azs -prosze o pomoc

23.07.14, 22:54
Z AZS borykamy sie od czasu szczepienia na MMR II, wtedy choroba ujawiła się. Chlopiec ma teraz 10 lat. Bylo strasznie - rozdrapane nogi, przedramiona, placz w nocy. Po leczeniu homeopatycznym choroba wyciszyla sie w wieku 4 lat na ok. 3 lata. Owszem zdarzala sie sucha skora jesienia i zima, ale dziecko ma wysoka alergie na roztocza kurzu i pewnie to bylo powodem. Teraz od 3 lat stopniowe pogorszenie. Od jesieni do teraz bylo juz tragicznie, najbardziej martwilam sie niegojaca sie od wielu miesiecy rana w okolicach kostki. Stwierdzono w niej gronkowca zlocistego.Dermatolog podjela nieskuteczne leczenie antybiotykami.Leczenie homeopatyczne nie dawalo poprawy. Od stycznia z desperacji udalam sie do tybetanki, ktora leczy kuleczkami ziolowymi. Powiedziala ze dziecko ma chory przewod pokarmowy i zalecila diete (bez slodyczy, cytrusow, kakao, ograniczyc nabial itp.). Ok. 2 tyg. po kulkach zaczal sie wysyp krost - zaczelo sie od nog a skonczylo na tulowiu. Na nogach pojawily sie liczne krosty ropne, ktorych wczesniej nie bylo.W tym samym czasie czytalam ksiazki zielarki p. S. Korzawskiej. Wprowadzilam do diety jej zalecenia. Byla lekka poprawa. W czerwcu z powodow finansowych odstawilam kuleczki ziolowe, zostawilam sama diete. Teraz dziecko ma ladna skore na twarzy, rekach i tulowiu, zmiany zostaly w obrebie nog - cala okolica kostek jest czerwona, luszczaca sie, dziecko drapie sie w nocy do krwi. Lydki pokrywaja sie wykwitami ropnymi, ale tylko wtedy kiedy zje cos slodkiego(?), Robilam badania na pasozyty, posiew kalu na grzyby, bakterie. Nic nie wychodzi. W testach wyszla niewielka alergia na bialko jaja, soje, orzechy. Z wziewnych wysoki wskaznik roztocza, brzoza, leszczyna. Im wiecej czytam na ten temat tym bardziej wierze, ze problem jest w srodku. Jestem zdesperowana...Prosze doswiadczone osoby o pomoc. Przepraszam za pisownie ale nie mam polskich znakow.
    • sonka_sonka Re: azs -prosze o pomoc 24.07.14, 13:32
      Tu są zalecenia dotyczace skóry atopowej w pigułce. www.dermasova.pl/atopowe-zapalenie-skory-problem-do-pokonania/ Natychmiast bym wprowadziła profilkatykę antyroztoczowa, szczególnie w przypadku takiego wyniku testów - zasady tutaj opisane w pigułce - alergsova.pl/alergia
      Co na to alergolog? Piszesz tylko o leczeniu homeopatycznym i tybetańskim ....
      • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 24.07.14, 16:19
        Dzieki. Oczywiscie jestesmy pod stala opieka alergologa, ktory serwuje nam kolejne propozycje lekow antyhistaminowych, masci i emolientow.Dziecko przyjmuje antyhistaminy, ale jak nie przyjmowal to tez roznicy nie bylo. Daje mu na noc, bo dzialaja usypiajaco.
        • sonka_sonka Re: azs -prosze o pomoc 24.07.14, 16:47
          Tak mi cos chodzi po głowie, że dieta jeszcze bardziej restrykcyjna, mieliście panel robiony, są jakieś wyniki, czy tylko wykluczone zostały najwżniejsze alegeny, czy faktycznie dieta jest no wiesz taka z prawdziwym wykluczeniem skłądników? Jak brzoza i leszczyna to bym wykluczyła wszystkie krzyżówki w jedzeniu. Masz jakieś wskazania z testów, jest się czego chociaż złapać, bo u nas nic nie wychodzi.
          • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 24.07.14, 17:13
            Dzieki.Przyznam, ze nie uwglednilam alergii krzyzowej - testy mial w styczniu i bylismy wtedy w szpitalu. Alergolog zbagatelizowala wyniki z pokarmow - powiedziala, ze alergia tu jest nieznaczaca i raczej nie powinna dawac objawow. Stwierdzila, ze winne sa wziewne - roztocza (6 klasa), leszczyna i brzoza (5 klasa). Ale dziwne jest, bo dziecko nie ma objawow wziemnych, oczy nie lzawia, nie kaszle, lspirometria b. dobra, tylko ta skora w oplakanym stanie.
            Kapiele ziolowe tez powoli wprowadzam - szalwia, rumianek, liscie orzecha wloskiego, skrzyp itp.Stosuje tez krochmal i nadmanganian potasu. Obecnie stosuje do smarowanie Dexeryl. Zakupilam duza puszke Medidermu ale cos nie bardzo lubi go skora. Generalnie lepiej lubi tluste, geste mazidla.
            • sonka_sonka Re: azs -prosze o pomoc 24.07.14, 17:58
              Nie podważam autorytetu lekarza, ale "raczej nie powinna dawać objawów' zawsze była dla mnie stwierdzeniem niewystarczającym. Moja córka ma objawy alergii wziewnej "na skórze" opórcz wcale nie jakiegoś ogromnego kataru. Okres wiosenny jest dla nas zawsze najtrudniejszy. A spirometrię też mam bardzo dobrą ja - powyżej przeciętnej i mam astmę taka, że obecnie nie jest kontrolowana w ogóle mimo, że mam leki. Więc badania tylko pomocniczo.
              Spróbuj z tą dietą, może być tak, że własnie w okresach nasilenia alergii wziewnej, będzie reagowała skóra i wtedy trzeba będzie zaostrzać dietę, a w pozostałych okresach roku niektóre pokarmy będa tolerowane.
              Z kapieli ziołowych podobno pomaga zielę uczepu, bo działa przeciwzapalnie. Ale tu się wypowiadam tylko z tego co słyszałam.
              W zaostrzeniu związanym z właśnie alergią wziewną pomagała nam ta piżama z Evolonu bo córka jest uczulona na roztocza i skóra posmarowana emolientem "ładniała" przez noc. Sprawdź na ich stronie, mają taką akcję z darmowymi rękawiczkami, żeby wypróbować produkt. Może akurat Wam też pomoże.
              A co do mazideł to powiem Ci, że nas jest czwórka z AZS w domu i każdemu "wchodzi" co innego wink. Więc kosmetyk może być dobry, ale akurat komuś nie podpasuje, dobrze, że u nas przeważnie jest tak, że jak jednemu nie pasuje to pasuje komu innemu wink.
        • sonka_sonka Re: azs -prosze o pomoc 24.07.14, 16:48
          można spróbować kapieli w ziołach przeciwzapalnych, łagodzacych
          trzeba pilnowac tych roztoczy, żeby nie poszło w astmę, dostajecie cos do nosa sezonowo?
    • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 27.07.14, 17:25
      Chcialabym poruszyc jeszcze jeden problem, teraz zasadniczy dla mnie. Zdarzyla sie sytuacja, w ktorej matka dziecka z alergia wziewna i azs opowiadala mi ze dziecko jest leczone przez wspanialego alergologa i daje mu sterydy doustne, wziewne i donosowe, do tego leki przeciwhistaminowe. I jej dziecko nie ma objawow alergii. I ona zapytuje mnie dlaczego ja zamiast leczyc swoje dziecko, ktore ma widoczne objawy azs (sucha skora, rany na stopach)interesuje sie ziolami, oczyszczaniem, dieta. Wielokrotnie polecila mi tego lekarza. Zastanawiam sie nad ta wizyta, bo ja nie chce "leczyc" sterydami. A moze sie myle i przez to moje niekonwencjonalne leczenie dziecko nadkaza sobie te rozdrapania i wszystko sie komplikuje?
      • audrey2 Re: azs -prosze o pomoc 27.07.14, 17:44
        wydaje mi sié, ze bardzo slusznie robisz dabajac o diete dziecka, co do ziol i oczyszczania nie moge sie wypowiedziec, nie mam o tym pojecia i nie probowalam tego na moim dziecku
        dieta owszem, to bardzo wazny aspekt
        natomiast mysle sobie, ze czasem jest koniecznosc uzycia ciezszych lekow (sterydow lub elidelu/protopicu, antybiotykow itd), bo faktycznie rany moga sie nadkazac i dieta tego nie wyleczysz czy ziolami
        poza tym dzieci bardzo cierpia, swedzi je okropnie i wtedy zastosowanie lekow jest tez uzasadnione
        w jangorszym okresie swojej choroby moj synek mial bardzo ograniczona diete, w zasadzie doprowadzialm ja do absurdu wierzac, ze dieta i tylko dieta,jadl ryz i pil mm (zle, jak sie okazalo, kazde mm bedzie dla niego niedobre, dzis tak mysle) kapalam w ziolach (a jednak, zapomnialamsmile), nawilzalam i bylo koszmarnie'dopiero przeleczenie antybiotkami i sterydami pomoglo, od tamtej pory bywa roznie, ale nigdy nie bylo juz tak zle
        nawet gdyby pil sama wode, nie pomoglabym mu, musialy byc leki
      • agacia1313 Re: azs -prosze o pomoc 28.07.14, 07:59
        A my przeszliśmy już przez konwencjonalne leczenie i ani myślę do tego wrócić. Sterydy i antybiotyki bardzo zaogniły nasz stan, tak, że z jednej sączącej się rany mieliśmy ich kilkanaście. Ponad 3 miesiące nam zajęło wrócenie do jako takiej formy (ale i tak jest gorzej niż przed leczeniem konwencjonalnym). Dodam, że leczyliśmy się u 3 różnych lekarzy. Każdy nas zapewniał, że leczenie nam pomoże a mały cierpiał coraz mocniej. Któregoś dnia powiedziałam dość i odstawiłam wszystkie leki i chociaż na początku było ciężko to teraz wiem, że to dobra decyzja. Sterydy łagodzą objawy, a przecież trzeba szukać ich przyczyn - wiem, że to bardzo trudne i czasem praktycznie niewykonalne. Poczytaj sobie o skutkach ubocznych terapii konwencjonalnych i zastanów się, czy chcesz się w to pchać. Jedyne co się u nas sprawdziło z terapii konwencjonalnych to leczenie przeciwpasożytnicze (chociaż i tak pełny efekt mamy po uzupełnieniu o naturalne suplementy). Obecnie leczymy się tylko homeopatycznie + dieta i naprawdę widać efekty. Mały tryska energią, jest pozytywnie nastawiony i rośnie duży. Dieta nie musi być okrojona, u nas naprawdę mimo dużych ograniczeń (uczula gluten, krowa, jabłko, marchewka, wszystkie mięsa poza kurczakiem i wszystkie ryby poza sandaczem, orzechy, pomidory) dajemy radę z urozmaiceniem. Wystrzegałabym się diet jedno, dwuskładnikowych, bo moim zdaniem przynoszą więcej szkody niż pożytku. Dieta ma na celu uzdrowienie chorego układu pokarmowego i jego śluzówek.

        A co nadkażeń poradziliśmy sobie również z nimi. Jak było źle to kąpaliśmy w fiolecie, oilatum plus, zakładaliśmy plastry. Teraz psikam tylko octeniseptem.

        Pozdrawiamsmile
        • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 28.07.14, 23:20
          Dzięki. Warto czekać na taką odpowiedź. Szczególnie, że poszłam dzisiaj do dermatologa żeby zlecił jakieś badania skóry nóg (bo dziwne jest, że dziecko ma te straszne zmiany głównie na nogach). Ale on nie chciał wnikać, od razu wypisał mi skierowanie do szpitala. Ale po co tam pójdę, podadzą sterydy a potem znowu to samo...W ten sposób dziecko zostało już przeleczone w styczniu - po sterydach dożylnych i pięknej skórze mały miał zmiany już 3 dnia po wyjściu ze szpitala. Napisz mi więcej szczegółów - co dostajecie od homeopaty, jakie leczenie przeciwpasożytniocze zastosowałaś. Homeopatka, u której byłam proponuje mi testy biorezonansem. Ale czytałam o tym same złe opinie...Od wczoraj włączyłam do diety herbatkę z czystka...Zobaczymy co dalej
          • agacia1313 Re: azs -prosze o pomoc 29.07.14, 08:12
            Hej smile.
            Początek naszej historii jest w wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,578,150136390,,azs_czy_nie_azs_.html?v=2

            My byliśmy na biorezonansie na samym początku choroby i mam mieszane uczucia. Wyszło nam sporo alergenów + lamblie + gronkowiec. Co do alergenów część z nich u nas daje reakcje (np. krowa, jabłko), ale nie wyszedł np. gluten, czy ryby, które bankowo uczulają. W przypadku pasożytów, polecam felixa, tam znaleźli nam candidę ++ i owsiki. Przeleczenie pyrantelum (mieliśmy 3 dawki) dało spektakularny efekt, wszystko zeszło z buzi i brzuszka. W felixie nie znaleziono lamblii. W międzyczasie trafiliśmy do szpitala, ale zgodziłam się wyłącznie na diagnostykę bez podawania jakichkolwiek leków. Szczegółowe badania skóry, alergiczne, gastrologiczne nic nie dały. Wyszedł nam jedynie niedobór żelaza. Lekarka w szpitalu powiedziała, że wygląd wysypki wskazuje na lamblie, więc może nas przeleczyć metronidazolem. Nie zgodziłam się, bo to ciężki antybiotyk, a lamblie poza biorezonansem nigdzie nie wyszły.

            U pierwszej homeopatki dostaliśmy lek konstytucyjny (indywidualnie dobierany do dziecka) oraz albicansan i notakehl ( w zmienianych dawkach w zależności od reakcji). Ogólnie super lekarka, pomogła nam w diecie, ale nie dopuszczała możliwości pojawienia się pasożytów u tak małego dziecka (mimo wyników z felixa), więc ją sobie odpuściliśmy.

            Druga homeopatka pochwaliła dobór leków, ale dopisała nam fortakehl, paraprtotex i citrosept. Taką kurację stosujemy już 6 tygodni i widać dużą poprawę. Na tą chwilę mamy jeszcze 3 sączące się zmiany i lekkie kaszki gdzieniegdzie na ciele. Mały dobrze śpi, jest radosny, ma wielki apetyt, nie reaguje już wysypkami na 90% pożywienia (jak to było wcześniej).

            W dużych ilościach zajada probiotyki (acidolac, sanprobi) i oleje. Skóra jest tak nawilżona od środka, że nie stosujemy już żadnych emolientów. Kąpie małego w restoradermie, od wczoraj próbuję też korę dębu (zalecone przez homeopatę).

            Dietę mamy bezcukrową, bezmleczną i bezglutenową + dużo warzyw i owoców.

            Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam. Pozdrawiam smile.
            • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 29.07.14, 18:33
              Dzięki, pomogłaś. A w jaki sposób zajadacie te oleje?
              • agacia1313 Re: azs -prosze o pomoc 30.07.14, 08:00
                Wg naszej homeopatki olejów praktycznie nie można przedawkować, w związku z tym do śniadania (zazwyczaj kasza jaglana, płatki gryczane, czy amarantus) dodajemy dużą łyżkę oleju rzepakowego, tak samo do zupki. Drugie danie (warzywa + mięsko z parowara) polewamy olejem tak, że wszystko jest w nim namoczone, a na kolację dostaje do buzi małą łyżeczkę oleju lnianego. Tak od 4 miesięcy, aktualnie trochę zmniejszyłam ilość oleju do drugiego dania.

