Dodaj do ulubionych

dylemat opon ziomowych

14.09.09, 07:48
... wynikajacy z braku checi inwestowania skoro za 2 lata chce zmienic autko.
Problem nastepujacy: mam kilkuletnie opony zimowe Michelin Alpine. Bieznik
jest jeszcze w miare OK. Watpliwosci moze budzic twardosc gumy po kilku
latach. Czy ktos zetknal sie z oszacowaniem po ilu latach powinno sie
koniecznie juz zmienic zimowki na nowe z racji utraty wlaciwosci gumy? Chodzi
mi o oszacowanie nie sponsorowane przez producentow opon ...
Pytanie nr 2 brzmi: Lepiej przejechac ten sezon zimowy jeszcze na starszych
ale badz co badz Michelinach czy jednak pomimo zainwestowac w nowe zimowki
ale najtansze? Dodam ze z racji zakupu autka nr 2 to stare ktorego dotyczy
problem byloby wykorzystywane jedynie jako dodatkowe, w warunkach miejskich.
Jakie macie doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • fredoo Re: dylemat opon ziomowych 14.09.09, 09:45
      Mamy takie doświadczenia, że większość dobrych rad o tym że latem
      nie wolno jżdzić na zimówkach i że po 5 latach są do wyrzucenia to
      tzw."kopytki na wynos" czyli mareting producentów opon.
      Mitem jest również wiara w to że Michelin jest znacznie lepszy od
      Stomilu. Patrz testy.
      • trypel Re: dylemat opon ziomowych 14.09.09, 09:55
        ogólnie pilot alpin jest do d*py na sniegu i daleko mu do dębicy frigo chociażby
        nie mówiąc o LMach 25.
      • loyezoo Re: dylemat opon ziomowych 14.09.09, 14:41
        fredoo napisał:

        > Mamy takie doświadczenia, że większość dobrych rad o tym że latem
        > nie wolno jżdzić na zimówkach i że po 5 latach są do wyrzucenia to
        > tzw."kopytki na wynos" czyli mareting producentów opon.
        > Mitem jest również wiara w to że Michelin jest znacznie lepszy od
        > Stomilu. Patrz testy.

        Daj linka do tych testów, bo czegoś nie rozumiem.Stomil nie istnieje
        a jego właścicielem właśnie jest Michelin i to od wielu lat.
    • falszywy_klamca Re: dylemat opon ziomowych 14.09.09, 09:55
      Jeździj na tym co masz. Jeżeli auto później będzie jeździć rzadko i w mieście,
      to nawet bym sobie głowy nie zawracał zmianą opon na zimowe. Opony zimowe są
      lepsze tyko na śniegu, a jeżeli nie mieszkasz gdzieś w górach to uważam, że jest
      to ci niepotrzebne.
      Np. w Warszawie w mieście ujrzeć snieg leżący na ulicy to niemal tak jakby
      zobaczyć biegające niedźwiedzie polarne w Suwałkach.
      • soner3 Re: dylemat opon ziomowych 14.09.09, 14:47
        falszywy_klamca napisał:

        Opony zimowe są lepsze tyko na śniegu,

        Bzdura
        • expertyzer Re: dylemat opon ziomowych 14.09.09, 16:34
          soner3 napisał:

          > falszywy_klamca napisał:
          >
          > Opony zimowe są lepsze tyko na śniegu,
          >
          > Bzdura

          Szczera prawda. Zimówki to są tak naprawdę śniegówki i na suchym oraz mokrym
          asfalcie spisują się zawsze gorzej jak letnie o podobnej jakości.
          • v-6 Re: dylemat opon ziomowych 14.09.09, 19:59
            expertyzer napisał:
            > Szczera prawda. Zimówki to są tak naprawdę śniegówki i na suchym oraz mokrym
            > asfalcie spisują się zawsze gorzej jak letnie o podobnej jakości.

            Jest jeszcze jeden przypadek, kiedy zimowe są lepsze: suchy asfalt i bardzo duży mróz, np. -15, może -10. Wtedy letnie już tak stwardnieją, że zimowe będą lepsze.
            Pozdrawiam
            v-6
            • tiges_wiz Re: dylemat opon ziomowych 14.09.09, 20:58
              motor robil testy i poki bylo sucho to letnie byly lepsze nawet w ujemnych
              temperaturach.

              ja i tak mam GY 4 Seasons, wiec na warunki klade lache ;)
              • v-6 Re: dylemat opon ziomowych 14.09.09, 21:16
                tiges_wiz napisał:

                > motor robil testy i poki bylo sucho to letnie byly lepsze nawet w ujemnych
                > temperaturach.

                Tak, ale z tego co pamiętam z testów przeprowadzanych w Szwecji, gdzieś przy -15 letnie zaczynały wymiękać, tzn. wytwardzać.

                > ja i tak mam GY 4 Seasons, wiec na warunki klade lache ;)

                Dokładnie to samo robię w nowym samochodzie żony: GY całoroczne, oryginalne letnie na allegro (chyba że skład oponiarski weźmie je w rozliczeniu) i dosyć tego pieprzenia o "konieczności" i zawracania głowy. Żona praktycznie nie wyjeżdża w zimie poza miasto.
                Pozdrawiam
                v-6
    • foreks 10 lat mozesz jezdzic 14.09.09, 12:12
    • v-6 Daj se spokój. 14.09.09, 20:03
      Przejeździj te 2 sezony na tym, co masz, a potem dołoż je gratis do starego samochodu przy sprzedaży. Jak ktoś je weźmie, to dobrze, jak nie, to wyrzuć.
      Pozdrawiam
      v-6
      • qwerty88 Re: Daj se spokój. 14.09.09, 21:14
        dzieki. Mialem watpliwosci bo podczas przekladania opon serwisant dramatycznie
        podkreslil koniecznosc wymiany staruszkow :) No ale on tez sprzedaje opony wiec
        dba o swoj interes chyba ;)
        • v-6 Re: Daj se spokój. 14.09.09, 21:36
          qwerty88 napisał:

          > dzieki. Mialem watpliwosci bo podczas przekladania opon serwisant dramatycznie
          > podkreslil koniecznosc wymiany staruszkow :) No ale on tez sprzedaje opony wiec
          > dba o swoj interes chyba ;)

          No, ja tych twoich opon nie widziałem, opieram sie na tym, co napisałeś w pierwszym poście - że bieżnik jest OK, a auto będzie używane w mieście. Przyjmuje się, że opona zimowa powinna mieć minimum 4 mm głębokości bieżnika. Najlepiej samemu zmierzyć :)
          Pozdrawiam
          v-6

          • ulubiony19 Re: Daj se spokój. 15.09.09, 16:24
            Opona przechowywana w idalnych warunkach może być używna 10 lat.Tyle
            teorii.Ja uważam, że na markowych oponach można bez przeszkód
            jezdzić ok.7 lat.I lepsze są starsze,a MARKOWE zimówki,niż
            jakokolwiek tanie chinczyki(pomijam firmę Dębica,której niektóre
            opony są naprawdę dobre;)) Te najtańsze są tylko po to,aby zapewnić
            jakieś gumowe połączenie pomiedzy bierznią felgi a asfaltem...
            Pozdrawiam
            • falszywy_klamca Re: Daj se spokój. 16.09.09, 11:46
              Dębica nie jest żadnym tanim chińczykiem, więc nie wiem dlaczego akurat ta firma
              przyszła Ci do głowy. Chyba tylko dlatego, że Dębica oferuje rozsądną cenę za
              towar. Np. jeżeli opony Dębicy kosztują 150 zł, to Pirelli 250 zł. Różnica jest
              w nazwie, bo dla kierowcy nie ma żadnej.
              • ulubiony19 Re: Daj se spokój. 16.09.09, 13:33
                Kolego,przeczytaj dokładnie mojego posta;) Napisałem,że w cenie
                niektórych kiepskich opon mozna mieć także dobre opony-Dębica;) Sam
                niekiedy ich uzywam:)
                Pozdrawiam
    • nazimno "ziomowe" czyli krajowe, tak? 16.09.09, 12:04
      PS
      Poczytac sobie w miare obiektywne testy i podjac samemu decyzje.
      Pamietaj o tym, ze warunki zimowe dopadna Cie i tak w najmniej
      odpowiednim momencie. Ponadto to Ty sam wiesz najlepiej, gdzie
      sie poruszasz. Wiec decyduj sam. Sam podejmujesz decyzje o swoim
      bezpieczenstwie. Sam ponosisz odpowiedzialnosc. Proste.

      • romando1 Re: "ziomowe" czyli krajowe, tak? 16.09.09, 13:15
        Moje zimowe Barumy po 5-ciu latach zrobiły się twarde jak kamienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka