przemeqq
10.06.16, 21:55
Witajcie, czy może problem, taki jak mam ja miał może ktoś z forum?
Po powrocie znad morza do centralnej Polski w ub. roku i minięciu fali upałów zaczęła mnie swędzieć skóra przy zmianie temperatury. Wystarczyło, że po wyjściu z klimatyzacji do dusznego tramwaju nastąpił jeden wielki świąd. Dopiero gdzieś w listopadzie w miejscach świądu wystąpiły czerwone plamy na skórze (głównie plecy, przód). Wylądowałem u dermatolog, dostałem Xyzal i Telfexo. Zmiany zaczęły ustępować, ograniczyłem więc leki i w styczniu dorwały mnie zatoki.
Na początku antybiotyk, ale ból nasady nosa po nim nie minął (pokrzywka była mniejsza), dochodzą czasem zawroty głowy. Więc poszedłem do laryngolog, stwierdziła, że mam bardzo suchą śluzówkę gardła - dostaję płyn do płukania. Kaszel jest sporadycznie. Na początku maja zmarzłem na działce i ból zatok zrobił się podwójny, wziąłem Ibuprom Zatoki i po 24h od zażycia zaczęło mnie boleć gardło, a z nosa wychodzić potem wydzielina (żółto- zielona). Nos ciągle boli, zaczyna wychodzić przezroczysta wydzielina. Ląduję u drugiej laryngolog - dostaję Nasonex i Glosal. Używam do momentu, gdy w aucie mi się kręci w głowie i nie mogę złapać tchu podczas zjazdu z górki. Idę ponownie na rejon, dostaję kolejny antybiotyk, na dokładkę od ok.2 tygodni mam problemy gastryczne.
Czy miał ktoś podobny przypadek? Czy dolegliwości brzucha wiązać z pozostałymi? Może to już z nerwicy, bo to już za długo się ciągnie? Kataru jako takiego nie mam, raczej zapchanie nosa, co jakiś czas muszę wydmuchać - to co wychodzi ciągle jest przezroczyste.
Jestem załamany,
pozdrawiam