                Próbowaliśmy jeszcze oleju z dyni i kokosowego, ale mogły dawać jakieś reakcje więc spróbujemy znów za jakiś czas
    • ewellana84 Re: azs -prosze o pomoc 29.07.14, 22:34
      Jeżeli testy dotyczyły tylko IgE, to pamiętaj , że jeżeli wyszły ujemnie nie oznacza, że alergi na daną rzecz nie ma. Nam również z kału pasożyty nie wychodziły, ale z krwi już tak. Może próbuj z krwi zrobić: IgE dla glisty; IgM, IgG lamblie.
      Jeżeli dziecko je nabiał odstawiłabym go na jakiś czas i obserowała czy jest jakaś poprawa.
      I pamiętaj o reakcjach krzyżowych dla brzozy, leszczyny.
      Powodzenia
    • immediately_27 Re: azs -prosze o pomoc 30.07.14, 11:08
      Czy próbowałaś podawać maluchowi probiotyki? Z przeprowadzonych badań naukowych wynika, iż bakterie fermentacji mlekowej wpływają korzystnie na funkcjonowanie układu immunologicznego i tym samym zmniejszają nasilenie alergii.
      alergie-skorne.pl/rola-probiotykow-w-zwalczaniu-alergii-skornych/
    • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 06.08.14, 19:07
      My mamy mega pogorszenie i skierowanie do szpitala, ale chyba się nie poddam, bo tam znowu zaaplikują małemu sterydy a potem...znowu jeszcze większe pogorszenie po odstawieniu sterydów. Okazało się, że będąc na wyjeździe nad morzem zakupiłam najnowszą książkę cytowanej na forum wielokrotnie dr. M "Alergie". Podaje tam mnóstwo badań, a m.in test MRT na nietolerancje pokarmowe. Nie umiem ustalić co go uczula z jedzenia, raz jest dobrze, raz nie. Zupełny chaos. Czy może ktoś wie czy w Lublinie gdzieś można go zrobić, czy też trzeba jechać do Stalowej Woli. Widziałam też że jest on do zakupienia w internecie, ale pytanie czy dam radę go sama zrobić...
      I drugie pytanie - przeszukując forum natknęłam się na lek Strallergium, jako dobry przy świądzie. Dzisiaj p. dermatolog nie chciała go wypisać, zaproponowała jego odpowiednik xyzal. Czy ktoś wie, czy faktycznie mają podobne działanie?
      Z góry dzięki za odpowiedź.
      • audrey2 Re: azs -prosze o pomoc 06.08.14, 20:49
        czy Twoje dziecko pije jakies mm? przepraszam, jesli juz o tym pisalas i nie zauwazylam
        wiesz, dobrze, ze walczysz o swoje dziecko i w pelni rozumiem, ze boisz sie powaznych lekow, ale z drugiej strony, Twoje dziecko cierpi, moze ma jakies zakazenia na skorze, ktorych dieta za nic nie wyleczy, nie na tym etapie
        byc moze przeleczenie skory otworzy Wam droge do leczenia dziecka "od srodka"?
        mojemu dziecko kolosalnie pomogly 3-4 dni sterydu odpowiedniego, bactrobanu i clotrimzalozu, a potem przez 2 tygodnie chyba podtrzymujaca dawka elidelu
        bywa roznie, ale odpukac, nie wrocil tamten koszmar, ktory nas zaprowadzil do szpitala
        chocby nie wiem, co robila, jak go kapala, jakie ziola wprowadzila i jak karmila- na jego skorze zyly rozne syfy i trzeba bylo je wybic
        jesli chcesz jechac do Mylkowej (trudna kobieta, choc ma swoich zwolennikow), to tez chyba mozna zalatwic wizyte na cito, z Lublina daleko nie masz
        • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 07.08.14, 09:11
          Pewnie masz niestety rację. Dermatolog dała mi skierowanie na wymaz z tych krost na nogach, zrobię to, zobaczę co jest. I wtedy podejmiemy decyzję, co dalej. Zastanawia mnie jeszcze dziwny zapach jego ciała. Myślałam, że to przez emolienty, ale teraz 3 dni nie stosuję, a zapach się utrzymuje. Może nawet jest bardziej intensywny. Dermatolog mi wczoraj zasugerowała, że może niedokładnie się myje, ale to jest taki "inny" zapach i najbardziej czuję go w okolicy tych chorych nóg.
          • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 07.08.14, 09:23
            Aha, nie odpisałam ci - moje dziecko ma 10 lat, więc mm nie wchodzi w grę. Mieliśmy 3 lata prawie całkowitej remisji azs - kiedy dziecko wszystko jadło i piło i nie było żadnych objawów (suchość skóry jesienią i zimą). No i od 2-3 lat obserwujemy stopniowe pogorszenie ze skórą. Od roku jest bardzo źle, pół roku temu wprowadziłam dietę m.in na mleko (dziecko uwielbia je więc rozpacz). W czerwcu zaczęłam je podawać, nie było pogorszenia. Teraz je bardzo rzadko, bo nie wiem do końca czy może - w testach kl.! ( w opisie że nie powinno być objawów klinicznych). A w ogóle to czasami mam wrażenie że dużo rzeczy w jedzeniu go uczula...coś jakby rozregulowało się w jego organizmie.
            • sonka_sonka Re: azs -prosze o pomoc 07.08.14, 15:54
              Ja tylko dopiszę się w tej sprawie co wyżej zapytałaś. Mnie się podoba podejście naszej Alergolog, która stwierdziła kiedyś, że możemy robić wszystko inne (biorezonans, homeopatia) byle nie odstawiac leków, które ona zaleci i przestrzegac diety, a nowe produkty wprowadzać z bardzo dużą ostrożnością. Jednocześnie to jest lekarz który rozpisuje mi leki wraz z wskazaniem co do dnia (różne scenariusze) kiedy je odstawić, to znaczy, że nie jesteśmy na lekach non stop i są użwane tylko wtedy kiedy to jest faktycznie potrzebne.
              Dlatego myślę, że prawda leży pośrodku. Są przypadki kiedy medycyna niekonwencjonalna nie pomoże, np. w przypadku nadakżeń bakteryjnych skóry, lub uogólnionych zapaleń bakteryjnych przy istniejącym AZS jak w przypadku moich dzieci (konsekwencje - niedosłuch odbiorczy u jednego z dzieci). Żadna ze skarajności się nie broni. Wspomagamy sie złozonymi preparatami homeopatycznymi, wierzymy w to, że "jestesmy tym co jemy. " Ale jak trzeba to i ze sterydem "wjechałam", a swego czasu uratowalismy córke tylko dzieki antybiotykom.
              Pomysl o diecie, może organizm na bardziej restrykcyjne diecie sie uspokoi alergicznie. Nie znaczy, że będziecie na takiej diecie juz zawsze. Ja bym wykluczyła wszystkie najpopularniejsze alergeny, przeszła na gotowane jedzenie, żadnej surowizny. I tak przy innym leczeniu zachowanym zobaczyła co się będzie działo.
              No i znaleźć dobrego Alergologa, życzę zdrówka smile
          • chalsia Re: azs -prosze o pomoc 07.08.14, 10:00
            > e, ale to jest taki "inny" zapach i najbardziej czuję go w okolicy tych chorych
            > nóg.

            to by ewidentnie sugerowało nadkażenie
          • audrey2 Re: azs -prosze o pomoc 07.08.14, 10:48
            no to sie nie zastaawiaj, tylko biegiem do laboratorium
            gronkowiec w zasadzie na bank, jak u wiekszosci dzieci z azs, pewnie cos wiecej
            moze nie trzeba bedzie szpitala albo np dzienny pobyt, ale kurcze, szkoda dziecia meczyc
          • agacia1313 Re: azs -prosze o pomoc 07.08.14, 14:38
            Też uważam, że powinniście zrobić wymazać ze skóry, na bakterie i na grzyby. Badanie w kierunku grzybów trwa nawet do 6 tygodni, a wynik na bakterie powinien być od razu. Gdyby coś wyszło konieczny jest antybiogram. Niektóre bakterie wystarczy leczyć miejscowo. My od gastrologa usłyszeliśmy, że zmiany na skórze mogą być też od stanów zapalnych wewnątrz, więc mieliśmy do tego wymaz z ucha, nosa i pupy. U nas wszystko wyszło czyste, ze skóry nawet 3 razy robiliśmy badanie i za każdym razem nic nie wychodziło.
            • pamel-a1000 Re: azs -prosze o pomoc 07.08.14, 18:16
              medycyne klasyczna polecam do szybkiego wyprowadzania stanow ciezkich, generalnie szukac w alternatywie, probiotyki tez stosowalismy w duzych ilosciach, kapiele w krochmalu, siemieniu, nadmanganianie potasu, skore caly czas nawilzac, dobre sa rozne masci robione (bez sterydow), dla wytrwalych i zdesperowanych dieta pieciu przemian
              • pamel-a1000 Re: azs -prosze o pomoc 07.08.14, 18:17
                i jeszcze wyjazdy najlepiej slone morza i oceany
                • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 07.08.14, 19:08
                  Jak wyjdzie, że ma zaatakowane nogi w tym gronkowcu złocistym, to masakra. A wierze ze to moze miec. W ubieglym roku leczylam mu ranę w ktorej stwierdzono gronkowca zlocistego. wg antybiogramu wyszedl amoksiklaw - dzecko bylo leczone nim prawie m- c przez dermatologa. najpierw poprawa, potem znowu pogorszenie. Potem masci...Rana wyleczyla sie na dobre dopiero teraz nad morzem. Ale po leczeniu antybiotykiem a potem szpitalnym leczeniu sterydem krosty rozwinely sie na lydkach, teraz "ida" na uda...Czy ktos wyleczyl w ogole gronkowca ze skory antybiotykiem?
                  • chalsia Re: azs -prosze o pomoc 08.08.14, 00:46
                    przy trudno gojących się zakażeniach skóry gronkowcem złocistym czy pałeczką ropy błękitnej skuteczne bywa leczenie autoszczepionką
                  • agacia1313 Re: azs -prosze o pomoc 08.08.14, 07:23
                    A próbowaliście oilatum plus? - jak było u nas podejrzenie gronkowca to wyczytaliśmy gdzieś, że ponoć super odkaża. Kupiłam buteleczkę i kąpaliśmy młodego przez kilka tygodni w tym specyfiku - zapach typowo szpitalny (mocno duszący) i miałam wrażenie, że lepsze działanie niż fiolet. Po tych kąpielach skóra zdecydowanie bardziej uspokojona.

                    Z tego co wiem to tego gronkowca mamy wszyscy, tylko na skórze z azs potrafi się rozszaleć.

                    Octenisept też jest dobry, z tym, że gdy skóra była w bardzo złym stanie, powodował podrażnienia. Teraz wydaje się być obojętny i za każdym razem, gdy młody się rozdrapie prewencyjnie psikam octenieptem.
                    • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 08.08.14, 23:12
                      Zrobiłam wymaz, czekamy na wynik. Wiem, że są negatywne opinie na ten temat, ale pojechałam na testy met. biorezonansu. Wyszły:
                      -candida (rózne rodzaje, albicans najwięcej)
                      -gronkowiec złocisty
                      -paciorkowiec kałowy
                      - glista ludzka!
                      - nikiel (w innych testach na 2 +)
                      -białko jaja (w testach I kl)
                      - mleko (w testach I kl)
                      - pszenica
                      Pani powiedziała, żeby przeleczyć robala, zaleciała oczyszczanie i dietę. Dała też zioła na włosogłówkę, żeby przeprowadzić w domu badanie z miodem. Zaleciła wizytę u homeopaty.
                      • anushia Re: azs -prosze o pomoc 09.08.14, 00:14
                        A na rany dobry jest Manuka miód ( zabija gronkowca) , można go robić jako opatrunek...
                        Pasożyty z tego co piszesz to też bym przeleczyła, nawet w ciemno.
                        Nie chcesz pojechac do dr Myłek do Stalowej? Ona jest i dermatologiem i alergologiem. A od robali dr Ozimek z Warszawy jest dobry.
                        A MRT można robić w większych miastach, wysyłają też zestaw pobraniowy do domu i wtedy w obojętnie jakim laboratorium możesz krew do MRT pobrać ( nic nadzwyczajnego , każda pielęgniarka to umiesmile i im odesłać.
                        Twoją awersję przed szpitalem też rozumiem i pewnie ciężko jest ci samej szukać pomocy dla dziecka...przydałby się jeden lekarz, który spojrzy całościowo...
                        • agacia1313 Re: azs -prosze o pomoc 09.08.14, 09:58
                          Świetnie, że macie już jakieś wskazówkismile. Zawsze jest czego się chwycić. Może dieta bezglutenowa Wam pomoże? Przeleczenie pasożytów też może pomóc a leki na glistę nie powinny być szodliwe.
                      • chalsia Re: azs -prosze o pomoc 09.08.14, 00:32
                        Dała
                        > też zioła na włosogłówkę, żeby przeprowadzić w domu badanie z miodem.

                        to akurat jest wierutna bujda, żadne pasożyty układu pokarmowego NIE wychodzą przez skórę
                        • kasia9987 Re: azs -prosze o pomoc 02.09.14, 21:38
                          Ponownie podnoszę wątek. Leczenie przez 2 tyg. maścią z antybiotykiem nie przyniosło skutku tzn, przyniosłoby, bo widziałam lekką poprawę, ale niestety mały masakruje nogi i zdejmuje sobie z nich skórę taki odczuwa na stopach świąd. Reszta ciała - skóra sucha, ale bez większych zmian. Włączyłam dietę bezpszeniczną, zastosowałam vermox, nie widzę różnicy. Myślę nad wizytą u homeopaty lub autoszczepionką, ale boję się, że ta druga może przynieść pogorszenie zamiast poprawy. A może ten straszny świąd powodują toksyny wydzielane przez gronkowca i autoszczepionka jest tu jedynym rozsądnym rozwiązaniem???
                          • basia752 Re: azs -prosze o pomoc 03.09.14, 08:44
                            Spróbuj smarować zmienioną skórę oliwką ozonowaną, w aptece można kupić gotową Ozonellę, chociaż ja kupowałam oliwkę ozonowaną u lekarza, który ma aparat do ozonowania i oliwka była lepsza, mocniejsza. Moja teściowa dzięki takiej oliwce pozbyła się gronkowca, którym ją "poczęstowali" w szpitalu w trakcie operacji a mojej starszej cioci ta oliwka bardzo poprawiła stan skóry na nogach, ale ona już miała skórę w katastrofalnym stanie i leczenie zalecane przez lekarzy nic nie dawało
    • zimbwa Re: azs -prosze o pomoc 18.09.14, 13:18
      syn mojej koleżanki też cierpi na azs. pamiętam, jak latała od lekarza do lekarza i żaden jej nie umiał pomóc. więc już zdesperowana zaczeła sięgać po tradycyjne i naturalne metody, jak dieta. zrobiła dziecku test na nietolerancję pokarmową i zaczeła chodzić z nim na tlenoterapię hiperbaryczną. i po 3 miesiącach choroba prawie ustąpiła.
Pełna wersja