Dodaj do ulubionych

zamiast pokarmowej- wziewna?

08.01.11, 02:21
Po kilku dobrych latach nieobecnosci na forum znów szukam porad.

Syn (skończone 5 lat) uważany do tej pory za alergika pokarmowego, chyba ..... nim nie jest, lecz wziewnym. Dziś zrobiłam wreszcie testy skórne i w części pokarmowej nic nie wyszło (dorsz, jaja, mleko), za to bardzo duża alergia na BRZOZĘ, OLCHĘ, LESZCZYNĘ, oraz na kurz, ale mniej. Zwierzęta ok.

w 2007r. "potraktowaliśmy" synka specyfikami Sanum, po których zniknęły objawy ze strony układu pokarmowego i skórne męczące dziecko. Zaniechałam więc biegania do alergologa, syn ładnie się rozwijał, nie było problemów, wiec zapomniałam o alergii..., choć jednocześnie
unikaliśmy wciąż kurczaka i wszelkich wywarów, kukurydzy, dyni - bo te przy wprowadzaniu pokarmów najbardziej dawały objawy ze strony brzucha , poprzez eliminowanie było dobrze. Oczywiście jest też sporo produktów, któryc sam z siebie nie chce jesć, ale to inna sprawa.

Spokój mieliśmy do czasu. Synek poszedł w 2009r. do przedszkola i zaczęły się infekcje, katary, kaszel.
Obecnie mamy: Przerost 3 migdałka, laryngolog w Kajetanach ustawiła nas kolejce na wycięcie. Dziecko wzięło od czerwca 3 dawki Broncho-Vaxom, następnie w listopadzie Flixonase i Lymphomyosot (skończyło się zapaleniem oskrzeli, a potem chorymi zatokami);
Zgrzytanie zębami w nocy ustało od kiedy nie ma kataru, ale dziecko miewa bezdechy, zwłaszcza zaraz po tym, jak uśnie, potem jest ok. Teraz myślę, że to reakcja na roztocze, po tym, jak się rozgrzeje w pościeli. Sporadycznie ma wysypki skórne (bąble z płynem surowiczym, kóre strasznie swędzą, po kilku godzinach znikają samoistnie i bez
jakiegokolwiek śladu, to reakcja na jakiś składnik leków, bo taka wysypka ma miejsce najczęściej po przeleczeniu antybiotykiem.
Czy faktycznie testy skórne są wiarygodne (czy wynik ujemny oznacza, że alergii nie ma)? Czy diagnozować dalej? (jakieś rozszerzone testy?)
Jak to jest alergiami krzyżowymi? Wiem, że dodatnia brzoza może dawać objawy alergii na jabłko, ale tylko w chwili pylenia brzozy, czy tak?
Wolałabym uniknąć wycinania migdałka, nie dopuścić do dalszego tzw. "marszu alergicznego", nie dopuścić do astmy.
Mam ogromne wyrzuty sumienia, że nie wzięłam się za dodiagnozowanie wcześniej. Ale nigdy nie zarejestrowałam objawów (nigdy nie powiązałam) alergii wziewnej w okresie pylenia, więc jak to możliwe? Czy można coś takiego "przegapić"?
Obserwuj wątek
    • roosihana Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 08.01.11, 10:13
      Kuleczka podpowiem Ci tylko tyle, że przerost migdałka może być na tle alergicznym jak najbardziej. Ja bym poczekała z tym migdałkiem i zajęła się alergia wziewną i roztoczami oraz uodpornieniem. Sanum do powtórki nie zaszkodzi a może podnieść odporność dziecka.
    • glicynia Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 08.01.11, 10:47
      Większość dzieci "wyrasta" z alergii pokarmowych (choć u niektórych alergia pokarmowa na pewne produkty zostaje na całe życie). U wielu alergia pokarmowa przechodzi we wziewną, to jest po prostu kolejny etap alergii.
      Alergia na pyłki zaczyna się najczęściej u dzieci po 2 sezonach pylenia. Dobry alergolog może zaobserwować spływającą wydzielinę na tylnej ścianie gardła. Jednym z pierwszych objawów pyłkowicy jest też zaleganie wydzieliny w nosie.
    • e-kasia27 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 08.01.11, 13:08
      kuleczka38 napisała:

      >
      > Syn (skończone 5 lat) uważany do tej pory za alergika pokarmowego, chyba .....
      > nim nie jest, lecz wziewnym.


      Nie ma takiej możliwości. Podział na alergię wziewna i pokarmową, to fikcja.

      Jak jest się alergikiem, to zupełnie nie ma znaczenia jaką drogą(pokarmowa, wziewna, bezpośrednio do krwi, czy przez dotyk) wprowadzi się alergen do organizmu i tak w każdym przypadku trafi on do krwi, a negatywne skutki jego działania odczuje cały organizm.
      W którym miejscu organizmu szkoda będzie największa, to loteria, nie da się tego przewidzieć.


      > Dziś zrobiłam wreszcie testy skórne i w części pok
      > armowej nic nie wyszło (dorsz, jaja, mleko), za to bardzo duża alergia n
      > a BRZOZĘ, OLCHĘ, LESZCZYNĘ, oraz na kurz, ale mniej. Zwierzęta ok.


      To, że w testach nic nie wyszło, nie oznacza braku alergii.
      Jakie alergeny były sprawdzane? Czy były wśród nich marchew seler, koper, jabłka?



      >
      > w 2007r. "potraktowaliśmy" synka specyfikami Sanum, po których zniknęły objawy
      > ze strony układu pokarmowego i skórne męczące dziecko.


      To mógł być zbieg okoliczności, bo objawy brzuszkowe i skórne charakterystyczne dla niemowlaków, znikają u większości alergicznych dzieci po pierwszych urodzinach.
      I wtedy matki(za namową zresztą alergologów???? - co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe) przestają stosować dietę, bo uważają, że dziecko z alergii wyrosło.

      Niestety z alergii się nie wyrasta. Alergikiem jest się przez całe swoje życie i dopóki nie zostanie wymyślona jakaś terapia genowa, tego się zmienić nie da.
      Wyrosnąć można z objawów, a nie z faktu bycia alergikiem. Objawy w czasie życia alergika ciągle się zmieniają, podobnie jak intensywność reakcji na poszczególne alergeny, ale jeśli raz było się na coś uczulonym, to będzie się na to uczulonym zawsze i jak się chce być całkowicie zdrowym, to należy tego przez cały czas unikać.



      >. Oczywiście jest też sporo produktów, któryc sam z siebie ni
      > e chce jesć, ale to inna sprawa.

      Możesz wymienić, czego sam nie chce jeść?
      Pytam z czystej ciekawości. Ciekawi, mnie czy są to rzeczy charakterystyczne dla alergików.



      >
      > Spokój mieliśmy do czasu. Synek poszedł w 2009r. do przedszkola i zaczęły się i
      > nfekcje, katary, kaszel.
      > Obecnie mamy: Przerost 3 migdałka,


      To typowe objawy marszu alergicznego. Można by ich było uniknąć, gdyby dziecko było dobrze zdiagnozowane pod kątem alergii, znalezione wszystkie uczulające rzeczy i przestrzegana dieta.



      > Teraz myślę, że to reakc
      > ja na roztocze, po tym, jak się rozgrzeje w pościeli. Sporadycznie ma wysypki s
      > kórne (bąble z płynem surowiczym, kóre strasznie swędzą, po kilku godzinach zni
      > kają samoistnie i bez
      > jakiegokolwiek śladu, to reakcja na jakiś składnik leków,


      Nie koniecznie leki, to może być cokolwiek, albo nadmiar czegoś, albo po antybiotykach(kiedy jelita są uszkodzone i wybite wszystkie pożyteczne bakterie, reaguje na coś bardziej niż zwykle). Zresztą u większości alergików takie okresowe wysypki są normalne.



      > Czy faktycznie testy skórne są wiarygodne (czy wynik ujemny oznacza, że alergii
      > nie ma)? Czy diagnozować dalej? (jakieś rozszerzone testy?)


      Nie, ujemny wynik testu nie świadczy o braku alergii.
      Tak diagnozować dalej.
      Jeśli chcesz mieć zdrowe dziecko, to musisz znaleźć wszystkie alergeny i ich unikać.
      IgE całkowite z krwi zrób, jeśli wyjdzie podwyższone, to będzie sens zrobić testy z krwi sprawdzające przeciwciała IgE dla poszczególnych alergenów(można zrobić u alergologa na NFZ), jeśli w normie, to dalsze testy nic nie wykażą.
      Wtedy można jeszcze zrobić testy sprawdzające przeciwciała IgG albo alcat test (tylko prywatnie) - oba drogie(ok 2000zł za cały zestaw).
      Przed każdym testem zadbaj o to aby dziecko jadło to co będzie sprawdzane, bo inaczej testy mogą być fałszywie ujemne.



      > Jak to jest alergiami krzyżowymi? Wiem, że dodatnia brzoza może dawać objawy al
      > ergii na jabłko, ale tylko w chwili pylenia brzozy, czy tak?


      Nie, nie tylko w czasie pylenia, ale wtedy reakcje mogą być największe, bo w organizmie jest wtedy najwięcej przeciwciał.

      Ja uważam, że jak się jest uczulonym na pyłki drzew brzozowatych, to nigdy nie powinno się jeść żadnych roślin różowatych, żadnych roślin baldaszkowych, ani kiwi, a niektórzy też roślin dyniowatych, jeśli chce się zminimalizować skutki pyłkowicy, ale to jest pogląd bardzo niepopularny(także wśród alergologów) i wiem, że zaraz tu inne mamy napiszą, że to nie prawda.


      > Wolałabym uniknąć wycinania migdałka,

      Nie wiem, czy da się tego uniknąć, bo jeśli dziecko ma bezdechy, to może jest już za późno. Jak z uszami? Co ze słuchem?
      Jeśli uszy w porządku, to ja bym spróbowała radykalnej diety wykluczającej alergeny.



      > Mam ogromne wyrzuty sumienia, że nie wzięłam się za dodiagnozowanie wcześniej.
      > Ale nigdy nie zarejestrowałam objawów (nigdy nie powiązałam) alergii wziewnej w
      > okresie pylenia, więc jak to możliwe? Czy można coś takiego "przegapić"?

      Można pregapić, jak się nie wie czego szukać, a nawet jak się wie, to można niczego nie znaleźć. Objawy mogą być bardzo nikłe, albo może ich wcale nie być. Wyrzuty sumienia zupełnie niepotrzebne. Jakby człowiek wiedział, że się przewróci, to by usiadł.
      • glicynia Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 08.01.11, 13:48
        Zgadzam się z tym, że z alergii nie da się wyrosnąć. Dlatego napisałam, że z pokarmówki się "wyrasta" (w cudzysłowie). Alergikiem jest się rzeczywiście przez całe życie, tylko różne są tego objawy, alergia pokarmowa często przechodzi we wziewną.
        Nie zgadzam się natomiast z teorią, zgodnie z którą jeśli było się na coś uczulonym, to nigdy już nie powinno się tego jeść (do końca życia) - chyba piszesz o silnych reakcjach natychmiastowych (a co z alergią IgE-niezależną?). Oczywiście w przypadku reakcji wstrząsowej na alergen, np. na jajko, trzeba będzie jajek unikać przez całe życie, ale nie można generalizować. Są dzieci, które do ukończenia roku są uczulone na prawie wszystko i mogą jeść zaledwie kilka produktów (nie mają pasożytów ani niezdiagnozowanej alergii na coś, "dziurawych" jelit, braku enzymów itp.). W ten sposób musiałyby jeść do końca życia np. tylko ryż i brokuły, na który wcześniej czy później i tak by się uczuliły. Taka dieta byłaby wręcz szkodliwa dla zdrowia i niezgodna z najnowszymi badaniami w dziedzinie alergologii.
    • kuleczka38 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 08.01.11, 13:58
      Dzięki, dziewczyny! Jesteście kochane, oprócz tego, że kopalnią wiedzy!
      1. Uszy są w porządku, to znaczy mam na myśli, że był badany słuch- jest ok. Oczywiście w największym nasileniu kataru dziecko rzadko, ale jednak(!), skarży się na ucho (jak pójdzie zapłakany spać, a katar nie zdąży spłynąć, zanim uśnie).
      2. Katar oczywiście mu ścieka po gardle, bo ja to jestem w stanie "usłyszeć" (objawy), stąd kaszel itd.
      3. Brak jakiejkolwiek reakcji alergicznej na pokarmowe mnie zaskoczył i "zmylił". Zostały zrobione tylko jajka, mleko i orzechy, dlatego pytałam o dodiagnozowanie, a lekarz nic nie sugerował, tylko powiedział, że "nie ma".
      Z moich obserwacji wynika, że na pewno jest reakcja na dynię (nigdy nie chciał jej tknąć, jako niemowlę przy próbie wprowadzenia po prostu wypluwał), na kurczaka i ew. wywary, kukurydzę , kaszę gryczaną (do dziś - rozwolnienie i to natychmiast). Mam wątpliwości co do sezamu, orzeszków ziemnych, pszenicy- np. je chleb, ale podczas karmienia ja całkowicie musiałam wyeliminować pszenicę i to dało poprawę. Dziwi mnie podejście do wieprzowiny- wysmażona w kotlecie schabowym jest zjadana bez oporu, upieczona w ogóle nie może leżeć na talerzu, wędlina też "śmierdzi". "Śmierdzą" też ogórki kiszone. Kapusty kiszonej nie podaję, bo sama nie lubię. W ogóle je mało warzyw, co jest moją bolączką, trzeba o to ciągle toczyć boje. Mam też zagwozdkę, jesli chodzi o wspomniane jabłka- mnie się wydaje, że mu najlepiej nie służą, ale sok jabłkowy, kompot są "mniam", gorzej ze zjedzeniem surowego.
      4. Biorę się w takim razie za dalsze badania, już namierzyłam pokrowce antyalergiczne, usuniemy dywan wełniany z domu, jednym słowem: trzeba się za to na ostro wziąć.
      Proszę o ew. dalsze sugestie.
      i jeszcze raz wielkie dzięki.
      • kuleczka38 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 08.01.11, 14:06
        Jeszcze zapomniałam spytać; gdzie można znaleźć info, jakie rośliny zaliczają się do tych "baldaszkowatych" i tak dalej, bo np. syn nigdy też nie chciał jeść cukinii i teraz się zastanawiam, czy to też "dyniowate"? Może to kogoś dziwi albo śmieszy, ale w tych kwestiach jestem jako "zielona" (ech...., filolog).
        • glicynia Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 08.01.11, 14:15
          Cukinia to też dyniowate.
          Dyniowate: dynia, cukinia, kabaczek, patison, melon, ogórek, arbuz
          • roosihana Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 08.01.11, 14:26
            Też się nie zgadzam z twierdzeniem że produktów które kiedyś uczulały nie można jeść całe życie....Skąd taka teoria???? Alergolodzy i to z ogromną i niekwestionowaną wiedzą powtarzają aby po jakimś czasie próbować produktów które uczulały.
            Jeśli chodzi o Sanum to uważam że to nie był zbieg okoliczności czego przykładem jest moje dziecko i kilka innych które znam. Aczkolwiek ja nie zdecydowałam się na rezygnację z diety. Mojemu dziecku wyleczyła się skóra i ruszyłam z jedzeniem bo wcześniej mała była na samym mleku i wszystko uczulało.
            • parietaria Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 09.01.11, 17:27
              W alergi na pyłki drzew , alergen brzozy jest najbardziej istotny.
              Mogą występowac reakcje krzyżowe z owocami z rodziny rózowatych - np. jabłko, brzoskiwinia, wisnia i baldaszkowatych - np. marchew, seler.
              A także kiwi , soja, orzech ziemny a te nie należą ani do baldaszkowatych ani do różowatych.

              Najczęściej jest tak że reaguje się na surowy owoc czy jarzynę. Ugotowane najczęściej nie powodują reakcji.
              Jednakże w pzrypadku orzecha ziemnego trzeba być bardzo ostrożnym . Prażone orzeszki są bardziej alergizujące.
              I jeszce jedno. Całkowite IgE na pewno wyjdzie podwyższone. ( alergia wziewna).





              • e-kasia27 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 09.01.11, 20:03
                parietaria napisała:

                > W alergi na pyłki drzew , alergen brzozy jest najbardziej istotny.
                > Mogą występowac reakcje krzyżowe z owocami z rodziny rózowatych - np. jabłko, b
                > rzoskiwinia, wisnia i baldaszkowatych - np. marchew, seler.
                > A także kiwi , soja, orzech ziemny a te nie należą ani do baldaszkowatych ani d
                > o różowatych.
                >
                > Najczęściej jest tak że reaguje się na surowy owoc czy jarzynę. Ugotowane najcz
                > ęściej nie powodują reakcji.


                Nie zgadzam się z tym.
                Reakcja na gotowane warzywa i owoce jest tak samo częsta, jak na surowe, zwłaszcza przy alergii IgE niezależnej. W wyniku gotowania zmieniają się tylko bardzo nieliczne białka, a większość pozostaje tak samo alergizująca, jak przed gotowaniem. rzadko się zdarza, żeby alergik był uczulony tylko na jedno lub kilka białek i to akurat na te, które po ugotowaniu nie powodują problemów.
                Problem w tym, że reakcje na surowe warzywa i owoce łatwo zauważyć, bo występują natychmiast w czasie jedzenia, lub zaraz po, a skutki ugotowanych mogą pojawiać się po wielu godzinach i często są mało charakterystyczne.



                > Jednakże w pzrypadku orzecha ziemnego trzeba być bardzo ostrożnym . Prażone orz
                > eszki są bardziej alergizujące.
                > I jeszce jedno. Całkowite IgE na pewno wyjdzie podwyższone. ( alergia wziewna)



                Przy alergii wziewnej IgE też nie musi być podwyższone, czego przykładem jest mój syn. Jest uczulony na pyłki brzozowatych, bylicę, dąb, trawy, babkę, roztocza..., a IgE miał zawsze w normie, nawet w okresie intensywnego pylenia.
    • kuleczka38 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 09.01.11, 18:46
      Czyli tak czy inaczej idziemy syna dokładniej przebadać. Od pytań kłębi mi się w głowie.
      Nie mogę zrozumieć za bardzo tych badań z krwi- z tego, co mówili mi alergolodzy, testy skórne są bardziej miarodajne i dają większy obraz tego, co jest alergenem, dlatego też nie robiłam wcześniej testów z krwi, tylko czekałam na okres zimowy, żeby zrobić wreszcie skórne.
      Zaczynam sobie myśleć, że chyba zacznę studia medyczne, inaczej nigdy nie zrozumiem po co te badania i na ile pomagają określić chorobę, co robić, a czego nie, aby dziecko miało w miarę normalne życie.

      A czy zioła też mogą uczulać? Używam spore ilości ziół do gotowania, najczęściej zgodnie z dietą 5 przemian.
      Jeszcze: dzika róża (napar herbaciany) i czarny bez (podaję sok z owoców lub z kwiatów ) - do jakiej grupy się zaliczają?
      • parietaria Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 09.01.11, 20:02
        testy wykonuje się w celu określenia czynnika alergizującego.
        test skórne wskazują na co jest uczulenie ( chociaż w przypadku alergi pokamowej jest róznie).
        test z krwi określa ilość przeciwciał IgE dla określonego alergenu ( np. pyłek drzewa, traw ).
        Im wiecej przeciwciał tym wieksza klasa alergi. Na ogół określanych jest 6 klas alergi ( w niektórych testach 4 ale sa to testy starszej generacji). Im wyższa klasa uczulenia tym wieksze uczulenie , tak to można powiedzieć. Ale każdy wynik wymaga interpretacji.
        Diagnostyka jest po to żeby lekarz zadecydował czy dziecko kwalifikuje się do np. odczulania , czy też trzeba leczyć lekami.




      • glicynia Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 09.01.11, 20:09
        Niestety wszystko może uczulać sad A zwłaszcza zioła. Niektóre uczulają częściej, inne rzadziej. Kiedyś ktoś podał na forum listę ziół, które uczulają najrzadziej (niestety nie mogę znaleźć linka, trzeba by wpisać w wyszukiwarkę).
        Dzika róża i czarny bez też mogą uczulić. Jednym słowem - wszystko.
        • glicynia Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 09.01.11, 20:14
          Znalazłam wątek, lista ziół jest na końcu: Przyprawy
      • e-kasia27 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 09.01.11, 20:14
        kuleczka38 napisała:


        >
        > A czy zioła też mogą uczulać? Używam spore ilości ziół do gotowania, najczęście
        > j zgodnie z dietą 5 przemian.
        > Jeszcze: dzika róża (napar herbaciany) i czarny bez (podaję sok z owoców lub z
        > kwiatów ) - do jakiej grupy się zaliczają?


        Tak zioła mogą uczulać. Dużo ziół, to baldaszkowe np. koper, fenkuł, kminek, lubczyk, kolendra...

        Róża, to różowate.
        Bez nie ma z brzozą nic wspólnego, ale też może uczulać, jako napar, jako sok i jako pyłki.
    • kuleczka38 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 10.01.11, 13:33
      -Pokrowce antyalergiczne na materac i poduszkę (ARGO z Łodzi) już zamówiłam, za kilka dni powinny dotrzeć- zobaczymy, jak to się sprawdza w życiu realnym i żeby pociecha chciała z tym spać.
      -W kwestii wymrażania odchodów roztocza z poduszek i kołder- nie mamy niestety balkonu, a przecież kołdry nie wsadzę do zamrażalnika smile -obejrzałam prognozę pogody, na kiedy zapowiadany jest silny mróz i już mam zamiar "napaść" sąsiadów, żeby w weekend użyczyli swojego balkonu.

      Może ktoś ma jakiś inny pomysł na wymrażanie? albo usuwanie odchodów roztoczy? Dziecko śpi pod bawełnianą -wiadomo, można wyprać, zwłaszcza że jeszcze nie taka wielka, ale my śpimy pod puchowymi, a synek lubi się tarzać po naszym łóżku, oj lubi.

      - I jeszcze pytanie o odkurzacze z filtrem HEPA>nie chcę nez sensu przepłacać. Ale czegoś, co za chwilę i tak nie będzie spełniać funkcji, też nie ma sensu kupować.
      Który jest sensowny (wystarczy Zelmera czy raczej Elektroluxa), z workiem czy bezworkowy i czy z filtrem wodnym?
      Aż tak dużo nie odkurzamy, raczej staram się ścierać na mokro i to - jeśli się da- bez "prońć" i innych takich chemikaliów. Doradźcie, proszę.
      Wiem, że nie można z domu zrobić sterylnego laboratorium, ale chociaż niech w mieszkaniu będzie jak najmniej czynników szkodliwych, skoro np. na przedszkole nie mam wpływu...
      - Od zastanawiania się, co z pokarmów może jeszcze syna uczulać, boli mnie głowa. Próbuję się umówić na wizytę do dr Z. Będę twarda. smile
      • e-kasia27 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 10.01.11, 19:04
        Pierza nie powinno być w domu alergika w ogóle!
        Pierze może uczulać, bo unoszą się wszędzie jego cząsteczki i pierze to idealne środowisko życia dla roztoczy, bardzo im smakuje.

        Jeśli chcesz walczyć z katarem i kaszlem u dziecka, to pierwszym krokiem powinno być wyrzucenia z domu wszystkich puchowych kołder, i poduszek, wełnianych dywanów, kap, skór z włosem. materacy z wełną, lateksem,włosiem, trawą, gryką i kokosem i innymi naturalnymi materiałami.

        Pokrowce antyalergiczne na pościel dziecka w takim przypadku, to wyrzucone pieniądze.
        • parietaria Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 10.01.11, 23:17
          Pokarm poztoczy:
          "Roztocze nie potrafią pić wody. Otrzymują ją w wyniku trawienia lub przez wchłonięcie pary wodnej z atmosfery. Roztocze otrzymują również dostateczną ilość wody z pokarmu, który przy niskiej wilgotności jest mało atrakcyjny, a przy wysokiej zaczyna roztocze przyciągać. Odżywiają się głównie złuszczonym naskórkiem ludzkiego. Mogę się także odżywiać innymi resztkami organicznymi: drożdżami, mączką rybną , zarodkami pszenicy, dafniami, sproszkowanym mlekiem. "

          "Materace łóżkowe zawierają głownie Dermatophagoides sp. (90%), podczas gdy podłoga jest zamieszkiwana przez bardziej zróżnicowaną faunę roztoczową. Wiąże się to najprawdopodobniej z nanoszeniem innych gatunków pajęczaków na butach i ubraniach człowieka. Istotny jest materiał, z którego zrobiono materac: nie stwierdzono roztoczy w materacach z włosia końskiego i bawełny oraz tylko niewielką ilość w materacach z pianki poliestrowej. Znaleziono również roztocze na ubraniach domowników. Uczulają głównie swoimi odchodami, mającymi rozmiary około 20 mikrometrów."

          www.alergia.org.pl/pacjent/alergeny/roztocza.htm
          • kuleczka38 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 12.01.11, 13:30
            Ręce mi dosłownie opadają. Po dwóch dniach "chodzenia" do przedszkola (nie chodził ponad 1,5 miesiąca), znów: lekko podwyższona temperatura i bolący brzuch oraz mega kupa. Oczywiście został w domu, obserwujemy co z tego wyjdzie.
            Nie jestem w stanie dojść, czy to wirusowe czy coś mu zaszkodziło (co mógł zjeść), bo na próby jakiegolwiek dociekania personel się obraża, co innego na talerzach, co innego na rozpisce, od dziecka nie wiele się mogę konkretnego dowiedzieć.
            Jak Wy sobie radzicie z alergikami w przedszkolu? Wypadałoby chyba założyć dziecku kamerkę na głowie do obserwacji, co spożywa... smile jak ja mam się w tym wszystkim nie pogubić?
            • cashmere_me Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 15.01.11, 07:10
              Kuleczko, w naszym przedszkolu jest prowadzona kuchnia dla alergików, ale takich w granicach normy (mleko, jajo, konserwanty). Mój synio jest uczulony na mnóstwo innych produktów (wg testów naklejanych na skórę, których nazwy teraz nie przytoczę). Pani dyrektor (po pertraktacjach, bo w naszym małym miasteczku nie jest to powszechną przedszkolną praktyką) zgodziła się na to, by mały przychodził ze swoją wałówką. Tak więc codziennie rano pakuję mu kanapki na II śniadanie, zupkę z mięskiem na obiad i jakąś przekąskę na podwieczorek. Wszystko owiane tajemnicą, bo nie wiadomo jakby zareagowali inni rodzice (był już przypadek awanturki parę lat temu i to jest powodem obaw pani dyr). Może i wy powinniście spróbowac 'się dogadac'? Zawsze to bezpieczniejsza wersja, bo, nawet jeśli panie mają zakaz podawania dziecku pewnych produktów, to przecież nie pracują w warunkach sterylnych...
              • dammma Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 15.01.11, 14:50
                e-kasia 27 napisałaś:
                Wtedy można jeszcze zrobić testy sprawdzające przeciwciała IgG albo alcat test (tylko prywatnie) - oba drogie(ok 2000zł za cały zestaw).

