Dodaj do ulubionych

POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu

07.03.11, 13:48
Witajcie,

Mam niespełna 2,5 letniego alergika. Uczulony jest na wiele produktów (mnóstwa to nawet jeszcze nie próbowaliśmy), ale dzięki ostrożności we wprowadzaniu pokarmów jest w bardzo dobrym stanie (90 centyl wzrostu i 75 wagi).
Skórę ma prawie idealną - prawie, bo od jesieni ma leciutką wysypkę (kaszkę) na ramionach i udach. Nie mogę znaleźć alergenu sad
Odstawiałam: płatki owsiane, ryż, amarantusa, jagody, gluten, sinlac, banany, koper włoski, kawę zbożową, buraki. Wysypka się nie zmienia, a mnie już zabrakło pomysłów sad

Synek jada:
wszystkie zboża, ziemniaki, kasze (wszystkie), ryż, makaron bezjajeczny, płatki owsiane, amarantus
warzywa: marchew, cukinia, brokuły, kalafior, brukselka, kapusta, kalarepa, cebula, czosnek, buraki
oliwa z oliwek, olej słonecznikowy, olej kukurydziany, olej lniany
sinlac (pół na pół z kaszą gotowaną, np. jaglaną czy kukurydzianą, żeby nie było to takie słodkie)
mięso: indyk, królik
owoce: gruszka, śliwka, banan, jagody
chleb, bułki - pieczone w domu
wafle ryżowe, fipsy, paluszki Junior (rzadko), andruty
ciasto, ciastka, babeczki - pieczone w domu
herbata zielona, czarna, koper włoski, kawa zbożowa

Bardzo proszę o pomoc w zidentyfikowaniu co z powyższej listy może uczulać?
Czy może to coś kontakowego?
Albo jakaś alergia krzyżowa?

Czy 2,5 latkowi można zrobić już jakieś wiarygodne testy?
Do tej pory nic nie robiliśmy, polegamy tylko na obserwacjach. Synek nie dostaje i nigdy nie dostawał żadnych leków, niewiele choruje (no, zdarza się syrop na kaszel wink).
Obserwuj wątek
    • waiting_for Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 07.03.11, 13:50
      Aha, skóra nie jest przesuszona, a wysypka nie jest swędząca.

      Robiliśmy kilka razy badanie pod kątem pasożytów i wyszły nam jedynie owsiki - jesteśmy już po leczeniu.
    • misanka Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 07.03.11, 21:50
      > Bardzo proszę o pomoc w zidentyfikowaniu co z powyższej listy może uczulać?
      > Czy może to coś kontakowego?
      > Albo jakaś alergia krzyżowa?

      teoretycznie to wszystko mogłoby uczulać, ale skoro wysypka tylko w miejscach, gdzie ma kontakt z ubrankami, to stawiałabym na alergię kontaktową - u nas było podobnie po zmianie proszku do prania (tylko, ze nie była to drobna kaszka, ale paskudna swędząca skóra, też na ramionach i udach)
    • e-kasia27 Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 07.03.11, 22:48
      Ja bym z tej listy odstawiła jednocześnie: marchew, koper włoski, śliwki, gruszki, bo one mogą dawać reakcje krzyżowe między sobą i z pyłkami brzozy.

      A dołożyła bym: szpinak, dynie, arbuz, melon, borówki amerykańskie, kukurydzę, fasolkę szparagową, groszek, soczewicę, cieciorkę i inne fasole, ziarna słonecznika i siemię lniane.

      Jeśli to nie pomoże, to wyrzuciła bym także cebulę i czosnek, a potem królika.
      • waiting_for Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 07.03.11, 23:13
        Królika, czosnek i cebulę jada rzadko (ostatnio chyba wcale), więc to nie one.

        Dynia przeszła, ale nie lubi (jedyna rzecz jakiej totalnie odmawia).

        Szpinak oraz warzywa strączkowe uczulają. Ziarna słonecznika, arbuz - obstawiałabym, że też.
        Mogę ewentualnie odstawić to co piszesz tylko co ja mu dam jeść? Pozostaną mi same warzywa kapustne plus buraki. Słabo wink

        misanka,
        Zastanawiam się nad tą alergią kontaktową. To by tłumaczyło dlaczego ta wysypka od miesięcy zupełnie się nie zmienia (standardowo przy pokarmówce mieliśmy nasilenie objawów, jeżeli nie znalazłam na czas alergenu). Tyle, że nie zmieniliśmy ani proszku, ani pralki, ani łóżka, ani nawet ciuchów... No jedynie to zaczęliśmy przykrywać go kołderką, ale syntetyczną a nie z pierza...
        • e-kasia27 Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 08.03.11, 09:49
          waiting_for napisała:


          >
          > Dynia przeszła, ale nie lubi (jedyna rzecz jakiej totalnie odmawia).


