ankalien
25.05.09, 12:42
Mój synek ma 3,5roku. Od września poprzedniego roku zaczął brać
flixotide- poprawy żadnej a wręcz przcwnie dwie poprzednie zimy
chorował od listopada do marca. W tym roku zaczął od września i trwa
to odo dnia dzisiejszego. Flixo wogóle nie pomaga a mam wrażenie że
wręcz osłabił jego organizm. Od września wygląda to tak, że ma
zapalnie oskrzeli (lub płuc) antybiotyk, lub czasami tylko berodual
lub ventolin przechodzi. Mijają 3 dni lub tydzień katar potem kaszel
i znowu zapalenie oskrzeli, płuc. Teraz doszło jeszcze to, że ma
zatkane uszka i niedosłyszy. Rano byłam u laryngologa- antybiotyk,
bo przez tydzień nic nie pomogło aby zwalczyć kataru (clarityna,
wapno, mucofluid). Antybiotyk skończyłbrać 1 maja. Wkurzyłam się i
odstawiłam ten flixo, po którym niestety żadnych efektów nie ma. Idę
jeszcze po południu do następnego lekarza w celu potwierdzenia czy
wogóle ten antybiotyk już potrzebny bo zapewne za parę dni będzie
kolejne obturacyjne zapalenie oskrzeli. A jak jest u Was czy jakaś
poprawa chociaż mała po flixotide czy niestety tak jak u mnie
żadnych efektów.