Dodaj do ulubionych

Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie?

11.02.11, 14:58
Jestem mamą alergika i ostatnio zaczęłam czytać o kuchni pięciu przemian. Czy któraś z was stosuje to u swojego dziecka? Czy widzicie poprawę? Jak to w ogóle wygląda w praktyce? Co o tym w ogóle sądzicie? Bo ma się to trochę na przekór temu co mówią lekarze... Bardzo proszę o wszystkie opinie te pozytywne jak i te negatywne (jeśli ktoś takowe ma).
Obserwuj wątek
    • b.bujak Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 11.02.11, 15:28
      a to już czytałaś:
      forum.gazeta.pl/forum/w,578,79108520,,Azs_alergia_katar_kaszel_jak_ja_to_wyleczylam_.html?v=2
      ?
    • e-kasia27 Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 11.02.11, 15:41
      Można się w to bawić(jak ktoś ma na to ochotę i nie ma ciekawszych zajęć), ale jak się nie jest alergikiem.

      Alergii tym nie wyleczysz, wbrew temu, co niektórzy sugerują, a możesz bardzo zaszkodzić.

      Ale to jest moje prywatne zdanie, a ja tu jestem "najeżdżającym ruskim czołgiem" i "wygłaszam skrajne poglądy", "krytykuję bezpodstawnie" i w ogóle "piszę bzdury", więc jeśli wierzysz w "cudowne kuracje, które pomagają na wszystko", to może lepiej nie bierz pod uwagę, mojego zdania.

      Na pewno zaraz się tu odezwą dziewczyny, które to zastosowały u swoich dzieci i których dzieci natychmiast cudownie ozdrowiały.( było już o tym na forum bardzo dużo)
      • squomage Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 11.02.11, 17:31
        Witaj
        Mój wątke już ci dziewczyny wkleiły , więc sobie poczytasz.
        Nie ma cudownych uzdrowień wbrew pozorom jak pisze Kasia. PP to praca w kuchni i wiedza z TMC. Ale bez trudu nie ma cudu.
        Jestem dietetykiem dzięki mojemu dziecku , nauczyłam się gotować od podszewki i z praktyką.
        Więc jeśli pytasz o moją opinię jako osoby ,która wyprowadziła dziecko uczulone na wszystko z bagażem wielu innych chorób, oraz osoby, która prowadzi matki dzieci alergicznych metodą pp to powiem ci tak. Jest to strzał w 10. Nie miałam dziecka ,którego by się dzięki temu nie udało wyciągnąć na prostą , zdrową drogę. A dzieci w różnym stanie i wieku zaczynają swą przygodę ze zrównoważonym jedzonkiem.
        Pozdrawiam i moc miłości slę
      • halszka111 Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 11.02.11, 20:02
        > Na pewno zaraz się tu odezwą dziewczyny, które to zastosowały u swoich dzieci i
        > których dzieci natychmiast cudownie ozdrowiały.


        Kasia, jakbyś uważnie czytała posty o pp, to nie pisałabyś, że dzieci cudownie natychmiast ozdrowiały. Nikt niczego takiego nie napisał. Sama stosuję w baaaardzo ograniczonej wersji dietę pp (raczej właściwie dietę niewychładzającą), do tego parę innych rzeczy (generalnie to samo o czym pisała w swoich postach luty71) i widzę efekty, ale nie są to efekty cudowne i natychmiastowe, to ciężka praca wymagająca konsekwencji, cierpliwości i (he he he) braku wiary w osiągnięcia medycyny konwencjonalnej.

        • antyka Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 11.02.11, 20:08
          Ja zaczynam dopiero. Ugotowalam owsianke i moje dziecko nastepnego dnia dostalo mega pokrzywki (ma uczulenie na pszenice). Odstawilam owies, dzisiaj robie identyczna zupe, tylko zamiast owsa daje ryz okragly pelnoziarnisty. Jutro wieczorem powinno byc widac, czy mala wysypalo.
          • squomage Do antyka 11.02.11, 20:16
            Po owsiance może wysypać. Zresztą początek leczenia tak wygląda. W medycynie chińskiej jest tak - wyrzca chorobę ze środka na zewnątrz i z schodzi z góry na dół - to prawidłowy proces.
            Moje dziecko sypało około miesiąca potem zaczęło pomału schodzić także od końca sierpnia jak zaczęłam pp (31 sierpień) do 22 maja ostatnie małe plamki pod kolankami zeszły. Te ostatnie już takie ciupinki były i nie swędziały.
            Jak byś potrzebowała porady to przedzwoń , nr znajdziesz na forum (link poniżej) , lub napisz na forum. Bo wiem jak ciężko się odnalezć na początku stosowania diety
            Całusy
            • antyka Re: Do antyka 11.02.11, 21:01
              Kupilam Wasza ksiazke - chyba rozmawialysmy przez telefon, bo sie konsultowalam przedwczoraj z Magda D., to Ty, prawda?. Wiecej owsianki nie podam, bo mam uzasadnione obawy, ze owies jest zanieczyszczony pszenica.
              Szkoda, ale co robic.
              Ryzanka za to wyszla swietna smile Tylko niepotrzebnie ja zmiksowalam, bo wyszla pupla.
              Ale smak niezly smile
              • squomage Re: Do antyka 14.02.11, 11:12
                Ja kupuję płatki owsiane ze stoisławia te są dobre, z kupca są z deka zanieczyszczone bo doświadczyłam.
                Tak to ja .
                Przy alrgii uważaj z ryżem bo jest wysuszajacy a organizm atopowy trzba nawilżać.
                Pozdrawiam
                Pozdrawiam
                • antyka Re: Do antyka 14.02.11, 14:05
                  No to ciekawe, co ja mam dziecku podawac?
                  Nie moze jesc pszenicy, owsa - bo uczula
                  Kaszy jaglanej nie - bo dziala sluzotworczo
                  Ziemniakow i kaszy kukurydzianej nie - bo niewskazana dla jej grupy krwi
                  Ryzu nie - bo wysusza.

                  ???
                  Napisz mi, bo zwariuje chyba.
          • very.martini Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 15:08
            Antyka, jesli Twoje dziecko wysypuje po owsiance, to znaczy, ze owsianka jest zanieczyszczona i tyle. Bierze sie to stad, ze owsa uprawia sie dosc malo i nikt nie zawracaja sobie glowy kupowaniem osobnej maszynerii do obrobki tego wszystkiego, najczesciej po prostu korzysta sie z tego samego, co przy mloceniu pszenicy i innych zboz. Kupuj owsianke bezglutenowa, przyjezdza z Finlandii bodajze, tam nie chodzi o oczyszczanie owsa z ewentualnych zanieczyszczen, tylko o zupelnie osobne uprawy, z oddzielnymi maszynami itd.

            16%VOL
            22%VAT
        • squomage Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 11.02.11, 20:10
          Medycyna konwencjonalna nie jest zła, tylko system stosowania jej jest zły. Wszystko opiera się na zarobieniu jak największej ilości pieniędzy, kosztem nas- ludzi. Ale w skrajnych przypadkach kiedy chodzi o szybkie ratowanie życia jest niezastąpiona. Moim zdaniem obie powinny się połączyć...ale to daleka przyszłość.
          Wiem ,że nasze dzieci to wywalczą, ale nie bronią i nienawiścią a czystą miłością, światło będzie ich bronią a radość podpisem aby ich dzieci żyły już w dobrym świecie.
          Pozdrawiam
          • daariosek Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 12.02.11, 07:41
            Antyka a ile lat ma twoje dziecko? Bo mój synek ma 8 miesięcy i jakoś boje mu się podawać niektóre produkty które w tej diecie polecają.
            • squomage Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 12.02.11, 08:39
              daariosek napisała:

              > Antyka a ile lat ma twoje dziecko? Bo mój synek ma 8 miesięcy i jakoś boje mu s
              > ię podawać niektóre produkty które w tej diecie polecają.

              Daariosek napisz mi jakie schorzenia ma twoje dziecko oprócz alergii, czy ma azs, czy jakieś jelitowe problemy itp. I jakich produktów się boisz to ci podpowiem ci słusznie, czasem człowiek nie zna produktów ,które można stosować przy danych objawach i stosuje niewłaściwe.
              Mój mały miał 8,5 miesiąca jak na pp przeszedł.
              • daariosek Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 12.02.11, 09:22
                Squomage a mogłabym do ciebie prywatnie jakiś kontakt dostać, żeby ci wszystko opisać i może jakieś zdjęcie wysłać bo to najlepiej obrazuje!!!!
                • squomage Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 12.02.11, 09:40
                  Tak oczywiście mój meil to squomage @vp.pl . Możesz też przedzownić 883977080
                  dziś odbieram telefony do 11.00 i od 16-19.00
                  Pozdrawiam
            • antyka Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 12.02.11, 10:23
              Marysia ma 4 lata i 4-mce i ma zdiagnozowana alergie na pszenice (po objawach + biorezonans, bo z testow z krwi nic nie wychodzi), ma za soba roczne leczenie lamblii, grzybice ukladu pokarmowego, niedobor zelaza, pokrzywki na lapkach, bardzo slabe wlosy, wydety brzuch, lekko powiekszone wezly chlonne.
              Po odstawieniu p*** pszenicy, objawy zaczely zanikac, az podalam te felerna owsianke - wysypalo ja straszliwie, i nikt mi nie powie, ze to efekt leczenia. Wiem, jak wygladaja efekty leczenia, bo wiele razy podawalam ziola i leki tluczace robale...

              Owies nie jest dla kazdego po prostu - nawet przygotowany zgodnie z pp. I zeby nie bylo - sama dieta bardzo mi sie podoba (BTW, smak owsianki byl ohydny, ja zjadlam, corka sposobem, a maz po dwoch lyzkach odmowil wspolpracy).
          • halszka111 Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 12.02.11, 09:54
            > Medycyna konwencjonalna nie jest zła, tylko system stosowania jej jest zły. Wsz
            > ystko opiera się na zarobieniu jak największej ilości pieniędzy, kosztem nas-

            No tak do końca zła to nie jest, ale nie radzi sobie z wieloma chorobami. Nie szuka przyczyn, leczy skutki. Zreszta squomage, sama wiesz, jak chcieli leczyć Twoje dziecko.
        • parietaria Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 13.02.11, 14:02
          Moim zdaniem każda dieta oparta na produktach nie przetworzonych, naturalnych przyprawach przynosi pozytywny efekt.
          Jeżeli ktoś chce stosować akurat tę dietę to O.k.
          szanuję medycyne chińską, uważam że ma wiele zalet . Tylko że jest oparta na pewnej filozofi życia która no co by nie powiedziec jest nam obca. Żeby poznać jej zasady to jest długa droga.
          Nie wystarczy wiedziec co wychładza a co ogrzewa.
          Dla mnie pozytywnym aspektem jest to że dieta eliminuje jedzenie przetworzone.







          • oliwia244 Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 13.02.11, 17:02
            jestem po kursie 5P (polecam!!)
            medycyna chińska jest fenomenalna
            polecam artykulik :www.logonia.org/archiwalia/passwd/I_Ching/kp4-3.htm
            • squomage Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 07:51
              Dilosa to bardzo mądry człowiek, i fakt pojęcie alergii wg medycyny chińskiej nie istnieje. I wiem ,że jest to słuszne bo gdyby było inaczej mój syn musiałby być dokarmiany dożylnie, gdyż był uczulony na każdy produkt ,który jadł przyrządzony w miarę wtedy zrównoważony.
              Pozdrawiam
            • halszka111 Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 10:57
              Hej Oliwia, jak u Was?
    • daariosek Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 09:25
      Bardzo dziękuje za wszystkie uwagi. Po przeczytaniu kilku artykułów i książki mam swoje przemyślenia. Mianowicie chodzi mi o to, że tak jak piszecie po rozpoczęciu diety następuje pogorszenie a potem jak dziecko ma 3 lata jest już ok. Tak sobie myślę, że jeśli zaczęłabym karmić moje dziecko produktami, które powodują u niego alergie i trzymałabym się tego przez miesiąc albo dwa kto wie, może w końcu nastąpiła by poprawa a w wieku 3 lat było by ok , no bo przecież dzieci w większości wyrastają z alergii pokarmowej. Nikt niestety nie jest w stanie powiedzieć czy by tak było, bo jeśli widzi , że dany produkt uczula dziecko natychmiast zaprzestaje go dawać, a metodzie karmienia pp nie zaprzestaje się tego tylko kontynuuje bez względu jak źle wygląda dziecko. Niestety nie jestem w stanie przekonać się do tego, że ktoś chory na celiakie może stosować tą dietę i wyjdzie z choroby, bo chyba szybciej wyląduje w szpitalu.
      Co o moich wnioskach myślicie? Czy ktoś z was może mi udowodnić, że to co piszę jest nieprawdą????!!!!!!!
      • squomage Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 10:28
        Tak myślę ,że sama musiałbyś sobie to udowodnić. Ja wiem z mojej pracy ,że tak nie jest ale w poście nie da się tego udowodnić. Moje dziecko wyszło z celiakii i nie wylądowało w szpitalu. Dzieci z celiakią ,które prowadze też z niej wychodzą i nie bujają się po szpitalach.
        Medycyna chińska jest trochę inna od konwencjonalnej tak jak pisała jedna z dziewczyn ,gdyż nie skupia się na objawie ( wysypka ) tylko szuka przyczyny i ją leczy, nie skupia się na podawaniu leków hamujących wszelkie objawy tylko daje się organizmowi oczyścić z naleciałości.
        Ale ta kwestia należy do ciebie. Ja mogę tylko zająć stanowisko i przekazać prawdę jakiej doświadczam na codzień, wybór drogi jaką pójdziesz i czy będzie na czym ją oprzesz należy do ciebie.
        Ja ze swojej strony zdrówka życzę i wile radości w życiu,
        Ps. Piękny Anioł z ciebie
        • parietaria Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 11:18
          Czy Twoje dziecko miało rozpoznana celiakię ?
          badania krwi ( np. przeciwciała endomysialne, pzreciwciała przeciwko transglutaminazie tkankowej), biposja jelita?
          Jakie były wyniki?
          • daariosek Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 12:06
            Moje dziecko nie ma celiakii tylko dałam taki przykład.
            A skąd w ogóle wziął się ten pomysł na pp u małych dzieci no i kto sporządził dietę. Dlaczego akurat taki skład posiłków a nie inny. I jeszcze jedno - czy dziecko 8 miesięczne nie powinno pić mleka? Tak nic o mleku nie ma a mój syn już nie jest karmiony piersią.
          • antyka Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 14:07
            Rozmawialam kilka dni temu ze sq i powiedziala, ze dziecko nie mialo biopsji jelita.
            Moze mialo po prostu alergie na gluten, bo nie wierze w wyleczenie celiaklii.
        • very.martini Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 15:18
          SQ, ja zaczelam trzy miesiace temusmile ze sobasmile powoli sie ucze, najbardziej wlasnego organizmu i sygnalow, ale wszystko przede mna. W Austrii kupilam super ksiazke o zupach i jakos przetrwalam zime, bo boje sie eksperymentowac, a w przepisach Ciesielskiej zup malowink
          Czasem zjadam jajko i nie jest mi niedobrze, wyobraz sobiewink Pierwszy raz w zyciuwink Ze stwierdzona nietolerancja glutenu jem raz czy dwa w tygodniu ciemny chleb i slysze budzik rano, wczesniej mimo diety bezglutenowej bylam kompletnie zamulona, spalam do 12...

          W sobote popelnilam grzech w restauracji, wloska byla, zamowilam zupe, byla tak strasznie mdla, ze brzuch mnie bolal przez kilka godzinsad Masakra, wloska zupa bez przyprawsad

          Pozdrawiam serdeczniesad

          16%VOL
          22%VAT
    • waiting_for Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 14:12
      Mnie zniechęca najbardziej to, że należy przejść na tę dietę na 100% na najbliższe ileś-tam lat. Czyli non stop przy garach, a dziecko nie skubnie nawet paluszka na przyjęciu dla dzieciaków...
      Wszelkie odstępstwa dziecko może mocno odchorować (w którymś z wątków ktoś podawał przykład, że dorosła kobieta na pp wypiła jedno zimne piwo i następnego dnia miała anginę).
      No i jeżeli pp wyleczy dziecko w wieku 3-4 lat to skąd wiadomo, że to efekt diety a nie zwyczajnego wyrastania z alergii?

      Ja podałam owsiankę 2 razy, dziecko dostało pokrzywki i wysokiej gorączki. Więcej próbować nie zamierzam...
      • antyka Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 16:04
        Ksiazka dziewczyn jest fajna - sa niezle przepisy. Owsianka ohydna, ale ugotowalam dzisiaj druga zupe - cebulowa, tylko dodalam ziemniaki, i wyszla przeboska. W zyciu takich dobrych zup nie jadlam.
        A po owsiance moja tez wysypalo straszliwie, wiec nie mam najmniejszego zamiaru powtarzac tego bledu.
      • squomage Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 19:34
        Very ano brak przypraw i nierównowaga przy jelitowcach jest szybko odbieralna, ale jeszcze brak energii wprowadza ciało w niższe wibracje i od razu człowiek ciężki i ospały.

        Ja piwo też pije i nie choruję, można się rozchorować nie będąc na pp i wypijając coś bardzo zimnego i przy osłabionym organizmie zaraz będzie reakcja. Ja tak mam czy jestem na pp czy wcześniej jak nie byłam zimne lody w większej ilości i ból gardła murowany.

        Tak jeszcze z moich spostrzeżeń. Ubolewam nad czytaniem każdej filozofii między wierszami, nie patrzy się na dobro które powoduje , nie opiera się na własnych doświadczeniach tylko wybiórczo szuka negatywnych spostrzeżeń niekoniecznie swoich.

        Ja pp doświadczyłam i doświadczam , doświadczyłam też choroby mego dziecka ale i wielu innych dzieci. Nie koniecznie małych ale i tych ,którym powiedziano ,że wyrosną jak będą unikać alergenów.
        Rzeczywiście część dzieci wyrasta z alergii, są to dzieci z lekką neirównowagą w organizmie ,którym po odstawieniu mleka i pszenicy można w ten sposób pomóc. Cała zabawa zaczyna się kiedy dziecko rodzi się z osłabionymi organami, kiedy ma niedobór yang w nerkach. Takie dziecku już nie sposób wyrosnąć.
        Jakieś 2 miesiące temu prowadziłam 3 latkę ,która miała wyrosnąć , rodzice nie dawali nic na co dziecko było uczulone- czemu nie wyrosło.
        Czemu moje dziecko będące na samych mlekach hipoalergicznych nie wyrosło- przecież to nie uczula. Przerobiliśmy kupę mlek, miesiąc i następne a z dzieckiem coraz gorzej, najpierw skaza białkowa, potem azs i nietolerancja glutenu, następnie gronkowiec i przewlekły katar, ostatnia pokazała się astma. Co było by dalej nawet nie chcę myśleć. Może wzw, lub cukrzyca.
        Zbyt długo w tym siedzę i wielu rodzicom już pomogłam wyprowadzić dzieci z azs i nie tylko więc pewność we mnie ,że to działa jest 100%.
        Wiem też ,że wielu rodziców się boi i rozumiem ich w 100%. Jesteśmy cały czas nastwiani przez służbę zdrowia ,że to przy alergii be a to bezpieczne . Nawet kilka miesięcy temu rozmawiałam z moim znajomym pediatrą i mówił ,że oni też się boją. Nie mogą zalecić rodzicom nic poza tym co przewiduje etyka lekarska i, że oni sami nie wiedza jak alergię leczyć. Nie mogą ,gdyż jakby się coś stało to oni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.
        A tak cóż w karcie jest dziecko alergiczne miało testy ma być żywione tym co nie uczula, jest zaszczepione, leki dostało- i rączki czyste.
        Lekarze też nie mają często wiedzy na temat naturoterapii.

        Potem jeszcze coś skrobnę tylko małego uśpię.
        Pozdrawiam
        • parietaria Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 21:28
          Piszesz o dzieciach które nie wyrosły z alergii mimo tego że nie podawano im tego co je uczula. Uporządkujmy pewne kwestie. Co innego prawdziwa alergia atopowa a co innego alergia IgE niezależna.
          Są osoby które reagują bardzo gwałtownie nawet na śladowe ilości alergenu – wysokie IgE (np. orzech ziemny, sezam, ryby, krewetki, ). Takim osobom nie odważyłabym się zaproponować takiego jedzenia.
          Co innego jeżeli jest to tzw. nietolerancja. Tutaj odpowiednia dieta ma bardzo duże znaczenie. I może tak być że przy odpowiednim jadłospisie i odpowiedniej sekwencji pokarmów powoli rozszerza się dietę. Wiele dzieci po odpowiedniej modyfikacji diety zaczyna normalnie funkcjonować. I nie musi być to akurat ta dieta. Myślę że wielu osobom brakuje informacji jak można zmodyfikować dietę alergika. Zwykle mówi się im czego nie wolno jeść. A co wolno? Więc eliminują kolejne produkty a poprawy nie ma. Jest tylko gorzej.
          Problem polega na tym że jak piszesz rodzice się boją. A dlaczego? Bo jak poczytają w Internecie o ”strasznych” alergenach i „potwornych „ alergiach , co trzeba natychmiast wykluczyć z diety żeby nie uczulało to nic na talerzu nie zostaje. Tak samo matki które karmią piersią. Je trzy pokarmy na krzyż , bo wszystko uczula no to skąd ona ma mieć energię?
          Piszesz o nietolerancji glutenu. Czy prowadzisz ta dieta dzieci ze stwierdzoną, potwierdzoną diagnostycznie celiakią?
          Nie mam nic przeciwko tej diecie tylko nie można mówić że pomoże w każdym przypadku. Zaletą jest to że proponuje posiłki przygotowane w domu. Jest za gotowaniem w domu a czy akurat według pięciu przemian niech każdy zdecyduje sam.
          • halszka111 Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 21:48
            To nie chodzi tylko o gotowanie w domu ale o gotowanie takie, ktore dawałoby odpowiednią energie do poszczególnych narządów. Co z tego, jak zrobie sobie w domu surówkę z najlepszych warzyw i oliwy, jak skutek jej zjedzenia będzie taki, że mnie po prostu wychłodzi, osłabi żołądek. CO z tego , że moje dziecko załóżmy może jeść wieprzowinę, ktorą toleruję i zrobie mu pyszny obiad z rzeczonej, jak ona go po prostu wychłodzi. To oczywiście w uproszczeniu,w każdym razie tak obrazowo.
          • aleks2539 Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 21:55
            nie mam siły kontynuować swojego wątku o "zepsutej" córce ale tu napiszę. Czytałam dużo na temat diety PP, śledziłam forum, czytałam różne strony www na ten temat i... nie wiem co mam napisać. Może powiem tak, mi daleko do tego typu filozofii, może w kolejnym wcieleniu wink Jestem córką pielęgniarki, sama jestem bardzo nastawiona medycznie w sensie ufam lekarzom a nie cudotwórcom/bioenergoterapeutom i takim tam. Wierzę, że alergia/nietolerancja wynikać może ze złego jedzenia. Nie tyle co może ale co na pewno wynika! To co obecnie serwuje nam świat w porównaniu do tego co się jadło 20 lat temu... bez porównania. Wierzę w to, że jak ktoś przechodzi na nieprzetworzone jedzenie, usuwa ze swojej kuchni cały marketing pt Winiary, Knorr i inne to wierzę, że stan jego ciała się poprawi. Wierzę w te rozgrzewanie. Moja córka jakiś czas temu dostała stanu podgorączkowego. Zero infekcji. Miała 2 dni 37 stopni. I przez te dwa dni skóra zrobiła się idealna. Po prostu wszystko samo zeszło. Zresztą też lekarze mówią, że wystarczy trochę słońca i skóra nam się poprawia, nie trzeba patrzeć na dziecko, same po sobie widzimy.
            Co do akcji pt energia z powodu wkładania odpowiednich potraw w odpowiedniej kolejności do nieżelaznego garnka... no to już jest poza moją świadomością... Mój umysł tego nie ogarnia.
            Wiem, że na dietę PP nie przejdę. Bardziej mi po drodze w kierunku medycyny. I jakoś mam wrażenie, że gdybyśmy faktycznie żyli w czasach 20 lat wstecz to tego całego tematu by nie było.
            I jeszcze coś. Dieta PP to nie jedyny lek na wszystko. Bo nie oszukujmy się. Ile osób ją stosuje w Polsce? Tysiąc? 10 000? 100 000? Pozostałe 40 milionów jakoś żyje funkcjonuje w swojej niewiedzy.
            • squomage Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 22:39
              Aleks ano nie stosuje dużo, choć coraz więcej. Z tymi produktami też masz rację po części.
              Przy gorączce skóra mogła się zaleczyć gdyż organizm się dogrzał - potrójny ogrzewacz wg medycyny chińskiej jak coś się dzieje na bazie zimna się włączać powinien.To bardzo dobry znak, oznacza ,że twoja córka jest w dobrym stanie, rozregulowanie jest niewielkie. Takie dzieci są skłonne wyrosnąć i bez pp , chyba ,że wpłyną na jej organizm czynniki destrukcyjne.
              Dziecko jest silne i wiem ,że trudno jest przyjąć inną wiedzę niż tą ,którą człowiek nawykł przez całe życie. Moja mama całe życie starała się używać ziół i naturalnych produktów. Stąd moja otwartość na wszelkie kwestie niekonwencjonalne. Bioenergoterapeutą sama jestem - takie powołanie, kocham to robić. Twoja droga inna i życzę mnóstwa na niej sukcesów i spełnienia się. Cieszę się ,że cię poznałam na tym forum i wiem ,że inne poglądy nie są w stanie poróżnić istoty ludzkiej z drugą ludzką istotą więc nie pisz wątka na straty bo ciekawy jest. A spotkamy się kiedyś na pewno jak nie w innym wcieleniu to w świecie duchowym będziemy to wspominać i się śmiać.
              Życzę twej córeczce dużo dużo zdrówka i wyjdzie z tego . Na pewno znajdziesz coś alternatywnego dla niej - tego ci życzę - tym bardziej ,że jak pisałam wyżej , dziecko masz silne tylko jakieś zawirowanie typu yin się wdarło.
              Powodzenia
              • aleks2539 Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 22:54
                Może to źle zabrzmi, ale dogadałabyś się z moją teściową. Ona miała specyficzne podejście do życia w kwestii energii, bioenergoterapii itd. Żyła tym klimatem. Tylko niestety tak jak widzę, że Ty przyjmujesz do swojej świadomości istnienie takiego człowieka jak lekarz tak jej bioenergoterapeuta nie przyjmował. I niestety teściowa zmarła na raka piersi, bo na jakąkolwiek pomoc było w pewnym momencie już za późno sad
                Dlatego ja też jestem taka na NIE. I nie był to "szarlatan" itd, tylko człowiek o którym pełno w internecie, który jest kojarzony przez wielu z tą "branżą".
                Co do córki - nie wygląda źle. Tak naprawdę znajomi z którymi się spotykamy nie wiedzą o naszym problemie bo buzia córy jest idealna, problem mamy z szyją - ma czerwoną obwódkę i trochę pod kolankami zostało. No ale nie o tym ten wątek.
                Co do diety PP. Wierzę, że natura sama w sobie jest dobra. Wierzę, że zdrowe odżywianie jest dobre. Wierzę w to, że spokój duszy, radość w domu jest dużo lepsza dla człowieka niż kłótnie i nerwy. Więc może o tym samym mówimy tylko inaczej to nazywamy wink
          • squomage Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 22:22
            Parietarira dokładnie niech każdy zdecyduje sam , nie czytasz dokładnie co piszę. Produkty ,które wymieniłaś jak orzechy czy ryby są przy alergii nie wskazane. Choć znam dziecko,które po 3 latach na pp z bardzo ciężką alergią zajada kilka orzechów laskowych co któryś dzień. Ciężką bo leczenie pp trwało u niej bardzo długo . Z azs wychodziła ponad 2 lata- powikłania genetyczne.
            Tak gotowanie w domu ma ogromną zaletę, ja do tego dodaję porcję energii z serca.
            Tak część dzieci wychodzi na gotowanych posiłkach nie koniecznie pp, dobra jest też dieta z indii, ale tam jak na nasz klimat jest jeden mankament nie je się mięsa co w naszym zimnym klimacie ( przez większość roku ) nie ujdzie bezkarnie, chyba ,że ktoś ma spory zasób yang całego organizmu a szczególnie nerek. Są dzieci pp-owe , które przez pewien okres nie mogą pewnych produktów z diety alergika ale to skrajne i bardzo bardzo ciężkie przypadki.
            Tak IGE niezależne mogą wg. medycyny konwecjonalnej być dobre ale wg. TMC nie mają podstaw, gdyż tam balansuje się na przepływie energii w merdianach, na odpowiedniej równowadze. Jeden organ przekazuje drugiemu a magazynem są nerki. To nasz zasób energii życiowej i ciepła. Dlatego najtrudniej je wyleczyć. Organizm jak wiemy ma pewną temperaturę i nie jest ona ujemna lecz ciepła i trzeba tak balansować aby ją utrzymać z zapasem energii gotowym obronić organizm przy czynnikach patogennych np. przemarznięcie.
            Alergicy mają niedobór ciepła w organizmie, ich magazyny są nadszarpnięte. Jeśli jest to tylko energia żywieniowa wychodzi się z niej szybko ale jeśli jest to energia pochodząca od rodziców bądz kosmiczna trwa to dużo dłużej.
            Być może mój mały miał alergie IGE niezależną..tylko jak wytłumaczysz ,że dzieciak był uczulony na wszystkie produkty żywieniowe a na cielęcinę najbardziej. A na tym mięsie wg. pp jest głównie żywiony i to mięso oraz inne produkty które go niebotycznie uczulały wyleczyły go. Zależne czy niezależne?
            Każde dziecko ,które prowadzę na coś jest uczulone, jedno na ziemniaki, marchewkę, dynię inne na pietruszkę, owies, kapustę i każde na cielęcinę i wołowinę. A dzieci jedzą zupy gotowane na wywarze z cielaka, jedzą pulpety cielęcy i leczą się. Oprócz testów są też właściwości produktów oraz ich energia.
            Np. wspomniana cielęcina ma niesamowite właściwości rozpraszająco- regenerujące oznacza to ,że rozprasza cały śluz wewnątrz wyrzucając na zewnątrz i powoduje ,że organy zaczynają się regenerować. Oczywiście nie sama ale w całym wianuszku innych smaków związanych z bukietem przypraw i warzyw.
            Wezmy pod uwagę przyprawy w ówczesnych czasach zakazane dzieciom- szkodliwe. A mają mnóstwo mikro i makro elementów oraz witamin i działają przeciwrobaczo, przeciwbakteryjnie oraz przeciwrakowo.
            Czosnek - też nie wskazany ale ileż ma wspaniałych właściwości. Oczywiście maluchom podaje się gotowany w odpowiednich porach roku - leczy.
            Cytryna - używa się jej do równoważenia smakiem kwaśnym potraw, dodaje na wrzątek i chwile gotuje. Ma wspaniałe właściwości antyalergiczne-leczy.
            Do całej diety pp albo jak ja wolę żywienia wg pp zalicza się też akupunkturę, akupresurę , moksę, yin shin do i wiele innych wspomagających terapii lecz odpowiednie żywienie i emocje są podstawą. Tmc rozpatruje organizm też pod kontem energetycznym. Ja jak patrzę na osobę widzę jej stan energetyczny organów, widzę jakie ma włosy, jakie brwi, patrzę między brwi i widzę czy jest to osoba ,która jest spokojna czy na tyle zniszczona emocjami , że grozi jej zawał, widzę po łukach pod oczami w jakim stanie ma nerki, patrząc na oczy wiem w jakim stanie jest wątroba, patrząc na paznokcie wiem czy nadużywa smaku słonego czy czasem w jej organizmie już się nie tworzą komórki rakowe. A można to stwierdzić na wiele przed tragedią. Jak widzisz TMC to nie tylko wspaniała kuchnia pięciu przemian to wiedza, która pozwala nie tylko leczyć ale zapobiegać chorobą.
            • parietaria Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 14.02.11, 22:55
              > Być może mój mały miał alergie IGE niezależną..tylko jak wytłumaczysz ,że dziec
              > iak był uczulony na wszystkie produkty żywieniowe a na cielęcinę najbardziej. A
              > na tym mięsie wg. pp jest głównie żywiony i to mięso oraz inne produkty które
              > go niebotycznie uczulały wyleczyły go. Zależne czy niezależne?

              Własnie o to mi chodzi. Czy miał alergie IgE zależną na te produkty?
              Jak stwierdziłaś tę alergię? robiłas testy?

              Nie odpowiedziałaś mi na pytanie o celiakli. To jest konkretne pytanie.
              Ja rozumiem o czym piszesz, jak znasz temat możesz przecież odpowiedzieć.



            • e-kasia27 Do Squomage 15.02.11, 12:51
              Uważam, że to co robisz jest wstrętne i nieodpowiedzialne.
              Nabijasz ludzi w butelkę, oszukujesz ich, wykorzystujesz i zarabiasz pieniądze na wmawianiu ludziom, że potrafisz wyleczyć ich i ich dzieci ze wszystkich chorób.
              Bazujesz na ich niewiedzy , naiwności i rozpaczy spowodowanej chorobą dzieci.
              Możesz doprowadzić dzieci do bardzo wielu groźnych chorób, z których nikt już nigdy ich nie wyleczy.
              Czy sumienie pozwala Ci na takie postępowanie? Jeżeli tak, to jesteś bardzo złą osobą.

              Zajmujesz się tą dietą od trzech lat. Tak napisałaś na swoim blogu.
              Myślisz, że jest to wystarczająco długi okres, żeby sprawdzić, co będzie się działo z alergicznymi dziećmi, które karmione są według tej diety?
              Trzy lata to żadne doświadczenie.
              Po tak krótkim czasie nie wiesz nawet, co będzie się dalej działo z Twoim własnym dzieckiem, a Ty zabierasz się za "prowadzenie" innych dzieci.
              To zbrodnia. Tak popełniasz przestępstwo. Bo nie mając zielonego pojęcia o alergii, zabierasz się za jej pseudo leczenie.

              Gdybyś miała choć szczyptę rozeznania w temacie alergii, wiedziałabyś, że Twoje dziecko i wszystkie inne dzieci z AZS mają co najmniej 97% szansy, na to, że w wieku kilku lat (niezależnie od tego co będą jadły!) o AZS będą mogły zapomnieć, bo im TEN OBJAW ALERGII ZANIKNIE.
              A może doskonale o tym wiesz i właśnie na tym bazujesz, żeby potwierdzać to, że dieta działa?

              Chociaż o taki "nadmiar wiedzy" raczej Cię nie posądzam, bo czytając Twoje "elaboraty" na temat, na którym się podobno znasz widzę tylko tyle, że używasz wielu "mądrych" słów typu meridian, yang i wiele innych, ale niestety robi się z tego tylko bełkot.
              Widać z tego, że o tym też nie masz zielonego pojęcia, podobnie jak o alergii.

              • very.martini Re: Do Squomage 15.02.11, 13:39
                A co powiesz alergologowi, ktory zajmuje sie "leczeniem" alergii od dwudziestu lat, i to leczenie sprowadza sie do ladowania w ludzi, mlodszych i starszych,, antyhistaminow i sterydow? Przypadkiem nie ze wykorzystuje i zarabia pieniadze? Tylko zamiast jedzenia podaje inne substancje albo zabrania jesc. W koncu, owszem, zaczynaja jesc "wszystko" czy tez prawie wszystko, ale to dlatego, ze, jak lekarze sami przyznaja, "z alergii sie wyrasta" - hahaha, ja akurat swoja nabylam, przed trzydziestka. I nie jest to w wiekszosci przypadkow skutek genialnego leczenia, a konsekwentnej diety i cierpliwosci rodzicow.
                Nie mam nic wspolnego z SQ, zeby nie bylo, nigdy nie bylam jej pacjentka, wszystkiego nauczylam sie z ksiazek i na wlasnych bledach, ale denerwuja mnie klapki na oczach. Miejcie je sobie, bo Wam z nimi wygodnie, moja Mama zdjela swoje, kiedy bylam mala, co mi bardzo pomoglo w zyciu, kazdym jego aspekcie.

                16%VOL
                22%VAT
                • antyka Re: Do Squomage 15.02.11, 14:42
                  Nikt mi nei wmowi, ze mam dziecku uczulonemu na owies, podawac te gowno.
                  Marysia dostala straszliwej sraczki + mega pokrzywki na raczkach.
                  Nie neguje diety 5p, ale nie pisz prosze, ze moge wyleczyc swoje dziecko w ten sposob!
                  Ze bede jej podawala alergen, ktory ja uczula i w ten sposob ja wylecze.
                  Mam nadzieje, ze z czasem wyprowadze Marysie i bedzie mogla jesc zboza, jesli nie to trudno. Nie samym owsem i pszenica czlowiek zyje.

                • e-kasia27 Re: Do Squomage 16.02.11, 22:53
                  very.martini napisała:

                  > A co powiesz alergologowi, ktory zajmuje sie "leczeniem" alergii od dwudziestu
                  > lat, i to leczenie sprowadza sie do ladowania w ludzi, mlodszych i starszych,,
                  > antyhistaminow i sterydow? Przypadkiem nie ze wykorzystuje i zarabia pieniadze?
                  > Tylko zamiast jedzenia podaje inne substancje albo zabrania jesc.


                  Alergia to taka choroba, która powstaje w wyniku kontaktu z alergenem.
                  Jest alergen - jest choroba, nie ma alergenu - nie ma choroby.

                  Więc to, że alergolog zabrania jeść alergeny, to chyba powinno być dla wszystkich oczywiste.

                  A jak matka nie chce, lub nie potrafi stosować diety, to lekarzowi nie pozostaje nic innego, jak przepisywać lekarstwa, które choć trochę złagodzą cierpienie dziecka.
                  Nic innego niestety nie może zrobić, bo alergii wyleczyć się nie da.

                  Dużym problemem jest natomiast to, że lekarze nie poświęcają zupełnie czasu na edukację matek. Nie dają ścisłych wskazówek, jak stosować dietę i jak ją modyfikować, ani na co zwracać uwagę u dziecka, jakie objawy brać pod uwagę.
                  Nie wiem, czy wynika to z "nie chce mi się", czy z faktu, że sami za mało wiedzą - ale tak, czy siak to fatalnie świadczy o alergologach.

                  Nie każdy pacjent jest w stanie sam się douczyć na tyle, aby bez pomocy lekarza dawać sobie radę z alergią, więc uważam, że lekarz powinien poświęcać znacznie więcej czasu dla pacjentów i jego wskazówki powinny być znacznie bardziej konkretne.
                  A niestety nie są i to niezależnie od tego, czy jest to lekarz państwowy, czy prywatny.
                  Na dodatek wielu lekarzy ma naprawdę bardzo mizerną wiedzę, więc nie wiem jakim w ogóle cudem udało im się zostać alergologami.

                  Ale to i tak nie zmienia faktu, że wmawianie ludziom, ze dieta pięciu przemian uleczy ich z alergii, to oszustwo, bo alergen zawsze pozostanie alergenem, niezależnie od tego w jaki cudowny sposób będzie gotowany i z jakimi dodatkami.
                  (tylko nieliczne białka zmieniają swoje właściwości alergizujące po ugotowaniu)
    • daariosek Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 15.02.11, 15:23
      Podsumowując wątek nie dowiedziałam się za dużo.
      Pierwsza rzecz Squomage nie odpowiadasz rzeczowo na zadawane pytania a podobno jesteś ekspertem w tej sprawie. Tak jak napisała e-kasia27 skoro zajmujesz się tą kuchnia dopiero 3 lata to skąd wiesz jakie będą konsekwencje takiej diety kiedy dziecko będzie już dorosłe? Pytałam co zrobić odnośnie mleka modyfikowanego które się podaje dziecku albo np owsianki jeśli dziecko ma alergie na gluten. Brak odpowiedzi!!!!! A poza tym jeśli całe pp opiera się na filozofii chińskiej trochę daleko nam do niej w Polsce- nie uważasz... tutaj nie mamy takich samych produktów, temperatury powietrza, wilgotności, itd. a to chyba ma duże znaczenie!!!!!
      Kiedy pierwszy raz zobaczyłam artykuł związany z pp myślałam, że wreszcie znalazłam coś co mi pomoże w leczeniu alergii ale teraz widzę, że to tylko jeden wielki bałagan.
      Mam nadzieje, że w końcu uda mi się przezwyciężyć tą chorobę bez rożnych czarodziejskich diet.
      • antyka Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 15.02.11, 15:38
        Ja mysle, ze dieta nie jest czarodziejska.
        Ze jest oparta na bardzo madrych, zdrowych podstawach, ale bledem jest propagowanie myslenia, ze podawanie alergenow gotowanych zgodnie z dieta, pomoze malemu alergikowi.
        Nikt mi nie powie, ze dwudniowa sraczka jest objawem oczyszczania organizmu z toksyn i jest dobra wrozba na przyszlosc.
        Ja zaczynam stosowac diete 5p, ale ALERGENOW NIE PODAJE i juz.
        • parietaria Re: Kuchnia pięciu przemian-co o tym sądzicie? 15.02.11, 16:50
          Bałagan polega na tym że dieta pięciu przemian lansowana jest jako panaceum na dolegliwości związane z alergia pokarmową. Ale odnoszę wrażenie że brakuje rozeznania jeżeli chodzi o mechanizmy reakcji alergicznych i podstawowych informacji o alergenach pokarmowych.
          Termin alergia w medycynie chińskiej nie występuje jak pisze Squomage. No cóż.
          Alergia nie jest wymysłem osób które na nią chorują ani wymysłem lekarzy.
          Dieta może wiele pomóc chorej osobie. Tylko że trzeba zacząć od diagnostyki.
          Wynik albo coś potwierdza albo wyklucza. Po to jest diagnostyka.
          Nie ma cudownego testu który jednoznacznie określi wszystkie przyczyny. Każdy wynik musi być zinterpretowany w odniesieniu do tego co aktualnie się dzieje czyli jakie są dolegliwości.

          Każdy reaguje inaczej, inaczej na ten sam alergen reaguje dziecka, a inaczej osoba dorosła.
          Reakcje mogą być natychmiastowe albo występować z opornieniem. Wszystko jest ważne.
          No i same alergeny (białka). Jedna maja taka naturę że po ugotowaniu tracą właściwości alergizujące a inne nie. Każda dieta powinna być ustalana indywidualnie dla danego przypadku.
          W niektórych przypadkach rzeczywiście jest poprawa jeżeli je się ugotowane produkty , to jest wiadome. Inne nawet po ugotowaniu będą źle tolerowane.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka