Dodaj do ulubionych

astma a homeopatia

29.03.04, 11:23
wobec kiepskich rezultatów leczenia tradycyjnego zastanawiam się nad
homeopatią. Z waszych postów już wiem że radzi sobie dobrze z innymi
chorobami. Ale czy z astmą? Czy musiałabym odstawić mu leki i wziewy?
Poradźcie proszę.
Aga
Obserwuj wątek
    • granna Re: astma a homeopatia 30.03.04, 07:40
      Witaj
      Nie wiem jak sobie poradzi homeopatia z astma, bo to zalezy od wrazliwosci
      organizmu, z pewnoscia jednak nie trzeba rezygnowac z tradycyjnego leczenia.
      Pozdrawiam i życze dobrych rezultatów smile)
      granna
    • izunia6 Re: astma a homeopatia 30.03.04, 11:11
      Mam syna z astmą i nigdy nie zdecydowałabym się odstawić leków wziewnych po to
      by eksperymentować na nim z homeopatią. Uważam, że nawet jako matka nie mam
      prawa, tak samo jak matka Jehowa nie ma prawa odmawiać przetoczenia krwi swojemu
      dziecku. Homeopatią można leczyć katarek, lekką alergię - próbować, ale nie
      astmę. Pamiętaj, że każde doprowadzenie do stanu duszności dziecka, to
      wprowadzenie go w głębszą astmę, w konieczność podania sterydów dożylnych (które
      dopiero sieją spustoszenie w wątrobie) i roczną regenerację płuc. Dobrze
      prowadzone dziecko z astmą, może normalnie żyć, rozwijać się, trenować, uprawiać
      sport. Może nigdy nie mieć duszności i utrzymywać swoją astme pod kontrolą. A
      jeśli piszesz o kiepskich rezultatach leczenia, to pogadaj z lekarzem albo go
      zmień, bo rezultaty powinny być dobre
    • jana_mama_misi Re: astma a homeopatia 30.03.04, 13:35
      Hej,
      co to znaczy "kiepskie rezultaty leczenia tradycyjnego"?
      Mam koleżanke, której synek miał astmę i która zdecydowała sie na leczenie
      homeopatyczne. Wiem ze na początku brał równologle wziewy i leki homeopatyczne,
      po kilku miesiacach odstawiła mu wziewy i jest ok. Podobno, bo znam to tylko z
      jej relacji. Bardzo namawiała mnie na tego lekarza, ale ja nie wierze w
      homeopatie a Misia obecnie jest dobrze ustawiona na lekach, nie ma
      dolegliwosci. Gdyby było gorzej, a tak było pod koniec zeszłego roku, to kto
      wie. Ale zmieniłam jej leki i jest odpukac dobrze.
      Mysle, że gdybys znalazła dobrego homeopate, który nie kazałby odstawic
      tradycyjnych leków, to moze warto spróbowac. Choć ja raczej bym spróbowała
      doprowadzic aby leczenie tradycyjne było skuteczne (moze zwiekszenie dawki
      leków, moze zmiana leków jak to było w naszym przypadku), a potem próbowac z
      homeopatią.

      Pozdrawiam Jana
      • agaa.k Re: astma a homeopatia 30.03.04, 23:34
        Witam, ja właśnie dzisiaj byłam na pierwszej wizycie u lekarza homeopaty. Moja
        córcia ma prawdopodobnie astme ( ma rok, więc to tylko przypuszczenia), ale już
        od 2 m. była leczona przez alergologa lekami wziewnymi. Rezultatów nie było po
        tych lekach, w związku z tym moja alegrolog dokładała nam coraz wiecej leków i
        w coraz wiekszych dawkach. W końcu miałam wrazenie, że moje dziecko kaszle
        jeszcze gorzej i częściej. Postanowiłam odwiedzić innego lekarza, a tu słyszę,
        że te wszystkie leki mam odstawić, z ketotifenem włącznie. Zrobię tak , ale mam
        ogromne wątpliwości. Napiszcie, co przepisują wam lekarze na astmę i na alergię
        i jakie to przynosi efekty, będę wdzieczna.
    • agnieszka-i-oskar Re: astma a homeopatia 31.03.04, 13:46
      Kiepskie rezultaty dla mnie to fakt wpadania z jednej infekcji w drugą.
      Mały nie ma astmy alergicznej (14 mies) tylko wewnątrzpochodną tzn. duszność
      wywołują infekcje.
      Plus to fakt, że umiemy przejść przez chorobę bez encortonu i lepszy oddech.
      Największym problemem dla mnie jest kaszel którego nienawidzę i już nie wiem co
      robić żeby się go pozbyć.
      Po ostatniej chorobie - obturacja oskrzeli, kilka dni było ok i znowu zaczął
      kaszleć. Bogu dzięki, że skończyło się na kaszlu bo z reguły to jest początek.
      Pomógł jak zawsze Sinecod i po raz pierwszy syropek homeopatyczny.
      Tydzień był zdrowy i znowu kaszel.Czy dlatego, że pochodził trochę po dworze ?
      bo ja już nie wiem.
      Dziwne jest to , że kaszle najwięcej rano.
      Dlatego uważam, że leczenie jest nieskuteczne !!!
      Będąc na wziewach (Pulmicort i Berodual), Zadittenie, Singularze i Theophilinie
      (!) nie powinien kaszleć.
      Czekam cały czas na termin w Centrum w Karpaczu, już miałam jechać a tu okazuje
      się że przyjmują dzieciaczki od półtora roku. Termin mam na maj i wiążę z tym
      pobytem wielkie nadzieje, że w końcu poznam przyczynę tego cholernego kaszlu.
      I nigdy nie odstawię mu leków jak to ktoś wyżej sugeruje bez 100% pewności że
      warto zaryzykować.
      • jana_mama_misi Re: astma a homeopatia 01.04.04, 12:36
        hej Agnieszka,
        zaciekawilo mnie kilka rzeczy, które napisałas:
        że Twój synek nie ma astmy alergicznej tylko wewnatrzpochodną. Jak lekarz to
        stwierdził? Bo zaostrzenie astmy (dusznosci, kaszel) w czasie choroby to sprawa
        normalna u astmatyka, moja Misia ma astme na tle alergicznym a zwykły katar
        konczy sie dusznością, w pazdzierniku katar zakonczył sie leczeniem w szpitalu.
        Rozmawiałam niedawno z lekarzem i mi powiedział ze u takich małych dzieci jak
        moja Misia (3 latka) astma jest na tle alergicznym. Nie wiem czy wynika z tego
        że wewnątrzpochodna zdarzyc się nie moze, czy tez jest to bardzo rzadkie.
        Druga sprawa to wpadanie z infekcji w infekcje. Leki na astme nie sprawia ze
        Twoj synek przestanie chorować. Moze jest tak, że dziecko po prostu nie zdązy
        po chorobie wrócic do sił i juz go znowu cos atakuje. Nie wiem czy Twój synek
        chodzi do żłobka, czy ma inny kontakt z dziecmi. Ja robie tak, że do miesiaca
        po chorobie po prostu unikam dzieci i miejsc gdzie Misia mogłaby cos złapać, a
        wiec nie zapraszam znajomych z dziecmi do domu i sama też nie chodze, spacery z
        dala od dzieci, nie chodze z nia do przychodni, do apteki, do duzych sklepów,
        jesli nie musze to nie jezdze autobusem. Byc moze brzmi to strasznie, ale u nas
        jest to jedyna metoda, zeby Misia doszła do siebie po chorobie nie łapiąc
        nastepnej infekcji. I jakos sie udaje.
        A moze przyczyna powracajacych infekcji to własnie alergia? U tak małego
        dziecka raczej trudno na 100% ja wykluczyc.
        Kaszel, no kaszlu faktycznie nie powinno byc, jesli Twoje dziecko bierze leki
        wystarczajaco długo. U mojego dziecka nie sprawdzał sie pulmicort, trudno mi
        powiedziec dlaczego, bo budesonid był ok. Moze ta forma inhalacji po prostu jej
        nie sluzyła. Przeszłam na flixotide w inhalatorku i jest OK. Było tez tak, ze
        Misia mimo ze dostawała lek 2 razy dziennie to pokasływała w ciagu dnia,
        niewiele 2-3 razy, ale wystarczyło zebym była zaniepokojona. Nauczyłam ja, że
        ma w trakcie inhalacji głeboko oddychac, zeby lek dotarł tam gdzie trzeba i
        pokasływanie sie skonczyło. Tak ze ewidentnie u nas przyczyna była zła technika
        podawania leku. Takiego malucha nie nauczysz pewnie mocno wciagac leku, wiec
        moze skoro strata leku jest duza to nalezałoby zwiakszyc dawke leku.
        A kaszel rano wcale nie jest dziwnym zjawiskiem w astmie.

        Mam nadzieje, że nie odebrałas mojego postu jako "wymądrzanie sie". Chciałam Ci
        pomóc, cos podpowiedzieć. Tak jak napisałam wczesniej ja bym napierw spróbowała
        ustawic dziecko na tradycyjnych lekach, oczywiscie z pomoca lekarza. I potem
        spróbowac homeopatii. Lekarz, który zajmuje sie Misią, kiedy stwierdził ze
        wiecej jej pomóc nie moze (ale chodziło o AZS, nie o astme) sam mi powiedział
        ze mogłabym spróbowac homeopatii, że on sie na tym nie zna, ale ma pacjeta za
        skóra gorsza niz Misia, ktoremu to leczenie pomogło. Tak jak napisałam, nie
        wierze w homeopatie i nie spróbowałam, poza tym na razie nie jest tak źle i
        zostawiam sobie homeopatie jak ostatnia deske ratunku.

        Trzymam za Was kciuki i serdecznie pozdrawiam
        Jana
    • agnieszka-i-oskar Re: astma a homeopatia 31.03.04, 13:53
      I jeszcze jedno do IZUNI6.
      Nie porównuj leczenia homeopatycznego do zabijania własnego dziecka !!!!!
      Bo tym właśnie jest odmówienie przetoczenia krwi.
      Zrozum, że każda dobra matka jak to ujmujesz szuka najlepszej i w miarę
      najmniej szkodliwej formy leczenia dla swojego dziecka.
      Niekoniecznie odstawiając leki tradycyjne - można je tylko wspomagać.
      Nie jestem jakąś fanatyczką homeopatii, po prostu słyszałam o dobrych efektach -
      więc może warto spróbować.
    • melinek Re: astma a homeopatia 01.04.04, 22:58
      Jestem mama 23misiecznego chlopca, ktory mial juz w swoim krotkim zyciu trzy
      ciezkie ataki astmatyczne zagrazajace zyciu. Dzicko bylo juz sine. Nie
      wspominam o sporadyczynch atakach, z ktorymi potrafimy sobie poradzic
      poczatkowo lekami wziewnymi berodual i pulmicort, teraz tylko homeopatycznymi.
      Homeopatka po dwoch miesiacach zalecila odstawienie sterydow wzienwych. W domu
      na stale jest nebulizator, ale juz go nie uzywamy.
      Z drzeniem serca z niego rezygnowalam majac w pamieci potworne ataki astmy.
      Lecze synka homeopatycznie z dobrym skutkiem.
      Polecam ta metode. Jesli leki sa dobrze dobrane, to widac szybko rezultaty
      leczenia.
      O moich doswadczeniach pisalam juz wczesnej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=11494464&a=11526952

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka