olaa79
25.06.10, 12:23
Może któraś Mama skorzysta z naszej historii. Mój synek od drugiego miesiąca
życia ma stwierdzone AZS. Buzia, szyjka, kark, brzuszek, zgięcia łokciowe i
kolanowe, rączki - prawie całe ciałko ciągle wysypane..Od tego czasu
zmienialiśmy mleko 2 razy (obecnie pije bebilon pepti), stosowaliśmy
Clemastinum syrop, Calcium, maści robione, maści bazowe, płatki mydlane do
prania, przez moment nawet stosowałam maści sterydowe, Cutivate, Oxycort,
potem jeszcze Tanno-Hermal, różne emolienty do kąpieli i do smarowania.
Oczywiście przy rozszerzaniu diety podawałam tylko produkty mało alergizujące
(słoiczki Hipp z oznaczeniem A). Wszystko na nic. Spora kasa wyrzucona w
błoto, choć nigdy nie żałowałam dziecku.
I po kolejnej wizycie u dermatologa wykupiliśmy syrop Ketotifen. Tylko
przeczytałam, że efekty najwcześniej są widoczne po 4 tygodniach stosowania.
Podawałam dwa razy dziennie po 2 ml. I po miesiącu nagle skóra zrobiła się
prawie śliczna. Owszem, są gorsze dni, kiedy pojawią się jakieś drobne
czerwone krostki czy plamki, ale nie ma porównania z tym co było kiedyś.
Zaufałam temu lekowi i stosujemy go zgodnie z zaleceniami dalej (już po 2,5
ml). Oprócz tego smaruję maścią Diprobase i Emolium krem specjalny. I ten
zestaw mojemu maluchowi odpowiada. Nie wiem czy to, czym smaruję pomaga, czy
po prostu nie szkodzi, bo wcześniej (przed syropkiem) też go tym smarowałam i
nie widziałam jakiejś wielkiej poprawy. Więc jestem przekonana, że najwięcej
zawdzięczamy Ketotifenowi. Na szczęście można go długo stosować.
Kacper ma 6 miesięcy wcina słoiczki nie tylko z mało alergizującymi produktami
i nic się nie dzieje. Unikam tylko tych, które naprawdę mogą uczulić, ale na
takie i tak jest jeszcze za mały (kakao, orzechy, cytrusy itp.)
Życzę powodzenia i wytrwałości w walce z AZS.