dobrzyniecwielki23 05.06.09, 15:50 witam u mojego dziecka (które obecnie jest w brzuszku mojej żony) wykryto częściowe ACC - szacowane na 30 % w tylnej części Pytanie - czy to że hipoplazja występuję w części tylnej to lepiej czy gorzej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
surami82 Re: pierwsze pytania 20.06.09, 15:11 Witajcie. My również oczekujemy na narodziny dziecka, u którego w trakcie prenatalnego USG stwierdzono najpierw poszerzenie komór mózgu (które jednak ciągle pozostają w tzw normie), a następnie agenezję ciała modzelowatego, podobno także częściową. My dowiedzieliśmy się bodajże w 26 t.c., teraz jestem w 37 i za 3 tygodnie rodzę przez CC. Sama diagnoza jak i ten okres oczekiwania jest, był, trudny, także mam nadzieję, że trzymacie się jakoś. W którym tygodniu jest Twoja żona? Ja na zbieranie informacji o ACC mamjuż ponad 2 miesiące, także co nie co, oczywiście tylko teorii zdążyłam już sobie liznąć. Pewnie promil tego, co jeszcze powinnam wiedzieć i czego dowiem się w praktyce. Odpowiadając na Twoje pytanie - hipoplazja ciała modzelowatego (a ściślej mówiąc częściowa agenezja, bo to dwie różne diagnozy, choć jak zauważyłam używane potocznie zamiennie) dotyczy zwykle właśnie tylnej jego częsci. To dlatego, że ciało modzelowate rozwija się doogonowo, tzn od przodu do tyłu. Dlatego w częściowej agenezji przód ciała modzelowatego rozwija się, po czym jakiś czynnik ten rowój zakłóca tak, że jego tylna część nie ma szansy się rozwinąć i jej brakuje. Trudno więc powiedzieć czy to źle czy dobrze - chyba po prostu typowo. Jestem trochę zaskoczona, że wiecie ile dokładnie ciała modzelowatego brakuje w Waszym przypadku, robiliście rezonans magnetyczny? Wg mojego lekarza bardzo trudno pokusić się o takie wnioski, mimo że dysponuje On świetnym ultrasonogramem, ale może jest w błędzie. Pewnie zależy też od etapu ciąży, na którym bada zostaje wykryta. Fajnie, też chciałabym wiedzieć więcej czego mogę się spodziewać, a te 30% brzmi optymistycznie Pozdrawiam Was serdecznie, życzę nadziei, optymizmu, wzajemnego wsparcia, a przede wszystkim, żeby kolejne badania wykazały, że pierwsza diagnoza była pomyłką. Odpowiedz Link Zgłoś