                Moje dzieci miały robione z krwi całe panele pokarmowe i wziewne, skórne na rączce i na pleckach, ale tylko skrobane i nakłądane na godzinę, nie pod plastry na dłuzej.
                Piszesz o jeszcze innych badaniach. Napisz bardziej szczegółowo proszę.

                To jakie materace są najlepsze?
                Dlaczego pokrowce nie mają sensu, czy tylko nie mają sensu, jak w domu są np. pościele z pierza. Lepsze są kołdry do prania czy pokrowce na nie?

                To są jakies bezpieczne owoce i warzywa, które można podać dziecku? Już nie wiem, co mam im dawać do jedzenia, bo mają i alergię na pokarmy i na pyłki, grzypy, pleśnie, kurz.
                JAk jest uczulone na marchewkę i seler, to już zup nie dajecie?
                Przy grzybach i pleśniach znowu chyba kwaszonych nie można- pomijając to, ze dziecko mało rzeczy lubi, to jeszcze większość z tego co zostaje nie może.
                Jak mam przestrzegać diety skoro tego jest tak dużo a na dodatek alergie krzyżowe dochodzą?
                • dammma Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 15.01.11, 16:25
                  a w przedszkolu u nas jest kuchnia + catering i nie byli w stanie gotować specjalnie dla nas czegoś innego, więc polecili, żebyśmy sami przynosili jedzenie i tak robimy.
                  • asiulka1976 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 15.01.11, 16:40
                    Napisze, tak ... synek mial pokarmowa i powoli przechodzila w wziewna uncertain
                    teraz (5lat) podejrzenie astmy - jestesmy w trakcie badan.
                    Migdalek tez byl powiekszony al ena szczecie poszlismy do kolejnego laryngologa ktory stwierdzil ze powiekszony jest przez choroby zwiazane z alergia i jesli nei znajdziemy alergenu to nawet wyciety moze odrosnac ! mielismy nawet termin zabiegu i zrezygnowalam, napisze ze teraz nie ma objawow tego migdalka hhmm
                    • kuleczka38 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 15.01.11, 20:52
                      Okazało się, że to jakiś wirus. Temperatura do 40st C, bardzo bolący brzuch, zero apetytu, do dziś bez kataru i kaszlu. Obyło się zatem bez antybiotyku (już podejrzewałam, że będzie angina) i dzięki Bogu, bo już nie byłoby mu czego podać. Od czwartku dziecko śpi już w pokrowcu antyalergicznym na materacu i na poduszce, kołderka bawełniana, ciekawe, jak bardzo nam to pomaga... Poza tym małymi kroczkami usuwam z domu (@kosz) lub chowam zbędne "kurzołapacze". Ma to swoje dobre strony, bo obrośliśmy w jakieś zupełnie niepotrzebne przedmioty... uncertain więc nie ma "pomiłuj" i zbędnych dyskusji, że może byśmy zostawili!

                      Teraz też już wiem, że migdał powiększony za sprawą alergii i wszelkich infekcji, jakie przechodził w związku z osłabioną odpornością i tak dalej z tą samonapędzającą się maszyną... Nie wiem tylko, jak mogę syna - oprócz eliminowania alergenów- wzmocnić, żeby nie był tak bardzo podatny na choroby. Słyszałam, że dobre efekty daje podawanie dziecku dużych ilości witaminy C, więc poję go wodą mineralną z cytryną. Broni się i krzywi się, ale połyka (podobno nie można przedawkować, bo się wypłukuje z organizmu?)

                      Termin na wycięcie migdałka mamy na koniec lata/jesień, ale jeśli będzie poprawa (zawalczę o nią), to jeśli się tylko da, wolałabym uniknąć interwencji chirurgicznej. Rodzice dzieci (koledzy z pracy), z którymi rozmawiałam twierdzą, że problemy z gardłem i częstymi chorobami zanikają, ale z tego co słyszę , dzieci zaczynajamieć inne problemy, np. z okopnymi migrenami, tuszą (zdiagnozowana nadwaga, a dziewczę na prawdę sporo się rusza i aż tak dużo nie je) i tym podobne. Więc rozumiuję, że prawdopodobnie to jest tak, że ten wycięty migdał już nie broni organizmu przed dostępem szkodliwych alergenów, droga do wnętrza organizmu jest jakby otwarta i zaczynają się kolejne "schody".
                      Tą wiadomością, że migdał może odrosnąć, to mnie Asiulka "zastrzeliłaś", niewiarygodne po prostu, nigdy o tym nie słyszałam.
                      W związku z choróbskiem dziecka nie byłam wstanie zrobić "najścia" na dr Z., niestety nie wiem, w jakie dni w któej przychodni przyjmuje, a telefon milczy jak zaklęty (choc nie wiem ostatecznie, czy mam dobry numer). Może ktoś ma jakieś wiarygodne dane z ostatnich tygodni?
                      • dammma Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 16.01.11, 14:15
                        mi też laryngolog powiedziała, że migdał powiększony jest zawsze przy infekcji lub po dopiero przebytej infekcji.
                        Oglądałam kiedyś program w tv o migdałach i rzeczywiście czasem mogą odrastać.
                        Czasem po wycięciu ustępują choroby a czasem wręcz przeciwnie- nie zatrzymują się już na górnych drogach, bo nie mają ochrony, jaką daje migdał, tylko schodzą na dolne drogi oddechowe. Ja bym na pewno pięc razy się zastanowiła i była u kilku lekarzy, zanim wycięłabym dziecku migdałek.
                • e-kasia27 Re: Dammma 17.01.11, 02:04
                  dammma napisała:

                  >
                  > Moje dzieci miały robione z krwi całe panele pokarmowe i wziewne, skórne na rąc
                  > zce i na pleckach, ale tylko skrobane i nakłądane na godzinę, nie pod plastry n
                  > a dłuzej.
                  > Piszesz o jeszcze innych badaniach. Napisz bardziej szczegółowo proszę.


                  Testy skórne wychodzą dodatnie najlepiej przy alergii natychmiastowej, czyli IgE-zależnej, ale mogą też dać dodatnie wyniki przy innych rodzajach alergii.
                  Testy z krwi(te robione przez państwową służbę zdrowia) to testy sprawdzające przeciwciała IgE, czyli też alergię natychmiastową IgE-zależną.
                  Testy z krwi sprawdzające przeciwciała IgG sprawdzają opóźnione mechanizmy alergiczne, głównie chodzi o pokarmy.
                  Test alcat(też z krwi) sprawdza jak zachowują się składniki krwi pod wpływem alergenu i on moim zdaniem daje najpełniejszy obraz alergii.

                  Jeśli się jest alergikiem w zasadzie powinno się wykonać wszystkie rodzaje dostępnych testów, żeby mieć jak najpełniejszy obraz sytuacji, ale kogo na to stać?
                  Wstępnie można zbadać całkowity poziom przeciwciał IgE i IGg, bo jeśli wyjdą niskie, to nie ma sensu badać ich dla poszczególnych alergenów, bo wtedy najprawdopodobniej nic i tak nie wyjdzie.



                  > To jakie materace są najlepsze?

                  Pianka poliuretanowa, sprężyny i bawełna.



                  > Dlaczego pokrowce nie mają sensu, czy tylko nie mają sensu, jak w domu są np. p
                  > ościele z pierza. Lepsze są kołdry do prania czy pokrowce na nie?

                  Nie ma sensu wydawać pieniędzy na pokrowce na pościel dziecka, jeśli obok(w drugim pokoju) mama z tatą śpią pod puchowa pościelą, bo i tak pierze i odchody roztoczy będą się unosiły w całym domu.
                  Moim zdaniem lepsza od pokrowców jest pościel(kołdry, poduszki) syntetyczna przeznaczona do prania + bawełniane poszewki.
                  Pokrowiec ma sens jeśli założy się go na świeżo kupiony materac, żeby nie dopuścić do zagnieżdżenia się w nim roztoczy.
                  Można też założyć na stary, żeby roztocza i ich odchody nie mogły się wydostawać.

                  Osobiście używam najtańszych kołder i poduszek z supermarketów lub Ikei, piorę w temp przynajmniej 60 stopni, więc po paru praniach się niszczą, wtedy wyrzucam i kupuję nowe.



                  >
                  > To są jakies bezpieczne owoce i warzywa, które można podać dziecku?


                  W zasadzie nie, bo wszystko może uczulać, to zależy od konkretnego alergika, ale są rzeczy które według statystyk uczulają rzadziej od innych: bataty, dynia, cukinia, fasolka szparagowa, groszek, buraki, szpinak, ryż, kukurydza ,soczewica czerwona, kasza jaglana, gryczana, owies, arbuz, melon(mogą uczulać w nim pleśnie), ogórki, sałata, cykoria, czarne jagody, borówki amerykańskie i brusznica, żurawina, porzeczki, agrest, awokado, banany, winogrona(mają dużo pleśni na skórce), mango...


                  Już nie wie
                  > m, co mam im dawać do jedzenia, bo mają i alergię na pokarmy i na pyłki, grzypy
                  > , pleśnie, kurz.


                  A co wyszło w testach? Jakie konkretnie pokarmy i pyłki?


                  > JAk jest uczulone na marchewkę i seler, to już zup nie dajecie?


                  Daję zupy bez marchewki, selera, kopru, pietruszki, ziemniaków i wielu innych rzeczy.

                  Konkretnie do gotowania zup używam następujących składników w różnych kombinacjach: mięso indyka, gęsi, kaczki lub przepiórek,jajka przepiórcze, gęsie, kacze, bataty, dynia-różne rodzaje, cukinia, patison, kabaczek, szpinak, szczaw,buraki ćwikłowe i liściowe, kukurydza, groszek, fasolka szparagowa i wszystkie rodzaje suchej fasoli, topinambur, skorzonera, salsefia, portulaka, brokuły, kalafior, brukselka, kapusta pekińska, kalarepa, rzodkiewka, sałata, pieczarki i inne grzyby, soczewica, ziarna słonecznika, wiesiołek, siemię lniane, ryż, makaron, kasza manna, mąka z cieciorki, amarantusa, kukurydzy, pszenicy do zagęszczania zup oraz olej kukurydziany, ryżowy, słonecznikowy, oliwa z oliwek tłuszcz kokosowy, pieprz, sól, ocet ryżowy, mleko kokosowe, majeranek, cząber, bazylia, oregano.


                  > Przy grzybach i pleśniach znowu chyba kwaszonych nie można- pomijając to, ze dz
                  > iecko mało rzeczy lubi, to jeszcze większość z tego co zostaje nie może.

                  Nie powinno się jeść kwaszonek , marynat, drożdżowych wypieków, zakwasu, żurku, warzyw przechowywanych w piwnicach i kopcach itp., a wszystkie owoce powinno się obierać ze skórki, ale tylko wtedy, gdy faktycznie uczulenie na pleśnie jest bardzo duże.


                  > Jak mam przestrzegać diety skoro tego jest tak dużo a na dodatek alergie krzyżo
                  > we dochodzą?


                  Da się, tylko trzeba się do tego przyzwyczaić.
                  Na początku jest ciężko, bo trzeba przełamać schematy myślowe: jak ten - jak ugotować zupę bez marchewki, pietruszki, selera, koperku i ziemniaków?
                  A jednak można i to wiele różnych.
                  Dzisiaj np. jedliśmy taką: wywar z udźca indyka ugotowanego z solą i majerankiem(mięso poszło na pasztet), do tego paczka mrożonego brokuła, zmiksowana puszka groszku(część groszku zostawiona w całości), mała puszka kukurydzy, trzy łyżki mąki z cieciorki rozmieszane w wodzie, mleko kokosowe(pół puszki), trzy łyżki octu ryżowego, pieprz, i lane kluski z 6 jajeczek przepiórczych, 2 łyżeczek mąki pszennej, 1 łyżeczki mąki kukurydzianej i wody.
    • kuleczka38 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 18.01.11, 00:23
      Udało mi się zdobyć termin do "wiadomego" alergologa i to na najbliższy tydzień. Juhuuuu! smile)))
      Trochę się obawiam tej pierwszej wizyty i już zaczynam notować, co chcę powiedzieć lub o co zapytać, bo potem wątpliwości mnóstwo, a "infolinii" nie ma w planach... smile
      To , co oczywiste, to historia choroby, przebyte choroby, obecne problemy, wyniki badań. Bardziej obawiam się, że będę się za długo zastanawiać podczas wywiadu o żywieniu. Są jakieś 'standardowe' pytania? em.. any sugestie poza tym o czym nie powinnam zapomnieć???
    • kuleczka38 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 21.01.11, 11:39
      Po wizycie u alergologa:
      -migdał do usunięcia - najlepiej natychmiast, zanim zacznie pylić leszczyna (16 luty) lub dopiero we wrześniu. sad Następnie odczulanie.
      -dodatkwe konsultacje u laryngologa poleconego przez alergologa;
      - nieżyt błony śluzowej nosa, czy jakoś tak;
      - maść robiona do nosa, steryd od nosa, syrop i xyzal w ilościach hurtowych.
      Poza tym mało pocieszająca wizja rozwinięcia się tego w astmę.
      Ale mam poczucie, lekarz wie, co mówi i robi.
      Wydałam już majątek na leki (część zupełnie bezsensownie kupiona i stosowana), na wizyty u lekarzy oraz na sprzęt domowy, który ma na ułatwić "walkę" z roztoczycą.
      Bezcenne zdrowie, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie...
      • kuleczka38 Re: zamiast pokarmowej- wziewna? 12.02.11, 00:38
        Czy możliwe jest, że po podaniu leków antyalergicznych, dziecko dostaje jakiejś "wysypki"?
        Po 3 dniach od podania leków nastąpiła znaczna poprawa zdrowia, zniknęły katar i kaszel. Rewelacja, pewnie póki nie zacznie pylić...
        ALE po 3 tygodniach, pojawiły się jakby liszaje na buzi dziecka, wokół ust -z łuszczącą się skórą, takie suche czerwone placki lub jakby obwódka wokół ust.
        Myślałam, z to jakieś uczulenie kontaktowe, ale nie jestem w stanie zidentyfikować, co to mogłoby być.
        Robimy juz badanie na pasożyty (obłe, owsiki, lamblie- metodą enzymatyczną), ale może ktoś z Was już to przerabiał i coś może podpowiedzieć?
    • kuleczka38 Wycięcie 3 migdała -szpital na Niekłańskiej 22.02.11, 23:52
      Powinniśmy w miarę szybko usunąć migdałki (wszystkie trzy).
      Czy ktoś może na laryngologii na Niekłańskiej usuwał i może coś napisać, jakie są warunki itp? Jak to jest po zabiegu?
      Możemy poczekać na termin w Kajetanach, ale tam mamy kolejkę dopiero na jesień sad
      Doradźcie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka