kitka80
18.05.10, 10:00
Dziewczyny, mam ostatnio wrażenie, że wśród lekarzy zapanowała moda
na diagnozowanie AZS. Moj synek ma 3,5 roku, od 3 lat jest na diecie
bezmlecznej, ale niezależnie od diety raz na jakis czas ma zmiany na
skórze, które wszyscy pediatrzy i alergolog okreslali do tej pory
jako zmiany atopowe... Bez wzgledu na diete, pojawiaja sie u niego
czasem, czerwone liszajowane placki na skórze. Mi to cały czas nie
pasowało na AZS, mówiono nam, że to łagodna postać. Wczoraj w końcu
odwiedziłam doświadczonego dermatologa dziecięcego, który
stwierdził, że dziecko nie ma żadnego z podstawowych objawów AZS,
przede wszystkim nigdy sie nie drapało czyli nie ma świądu, rodzice
nie są alergikami a umiejscowienie zmian też nie jest typowe dla
AZS.. W końcu ktoś podzielił moje wątpliwości. Być może to
nawracające łojotokowe zapalenie skóry. Zaczynam powoli wprowadzać
nabiał do diety. Zobczymy co będzie. Jeśli się potwierdzi okaże się,
że każda czerwona plamka u dziecka to dla większości lekarzy AZS ...
Nawet nikt mnie nie zapytał przez ten cały czas, czy dziecko się
drapie, a to podstawowy objaw... Mlodsza corka tez ma podejrzenie
AZS, ale ona jest cała podrapana, więc już bardziej pasuje. U niej
też dieta na razie nie rozwiązała problemu...