Proszę pomóżcie mi jakoś usystematyzować wiedzę i zdecydować co dalej robić.
Spędzam kolejne dni na tym forum i ogólnie grzebiąc w necie, ale mój mętlik tylko się powiększa.
Spróbuję opisać problem zwięźle i logicznie.
1. Córeczka ma 2,5 roku, karmiona wyłącznie piersią do 6. miesiąca, potem stopniowe rozszerzanie diety, gluten wprowadzany przez 2 miesiące, skończone karmienie piersią po 10. miesiącach.
2. Od około 6. miesiąca pogorszenie stanu skóry dziecka - suche placki na nóżkach i rączkach. Bez żadnych problemów z brzuszkiem, wypróżnienia normalne.
3. Ponieważ mieszkamy w UK mieliśmy zupełnie inne wytyczne niż matki w Polsce. Lekarze wręcz nakazywali mi jedzenie wszystkiego podczas karmienia, na wszystkie moje obawy odpowiadali uśmiechem "ze to historia i przesądy". Jadłam więc wszystko, zresztą nie było żadnych niepokojących objawów, kolek itp. Przy rozszerzaniu diety byłam jednak ostrożna, korzytałam z wzorów polskich. Przez parę miesięcy dawałam dziecku mleko modyfikowane, nigdy nie wprowadziłam krowiego.
4. Kiedy córeczka miała półtora roku poszłyśmy na wizytę do dra Ozimka, który stwierdził candidę (dziecko dostało parę razy antybiotyk w ciągu pierwszego roku życia). Zalecenie - przejście na ostrą dietę anygrzybiczną. Dwa miesiące diety bardzo restrykcyjnej i brak poprawy. Kolejna wizyta w Polsce, tym razem dr O. stwierdził lamblie (potwierdzone w labie). Cała rodzina przeleczona, skóra nieco się poprawiła.
5. Od drugich urodzin (ok 4 mce po odrobaczeniu) znaczne pogorszenie, które trwa do dziś - przede wszystkim pojawiło się okropne swędzenie. Corcia drapie się bez przerwy, w dzień i w nocy. Leki antyhistaminowe wydają się mało pomocne (brała Zirtec, Aerial, Neoclaritne, a Ketotifen miał zbyt wiele skutkow ubocznych).
6. Na Boże Narodzenie znow wizyta u dr Ozimka, który tym razem nie dopatrzył się robaków (choc dla mnie skóra wyglądala identycznie jak poprzednio) tylko zdiagnozowal odnowienie grzybicy. Dostalismy Nystatynę i zalecenie kontynuacji diety. Nystatyna nie pomogła. A diety tak bardzo restrykcyjnej po prostu nie jestem w stanie utrzymac. I tak nie stosujemy cukru w żadnej postaci, sama piekę chleb, nie kupuje wędlin itp. Białą mąkę zastępujemy żytnią, a bywały takie okresy kilkutygodniowe, że całkiem zrezygnowaliśmy z glutenu. Z tym, że nie jestem w stanie odmówić dziecku np. jabłka (co zakłada dieta antycandidowa). Poza tym chodzi do przedszkola. Przekazałam listę czego jej nie wolno - że żadnych słodyczy, herbatników, napojów, jogurtów itp. Ale na coś musialam się zgodzić, bo przecież nie będę wymagać żeby gotowali jej kaszę gryczną lub jaglaną, których zresztą unika jak ognia, a niestety stanowią podstawę diety. Zgodziłam się na dawanie niektórych owoców, ryżowych ciastek, chrupkiego pieczywa. Zostałam też poproszona o wyjaśnienie co jest dziecku i powiedziałam, że jest "podejrzanie alergii", ale naprawdę nie wiedziałam i ciągle nie wiem co jej jest.
7. Tutaj mam wielką prośbę - jadę znowu do Polski. Nie wiem o jakie badania się postarać. Jedni sugerują zrobienie dwóch paneli alergicznych (z krwi). Inni mówią, że to strata pieniędzy, bo u małych dzieci i tak nie wyjdzie. Jak to jest z tymi testami?
W UK na nic nie mogę liczyć, bo każdy lekarz (a obeszłam już wszystkich) mówi, że z "egzemy" się po prostu wyrasta. Nie ma z nimi żadnej dyskusji, badań z Polski nie uznają. Temat pasożytów wyśmiany wielokrotnie. Ja już nie wiem czy znowu szukać pasożytów, alergii pokarmowej, innej, candidy...? (W Felixie dwa razy wyszla na ++, ale z tego co się orientuje to większosci osób taka wychodzi).
Córcia bardzo się drapie, płacze i skarży się na świąd i ból. Nie wiem jak jej pomóc, proszę - ukierunkujcie mnie jakoś.
8. Załączam zdjęcia - czasem mam wrażenie, że ona ma różnego typu wysypki: raz są to zmiany tylko na nadgarstakach i pod kolanami, czasem pokryta jest drobną "kaszą" na całym ciele. Wszystko jednak swędzi tak samo.
9. Do mycia używamy SVR i Burt's Bee - specyfik 100 proc eko dla dzieci. Do smarowania uzywałam już mnóstwa rzeczy, mało co pomaga, co najwyżej zaostrzają się zmiany.
10. Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie sugestie co do badań i dalszych poszukiwań. Pozdrawiam serdecznie!