Dodaj do ulubionych

Do mam synków-gorączka i....

28.11.03, 13:42
Witajcie!
Wczoraj rano mój synek zaczął mieć katar. Popołudniu zaczął gorączkować,
mocno. Podaliśmy mu paracetanol w czopkach, sól fiajologiczną do noska,
wapno i wit C na wszelki wypadek. Towarzyszy mu także brak apetytu i
roadrażnienie. Nie byliśmy jeszcze u lekarza, bo postanowiliśmy poczekać do
dzisiaj. Martwi mnie coś jeszcze. Przedwczoraj wieczorem zauważyłam że synek
troszeczkę ma zaczerwienione jąderko i pod jąderkiem po drugiej stronie.
Wygląda na zwykłe podrażnienie, ale może to ma związek z tą gorączką?! Czy
miałyście podobne przypadki? Zadzwonię chyba po lekaża jak synek sie obudzi
i mąż wróci z pracy.Wolę być pewna. Ale napiszcie, co o tym myślicie.Pa.
Obserwuj wątek
    • monika.zdz Re: Do mam synków-gorączka i.... 28.11.03, 14:10
      Według mnie to jest raczej odwrotnie-gorączka spowodowała odprzenie klejnotów
      synka.Musisz dobrze się przyjrzeć czy jądra nie są spuchnięte,bo to mogłoby
      wskazywać na jakiś z nimi problem.Mój syn ,gdy chorował w zeszłym roku z bardzo
      wysoką gorączką,która dosyć długo trwała dostał takich odparzeń na pupie i
      rzeczonych klejnotach,że zastanawiałam się czy to kiedyś zejdzie.Wielkie bąble
      na tle żywo czerwonej skóry-mimo normalnej ,prawidłowej pielęgnacji-lekarze
      powiedzieli,że tak bywa przy gorączce.Synek leżał wtedy w szpitalu i na jego
      salę była przyjęta dziewczynka także z wysoką gorączką i także miała te
      straszne odparzenia,nawet jeszcze gorsze.
      • kopytko1 Do moniki.zdz. 28.11.03, 14:17
        Kochana powiedz mi czym leczyłaś odparzenia synkowi?Mój od wczoraj gorączkuja
        ma 6,5 miesiąca.Dzisiaj zauważyłam że ma czerwoną pupcie,jak nigdy dotąd nie
        miał nawet ciut odparzenia.A ma tylko temperaturę,żadnych innych objawów. To
        odparzenie u koleżanki to też może być od temperatury...
        Pozdrawiam Ewa
        • monika.zdz Re: Do moniki.zdz. 28.11.03, 15:14
          Ja od początku leczę wszelakie zmiany na skórze syna tormentiolem( od
          pierwszych dni,tygodni za radą dr neonatolog,która prowadziła synka po
          urodzeniu).Wtedy też smarowałam tą maścią (także linomagiem maścią)tylko,że jak
          wspomniałam i tak leczyło się to opornie.Jednak on był wtedy bardzo chory,długo
          gorączkował.Być może złapane na początku wyleczy się szybciej. Ja miałam
          wrażenie,że to w ogóle nie schodzi,po zwalczeniu choroby i gorączki
          powoli,powoli (smarowane)odparzenia zeszły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka