dozoku
08.06.09, 17:20
moj synek od zerowki ma problemy zwiazane ze stresem, na poczatku mial tiki
nerwowe, teraz to roznego rodzaju natrectwa (chce aby przy lozku w nocy stala
miska, bo boi sie wymiotow, a przy jisce zwracac nie bedzie); nie przeszkadza
mu to normalnie egzystowac w szkole, dotychczas - mimo stalej opieki poradni
zdrowia psychicznego i przepisywanych lekow - podawalam mu tylko Sedatif PC;
od jakiegos czasu jednak jest bardzo rozchwiany emocjonalnie, szybko sie
denerwuje, placze, reacuje agresywnie (nie w skrajnym tego slowa znaczeniu,
ale jednak); pani psychiatra przepisuje mu anafranil, zastanawiam sie, czy nie
zaczac mu tego podawac? czy nie jest to lek zbyt inwazyjny? czy bedzie go
musial brac juz zawsze? pod opieka psychologa syn jest rowniez, ale to sa
tylko takie sesje polegajace na rozmowie, pani psycholog z kolei podejrzewa
dysleksje (dobrze sie uczy, nie ma problemow absolutnie zadnych z czytaniem);
pomozcie, nie chce syna szpikowac lekami, ktore byc moze sa za silne, ale nie
chce tez zareagowac za pozno z podawaniem lekow...