          Może wie, co robi.
          Jeśli twierdzisz, że arbuz uczula, to dynia tez może, ale wtedy może też uczulać cukinia, bo to tez dyniowate oraz ogórki i melon.


          >
          > Szpinak oraz warzywa strączkowe uczulają. Ziarna słonecznika, arbuz - obstawiał
          > abym, że też.

          Jeśli szpinak uczula, to buraki tez są bardzo prawdopodobne, bo to ta sama rodzina botaniczna.
          A jeśli uczulają ziarna słonecznika, to nie powinnaś dawać mu oleju słonecznikowego.

          Jeśli strączkowe uczulają, to sprawdź, czy w paluszkach i andrutach nie ma przypadkiem lecytyny sojowej - to też strączkowe. A w sinlaku jest mączka chleba świętojańskiego - to też roślina strączkowa.


          >
          ta wysypka
          > od miesięcy zupełnie się nie zmienia

          Może się nie zmieniać, jeśli dziecko je stale, lub w regularnych odstępach, to co go uczula.
          • waiting_for Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 08.03.11, 10:25
            No ale w ten sposób dochodzimy do miejsca, gdzie moje dziecko powinno żyć powietrzem wink Nie sposób mu odstawić wszystkiego...
            To co jada teraz jest niezmienne od dawna, chyba ponad roku, a wysypka pojawiła się wczesną jesienią.

            Dyni nie lubi, bo nie przepada za słodkimi warzywami. Buraków też przez długi czas nie chciał jeść, ostatnio mu się odmieniło (ale tylko w wersji jako sałatkę, jeżeli dostałby słodkawą zupę to nie tknie).
            Olej słonecznikowy jada rzadko (np. jako składnik w bułkach, które piekę).
            • kruffa Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 08.03.11, 11:07
              Więc nie kombinuj i nie wycofuj mu kolejnych produktów. A kto powiedział, że to musi być od jedzenia? To może być od wody, roztoczy lub czegoś innego.
              Najważniejsze jest, że dziecko świetnie się rozwija. Skóra się kiedyś wygoi, jak to mawia nasza alergolog, najważniejsze aby dziecko prawidłowo się rozwijało. Alergenem może być wszystko - włącznie z powietrzem. Okres jesieni i zimy to raj dla roztoczy.
              Na twoim miejscu - jeśli ograniczenie diety nic nie dało, powoli wróciłabym do wycofanych produktów i obserwowała czy się zbytnio nie pogarsza.

              Kruffa
              • waiting_for Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 08.03.11, 11:43
                Właśnie zbliżam się do punktu, gdzie myślę, żeby wprowadzić to co odstawiłam i na razie olać tę wysypkę. Bo tak to się mogę bujać kolejny rok, nie rozszerzać diety i na koniec dowiedzieć się, że od kurzu wink

                A co do testów - czy 2,5 latkowi można zrobić jakieś wiarygodne?
              • e-kasia27 Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 08.03.11, 14:41
                kruffa napisała:

                > Skóra się kiedyś wygoi, ja
                > k to mawia nasza alergolog, najważniejsze aby dziecko prawidłowo się rozwijało.



                Dla mnie takie powiedzenie lekarza całkowicie dyskwalifikuje go jako dobrego alergologa.

                Problem w tym, że skóra i mózg tworzą się z tej samej grupy komórek w życiu płodowym i niestety, jeśli jest stan zapalny skóry, to także jest stan zapalny w mózgu.
                Toczący się w układzie nerwowym proces alergiczny u co najmniej 50% dzieci wpływa na nieprawidłowe kształtowanie się zachowań i osobowości oraz może doprowadzić np. do ADHD, padaczki i innych zaburzeń w funkcjonowaniu mózgu i układu nerwowego.

                Skóra się wygoi, ale uszkodzenia mózgu mogą być trwałe.
                Przy chorej skórze, dziecko ma co najwyżej 50% szans na prawidłowy rozwój.
                Jeśli lekarz to bagatelizuje, to dla mnie nie jest dobrym lekarzem.
                • kruffa Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 08.03.11, 16:00
                  > Skóra się wygoi, ale uszkodzenia mózgu mogą być trwałe.

                  Będę teraz niekulturalna, ale już od dawna mi ręce opadają gdy czytam większość twoich wypowiedzi.
                  Mam nieodparte wrażenie, że właśnie w twoim mózgu alergia poczyniła nieodwracalne zmiany sad
                  Dzieciak autorki wątku ewidentnie zaczął reagować skórą na czynnik zewnętrzny i nie ma sensu ograniczać mu diety.
                  Przesada w żadną stronę nie jest wskazana.

                  A co do chorej skóry - moja córka miała kiedyś rany, szukaliśmy alergenów na ile się dało, a uczulało ją wszystko włączenie z miejskim powietrzem. Staraliśmy się, ale nie wpadaliśmy w amok.
                  Dziś większość matek chciałaby mieć tak inteligentne i rozwinięte dziecko. My za to pozostaliśmy przy zdrowych zmysłach. Czego i Tobie życzę.

                  PS: no w sumie to powinnam teraz pójść sobie w głowę strzelić i błagać córkę o wybaczenie, bo gdyby nie ja pewnie byłaby geniuszem, a ja podła matka nie trzymałam jej w namiocie tlenowym. wink

                  Kruffa

                  • parietaria Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 09.03.11, 15:39
                    e-kasia napisała: "Skóra się wygoi, ale uszkodzenia mózgu mogą być trwałe.
                    Przy chorej skórze, dziecko ma co najwyżej 50% szans na prawidłowy rozwój.
                    Jeśli lekarz to bagatelizuje, to dla mnie nie jest dobrym lekarzem."

                    Ciekawa jestem na czym polegają te trwałe uszkodzenia mógu?
                    na pewno odpowiedź będzie równie fascynująca.

                    • e-kasia27 Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 10.03.11, 18:05
                      parietaria napisała:


                      >
                      > Ciekawa jestem na czym polegają te trwałe uszkodzenia mógu?
                      > na pewno odpowiedź będzie równie fascynująca.
                      >

                      Niestety nie napiszę Ci "fascynującej" odpowiedzi.
                      Jeśli jesteś ciekawa na czym polegają trwałe uszkodzenia mózgu spowodowane alergią, to zajrzyj do literatury medycznej, bo mnie szkoda czasu na tłumaczenie Ci czegokolwiek, bo nie zależnie od tego, co napiszę, Ty i tak to zanegujesz i wydrwisz, bo przecież Ty wiesz lepiej.

                      Mnie zaś fascynuje zupełnie inna sprawa.
                      Dlaczego Kruffa i Parietaria przy moich wypowiedziach zawsze pojawiają się razem?
                      Czyżby Parietaria pojawiała się tylko po to by uwiarygodnić wypowiedź Kruffy?
                      Czy to znaczy, że to jedna i ta sama osoba?
                      • parietaria Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 10.03.11, 21:55
                        Bardzo jestem ciekawa, tylko nie mogę odszukać tej literatury. Może będziesz łaskawa i podasz mi jakieś namiary np. adres internetowy, autorów? Nie wymagam żebyś cokolwiek mi tłumaczyła, wolałabym przeczytać materiał źródłowy. Statystyki jakie podajesz są niepokojące więc może podzielisz się informacją skąd one pochodzą, chyba nie są tajne?
                        Już kolejny raz powołujesz się na literaturę fachową, więc proszę podaj konkrety. Kiedyś „opublikowałaś” listę bezpiecznych pokarmów (również powołując się na literaturę) na której znajdował się m.in. sezam, orzechy. Skąd to wzięłaś ? nie dowiedziałam się.

                      • kruffa Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 14.03.11, 15:12
                        > Mnie zaś fascynuje zupełnie inna sprawa.
                        > Dlaczego Kruffa i Parietaria przy moich wypowiedziach zawsze pojawiają się r
                        > azem?
                        > Czyżby Parietaria pojawiała się tylko po to by uwiarygodnić wypowiedź Kruffy?
                        > Czy to znaczy, że to jedna i ta sama osoba?

                        No comments dziewczynko. Naprawdę alergia rzuciła ci się na głowę. Współczuję.

                        Kruffa
                  • e-kasia27 Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 10.03.11, 17:52
                    kruffa napisała:

                    > Będę teraz niekulturalna, ale już od dawna mi ręce opadają gdy czytam większość
                    > twoich wypowiedzi.

                    Bardzo mi przykro z tego powodu, że tak ciągle musisz mieć opadnięte ręce. Chyba ciężko wtedy cokolwiek robić.


                    > Mam nieodparte wrażenie, że właśnie w twoim mózgu alergia poczyniła nieodwracal
                    > ne zmiany sad


                    Tak masz całkowitą rację.
                    Dogłębne zaznajomienie się z alergią poczyniło w moim mózgu nieodwracalne zmiany. Zmieniło sposób myślenia i sposób patrzenia na przyczyny różnych chorób, spowodowało zrozumienie związków pomiędzy tym, co się je, a tym jak i na co człowiek choruje.



                    > Dzieciak autorki wątku ewidentnie zaczął reagować skórą na czynnik zewnętrzny i
                    > nie ma sensu ograniczać mu diety.


                    Gratuluję!
                    Jasnowidzem jakimś jesteś chyba, że z taką pewnością, potrafisz postawić diagnozę i określić przyczynę problemów dziecka autorki wątku. Ja bym się nie odważyła stwierdzić, że wiem, co u szkodzi.


                    > Przesada w żadną stronę nie jest wskazana.


                    I tu się z Toną zgadzam.
                    Tyle, że w alergii przesada nie istnieje. Im więcej się zrobi, tym lepiej, bo całkowicie wyeliminować alergenów z przyczyn fizycznych się nie da.


                    >
                    > A co do chorej skóry - moja córka miała kiedyś rany, szukaliśmy alergenów na il
                    > e się dało, a uczulało ją wszystko włączenie z miejskim powietrzem. Staraliśmy
                    > się, ale nie wpadaliśmy w amok.
                    > Dziś większość matek chciałaby mieć tak inteligentne i rozwinięte dziecko. My
                    > za to pozostaliśmy przy zdrowych zmysłach. Czego i Tobie życzę.


                    Masz więc szczęście, że Twoja córka znalazła się w tych właściwych 50%. Ciesz się.
                    Ale nie wszyscy mają tyle szczęścia, więc to że Twojemu dziecku nie zaszkodziło, niczego nie dowodzi, bo innemu może zaszkodzić i to bardzo.
    • klaramama-to-ja Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 09.03.11, 21:59
      a może to nie uczulenie tylko np. rogowacenie mieszkowe? byliście u dermatologa?
    • 29toni Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 09.03.11, 22:47
      Witaj,
      uważam,że produkty, które podajesz nie należą do produktów silnie alergizujących.Naturalnie jest to sprawa indywidualna i może wśród produktów jest ten. Wydaje mi się,że podchodzisz ostrożnie i efektem jest bardzo dobra odporność dziecka. Wysypka na pleckach to raczej kwestia pokarmowa, nie odstawiaj buraków, są doskonałym źródłem witamin i wręcz są wskazane przy dolegliwościach skórnych. Pytanie tylko jaki gluten dajesz. Mam również córkę alergiczną, która na szczęście nie choruje, miewała delikatne wysypki, suchości, co mnie niepokoiło. eliminowałam produkty, podobnie jak Ty, ponieważ uważam, że lepiej być ostrożnym, niż jak inne mamy dawać wszystko, bo nie daj Boże dziecko będzie miało niedobory. Nie wydaje mi się, że jest konieczne eliminowanie herbaty z kopru włoskiego, moja córka pije ją codziennie, ponieważ koper pięknie odbarcza jelita, oczyszcza z różnych złogów.To taka moja sugestia. ważne by były baldachogrona, możne je później schrupać. Przykładem wagę do jakości pochodzenia produktów, mam akurat taką możliwość, że dostaję masę od dziadków, ale rozważ, może to problem chemii, która tkwi w owocach, warzywach.
    • waiting_for Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 12.03.11, 22:37
      Dzięki za wszystkie rady.
      U dermatologa nie byliśmy, może faktycznie powinniśmy się wybrać.

      Wysypka jest teraz trochę mniejsza. Mam 2 typy:
      1) odstawiłam równocześnie ryż i płatki owsiane (bo chyba występuje tu zależność krzyżowa?)
      2) zmieniłam kosmetyki na SVR Topialyse (żel do kąpieli i krem do ciała, smaruję synka 2x dziennie)

      Poprawa nie jest spektakularna, więc ja myślę, że to raczej zasługa kosmetyków. Tym bardziej, że produkty zostały odstawione ponad tydzień temu.

      Co myślicie?
      • carol.1 Re: POMOCY - nie mogę znaleźć alergenu 15.03.11, 19:08
        waiting_for, mój synek jest uczulony na:mleko krowie i kozie oraz przetwory mleczne,soję,kukurydzę,słonecznik,seler,czekoladę,białko jaja,wołowinę,cielęcinę i kurz. Muszę również bardzo uważać na inne produkty alergizujące np.ryby,cytrusy czy środki chemiczne. Jest bardzo trudno ale jakoś trzeba sobie radzić. Na początku dostawałam szału,bo już sama nie wiedziałam co mam odstawiać. Koleżanka poleciła mi gabinet,w którym wykonuje się testy aparatem Mora.Są one całkowicie bezbolesne;pani doktor dotyka tylko paluszek dziecka specjalnym czujnikiem.Testy wykazały wszystko bezbłędnie!Dzięki temu nie musiałam już eksperymentować na dziecku.Kilka znajomych osób też z tego korzystało i są zadowoleni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka