Dodaj do ulubionych

czy to moda na AZS?

18.05.10, 10:00
Dziewczyny, mam ostatnio wrażenie, że wśród lekarzy zapanowała moda
na diagnozowanie AZS. Moj synek ma 3,5 roku, od 3 lat jest na diecie
bezmlecznej, ale niezależnie od diety raz na jakis czas ma zmiany na
skórze, które wszyscy pediatrzy i alergolog okreslali do tej pory
jako zmiany atopowe... Bez wzgledu na diete, pojawiaja sie u niego
czasem, czerwone liszajowane placki na skórze. Mi to cały czas nie
pasowało na AZS, mówiono nam, że to łagodna postać. Wczoraj w końcu
odwiedziłam doświadczonego dermatologa dziecięcego, który
stwierdził, że dziecko nie ma żadnego z podstawowych objawów AZS,
przede wszystkim nigdy sie nie drapało czyli nie ma świądu, rodzice
nie są alergikami a umiejscowienie zmian też nie jest typowe dla
AZS.. W końcu ktoś podzielił moje wątpliwości. Być może to
nawracające łojotokowe zapalenie skóry. Zaczynam powoli wprowadzać
nabiał do diety. Zobczymy co będzie. Jeśli się potwierdzi okaże się,
że każda czerwona plamka u dziecka to dla większości lekarzy AZS ...
Nawet nikt mnie nie zapytał przez ten cały czas, czy dziecko się
drapie, a to podstawowy objaw... Mlodsza corka tez ma podejrzenie
AZS, ale ona jest cała podrapana, więc już bardziej pasuje. U niej
też dieta na razie nie rozwiązała problemu...
Obserwuj wątek
    • b.bujak Re: czy to moda na AZS? 18.05.10, 10:42
      może nie moda a po prostu alergolodzy czy pediatrzy maja zbyt małą wiedzę,
      doświadczenie w sprawach dermatologicznych; jakiś czas temu sama zastanawiałam
      się nad tym jaki specjalista jest bardziej właściwy w przypadku azs:
      forum.gazeta.pl/forum/w,578,110585878,110585878,AZS_alergolog_czy_dermatolog_.html
      po drugie widzę, że łączysz potencjalny azs z dietą - a to błąd, bo przyczyną
      kłopotów skórnych moga być również alergeny wziewne czy kontaktowe;
      jako ciekawostkę dodam, że nasza pediatra twierdzi, że moja dieta (dziecko tylko
      piersiowe) nie ma wpływu na skórne objawy u mojego syna; alergolog zdiagnozowała
      azs, ale też nie uznała za potrzebne zbytnie ograniczenia w mojej diecie...
      właśnie próbuje sie umówic do zaufanej dermatolożki, co prawda nie mam zbytnich
      wątpliwości co do diagnozy, ale może zaproponuje ciekawsze leczenie, pielęgnację;
      • roosihana Re: czy to moda na AZS? 18.05.10, 10:55
        AZS to nieuleczalna jak na razie choroba, której podstawowym objawem jest
        uporczywy świąd i suchość skóry, a jej przyczyną jest wrodzony brak pewnego
        składnika w strukturze skóry. Śmiać mi się chce jak słyszę, że mały liszaj na
        skórze zalicza się od razu do AZS. Wystarczy trochę poczytać aby samemu
        wyeliminować taką diagnozę.
        A rygorystyczna dieta tylko pogarsza prawdziwy AZS! Grunt to prawidłowa
        pielęgnacja, odpowiednie środowisko i wyeliminowanie tylko najcięższych
        alergenów, chyba że dziecko ma dodatkowo alergię.
        AZS to nie to samo co alergia!
        • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 19.05.10, 21:49
          roosihana napisała:

          > AZS to nieuleczalna jak na razie choroba, której podstawowym objawem jest
          > uporczywy świąd i suchość skóry, a jej przyczyną jest wrodzony brak pewnego
          > składnika w strukturze skóry.


          Nie. AZS to atopowe(alergiczne) zapalenie skóry.
          To o czym piszesz to zaburzenia w funkcji enzymu zwanego delta-6-desaturazą. W
          AZS(to znaczy, gdy ktoś ma alergię i jej wynikiem jest zapalenie skóry)
          zaburzenie to powoduje występowanie świądu i suchości skóry. Tego rzeczywiście
          nie można wyleczyć, ale eliminując alergeny można pozbyć się AZS(pod warunkiem,
          że jest one zależne głównie od alergenów pokarmowych, a nie wziewnych(pyłków,
          grzybów, roztoczy itp.), bo tych niestety nie ma jak wyeliminować, chyba że
          będzie się spędzało życie w sterylnym namiocie.


          Śmiać mi się chce jak słyszę, że mały liszaj na
          > skórze zalicza się od razu do AZS. Wystarczy trochę poczytać aby samemu
          > wyeliminować taką diagnozę.
          > A rygorystyczna dieta tylko pogarsza prawdziwy AZS!


          Nie ma czegoś takiego, jak prawdziwy i nieprawdziwy AZS.
          AZS to tylko i wyłącznie Atopowe(alergiczne) Zapalenie Skóry.


          Grunt to prawidłowa
          > pielęgnacja, odpowiednie środowisko i wyeliminowanie tylko najcięższych
          > alergenów, chyba że dziecko ma dodatkowo alergię.
          > AZS to nie to samo co alergia!


          AZS to faktycznie nie to samo, co alergia. Alergia jest pojęciem o wiele
          szerszym, obejmuje cały szereg chorób powstałych w wyniku uczulenia na różne
          substancje.
          AZS to tylko wąski wycinek alergii.
        • iin-ess Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 08:53
          roosihana napisała:

          > AZS to nieuleczalna jak na razie choroba, której podstawowym objawem jest
          > uporczywy świąd i suchość skóry, a jej przyczyną jest wrodzony brak pewnego
          > składnika w strukturze skóry. Śmiać mi się chce jak słyszę, że mały liszaj na
          > skórze zalicza się od razu do AZS. Wystarczy trochę poczytać aby samemu
          > wyeliminować taką diagnozę.
          > A rygorystyczna dieta tylko pogarsza prawdziwy AZS! Grunt to prawidłowa
          > pielęgnacja, odpowiednie środowisko i wyeliminowanie tylko najcięższych
          > alergenów, chyba że dziecko ma dodatkowo alergię.
          > AZS to nie to samo co alergia!

          no cos Ty! oczywiście, że alergia. atopia to alergiczna, nieprawidłowa,
          nieadekwatna reakcja organizmu na alergeny. skora atopowa reaguje nieprawidłowo
          na to na co zdrowa skóra nie powinna wogóle reagować.
          Do chorob atopowych również zalicza się:
          czasami: astma oskrzelowa
          AZS, pokrzywka,katar sienny i alergiczne zapalenie spojówek. Wszystkie zmiany
          alergiczne sa atopowe!


    • kruffa Re: czy to moda na AZS? 18.05.10, 11:11
      Dziecko wcale nie musi się drapać, a mieć AZS. AZS nie jest też równoznaczne z
      alergią na nabiał lub inne produkty, choć często idzie w parze.
      Mam dziecko z AZS, które się nie drapie, nie ma też żadnych zmian.
      Większość lekarzy nie wie nawet jak to chorzenie diagnozować, choć sam po samym
      dotyku nawet zdrowej skóry można je rozpoznać jak również po jej kolorze
      (bynajmniej nie czerwonym) w określonych partiach ciała.
      Alergia i AZS to są 2 różne schorzenia.

      Kruffa
      • kitka80 Re: czy to moda na AZS? 18.05.10, 19:00
        Alergia jest jednym z elementów AZS, nie twierdzę, że to jest to
        samo. Czasem dla zaostrzenia zmian na skórze wystarczy infekcja czy
        większy stres. Jednak cały czas mam wrażenie, ze lekarze zbyt szybko
        diganozuja alergie na białko mleka krowiego i nazywają to AZS. Świąd
        jest jednym z podstawowych objawów AZS !!! U mojego dziecka nikt nie
        zaproponował nic poza ograniczeniami w diecie... Nawet nie zlecono
        badania IgE a przy AZS w wiekszosci przypadkow jest podwyższone...Z
        mlodszym bede ostrozniej ufac lekarzom i tym razem wczesniej udam
        sie do dermatologa a nie do alergologa. Dzieki lekorzom zafundowałam
        sobie i dzieciakom niezłą dietę ubogą w wapń...
        • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 19.05.10, 22:00
          kitka80 napisała:

          > Alergia jest jednym z elementów AZS, nie twierdzę, że to jest to
          > samo. Czasem dla zaostrzenia zmian na skórze wystarczy infekcja czy
          > większy stres. Jednak cały czas mam wrażenie, ze lekarze zbyt szybko
          > diganozuja alergie na białko mleka krowiego i nazywają to AZS. Świąd
          > jest jednym z podstawowych objawów AZS !!!


          Nie .Świąd może być i może go nie być.


          U mojego dziecka nikt nie
          > zaproponował nic poza ograniczeniami w diecie...


          Bo niczego innego nie można zaproponować, chyba że smarowanie sterydami, albo
          ich łykanie, ale to jest fatalna w skutkach terapia, która i tak niczego nie
          wyleczy, a przysporzy innych jeszcze problemów.



          Nawet nie zlecono
          > badania IgE a przy AZS w wiekszosci przypadkow jest podwyższone...


          To nie prawda. Jest podwyższone tylko wtedy, gdy AZS powstało w wyniku alergii
          IgE zależnej.


          Z
          > mlodszym bede ostrozniej ufac lekarzom i tym razem wczesniej udam
          > sie do dermatologa a nie do alergologa. Dzieki lekorzom zafundowałam
          > sobie i dzieciakom niezłą dietę ubogą w wapń...
          • kitka80 Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 09:17
            Nie wiem jak jest z tym świądem, bo doświadczony dermatolog
            pracujacy w jednym z najwiekszych szpitali dzieciecych powiedzial
            nam, ze podstawowe kryteria rozpoznania AZS to własnie: świąd,
            obciążenie genetyczne, typowe umiejscowienie. Wiem, że może być
            alergia IgE zależna i IgE niezależna, ale w przypadku naszego
            dziecka nawet nikt nie próbował tego sprawdzić. Wkurza mnie, że
            rodzice muszą sami się douczać i prosić potem lekarzy o zrobienie
            konkretnych badań. A może właśnie Ci wyedukowani rodzice
            rozleniwiają lekarzy ...
            • iin-ess Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 10:45
              kitka80 napisała:
              Wkurza mnie, że
              > rodzice muszą sami się douczać i prosić potem lekarzy o zrobienie
              > konkretnych badań.

              niestety będziesz musiała się do tego przyzwyczaićwink


              A może właśnie Ci wyedukowani rodzice
              > rozleniwiają lekarzy ...

              Bynajmniej. Ja na początku naszej drogi byłam zielona jak szczypiorek, to taka
              jedna) nigdy nie nazwę jej lekarzem, nie wiem jakim cudem niektórzy dostają te
              dyplomy) mało mi dziecka udusiła, tak naprawdę cud boski, ze się kiedyś dziecko
              nie udusiło w nocy to tylko dlatego chyba, ze czuwałam nad nią nocami prawie nie
              śpiąc przez parę miesięcy. Niestety musiałam zacząć być lekarzem zamiast lekarzy..
    • oliwkawawa Re: czy to moda na AZS? 18.05.10, 12:33
      ja z kolei jestem zdania, że lekarze teraz mają właśnie większą
      wiedzę dlatego potrafią szybko zdiagnozować AZS czy alergię.
      Oczywiście nie wszyscy, bo nadal mnóstwo jest konowałów co alergie
      nazywają trądzikiem, a obturacyjne zapalenie oskrzeli leczą
      antybiotykami...

      Ponadto należy pamiętać, że zarówno alergia jak i AZS są zależne oraz
      niezależne-czyli związane bezpośrednio ze zjadanym pokarmem lub nie.
      Plus to o czym już ktoś wspomniał-alergia wziewna, czyli reakcja
      skórna na alergeny wziewne, pyłki, roztocza, kurz a nawet pokarmy
      (wdychanie zapachów)...
      • mama_nikodemka Re: czy to moda na AZS? 18.05.10, 14:38
        moj synek pierwszej takiej malej suchej plamki dostal jak mial kilka m-cy,
        pediatra zerknela katem oka i krzyknela skaza bialkowa, ja przeszlam na diete
        bezmleczna i katowalam sie nia ponad pol roku, w koncu sie wkurzylam bo plamki a
        to znikaly a to sie pojawialy, zaczelam powoli wprowadzac nabial i nie bylo ani
        gorzej ani lepiej, jak maly skoczyl rok wszystkie plamki zeszly z dnia na dzien,
        przez jakis czas mielismy spokuj po czym znow wyskoczyly, bylam u dermatologa
        ktory stwierdzil ze sa to jakies zmiany podraznieniowe, zeby natluszczac te
        miejsca, plukac pranie kilka razy i juz, niedawno maly zlapal rota wiec przez
        kilka dni nie jadl nic procz gotowanej marchewki, ziemniaka, ryzu i pieczonego
        jablka, wszystkie plamki zniknely no i teraz doszlam ze uczulaja go cytrusy,
        czekolada i seler albo pietruszka, nie je tych rzeczy i mamy spokuj z plamkami
        ale nie rozumiem tego bo zanim skonczyl rok nie jadl cytrusow ani czekolady i
        selera tez nie a plamki raz byly raz nie wiec po skonczonym roku jadl
        praktycznie wszystko, dobrze ze teraz wiem co go uczula..
    • smolna14 Re: czy to moda na AZS? 19.05.10, 11:18
      zgadzam się, że to moda lub efekt niedouczenia lub/i lenistwa.nie
      każdy wyprysk alergiczny oznacza azs. u nas też postawiono taką
      diagnozę - jak potwierdziło ostatnio trzech b. dobrych lekarzy -
      błędną diagnozę. dziecko ma zmiany na skórze, np. wyprysk
      pieniążkowy i pewnie jeszcze inny wyprsk (a jest ich mnóstwo) na
      buzi, np. jak zje coś uczulającego pojawiają się krosty i czerwone
      zmiany na brwiach ale nie ma azs (brak świądu i ogólnej suchości
      skóry).
      • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 19.05.10, 21:29
        Każda z Was ma rację i żadna z Was nie ma racji jednocześnie.
        Problem polega na tym, że nazwa AZS(czyli ATOPOWE zapalenie Skóry) powstała w
        czasach, gdy znana była tylko jedna forma alergii - atopia(czyli alergia
        natychmiastowa, czyli alergia IgE zależna).
        ( Potem odkryto inne mechanizmy powstawania alergii(alergię IgE niezależną,
        alergię komórkową, mechanizm krążących kompleksów immunologicznych , itd...).
        Nieporozumienie wynika stąd, że część lekarzy nazwy AZS(chociaż teraz bardziej
        poprawna jest forma ALERGICZNE zapalenie Skóry) używa teraz do wszystkich
        możliwych mechanizmów alergii, a część pozostała wierna starej tradycji i dla
        nich AZS, to alergia IgE zależna, a pozostałe stany zapalne skóry AZS nie są.
        Inne dawniej używane nazwy Atopowego Zapalenia Skóry to: skaza białkowa(oznacza
        uczulenie na białko mleka krowiego - teraz wiadomo, że AZS może powstać też z
        powodu uczulenia na coś zupełnie innego), wyprysk dziecięcy(niemowlęcy),
        świerzbiączka.

        Lekarze nadal wszystkich tych nazw zamiennie używają i wprowadzają w ten sposób
        mamy alergików w błąd.
        • kitka80 Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 09:12
          Nie dość, że sama choroba jest trudna do zdiagnozowania to jeszcze
          ta skomplikowana terminologia... Nadal jednak mysle, ze mojemu
          dziecku powinno sie zlecic badanie IgE, po to chociaz, zeby
          wykluczyc albo potwierdzić alergie IgE zależną. Jak widac sprawa
          jest skomplikowana i tak naprawde od rodzicow zalezy, czy uda sie
          ustalic co ewentualnie uczula dziecko.
          • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 10:47
            kitka80 napisała:

            > Nie dość, że sama choroba jest trudna do zdiagnozowania to jeszcze
            > ta skomplikowana terminologia... Nadal jednak mysle, ze mojemu
            > dziecku powinno sie zlecic badanie IgE, po to chociaz, zeby
            > wykluczyc albo potwierdzić alergie IgE zależną. Jak widac sprawa
            > jest skomplikowana i tak naprawde od rodzicow zalezy, czy uda sie
            > ustalic co ewentualnie uczula dziecko.


            Oczywiście, że powinno się zrobić to badanie. Jeśli jest podejrzenie alergii, to
            jest to jedno z podstawowych badań. Dopiero, jak IgE całkowite wychodzi w
            normie, to należy podejrzewać inne mechanizmy alergii i ich szukać.
      • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 19.05.10, 22:17
        smolna14 napisała:

        > zgadzam się, że to moda lub efekt niedouczenia lub/i lenistwa.nie
        > każdy wyprysk alergiczny oznacza azs. u nas też postawiono taką
        > diagnozę - jak potwierdziło ostatnio trzech b. dobrych lekarzy -
        > błędną diagnozę. dziecko ma zmiany na skórze, np. wyprysk
        > pieniążkowy i pewnie jeszcze inny wyprsk (a jest ich mnóstwo)na
        > buzi, np. jak zje coś uczulającego pojawiają się krosty i czerwone
        > zmiany na brwiach ale nie ma azs (brak świądu i ogólnej suchości
        > skóry).


        Gdybyś spróbowała karmić swoje dziecko tym czymś uczulającym, od czego pojawiają
        mu się krosty i czerwone zmiany na brwiach codziennie przez miesiąc, to miałabyś
        i ogólną suchość skóry i świąt i zapewne jeszcze sączące się rany. Pełnoobjawowe
        AZS(ze wszystkimi objawami) nie powstaje z dnia na dzień, trzeba uczulający
        pokarm spożywać bez przerwy. Jeśli uczulający produkt zje się raz na jakiś czas,
        to na skórze pojawi się jakaś niewielka zmiana i zniknie po paru dniach.
        • roosihana Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 10:25
          Tak, pod warunkiem że to AZS, a nie wywołane inna chorobą zmiany skórne np.
          pasożytami, gronkowcem, grzybicą.
          Moje dziecko wyglądało jak czerwony kosmita. Dieta i inne nic nie pomagały.
          Diagnoza to ciężki AZS i alergia. Okazało się że ciężka- ale grzybica. Teraz
          dziecko wygląda po 3 miesiącach leczenia grzyba jakby nigdy nie chorowało.
          Czasem ma zmiany na skórze, które po kilku dniach znikają pomimo rozszerzania
          diety. Podobno to wyprzenia grzybiczne. Wcześniej nie mogła jeść nic oprócz
          Nutry. Stare zmiany zeszły po pimafucinie. Ma skórę idealnie gładką i nie muszę
          jej niczym smarować.
          A naprawdę wszyscy lekarze orzekali AZS i alergia. Nie zawsze to AZS.
          • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 10:54
            Prawie w każdej książce o alergii stoi (jak wół napisane!!!!!!!), że jak dziecko
            ma podejrzenia alergii, to należy je przebadać pod kątem pasożytów, grzybów i
            bakterii, bo nawet jeśli to nie one powodują dolegliwości, to przy alergii
            bardzo pogarszają stan chorego. Tyle że w praktyce prawie żaden lekarz tego nie
            robi.
            • roosihana Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 11:05
              Dokładnie... No bo trzeba wypisać skierowanie na badania, a to przecież kosztuje
              NFZ na który my sami płacimysad No i nie zapominajmy, że niemowlęta nie mogą mieć
              pasożytów! Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.
              Gdyby choć jeden lekarz zasugerował mi takie badania na samym początku to
              poleciałabym i każde pieniądze na to wydała. Jak pomyśle ile się namęczyłam
              razem z dzieckiem to nie wiem kogo najpierw odstrzelić...
              Gdyby nie matki i forum moja mała jadłaby nutrę do tej pory.
            • oliwkawawa Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 11:20
              e-kasia, masz rację z tymi badaniami na pasożyty. U nas niestety też
              lekarz na to nie wpadł, nawet tej myśli nie brał pod uwagę jak sami
              orzekliśmy że zrobiliśmy te badania (wyszły owsiki).. A lekarz
              podobno jeden z najlepszych w kraju..

              Mam pytanie jeszcze o ten świąd. Moje dziecko nie drapie się cały
              czas, są dni kiedy wcale, są dni że kilka razy dopadnie zgięcie
              łokcia (najczęściej nie ma tam żadnej zmiany skórnej) i drapie.
              Jak częsty ma być ten świąd aby rozróżnić czy to jeszcze alergia czy
              już AZS? Ja wiem że w alergii i AZS nie ma nic na pewno, ale jak
              podają książki?
          • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 11:25
            roosihana napisała:

            > Tak, pod warunkiem że to AZS, a nie wywołane inna chorobą zmiany skórne np.
            > pasożytami, gronkowcem, grzybicą.
            > Moje dziecko wyglądało jak czerwony kosmita. Dieta i inne nic nie pomagały.
            > Diagnoza to ciężki AZS i alergia. Okazało się że ciężka- ale grzybica. Teraz
            > dziecko wygląda po 3 miesiącach leczenia grzyba jakby nigdy nie chorowało.

            Nie pocieszę Cię.
            Uważaj z tym rozszerzaniem diety, bo niestety grzyby atakują głównie alergików.
            Twoje dziecko na pewno jest alergikiem i jeśli zacznie jeść duże ilości
            uczulających je pokarmów, to sprawa może się powtórzyć, albo zaczną się inne
            choroby alergiczne.
            Grzybica rozwija się na ogół na podłożu podrażnionej przez alergię skóry. Jeśli
            grzyb już się zagnieździ, to sama dieta wtedy może nie wystarczać do wyleczenia
            skóry. Podobnie jest z gronkowcem i innymi bakteriami, które mogą zagnieździć
            się w zmienionej na skutek alergii skórze.


            > Czasem ma zmiany na skórze, które po kilku dniach znikają pomimo rozszerzania
            > diety. Podobno to wyprzenia grzybiczne. Wcześniej nie mogła jeść nic oprócz
            > Nutry. Stare zmiany zeszły po pimafucinie. Ma skórę idealnie gładką i nie muszę
            > jej niczym smarować.
            > A naprawdę wszyscy lekarze orzekali AZS i alergia. Nie zawsze to AZS.
            • roosihana Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 11:45
              Nie zgodzę się z tym, bo pytanie jest zasadnicze: co było pierwsze grzybica, czy
              alergia? Moje dziecko urodziło się z zielonymi wodami płodowymi i już na starcie
              dostało zastrzyk bakterii i grzybów i mogła się zarazić również ode mnie.
              Grzybica niszczy jelita i powoduje ich nieszczelność zatem wszystko w zasadzie
              uczula gdy cząsteczki pokarmu przedostają się do krwi.
              Ja moje dziecko prowadzę jak alergika. Ostrożnie rozszerzam dietę i obserwuję.
              Ale czy to zbieg okoliczności że teraz przechodzi wszystko a wcześniej nic?
              Co do skóry. Tak skóra ulega nadkażeniom grzybiczym i bakteryjnym na tle
              alergii. I dokładnie tak u nas było. Po rozpoczęciu leczenia wyleczyła sie sama.
              Nie użyłam od tamtej pory sterydów ani Zyrtecu który nigdy na nią nie działał.
              • roosihana Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 11:49
                Dodam że grzybica skóry to tylko jeden z elementów choroby bo córka ma grzybice
                ustrojową: jelit i uszu oraz skóry.
        • smolna14 Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 11:22
          przerabialiśmy już sączące się rany - wtedy też została postawiona
          diagnoza azs. po wprowadzeniu diety skóra poprawiła sie
          natychmiastowo (1 tydzień). teraz zmiany są delikatne i w innych
          miejscach - głównie rączkia i buzia. ostatnia dignoza polecanej na
          tym forum alergolog: skaza białkowa, alergia pokarmowa i wyprsyk
          pieniążkowaty + inny wypryska alergiczny (brak AZS!). podobną
          diagnozę postawił również ponoć b. dobry dermatolog dziecięcy - brak
          AZS (m.in. z powodu braku świądu). rozumiem, że twierdzisz w każdym
          przypadku jakakolwiek zmiana skórna o podłożu alergicznym to azs -
          silne bądź nie, tak?
          • kitka80 Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 13:01
            A możesz napisać o jakim alergologu mówisz? Byliśmy już u kilku i
            jak do tej pory ograniczenia w diecie nie pomogły. Dlatego tym razem
            wybrałam się do dermatologa. Ja zawsze slyszalam od lekarzy jak
            dziecko mialo jakiekolwiek zmiany na skórze, że są to zmiany
            atopowe. Jeśli atopowe = alergiczne, to nie jest to koniecznie AZS?
            Chyba kupie sobie jakies podręczniki medyczne, bo zaczynam się coraz
            bardziej gubić w tym wszystkim a czytam różne rzeczy na ten temat
            juz od 3 lat... Dzisiaj rozbawil mnie pediatra, który oglądając moją
            córkę powiedział, że badanie IgE w sumie jest niepotrzebne, bo od
            razu widać, że coś jest nie tak i zmiany na skórze mają na pewno
            podłoże alergiczne. Mówiłam mu, że jestem na diecie bezmlecznej
            (karmie piersią) i wykluczyłam wszystkie produkty, które mogą
            zawierać białka mleka (również kiełbasy, białe pieczywo itd. itp.),
            ale to nie rozwiązuje problemu. Nie jem też innych rzeczy
            zawierających najczęstsze alergeny. Lekorzom często najłatwiej kazać
            wprowadzić drakońską dietę i zapisać sterydy...
            • oliwkawawa Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 13:59
              ja specem nie jestem ale z tego co wiem AZS często jest połączone z
              alergią pokarmową, czyli stan skóry pogarsza się po spożyciu
              alergenu. Ale może być też niezależne AZS, czyli albo będzie dobrze
              albo źle, nie przewidzisz kiedy się pogorszy.

              Jeśli chodzi o Twoją dietę, to jeśli stosujesz naprawdę porządną
              dietę eliminacyjną i to nic nie pomaga to znaczy że dziecko ma
              alergię IgE niezależną lub to nie alergia. A co dokładnie jesz? Może
              spozywasz jakiś ukryty alergen?
              • kitka80 Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 15:12
                Zacznę od tego czego nie jem czyli: nabiał we wszystkich postaciach,
                wołowina, wieprzowina, białe pieczywo, kiełbasy itp., kakao,
                orzechy, ryby, cytrusy, maliny, truskawki, awokado, wszystkie gotowe
                slodycze, chipsy. A jem najczęsciej: ciemne pieczywo z margaryna
                bezmleczna (bez serwatki), wedlina, ogórek, rzodkiewka, kiełki,
                marchew, jabłko, ryż, ziemniaki, makarony, szpinak, drób,
                wieprzowina, cukinia, brokuły, fasola, pietruszka, seler, por,
                pieczarki, pije kawe zbożową i ricore, herbate, piwo karmi i lech
                free, sok jabłkowy, banany, domowe pierogi z mięsem i kotlety
                mielone z frytkami to moje podstawowe dania obiadowe smile zupy gotuje
                z mrożonek najczęsciej... Probowala juz nie jesc jablek i marchewki,
                ale nic to nie dalo, poza tym mała je słoiczki z marchewką i jest
                ok. dziecko jest bardzo spokojne i pogodne. drapie się troche, ale
                nie jest z tego powodu rozdrażniona... daje jej zyrtec.
                • b.bujak Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 21:30
                  nasza alergolog mówiła, że seler jest bardzo uczulający i mam go wyeliminować
                  całkiem (tak samo, jak nowalijki); z tego, co czytałam, to z pietruszką i porem
                  też różnie bywa; zastanowiłabym się jeszcze nad jajkami i wędlinami...
                  ja na razie żyje na diecie czteroskładnikowej (plus kawa, herbata i cukier, sól)
                  - musze doprowadzic skóre młodego do porządku
                  • kitka80 Re: czy to moda na AZS? 20.05.10, 21:46
                    Przez jakis czas wyeliminowalam tez sklepowe wedliny i jadlam tylko
                    samodzielnie upieczony schab albo karkowke -rowniez nic to nie dalo.
                    Jesli chodzi o jajka, to zgodnie z zaleceniem alergologa jem je
                    tylko "w czyms" np. dodane do ciasta, nie jem jajek na twardo ani
                    jajecznicy. Seler, por i pietruszke jem baaardzo rzadko, dlatego nie
                    sa liscie podejrzanych. co do nowalijek, to zmiany na skorze dziecka
                    byly zarowno przed tym jak je jedlam jak i pojawiaja sie pozniej,
                    wiec tez tego nie wiąże... Nie chce przesadzac z dieta, bo od
                    urodzenia dziecka bardzo spadla mi odpornosc, kilka razy bralam juz
                    antybiotyki a dodatkowe tez czesto mam infekcje wirusowe.
                • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 00:44
                  kitka80 napisała:

                  > Zacznę od tego czego nie jem czyli: nabiał we wszystkich postaciach,
                  > wołowina, wieprzowina, białe pieczywo, kiełbasy itp., kakao,
                  > orzechy, ryby, cytrusy, maliny, truskawki, awokado, wszystkie gotowe
                  > slodycze, chipsy. A jem najczęsciej: ciemne pieczywo

                  Ciemne pieczywo częściej niż białe zawiera serwatkę. Najbezpieczniejsze są
                  zwykłe, najtańsze kajzerki.


                  z margaryna
                  > bezmleczna (bez serwatki), wedlina,


                  Wędliny przeważnie zawierają białka mleka lub soi, a poza tym zawierają cała
                  masę innych bardzo uczulających dodatków.


                  ogórek, rzodkiewka, kiełki,
                  > marchew, jabłko, ryż, ziemniaki, makarony, szpinak, drób,


                  Jeśli dziecko jest uczulone na mleko, to nie powinnaś jeść kurczaków, bo
                  uczulenie na kurczaki i jajka zwykle idzie w parze z uczuleniem na mleko.



                  > wieprzowina, cukinia, brokuły, fasola, pietruszka, seler, por,
                  > pieczarki, pije kawe zbożową i ricore, herbate, piwo karmi i lech
                  > free,


                  Piwo to dopiero zbiór alergenów!!!!!!!Na dodatek zupełnie nie wiadomo jakich, bo
                  skład to tajemnica wytwórcy!!!!!!!!!!!


                  sok jabłkowy, banany, domowe pierogi z mięsem i kotlety
                  > mielone z frytkami to moje podstawowe dania obiadowe smile zupy gotuje
                  > z mrożonek najczęsciej... Probowala juz nie jesc jablek i marchewki


                  Mam nadzieję, że nie jadłaś ich jednocześnie, bo jeśli raz jabłek , a raz
                  marchewki, to to nic nie dało.
                  Poza tym w tym samym czasie powinnaś też nie jeść pietruszki, selera, kopru,
                  kminku i żadnych innych baldaszkowych roślin oraz gruszek, śliwek,truskawek,
                  moreli, malin, wiśni i żadnych innych różowatych roślin, ani dżemów z nich i
                  żadnych innych kupowanych dżemów, bo wszystkie zawierają pektynę z jabłek.


                  > ale nic to nie dalo, poza tym mała je słoiczki z marchewką i jest
                  > ok. dziecko jest bardzo spokojne i pogodne. drapie się troche, ale
                  > nie jest z tego powodu rozdrażniona... daje jej zyrtec.


                  Jeśli dajesz dziecku Zyrtek, to spokój i brak rozdrażnienia nie jest oznaką
                  braku reakcji alergicznej.
                  Zyrtek działa na dziecko uspokajająco, usypiająco i otumaniająco. Może być taka
                  spokojna z tego powodu.

                  • kitka80 Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 09:55
                    Dziecko bierze zyrtec krócej niż miesiąc i jak nie brało, to też
                    było spokojne, więc ja bym tego wiązała. Oczywiście mogę jeść tylko
                    ryż i popijać wodą... Wbrew temu co wiele osób uważa czytałam, że
                    alergia pokarmowa obecna jest jedynie u 30 do 50 proc. dzieci z AZS,
                    zaś niezasadnie włączona dieta eliminacyjna jest dla dziecka
                    niekorzystna między innymi ze względu na niedobór laktozy, ważnej
                    dla prawidłowego dojrzewania mózgu. Nie udowodniono, że eliminacja
                    pokarmów rzeczywiście zapobiega wystąpieniu objawów atopowego
                    zapalenia skóry. Co ciekawe istnieje związek między pyłkami roślin a
                    niektórymi pokarmami, które występując razem (np. pyłki brzozy w
                    połączeniu z jabłkiem lub marchwią czy trawa bylica z selerem) mogą
                    wywoływać zaostrzenie choroby. Nie rozumiem, skąd u części lekarzy
                    pediatrów przekonanie, że badania nic nie dają. Chyba powinno się
                    najpierw sprawdzic, czy dziecko nie ma pasożytów, a dopiero potem
                    katować dietą. Dziecku powyżej szóstego miesiąca życia podejrzanemu
                    o AZS można spróbować oznaczać swoiste przeciwciała przeciwko
                    alergenom pokarmowym i inhalacyjnym.
                  • alabama8 Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 14:03
                    e-kasia_mm9 napisała:
                    Jeśli dziecko jest uczulone na mleko, to nie powinnaś jeść
                    kurczaków, bo uczulenie na kurczaki i jajka zwykle idzie w parze z
                    uczuleniem na mleko.


                    Uczulenie na białko jaja kurzego i białko wołowe (w tym mleko) jest
                    największym problemem, bo te dwa składniki są podstawą polskiej
                    diety. Ale alergie kryją też wiele dziwnych pułapek. Mój syn (7 l.)
                    reaguje alergicznie na jaja (wysypka na paszczydle po próbie
                    wprowadzenia pączków do diety wink, ale kiedy wcina kurze mięso - to
                    wszystko jest "okejaśnie". Tu białko kurze i tam kurze - takie samo
                    a jednak inne.
          • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 00:03
            smolna14 napisała:

            > przerabialiśmy już sączące się rany - wtedy też została postawiona
            > diagnoza azs. po wprowadzeniu diety skóra poprawiła sie
            > natychmiastowo (1 tydzień). teraz zmiany są delikatne i w innych
            > miejscach - głównie rączkia i buzia. ostatnia dignoza polecanej na
            > tym forum alergolog: skaza białkowa, alergia pokarmowa i wyprsyk
            > pieniążkowaty + inny wypryska alergiczny (brak AZS!). podobną
            > diagnozę postawił również ponoć b. dobry dermatolog dziecięcy - brak
            > AZS (m.in. z powodu braku świądu). rozumiem, że twierdzisz w każdym
            > przypadku jakakolwiek zmiana skórna o podłożu alergicznym to azs -
            > silne bądź nie, tak


            Czy te nazwy są dla Ciebie naprawdę takie ważne?
            Wyprysk pieniążkowy to nie jest jakaś konkretna choroba, ta nazwa określa tylko
            to, że dziecko ma na skórze zapalne zmiany o kształcie okrągłym(w kształcie
            pieniążków), nic więcej. Czy nazwiesz to wypryskiem alergicznym, czy
            pieniążkowym, czy AZS(Atopowym, czy Alergicznym Zapaleniem Skóry), to nie ma
            żadnego znaczenia, ani dla diagnostyki(bo zdiagnozować trzeba alergię), ani dla
            leczenia(bo leczyć trzeba alergię).
            Masz alergika i na tym się skup, a nie na nazwach, bo w alergologi nazwy są
            bardzo porąbane i mylące.(wynika to zapewne z tego, że kiedy jeszcze nic nie
            było o alergii wiadomo, każdy z jej objawów traktowano jak odrębną chorobę, a że
            objawów może być tyle ile alergików, więc namnożyło się tych nazw dziesiątki a
            może i więcej, tyle że one niczego nie wyjaśniają, bo przyczyną wszystkich tych
            zmian jest alergia)
            Jeśli dieta poprawiła stan skóry, to znaczy że głównym winowajcą jest to co
            dziecko je i na tym trzeba się skupić. Jeśli uda Ci się znaleźć wszystkie
            alergeny, to zmiany pewnie całkiem ustąpią.(chociaż zmiany na skórze mogą też
            być od pyłków, roztoczy, pleśni i całej masy innych rzeczy)
            Jeśli zmiany pomimo ogólnej poprawy utrzymują się ciągle w tym samym miejscu,
            paskudzą się i nie znikają, to dobrze by było zrobić z nich wymaz na grzyby i
            bakterie, bo mogło dojść do jakiegoś zakażenia i wtedy trzeba by to przeleczyć
            np, antybiotykiem, żeby znikło. Ale jeśli znikają i pojawiają się w różnych
            częściach ciała, to na pewno jest to tylko wynik uczulenia(alergii) i trzeba
            wyeliminować alergeny , wtedy ich nie będzie.
            • smolna14 Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 08:56
              i tak zrobiłam, skoncentrowałam się przede wszyskim na alergii i
              wiem już na co mogę sobie pozwolić a na co nie. zmiany pokazują się
              dośś szybko po spożyciu alergenów (oczywiście czasami mam kłopot z
              ustaleniem co tym razem uczula). zastanawiają mnie tylko tak
              rozbieżne diagnozy lekarzy alergologów i dermatologów, w tym ponoć
              b. dobrej dr Z., która zmiany widziała i nazwała je wypryskiem
              alergicznym wykluczając kategorycznie AZS (inny dermatolog dziecięcy
              również wykluczył AZS). zwariować można.rozbieżność dotyczy również
              samego nazewnictwa alergii: jeden lekarz stwierdza skazę białkową i
              dodatkowo alergię pokarmową, natomiast drugi twierdzi, że nie ma
              takiej terminologii jak "skaza białkowa". czyli jak zwał tak
              zwał...pozostaje i tak robić swoje.
              • roosihana Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 09:33
                Czyli po ponad trzydziestu postach doszliśmy do wniosku, że każde dziecko ze
                zmianami skórnymi ma AZS, a każde dziecko z kandydozą alergię... AS i tak chyba
                nikt nadal nic z tego nie zrozumiałsmile
              • oliwkawawa Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 10:53
                smolna14 napisała:

                > i tak zrobiłam, skoncentrowałam się przede wszyskim na alergii i
                > wiem już na co mogę sobie pozwolić a na co nie. zmiany pokazują się
                > dośś szybko po spożyciu alergenów (oczywiście czasami mam kłopot z
                > ustaleniem co tym razem uczula). zastanawiają mnie tylko tak
                > rozbieżne diagnozy lekarzy alergologów i dermatologów, w tym ponoć
                > b. dobrej dr Z., która zmiany widziała i nazwała je wypryskiem
                > alergicznym wykluczając kategorycznie AZS (inny dermatolog
                dziecięcy
                > również wykluczył AZS). zwariować można.rozbieżność dotyczy również
                > samego nazewnictwa alergii: jeden lekarz stwierdza skazę białkową i
                > dodatkowo alergię pokarmową, natomiast drugi twierdzi, że nie ma
                > takiej terminologii jak "skaza białkowa". czyli jak zwał tak
                > zwał...pozostaje i tak robić swoje.

                Smolna, tym bardziej nie powinnaś się skupiać na nazwach tylko na
                faktach. Lekarze są do niczego, jeszcze się chyba taki nie znalazł
                który na wszystkie pytania odpowie bezbłędnie i stawia same trafne
                diagnozy. Lekarz też człowiek i ma prawo się mylić (pomijam konowałów
                którym tylko zdarza się nie pomylićwink
                Zawadzka zdiagnozowała alergię i to chyba wystarczy aby być na diecie
                hipoalergicznej. Po co jeszcze mieszać w to AZS? Zresztą to
                nieistotne! Istotne jest Twoje działanie i tym samym leczenie-czyli
                unikać alergenów.
                Nasza pierwsza pediatra określiła AZS jako skazę białkową! Byliśmy
                wcześniej u dobrego dermatologa, nawet u dwóch i obaj potwierdzili
                atopowe zapalenie skóry, a pediatra mi w głowie zamieszała mówiąc że
                to skaza…
                • smolna14 Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 11:46
                  sadziłam, że skoro lekarze stawiają różne dignozy to musi być
                  pomiędzy tymi jednostkami chorobowymi jakaś różnica. chyba się
                  myliłam. miło dla ucha brzmiało stwierdzenie, że moje dziecko nie ma
                  atopowego zapalenia skóry a jedynie wyprysk alergiczny smile ale
                  faktycznie taka diagnoza i tak nic nie zmienia w reakcji mojego
                  dziecka na alergeny oraz mojego podejścia do dbania o jego dietę.
                  • kitka80 Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 12:27
                    chyba macie trochę racje, nie ważne jak kto nazwie chorobe, ważne,
                    by wiedzieć jak pomóc dziecku z nią walczyć. Jednak przy samej
                    alergii mechanizm jest prostu - unikamy alergenów, przy AZS sprawa
                    już nie jest taka łatwa - nie zawsze towarzyszy mu alergia pokarmowa
                    i dieta pomaga, więc ja bym się chyba jednak ucieszyła gdyby się
                    okazało, że moje dziecko ma alergie a nie AZS ... Nie zaszkodziłoby
                    też gdyby lekarze uporządkowali terminologie i spójnie się nią
                    posługiwali, bo ja już nie wiem czy alergia na białko mleka krowiego
                    to to samo co skaza białkowa...
                    • oliwia244 Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 13:28
                      naprawdę super jest ten wątek smile

                      a jak walczyć z alergią nie mogąc znaleźć alergenów ? smile
                    • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 22.05.10, 01:35
                      kitka80 napisała:

                      > chyba macie trochę racje, nie ważne jak kto nazwie chorobe, ważne,
                      > by wiedzieć jak pomóc dziecku z nią walczyć. Jednak przy samej
                      > alergii mechanizm jest prostu - unikamy alergenów, przy AZS sprawa
                      > już nie jest taka łatwa - nie zawsze towarzyszy mu alergia pokarmowa
                      > i dieta pomaga, więc ja bym się chyba jednak ucieszyła gdyby się
                      > okazało, że moje dziecko ma alergie a nie AZS ... Nie zaszkodziłoby
                      > też gdyby lekarze uporządkowali terminologie i spójnie się nią
                      > posługiwali, bo ja już nie wiem czy alergia na białko mleka krowiego
                      > to to samo co skaza białkowa...

                      Tak skaza białkowa, to alergia na białko mleka krowiego.
                      Ale w praktyce wcale nie jest to takie proste, bo alergia nigdy nie występuje
                      pojedynczo, to znaczy że jeśli dziecko jest uczulone na mleko, to na pewno też
                      jest uczulone na inne substancje, więc skaza białkowa oznacza w zasadzie alergię
                      w ogóle.
                      Alergik to ktoś taki, kto ma skłonność do uczulania się. Tę skłonność
                      dziedziczy się w genach. Jeżeli raz wylezie jakaś forma uczulenia, to w każdej
                      chwili może objawić się też następna.
                      Alergikiem się po prostu jest i nie ma od tego odwrotu. Różne objawy mogą się
                      pojawiać, zmieniać i znikać, ale jak się człowiek urodził alergikiem, to i
                      alergikiem umrze. Dlatego pogląd, że dziecko wyrośnie z alergii jest bzdurą.
                      Może przestać mieć wysypkę, ale nigdy nie przestanie mieć alergii.
                      Oczywiście u jednych są bardzo burzliwe objawy, a u drugich prawie wcale, jedni
                      reagują na wiele substancji, a inni tylko na kilka, ale nigdy nie wiadomo, czy i
                      kiedy to się może zmienić.
                      Dlatego rozgraniczanie pomiędzy alergią pokarmową, wziewną czy kontaktową w
                      zasadzie nie ma sensu, bo jeśli pojawiła się alergia pokarmowa, to pojawi się
                      też wziewna i kontaktowa, i odwrotnie, tylko nie wiadomo kiedy i jak się objawi.
                      Przy każdej alergicznej chorobie jedynym wyjściem jest unikanie alergenów, nie
                      ma innej możliwości. Czasem nie jest to łatwe, zwłaszcza wtedy gdy najbardziej
                      szkodzą te substancje, które fruwają sobie w powietrzu, ale także i wtedy trzeba
                      się starać ograniczyć z nimi kontakt, bo jak na razie nic lepszego nikt nie
                      wymyślił.
                      Z własnego doświadczenia wiem, że nawet przy dużych problemach powodowanych
                      wziewami, można sobie pomóc ograniczając do minimum alergeny pokarmowe, nawet te
                      które wydają się być bardzo mało szkodliwe, bo im mniej alergenów w diecie, tym
                      lepiej organizm radzi sobie z tymi, które musi wdychać.
    • alabama8 Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 13:55
      Pewnie w 80-90% przypadków diagnoza AZS jest stawiana w sposób
      następujący: coś temu dzieciakowi jest, generalnie ciężko powiedzieć
      co dokładnie, a przecież coś rodzicom muszę powiedzieć więc
      najbezpieczniej będzie powiedzieć że AZS. Do tego recepta na maść
      cholesterolową, syrop typu Ketotifen, jakieś mazidełko ze steroidami
      + ew. maść przeciwgrzybicza i antybakteryjna. I tyle. To jest
      standard leczenia chorób skóry w Polsce.

      A przecież już kilka lat temu odkryto powiązanie pomiędzy prawdziwym
      AZS, a mutacją genetyczną odpowiadającą za produkcję filagryny w
      skórze. Czy ktoś kiedykolwiek usłyszał od lekarza słowo mutacja,
      słowo filagryna ... ja nigdy, a od 7 lat mam dziecko z "AZS" które
      cudownie ozdrowiało po bardzo inwazyjnej kuracji przeciwbakteryjnej.

      Notka o filagrynie:
      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17301831
      • roosihana Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 15:02
        Alabama czekałam na taką wypowiedź. Mój pierwszy post odnosił się właśnie do
        filagryny. To jest PRAWDZIWE AZS. Alergia to inna jednostka chorobowa.
        • kitka80 Re: czy to moda na AZS? 21.05.10, 16:30
          O to muszę też poczytać. Wątek się jednak przydał wink))
        • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 22.05.10, 00:19
          roosihana napisała:

          > Alabama czekałam na taką wypowiedź. Mój pierwszy post odnosił się właśnie do
          > filagryny. To jest PRAWDZIWE AZS. Alergia to inna jednostka chorobowa.


          Wcale nie inna, tylko dokładnie ta sama.

          Faktycznie kilka lat temu została odkryta mutacja w genie kodującym białko o
          nazwie filagryna, która doprowadza do nieprawidłowej budowy bariery naskórkowej
          oraz zaburzenia jej funkcji. Ten defekt prawdopodobnie(nie zostało to jeszcze
          potwierdzone) jest przyczyną rozwoju atopii(alergii IgE zależnej), więc tak, czy
          siak wracamy z powrotem do alergii.
          Może to odkrycie podobnie jak parę innych odkrytych już zmutowanych genów,
          pozwoli w przyszłości odkryć prawdziwą przyczynę alergii i wszystkich
          alergicznych chorób w tym AZS i astmy, ale póki co nic jeszcze nie wiadomo, bo
          wprawdzie zauważono, że ludzie z AZS i astmą bardzo często mają właśnie tę
          wadliwą mutację, ale nie wszyscy.
          Więc prawdziwe AZS to alergia, jak by na to nie patrzeć.
      • e-kasia_mm9 Re: czy to moda na AZS? 22.05.10, 00:39
        alabama8 napisała

        Czy ktoś kiedykolwiek usłyszał od lekarza słowo mutacja,
        > słowo filagryna ... ja nigdy,
        >


        Kobieto, czego Ty oczekujesz od przeciętnego lekarza???!!!

        Badaniami nad mutacjami genów zajmują się bardzo nieliczne wyspecjalizowane
        ośrodki genetyczne.
        Badania nad filagryną są jeszcze w powijakach i nie wyszły poza fazę
        przypuszczeń i hipotez.
        I co by Ci z tego przyszło, że lekarz by Ci powiedział, że może masz wadliwy
        gen? (bo tego nawet jeszcze Ci nikt nie sprawdzi!)
        Żadna terapia genowa nie istnieje i pewnie w najbliższych 100 latach też jej
        nie będzie, chyba że jakiś cud się stanie, więc szukanie przyczyn AZS w
        filagrynie to bezsens.

        Póki co, jedyną metodą leczenia chorób alergicznych ( w tym AZS) jest eliminacja
        alergenów. Innego wyjścia nie ma.
        • alabama8 Re: czy to moda na AZS? 25.05.10, 09:35
          e-kasia_mm9 napisała:
          Kobieto, czego Ty oczekujesz od przeciętnego lekarza???!!!

          Od przeciętnego lekarza specjalisty oczekiwałabym chociaż minimum,
          czyli np. jakiejś reakcji kiedy ja głupia, nieobyta wogóle z
          medycyną przychodzę z dzieckiem, robią mu kilkakrotnie badania i IgE
          wychodzi za każdym razem w okolicach 25.000. Trochę kosmiczne, nie?
          Ale żaden z wielu, naprawdę wielu alergologów czy dermatologów nie
          zlecił dodatkowej diagnostyki, więc musiałam się zwrócić o poradę do
          Dr. Google wink Wygoglać choroby ze zwiększonym IgE, poleźć do
          rejonowego pediatry po skierowanie do immunologa, wynaleźć poradnię
          immunologiczną w której potwierdzono moje obawy i skierowano dziecko
          na dodatkowe badania w kierunku hiperimmunoglobulinemii.
          To samo z mukowiscydozą. Znowu coś sobie uroiłam, pediatra i
          specjaliści radzili sobie odpuścić, dopiero przy kolejnym zapaleniu
          płuc szpitalne konsylium lekarskie poleciła przebadać młodego w tym
          kierunku. Na szczęście chorobę wykluczono, ale gdyby jednak była, a
          ja nie byłabym upierdliwa do młody dostałby diagnozę za późno żeby
          było jeszcze co ratować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka