.11.03, 21:27
            A w jaki sposób dentysta ten ząb oczyszcza? Do tej pory myślałam, że pod
            licówkę ząb się jakoś szlifuje, aby stał się chropowaty, bo chropowatych
            powierzchni klej lepiej się trzyma. Czy jeśli teraz zdjęłabyś licówki to zęby
            byłyby takie same jak przed założeniem? Pozdrawiam
            • monikar3 Re: Powiększone wędzidełko 15.11.03, 13:46
              Faktycznie dentysta lekko szlifuje to miejsce, w którym będzie licówka, ale ono
              jest gładkie, kiedy odkleiła mi się licówka ząb był gładziutki i wyglądał
              zupełnie jak przedtem. Poza tym nie są one przyklejane na klej. Dentysta
              nakłada na siebie kolejne warstwy masy które twardnieją i wten sposób
              kształtuje ząb. Ponadto jeżeli źle to wykona ona bardzo szybko wypadnie a
              jeśli dobrze to przez kilka lat nie trzeba się martwić że się odklei lub ułamie
              (oczywiście nie wolno gryźć nimi bardzo twardych rzeczy np. rozgryzać
              orzechów). Bo niewiem czy wiesz, że licówki trzeba co kilka lat wymieniać,
              ponieważ zmieniają barwę.
    • pysia-2 Re: Powiększone wędzidełko 17.11.03, 11:07
      A tak przy okazji (jeszcze raz ja) - chcialam sobie kiedys zalozyc aparat na ta
      moja diasteme, ale dowiedzialam sie, ze na martwy zab (niestety jedynka,
      kanalowe z usuwaniem nerwu) sie juz nie da. Czy to prawda?
      • monikar3 Re: Powiększone wędzidełko 17.11.03, 16:37
        Wiesz z tym martwym zębem to ja nie wiem jak to jest, ale skoro tak ci
        powiedział ortodonta to być może tak jest, najlepiej poradzić się innego
        specjalisty.
        Pozdrawiam.
    • monika.zdz Re: Powiększone wędzidełko 17.11.03, 15:33
      Ja miałam podcięte to wędzidełko ,z innego wprawdzie powodu niż rozjeżdżające
      się jedynki.W nieczuleniu miejscowym stomatolor przcięła je co odczułam jako
      szarpnięcie.Nie bolało w trakcie bo było znieczulone potem trochę bolało ale w
      ustach generalnie szybko goją się uszkodzenia.Płukałam chyba Azulanem i jakoś
      się zagoiło.Obecnie jako komfort odczuwam brak tego wędzidełka.
    • monikar3 Re: Powiększone wędzidełko 17.11.03, 18:15
      Chciałam ci jeszcze powiedzieć, że przed założaniem aparatu ortodonta
      przedstawiła też drugą alternatywę, założenie licówek na jedynki. u mnie by się
      to nie sprawdziło ponieważ moje jedynki są dość duże natomiast dwójeczki miałam
      malutkie (pewnie nie miały miejsca żeby urosnąć). Jeżeli masz małe zęby to może
      być jakieś rozwiązanie, a poza tym przy dobrze dobranej kolorystycznie licówce
      naprawdę trudno zauważyć różnicę przynajmniej przez kilka lat (po kilku latach
      trzeba je wymieniać bo podobno zmieniają kolor) tylko trzeba uważać co się je
      żeby nie gryźć bardzo twrdych rzeczy.

      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka