Dodaj do ulubionych

Początki kataru

20.05.09, 23:04
Moje dziecko miewa ciągłe katary, tym częstsze im dlużej bywa w
przedszkolu. Ostatnio katar skonczyl się jakies 2,5 tygodnia temu.
Od dwoch tygodni nie podawalam dziecku żadnych lekow, bo dzis
mielismy testy pokarmowe, no i nie bylo potrzeby. Dotrwalismy do
testow, przedszkole raczej omijalismy, ale dzis po poldniu mlody
zaczął smarkać. I teraz: podac szybko leki (acitrin? może aerius-
niby alergii nie ma, ale.... moze testy niewiarygodne, ja alergik
zaczęłam wlasnie bardzo kichac, lzawic, itp), może czekać? Jak
reagujecie?Od razu leki? Moe wystarczy pulmex? Wiecznie pcham w moje
dziecko chemię, stąd dylemat. I jeszcze jedno: czy przy lejącym
katarze podawac mucosolvan (inhalacje)? A, te katary to chyba wina 3
migdala.
Obserwuj wątek
    • gabrielle76 Re: Początki kataru 20.05.09, 23:22
      Sam katar to nie choroba, nie pchałabym nic w dziecko oprócz witaminy C lub
      Bioaronu, no i wapno.
    • carmita80 Re: Początki kataru 20.05.09, 23:26
      Ja niczego nie podaje dzieciom (22 m-ce i 6 lat)przy katarze! Jesli
      wlacza sie kaszel i zaczyna byc nieciekawy (co wyraznie slychac) to
      wlaczam na 2 dni ventolin i nurofen. Przechodzi. Corka chodzi do
      szkoly sporadycznie choruje, synek od roku w przedszkolu i tez w
      porzadku. Katar to nie choroba, ja wychodze z zalozenia ze organizm
      sam zwalczy co tez na ogol sie dzieje. Alergie... coz niektore
      dzieci maja alergie...sama ja mam i cierpie na katar sienny i
      potrafie go doskanale rozpoznac, stad wiem ze moje dzieci go nie
      maja.
      • alfa36 Re: Początki kataru 21.05.09, 16:33
        Dzięki za odpowiedzi. Młody już na dobre katarzy, w nocy trochę
        zakaszlał, tak od gardla, sucho, brzydko. Wczoraj moje dziecko
        oglądal lekarz, nic nie zauwazyl, gardlo czyste, dzis synek już
        tradycyjnie, jak co dwa tygodnie, wrocil do kataru. Boję się, że
        jak nie zareaguję, to będzie gorzej. Niestety, chyba ten trzeciak
        blokuje ujscie kataru.
    • dorek3 Re: Początki kataru 21.05.09, 20:21
      Ponieważ u nas katar to wróg nr I z uwagi na ciągłe problemy z uszami to ja od razu z grubej rury: actifed, sinupret. Antyhistaminik ma na stałe. U nas w zasadzie też katar ciągle z krótkimi przerwami-teraz nos był suchy przez 10 dni a od dwóch dni jest spowrotem. Poza tym mały wygląda na całkiem zdrowego, chodzi do przedszkola
      • alfa36 Re: Początki kataru 22.05.09, 16:24
        W nocy moje dziecko obudziło się mówiąc, ze źle spi sie na jednym
        uchu, bo boli. Przerażona zrobilam 70 km (z pracy do dziadkow po
        dziecko, potem do przychodni, odwieźć dziecko i znowu do pracy),
        żeby mogl dziecko obejrzec laryngolog. Na szczeście ucho blade. I
        nie wiem, pomoglo to, co w nocy dalam: nurofen, olejek geraniowy
        wokół ucha? A może jestem jednak panikara? Jednak zostaosuje to co
        Ty, Dorek: acitrin i chyba aerius (bo mam w domu, aczkolwiek
        pediatra kiedys tam nie kazala razem), no i sinupret. A może lepiej
        mucosolvan- inhalacje? W poniedzilek na tydzień wyjeżdżam, dziecko
        zostaje z dziadkami i tatusiem na odległość (ale tatus to z tych
        sluchających lekarzy, czytaj antybiotyk bo lekarz zapisal), musze
        zrobic wszystko, zeby mlody byl jako taki, bo wykonczę się nerwowo,
        a jechac muszę.
        • dorek3 Re: Początki kataru 22.05.09, 20:20
          Mojemu włąśnie to katarzysko zzieleniało wiec jestem pod para. Antyhistaminka (aerius)daj połowę dawki razem z actitrinem. Daję sinupret 2 x 30 kropli (18 kg) i chyba jutro zrobie tez inhalacje z mucosolvanu z 1 ml. Łącząc nie zrobisz krzywdy, chodzi aby na maksa rozrzedzic i dać odpłynąć wydzielinie. Wiem co czujesz zostawiając dzecko. Ja ostatnio byłam w domu a młody z dziadkami na majówce złapał ktar-dzwoniłam 3 razy dziennie smile Wiem jestem nienormalna, ale trudno. Nakgorzej ze mną ma mój mąż ale już się chyba przyzwyczaił.
        • dorek3 Re: Początki kataru 23.05.09, 11:47
          Czy nasze dzieci to sie nie zmówiły?
          mój tej nocy obudził się z bółem ucha. Teraz jest ok, bez gorączki ale za 3 godziny jadę do laryngologa a do tego czasu chyba osiwieję.
          Dałam nurofen, posmarowałam pulmexem za uchem i faszeruje homeopatycznym mercuriusem+cała kupa różnych "upłynniaczy"
          Za dwa tygodnie chłopcy jada na miesiąc nad morze. Jak pomyslę, że cos moze być nie tak to ...
        • dorek3 Re: Początki kataru 23.05.09, 18:49
          U nas zapalenie ucha i Klacid...
          • alfa36 Re: Początki kataru 24.05.09, 23:10
            ch, Dorek, niedobrze. Z tego co pamiętam, o dopiero co, w maju
            mieliscie zapalenie z antybiotykiem. Potrafisz reagować na katar,
            czyli wlasciwie jest tak, ze organizm Twojego dziecka nie radzi
            sobie z pzewleklym katarem? Mój synek poki co wciąz katarzy, dużo,
            jutro konczę atitrin (mozna tylko 5 dni, prawda?) i boję sie, co
            dalej. Dorek, czy Ty podajesz atrtrin i polowę dawki aeriusa? Tak
            radzisz, a jesli się nie mylę, Twoj alergolog kazal podawac obydwa
            te leki, czy tak? I jeszcze: zarowno sinupret jak i mucosolvan mają
            rozrzedzic katar, tak? Sinupret slabszy? mam wrazenie, ze ten lek
            nie dziala na moje dziecko. Ja podaję jednak mucosolvan. Ech, mlody
            już u dziadkow, ja rano wyjeżdżam.... co to będzie, co to będzie...
            Czy probowalas smarowac olejkiem geraniowym zapalne ucho?
            • dorek3 Re: Początki kataru 25.05.09, 10:01
              Żeby ten katar to był chociaz przelwekły to bym rozumiała. Ale u niego teraz to były łacznie 3 dni: dwa pierwsze-poranna blokada nosa i przeźroczysty śluz dobrze schodzący w ciągu dnia. Od razu uruchomione wszystie leki-actifed (po actitrinie wysypka), flixonase, sinupret, xyzal. trzeciego dnia katar zzieleniał i juz następnej nocy ból ucha. I po 24 godzinach od pojawienia się bakteryjnego kataru potwierdzone zapalenie. Lekarka, która to diagnozowała (inna niż prowadząca) stwierdziła że migdał blokuje ujście trąbki słuchowej i dodatkow migdał sieje bakteriami. Ponoć taki "dobrze nasączony" migdał jak to określiła jest praktycznie nie do wyleczenia, można co najwyżej okresowo uśpić cały proces. a poza tym podobne to leczenie szpitalne było zbyt krótkie. Wszystko ruszyło 3 dni po odstawieniu biostyminy, którą mały dostawał po tamtym antybiotyku. Ten nawrót jest dużo łagodniejszy w przebiegu-bez gorączki, praktycznie bez bólu (gdyby nie moje przewrażliwienie i doświadczenie) pewnie tak szybko bym do laryngologa nie gnała. Takie przelwekłe katary i wynikające z tego nierzyty oraz wysieki (ale bez ostrego ucha!) były rok temu. Teraz niestety poszło o krok dalej. Na razie dwóch lekarzy zaleciło usunięcie migdała. I chyba tym się to skończy.
              Co do leczków przy katarze-podaje actifed po 3,5 ml przez około tydzień i połowę dawki antyhistaminika (u nas akurat obecnie xyzal). Jak dostawię actifed to wracam do wyjściowej dawki xyzalu. Długo podaję sinupret, prkatycznie aż do wyciszenia kataru; teraz dodatkowo robie też inhalacje z mucosolvanu raz dziennie przez końcówkę do nosa. ale to stosuje tylko w katarach bakteryjnych. Teraz jak tylko pierwszy raz miałknął o uchu to posmarowałam pulmexem (nie miałamnic innego), ale jak zapadła diagnoza to dałam sobie spokój. Mając w pamięci ostatnie leczenie gdy wylądowaliśmy w szpitalu na kroplówce nie miałam odwagi zwlekać ani dnia dłużej i bawić sie homeopatią. Oby ten Klacid pomógł bo jak nie to nie wiem. Powoli wyczerpują sie możliwości leczenia a mnie pomysły co mogę zrobić.
            • gapciolina Re: Początki kataru 06.06.09, 22:09
              U nas ten sam problem. córa ma 5 lat. Odkąd poszła do przedszkola -
              2 lata temu zaczął się przewlekły katar. Trwał non stop, do puki
              chodziła do przedszkola. W czasie ferii, wakacji i świąt kataru nie
              było. Niestety katar w naszym przypadku narobił duzo kłopotu. córa
              ma chore zatoki, obecnie zaleczone. miała 2-ktornie wysiek w uszach
              i niedosłuch. Latalismy po róznych lekarzach. Większość laryngologów
              mówiła,że to wina 3-migdała. w tym roku skapitulowaliśmy i
              wycielismy 3-migdał.Dokładnie 2 miesiące temu. efektu brak, katar
              wciąż ma. Jedyna pociecha w tym,że po wycięciu 3-migdałka
              najprawdopodobniej nie powinna miec problemów z uszami, oby tak było.
              Pozdrawiam
              Gapciolina
    • eve_78 Re: Początki kataru 05.06.09, 15:15
      na katar nawet u małych dzieci dobre jest euphorbium, możesz
      wypróbować na moje dziecie dzialalo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka