Dodaj do ulubionych

Nam przy AZS pomógł Ketotifen

25.06.10, 12:23
Może któraś Mama skorzysta z naszej historii. Mój synek od drugiego miesiąca
życia ma stwierdzone AZS. Buzia, szyjka, kark, brzuszek, zgięcia łokciowe i
kolanowe, rączki - prawie całe ciałko ciągle wysypane..Od tego czasu
zmienialiśmy mleko 2 razy (obecnie pije bebilon pepti), stosowaliśmy
Clemastinum syrop, Calcium, maści robione, maści bazowe, płatki mydlane do
prania, przez moment nawet stosowałam maści sterydowe, Cutivate, Oxycort,
potem jeszcze Tanno-Hermal, różne emolienty do kąpieli i do smarowania.
Oczywiście przy rozszerzaniu diety podawałam tylko produkty mało alergizujące
(słoiczki Hipp z oznaczeniem A). Wszystko na nic. Spora kasa wyrzucona w
błoto, choć nigdy nie żałowałam dziecku.
I po kolejnej wizycie u dermatologa wykupiliśmy syrop Ketotifen. Tylko
przeczytałam, że efekty najwcześniej są widoczne po 4 tygodniach stosowania.
Podawałam dwa razy dziennie po 2 ml. I po miesiącu nagle skóra zrobiła się
prawie śliczna. Owszem, są gorsze dni, kiedy pojawią się jakieś drobne
czerwone krostki czy plamki, ale nie ma porównania z tym co było kiedyś.
Zaufałam temu lekowi i stosujemy go zgodnie z zaleceniami dalej (już po 2,5
ml). Oprócz tego smaruję maścią Diprobase i Emolium krem specjalny. I ten
zestaw mojemu maluchowi odpowiada. Nie wiem czy to, czym smaruję pomaga, czy
po prostu nie szkodzi, bo wcześniej (przed syropkiem) też go tym smarowałam i
nie widziałam jakiejś wielkiej poprawy. Więc jestem przekonana, że najwięcej
zawdzięczamy Ketotifenowi. Na szczęście można go długo stosować.
Kacper ma 6 miesięcy wcina słoiczki nie tylko z mało alergizującymi produktami
i nic się nie dzieje. Unikam tylko tych, które naprawdę mogą uczulić, ale na
takie i tak jest jeszcze za mały (kakao, orzechy, cytrusy itp.)
Życzę powodzenia i wytrwałości w walce z AZS.
Obserwuj wątek
    • oliwkawawa Re: Nam przy AZS pomógł Ketotifen 25.06.10, 12:33
      Po przeczytaniu Twojej historii jestem wstrząśnięta postępowaniem
      waszego lekarza! Takie malutkie dziecko a ma już za sobą Clemastinum,
      Cutivate i Ketotifen przewlekle… hmm. A czy Twój lekarz wie że
      atopik/alergik nie powinien przyjmować leków w syropie? Przecież to
      masa konserwantów i barwników. Z jednej strony dajesz dziecku syrop
      który mu szkodzi, a potem jesteś zmuszona używać silnych sterydów
      typu Citivate…
      Ja bym odstawiła lek i lekarza też. Znajdź dobrego alergologa który
      przepisze Twojemu dziecku lek co najmniej II generacji, bo I
      generacja (czyli Ketotifen między innymi i Clemastinum) to straszny
      syf, ma mnóstwo skutków ubocznych i znacznie wpływa na OUN, krótko
      mówiąc – może hamować rozwój. I u nas tak właśnie było, z tym że moje
      dziecko ma już 2 lata (a też się bałam mu podawać Zaditen przewlekle)

      PS. Ketotifenu nie wolno jak to napisałaś „długo stosować”.
      • olaa79 Re: Nam przy AZS pomógł Ketotifen 25.06.10, 12:48
        A co to znaczy "dobry alergolog"? Poza tym może czegoś tu nie rozumiem, bo z
        tego co wiem, to Zaditen to syrop, którego czynną substancją jest ketotifen. A
        skutki uboczne ma każdy jeden lek. Lekarzy od skóry szkraba mam dwóch i co do
        Ketitifenu są zgodni.
        • oliwkawawa Re: Nam przy AZS pomógł Ketotifen 26.06.10, 13:05
          tak, Zaditen to to samo co Ketotifen, więcej-Zaditen to oryginalny lek,
          Ketotifen to jego polski odpowiednik
          Pisząc o Zaditenie miałam na myśli to że ja bałam się dawać ten lek mojemu już
          2latkowi. 6miesięcznemu bym na pewno nie podała. a już na pewno nie przewlekle.
          a dobry alergolog to taki który szuka przyczyny a nie leczy objawy lekami i
          sterydami
          piszesz, że dajesz syropy, smarujesz itd. a dajesz przy okazji dziecku rzeczy,
          które mogą alergizować-no brawo!
          • wilgga Re: Nam przy AZS pomógł Ketotifen 26.06.10, 21:25
            Nam alergolog też zapisała ketotifen jak mała miała ok 6 miesięcy. Nie dałam bo
            bałam się skutków ubocznych, które mogą wyjść nawet po latach. To małe dziecko a
            lek silny i każdy lek ma skutki uboczne.

            Nam mówiła max 2 miesiące u takiego dziecka można ten syrop podawać. Tak więc na
            pewno nie przewlekle.

            Jeśli nie znajdziesz alergenu który dziecko uczula to co? masz zamiar przez
            kilka najbliższych lat faszerować dziecko lekami?
    • jagabaga92 Re: Nam przy AZS pomógł Ketotifen 28.06.10, 14:49
      Lekarka mojego synka o Ketotifenie (którym ja również byłam
      początkowo "zachwycona") powiedziała: skuteczny lek, ale trzeba
      bardzo uważać na wątrobę. Po dłuższym stosowaniu zalecała zrobić
      próby wątrobowe.
      • ma_niusia Re: Nam przy AZS pomógł Ketotifen 29.06.10, 16:04
        Mój synek pije Zaditen oryginalny od dwóch miesięcy i jeszcze przez miesiąc. W
        stanach zaostrzenia pił 2 razy dziennie teraz już tylko raz. Ja też jestem
        zadowolona z efektów. Dietę rozszerzaliśmy bardzo bardzo powoli, wiele rzeczy
        uczulało, skaza białkowa, alergia na jajka, bezglutenowy i inne też uczulają na
        przykład winogrona. Nawet jak jadł tylko "bezpieczne" rzeczy, skóra była sucha,
        szorstka, zaczerwienione policzki. Teraz wygląda ślicznie.

        Jak każdy lek i zaditen ma efekty uboczne, mnie akurat cieszy zwiekszony apetyt
        mojego chudzielca wink Sama przez lata brałam zaditen jako dziecko i nie zauważam
        żadnych efektów ubocznych nawet po prawie 30 latach wink Nie zamierzam synka tym
        faszerować latami, jeszcze miesiąc i przerwa - oby jak najdłużej.
        • luty71 Re: Nam przy AZS pomógł Ketotifen 29.06.10, 23:13
          Zawsze w takich sytuacjach, kiedy ktoś pisze,że przy azs pomógł jakiś lek -
          zastanawiam się na jak długo? Co będzie jak ten lek się odstawi? Czy jest ktoś,
          kto wyleczył alergię lekami typu ketotifen? Wyleczył to znaczy, że po odstawiniu
          nie wróciło nic?

          Patrząc z mojej perspektywy tj.perspektywy mamy walczącej z alergią syna od 6
          lat mogę smiało powiedzieć,że nie wierzę w leczniczą moc tych leków - one w
          mniejszym lub większym stopniu łagodzą objawy ale nie wyleczysz alergii bez
          znalezienia przyczyny - w naszym przypadku (i myślę,że tak jest w większości
          przypadków dzieci alergicznych) powodem ogromnych problemów było wyniszczenie
          organizmu mojego syna tj. pozbawienie go enrgii do życia przez leki,
          długotrwałą, prawie głodową dietę eliminacyjną i parę innych błędów. Od ponad
          półtora roku leczę syna akupresurą - zgodnie z zaleceniami medycyny chińskiej
          naszym celem było "wpompowanie" w organizm syna energii płynącej z
          odpowiedniego jedzenia, presury, słońca i snu. To wszystko brzmi jak czary mary,
          ale działa, a efekty są niesamowite.
          Krótko mówiąc - jeśli chcesz wyjść z alergii musisz wzmocnić organizm. Lekami
          tego nie zrobisz.
          • luty71 do jagabaga92 29.06.10, 23:14
            uściski - dawno się nie słyszałyśmy. Napiszę
            • jagabaga92 Re: do jagabaga92 30.06.10, 15:57
              Czekam z niecierpliwościąsmile))) Cmok - cmok big_grin
      • oliwkawawa Re: Nam przy AZS pomógł Ketotifen 30.06.10, 10:18
        co do prób wątrobowych, to dobrze jest przy braniu jakichkolwiek
        leków przez tak małe dzieci robić te badania.
        nam dr Z zaleciła zrobić próby wątrobowe jeszcze PRZED podaniem
        Zaditenu, co tylko oznacza jakie skutki uboczne może mieć ten lek...

        co do stanu skóry-była poprawa, ale jak po każdym innym leku-teraz
        bierze Claritine i też jest superwink u nas kluczem do sukcesu jest
        eliminacja (w przypadku pokarmów) lub ograniczanie alergenów (np.
        roztocza). Teraz ma piękną skórę (odpukać!)

        co do Ketotifenu/Zaditenu i apetytu-u nas niestety apetyt był OGROMNY
        przez wielkie O. I to tez był kolejny powód aby ten lek odstawić jak
        najszybciej bo dziecko z kolei do chudych nie należywink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka