Moja córcia (prawie 6 miesięcy) trafiła do szpitala z zapaleniem krtani i
oskrzeli. Byłysmy tam przez 4 tygodnie. Zaraz na początku zaczeły się moje
poroblemy z zanikaniem pokarmu. Walczyłam ale było go coraz mniej. Zalecono
mi dokarmianie Nutramigenen mimo, że wczesniej Nika nie miała objawów alergii
a była czasami (bardzo rzadko, gdy była wyjątkowo głodna)dokarmiana zwykłym
Nanem a ja jadłam wszystko, przetwory mleczne też.
Zaczełam jej podawać Nutramigen. Nagle pojawiło się okropne odparzenie na
pupie. Byłam w szoku bo nigdy się nie odparzała do tej pory. Jesteśmy już w
domu. Pokarmu mam coraz mniej więc głównie je teraz Nutramigen + jedno
karmienie piersią (ja jestem na diecie bezmlecznej, tak na wszelki wypadek).
Wczoraj pojawiła się wysypka pod dolną wargą, krostki na szyi, klatce
piersiowej i znowu okropne odparzenie na pupie i wargach sromowych.
I teraz tak, mam dwie koncepcje.
1) uczulenie na Nutramigen? Ale bez wczesniejszego uczulenia na zwykłe mleko
modyfikowane to możliwe?
2) Wszystko to przypadek i związku zpokarmem nie ma. Brała przez 4 tygodnie
duże dawki antybiotyków i sterydów. Może to osłabiło odporoność skóry?
Oczywiście do alergologa i tak się wybierzemy bo Nutramigen traktuje jak
truciznę i każde jego podanie to istna wojna.
Niestety nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zrobiono mi w szpitalu z dziecka
alergika