Dodaj do ulubionych

Tegoroczne wirusy!

12.02.09, 21:48
Hej! Co się dzieje z odpornością naszych dzieciaków? Tej zimy mamy cały czas problemy z dwójką naszych pociech (3,5 i 2 lata), ciągłe infekcje, krtań, ostre dyżury, rotawirusy, antybiotyki... itp. itd.
Trochę tego chyba za dużo i czasem sił już naprawdę brak. I w dodatku kogo ze znajomych nie spytam - to podobne historie. Ponadto alergie, dławiący kaszel, wysokie gorączki...
Nie narzekam bo zawsze ktoś może powiedzieć, że są naprawdę większe tragedie, ale mam wrażenie , że w poprzednich pokoleniach nie było takich gwałtownych, dziwnych i częstych infekcji?
A może nasze dzieci przez te wszystkie leki i szczepionki straciły podstawową zdolność obronną organizmu??
Buuuuu.. Byle do wiosny!
Pozdrawiam wszystkich rodziców walczących z perfidnymi wirusami!
Obserwuj wątek
    • bj32 Re: Tegoroczne wirusy! 12.02.09, 21:59
      Chemia w żarciu, w powietrzu, w wodzie, hormony, sztuczne pdzone
      krowy, pomidory dojrzewane spalinami i papryka szprycowana naftą,
      dawanie dzieciakom antybiotyków na katar, mutacje genetyczne i
      spadek odporności przekazywany z ojca na syna... Zwróć uwagę, ze
      nasze babcie leczące sie bańkami dożywają w stosunkowo dobrym stanie
      niemal setki, a my się rozsypujemy około 30 - 40 lat. Nasze dzieci
      posiadające w momencie urodzenia minimum 6 różnych alergi, dysleksje
      i ADHD [kto kiedyś słyszał o czymś takim?] mają szansę dożywać 50, a
      potem jak pradawni Słowianie będziemy miewać 30letnich starców...
      Cywilizacja nam szkodzi.
      • zdrowa72 Re: Tegoroczne wirusy! 12.02.09, 22:11
        Nie wiem czy jest aż tak źle, ale coś w tym jest.
        Ja pamiętam pobyt w szpitalu jako dzieciak na jakąś żółtaczkę i złamaną rękę i to chyba wszystko.
        A moi co chwilę na ostry dyżur, na inhalację bo krtań, do lekarza bo ostra wysypka po antybiotyku, kiedyś znowu odwodnienie po rotawirusie....
        A może to my się kiepsko umiemy dzieciakami naszymi opiekować, nie mamy babcinych sposobów na wszystko, w domu kaloryfery odkręcone na maxa, bojlery i bajery, komputery puszczają muzykę do snu, przy łóżku dziecka 5 rodzajów kropli i syropów, itp a potem panikujemy czasem....
        Eeeech życie.
        • bj32 Re: Tegoroczne wirusy! 12.02.09, 22:59
          Ja siebie to bańkami leczę jak już muszę... Córa - odpukać - 3 razy
          w ciągu 7 lat antybiotyk miała, a jak już choruje to na potężny
          katar. Najbardziej to mąż sie mi rozsypuje. Ale my ciągle żyjemy w
          średniowieczu: mieszkanie opalane węglem, mleko zimne z lodówki, a
          jak dzieć zyczy sobie oliwki bez[pośrednio z podłogi to smacznegowink
          I odporna chyba dzięki temu.
          A widywałam dzieciaki poprzegrzewane, chuchane, dmuchane i wiecznie
          chorujące.
          Inna rzecz, ze wirusy mutują i najnowszy wynalazek grypy zbiera
          obfite żniwo. Nas omija na razie, ale w okolicy większość ludzi
          zdycha, natomiast epidemii nie ogółosili wyłącznie dlatego, ze leki
          musieliby serwować za frajer.
          Ja myślę, ze kwestia czasami nadmiernej dbałości o dzieci to jedna
          rzecz, ale jednak te cywilizacyjne wynalazki w postaci
          zanieczyszczeń też nie są bez wpływu... Kto 20 lat temu słyszał o
          alergii? A teraz? Ja mając bliso 30 lat sie uczuliłam na coś...
          mieszne, nie?
          • royalmail Re: Tegoroczne wirusy! 12.02.09, 23:29
            bj32 napisała:

            >A teraz? Ja mając bliso 30 lat sie uczuliłam na coś...
            > mieszne, nie?
            Nieśmieszne,ja mając 30lat uczuliłam się na miód który mogłam jeść
            bezkarnie to tej pory.

            A faktycznie, choroby są dziwne (zwłaszcza szalejące zapalenia
            krtani i zapalenia płuc),nieznane mi do tej pory zupełnie sad
            • zdrowa72 Re: Tegoroczne wirusy! 13.02.09, 11:03
              Dokładnie tak, A najbardziej mrozi mnie to zapaleni krtani.
              Czy ktoś mi kiedyś powiedział tak: : "Wiem, że dzieci to cud i
              ogromna satysfakcja a zarazem wielka odpowiedzialność ale pamiętaj,
              że kiedyś w środku nocy może obudzić Cię straszny kaszel Twojego
              maleństwa i masz kilka sekund na otworzenie okna (jeżeli to jest
              zima) lub otwarcie zamrażalnika, żeby umożliwić dziecku oddychanie.
              A potem masz szczęście, jeżeli w szpitalu pomogą mu na tyle, że nie
              bedzie potrzeby hospitalizacji, która wiąże się z promocyjnym
              zainfekowaniem na wszystkie okoliczne szpitalne zarazki".
              A to przecież (tylko) zwykłe zapalenie krtani.....
    • kasiak37 Re: Tegoroczne wirusy! 12.02.09, 22:07
      "A może nasze dzieci przez te wszystkie leki i szczepionki straciły podstawową
      zdolność obronną organizmu?? "

      Moja corka szczepiona,do tej pory,a ma 2.3,nie brala antybiotyku i NIE
      CHORUJE.Nawet teraz gdy wirusy szaleja widac ze jej organizm zwalcza wszystko w
      zarodku.
      • kama1978k Re: Tegoroczne wirusy! 13.02.09, 08:39
        Podejrzewam ze koleżanka nie posyła dziecka do przedszkola czy żłobka.
        Porozmawiamy w przyszłym roku kiedy dziecko zacznie mieć większy kontakt z
        rówieśnikami. To ze 2 letnie dziecko nie brało antybiotyku i NIE CHORUJE nie
        jest żadnym osiągnięciem. Mój syn ma 3,5 - tez nigdy nie brał antybiotyku - a od
        kiedy rozpoczął przedszkolną edukacje statystycznie co 3 tygodnie jakaś
        infekcja. Pozdrawiam
        • bj32 Re: Tegoroczne wirusy! 13.02.09, 21:48
          Moja chodziła do przedszkola, gdzie sie nabawiła "aż" wiatrówki i
          chyba z raz czy dwa jelitówki... Ale i to fakt, że momentami z
          25osobowej grupy moze z piątka dzieciaków chodziła.
          Teraz chodzi do szkoły i też się nie załapała nawet na tę epidemię
          grypy, co szaleje...
        • kasiak37 Re: Tegoroczne wirusy! 13.02.09, 22:41
          moje dziecko MA kontakt z dziecmi 3x w tygodniutongue_out
    • deela Re: Tegoroczne wirusy! 13.02.09, 08:46
      za duzo chemii sie pakuje w dzieciaki
      ja np nie pozwalam na antybiotyki
      lekarz musi sie nagadac na konferencji zeby mnie przekonac
      po prostu uczymy wirusy jak sie uodparniac na anty
      i potem NIE MA czym sie leczyc
    • jagabaga92 Re: Tegoroczne wirusy! 13.02.09, 11:33
      Ja staram się o jak najzdrowszą żywność - chleb na zakwasie bez ulepszaczy i
      konserwantów (raz pszenny, raz żytni), wędliny domowej roboty (tzn. pieczone
      mięso, bo nic innych wędlin nie potrafię robić wink). Do tego regularnie daję
      synkowi probiotyki, olej z pestek dyni (czasem z miazgą czosnkową) i od czasu do
      czasu naturalny ocet jabłkowy (1 łyżeczka na pół szklanki soku). Ostatnią
      poważniejszą infekcję (wysiękowe zapalenie ucha) miał w październiku i od tego
      czasu miał 1 raz katar i kaszel. Katar minął, kaszel nie bardzo chciał ustąpić,
      więc kupilismy "dmuchający" nawilżacz powietrza i z dnia na dzień kaszel ustąpił smile

      Dodam jeszcze, że mój synek jest alergikiem (skaza białkowa) i praktycznie od
      urodzenia dostaje minimalne ilości mleka krowiego. WCALE nie chorował jako
      dziecko, potem na zlecenie alergologa zaczęłam mu dawać mleko i przetwory i...
      zaczął chorować, ale równocześnie zaczął chodzić do takiego miniprzedszkola (6
      dzieci) i myślałam, że choruje z powodu pójścia do przedszkola. Mleko mu
      wyjątkowo nie słuzyło, więc znow ograniczyłam do minimum i synek znów mniej
      chorował - wtedy myslałam, że już się uodpornił. Potem natknęłam się w
      internecie na kilka artykułow nt. tego, że mleko krowie jest dla cieląt, a nie
      dla czlowieka (człowiekowi wręcz szkodzi) i jakoś powiązałam fakty... Czy do
      słusznych wniosków doszłam? - tego nie wiem wink
    • aihnoa Re: Tegoroczne wirusy! 13.02.09, 13:07
      ... no i jeszcze oprócz "chemii", dawniej były zimy, które w pewnym
      stopniu wymrażały zarazki. A teraz tych pór roku brakuje.
    • ata99 Re: Tegoroczne wirusy! 13.02.09, 15:00
      A u nas jest odwrotnie. Ja jako dziecko miałam częste zapalenia krtani i
      lądowałam w szpitalu. Mój synek odstukując nie łapie właściwie nic. Raz miał
      katar w marcu kończy 2 lata. Może dlatego, że ja piłam mleko od krowy, a mój syn
      od mamy. smile.
      • bj32 Re: Tegoroczne wirusy! 13.02.09, 21:50
        Ja miewałam anginy do usunięcia migdała. Ja leciałam na cycku, moja
        córka na mleku kozim. Tu też nie ma reguły.
    • memphis90 Re: Tegoroczne wirusy! 14.02.09, 23:44
      > Nie narzekam bo zawsze ktoś może powiedzieć, że są naprawdę większe tragedie, a
      > le mam wrażenie , że w poprzednich pokoleniach nie było takich gwałtownych, dzi
      > wnych i częstych infekcji?
      Oczywiście, że były! I to poważniejsze niż dzisiaj! Krup, koklusz, zapalenie
      nagłośni, podgłośniowe zapalenie krtani, błonica, krztusiec, wirusówki typu
      odra... Że o epidemii polio, zabijającej tysiące ludzi każdego roku i
      okaleczającej kolejne dziesiątki tysięcy nie wspomnę. Do szpitali jeździło się
      mniej, bo więcej próbowano leczyć domowymi sposobami. A czasem choroby szły tak
      piorunująco, że nie było czasu nawet na szpital. A że teraz się o tym nie
      pamięta- no, bywa, z reguły gloryfikuje się stare, dobre czasy...

      > A może nasze dzieci przez te wszystkie leki i szczepionki straciły podstawową z
      > dolność obronną organizmu??
      Szczepionki właśnie stymulują odporność, nie osłabiają... Wcześniej organizmy
      trenowały praktycznie- albo chory przeżył odrę i zyskiwał odporność, albo
      umierał od powikłań. Albo dziecko przeżyło błonicę, albo lądowało na cmentarzu.
      Przeżywali najlepiej przystosowani.

      Nie zgodzę się też z teorią, że nasze babcie są odporniejsze itd. Po prostu
      słabsze, bardziej chorowite osobniki już dawno poumierały na takie czy inne
      choroby, zapomnieliśmy o zmarłych dziadkach, różnych ciotkach i pociotkach.
      Widzimy nieliczne żelazne babcie (zapewne genetycznie uprzywilejowane) i myślimy
      "o, jakie to pokolenie było silne". A owe babcie widzą wokół siebie pustkę- po
      licznych przyjaciołach i ukochanych, ktorzy odeszli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka