jzabro 09.05.05, 20:55 Dziewczyny, czy stosując leczenie chińczyka nie boicie się odległych powikłań? Przecież te zioła mogą się okazać w przyszłości rakotwórcze, a dieta bogatotłuszczowa może wpłynąć na przedwczesny rozwój blaszki miażdżycowej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
noemip Re: Chińczyk a powikłania 09.05.05, 21:34 Tu była mowa o miażdżycy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=22596354&a=22821925 Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 09.05.05, 21:53 Czytałam. A jakie jest źródło tych informacji? Odpowiedz Link Zgłoś
izado Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 00:00 To wprawdzie tekst Mony. Zajrzałam jednak i ja do mojej mini biblioteczki w komputerze i podaję od siebie nieco literatury z tematyki, o którą pytasz. ***** The American Journal of Cardiology Volume 85, Issue 1 , 1 January 2000, Pages 45-48 High carbohydrate diets, triglyceride-rich lipoproteins, and coronary heart disease risk.1 www.sciencedirect.com/science?_ob=ArticleURL&_udi=B6T10-3YC05VH-9&_coverDate=01%2F01% 2F2000&_alid=189313172&_rdoc=1&_fmt=&_orig=search&_qd=1&_cdi=4876&_sort=d&view=c &_acct=C000050221&_version=1&_urlVersion=0&_userid=10&md5=f355cb930c0a44b0a05a9f 3c017c9ea8 ***** Published online before print October 23, 2001, 10.1073/pnas.231490498 PNAS | November 6, 2001 | vol. 98 | no. 23 | 13294-13299 Compared with saturated fatty acids, dietary monounsaturated fatty acids and carbohydrates increase atherosclerosis and VLDL cholesterol levels in LDL receptor-deficient, but not apolipoprotein E-deficient, mice www.pnas.org/cgi/content/full/98/23/13294?maxtoshow=&HITS=10&hits=10&RESULTFORMAT=1&andorexacttitle=and&titleabstract=carb ohydrate+atherosclerosis&andorexacttitleabs=and&andorexactfulltext=and&searchid= 1090309889086_674&stored_search=&FIRSTINDEX=0&sortspec=relevance&tdate=7/31/2004 ****** (Circulation. 2002;106:523.) © 2002 American Heart Association, Inc. Sugar and Cardiovascular Disease. A Statement for Healthcare Professionals From the Committee on Nutrition of the Council on Nutrition, Physical Activity, and Metabolism of the American Heart Association circ.ahajournals.org/cgi/content/full/106/4/523#SEC11 **** The Soft Science of Dietary Fat" published in Science nasw.org/mem-maint/awards/01Taubesarticle1.html ***** Reprinted with permission from: European Heart Journal (1997) 18, 18-22 The low fat/low cholesterol diet is ineffective www.omen.com/corr.html ***** Pozdrawiam, Iza. Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Chińczyk a powikłania 09.05.05, 21:57 Noemip, ja byłam na takiej diecie jako niemowlę. Taką dietę wymyśliła dla mnie lekarka, tylko moi rodzice przesadzili - stosowali ją za długo. Miałam powikłania poporodowe, których wynikiem było kiepskie przybieranie na wadze, anemia itp. Lekarka wymysliła aby dać mi w 3 m-cu życia zupy na mięsie i warzywach, potem doszły do tego tłusty serek robiony w domu, masło, jajka i owoce. Kasz dawali mi niewiele, bo w tamtych czasach nie wiiedziano o nich tyle co teraz. Nie miałam żadnych objawów alergii. Na początku było super. Anemia zaczęła mijać, ja zaczęłam przybierać na wadze, rodzice jednak nie zreflektowali się w porę, przez co cierpię i już niestety będe cierpiec do końca życia. Po prostu mnie przetuczyli. Od wieku nastoletniego zawsze musiałam uważac na to co jem, swego czasu miałam spore problemy z cholesterolem. Mi rodzice zrobili "krywdę", co dla dziewczynki, a teraz kobiety jest delikatnie mówiąc uciążliwe ) I tylko ja wiem ile kosztuje mnie utrzymanie normalnej wagi. O innych aspektach się nie wypowiadam, bo się nie znam. Postanowiłam jednak iż własnej córce takiego "numeru" nie wywinę )) Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
izado Re: Chińczyk a powikłania 09.05.05, 23:15 Nadmierny przyrost wagi ma miejsce wtedy gdy podaż kalori przewyższa popyt na nie. Szkodliwy jest w tym kontekście zarówno nadmiar tłuszczu, jak i nadmiar weglowodanów. Połączenie wysokiej podaży tłuszczu ze "standartową" podażą weglowodanów prowadzi do poważnych problemów zdrowotnych, w tym otyłości. Twoi rodzice prawdodpodbnie podawali Ci "normalną" ilośc węglowodanów. Przy wysokiej podazy tłuszczu zakazane jest jedzenie owoców (bogate źródło weglowodanów prostych) oraz "normalnych" ilości pieczywa i ziemniaków. A co ze słodyczami? Możliwe również, że ze względu na Twoje problemy, zwyczajnie Cię przekarmiano. Ja stosuję tą dietę od lat, o ile dobrze pamiętam 5-6, i po roku jej stosowania schudłam 10kg. Poziomy cholesteroli i trójglicerydów w normie (a dokładniej obniżenie trójglicerydów i podwyzszenie HDL, czyli tzw. "dobrego" cholesterolu). Podobnie jest u mojego Męża, który dietę stosuje lat 9 oraz u Jego Mamy (dieta lat 5, wiek 83 lata). Moje dziecko zawsze przybierało na wadze w normie. Od czasu kiedy stosujemy dietę przybiera na wadze mniej niż wcześniej, ale nadal w normie (z tym, że w tych jej najniższych wartościach). Zarówno dieta moja i Męża jest ilościowa (w sensie wartości energetycznej, jak i wielkości posiłków) dużo uboższa niż "normalna" dieta większości ludzi. Codziennie zjadamy okło 1200-1500 kilokalori. Moje dziecko nie jada szzególnie więcej tłuszczu niż zalecają "normalni" lekarze. W warzywach z mięsem podaję małej tyle tłuszczu ile się zaleca tj. 1 łyżeczka na 100g. W rosole z żółtkiem wypada niewiele więcej. W przeciwieństwie od innych dzieci jednak, moje dziecko nie jada tłuszczów roślinnych, jada mniej węglowodanow złożnych (podaję jej mało ziemniaków i mało kleiku kukurydzianego do wieczornego mleka) i w ogóle nie jada węglowodanów prostych, nie licząc świństwa w Bebilonie peti o uroczej nazwie "syrop glukozowy". Czy możesz podać, w podobny sposób jak ja to zrobiłam, ile czego jadałaś we wczesnym dzieciństwie. Byłoby to bardzo pomocne dla nas wszystkich w ocenie ewentualnego ryzyka diety proponowanej przez chińskiego lekarza. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 06:54 Izado to było 30-kilka lat temu ) Gdybym nawet poprosiła mamę, żeby dokładnie mi powiedziała to nie sądzę żeby pamiętała, bo nie przywiązywała do tego aż takiej wagi. Poza tym gdyby ktoś mnie spytał czym karmiłam dokładnie rok temu własne dziecko - nie byłabym w stanie dokłanie odpowiedzieć bez zapisków. Pamiętają czym mnie karmili, bo jest to słynna już opowieść rodzinna Tak więc niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć, ale wiem że dieta optymalna nie dla mnie - próbowałam. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
dominikams Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 08:04 Kruffa, wiele osób ma takie problemy, ja też U mnie akurat jest odwrotnie - to z powodu nadmiaru węglowodanów - a konkretnie dzikiej pasji do wszelkiego rodzaju ciast i ciasteczek. W ostatnim czasie przerodziło się to w jakąś obsesję, w związku z tym teraz jestem na diecie (South Beach), minęła mi na szczeście ochota na słodkie (a przynajmniej jestem w stanie nad tym zapanować). Dieta chińczykowa jest dla mnie niestety nie do zrealizowania, bo nie mogłabym na dłuższą metę bez owoców. A i za tłuszczem nie przepadam. Chociaż od razu zastrzegam, że nie znam dokładnie zasad tej diety, może po dokładnym zgłębieniu zmieniłabym zdanie (na razie opieram się na tym, co tutaj piszecie o zaleceniach dla dzieci). Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
kado1 Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 08:15 Kurcze, a ja mam akurat odwrotnie- tzn jestem chuda..I widze,że na tej diecie tez nie przytyję. Ostatnio miałam zapytać Chińczyka, czy nie ma jakichś ziół na przytycie:0), ale zapomniałam. Dla mnie plus jest taki,że nie chodzę ciągle głodna i nie pożeram strasznych ilości wszystkiego jak poprzednio. Faktycznie jest to dieta na której się je niewiele, i to mi naprawdę odpowiada- można przeżyć pół dnia beż jedzenia, a wcześniej musiałam albo zabierać prowiant ze sobą, albo krążyć w pobliżu domu, bo nagle robiłam się wściekle głodna.. Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 09:29 Ja akurat wolę makrobiotyczną )). Tylko trochę ją modyfikuję, bo mięsko też lubię zjeśc od czasu do czasu. Ale razowy makaron z warzywami - miodzio ) A na "odwyk" słodyczowy super działa post warzywno-owocowy - rewelka dla ciała i dla ducha ) Znam ludzi, którzy leczą się tą dietą z cięzkich schorzeń. Dla dzieci się nie nadaje, ale dla starych koni już tak ) Kruffa PS: sorry za zaśmiecanie wątku, Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 12:05 Podciągam wątek, bo interesują mnie szczególnie zioła. Wiadomo np. że w medycynie chińskiej stosowano przeróżne substancje, m.in arszenik. Teraz medycyna konwencjonalna próbuje leczyć w ten sposób szpiczaka, ale zaznaczam, tylko wybraną jednostkę chorobową. Może Izado lub Monaluiza odpowiedzą mi czy te zioła są bezpieczne. Kto zagwarantuje, że w przyszłości dzieci leczone tymi ziołami nie zachorują np. na raka wątroby czy np. nie dojdzie do aplazji szpiku? Czy są jakieś badania oceniające bezpieczeństwo takiej terapii? Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 12:10 Mysle, ze na duza skale nie przeprowadzono badania na temat dlugotrwalego dzialania ziol. Takie systematyczne badania naukowe robi sie od stosunkowo niedawna, a najczesciej bierze sie pod uwage proste leki. Pytanie tez kto robi badania: raczej instytucje majace srodki na to czyli raczej przemysl farmaceutyczny (ale napewno nie polski). To sa moje przypuszczenia, moze sie myle ? K. Odpowiedz Link Zgłoś
noemip Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 12:45 A skąd wiecie, czy za 10 lat nie okaże się, że np. zyrtec powoduje raka? Co więcej: o zaditenie już wiadomo, że szkodzi wątrobie. Antyhistaminowe trzeba brać cały czas, a tych ziół chyba nie - córeczka Izy bierze już mniejsze ilości. Co do diety: czuję się lepiej niż wcześniej, i też wcale nie przytyłam. Wręcz przeciwnie, wcześniej miałam duży brzuch, bo nadmiar węglowodanów się tam fermentował, brr. Ja właśnie czegoś takiego nie chcę dziecku przygotować. Mnie też irytowały posty o chińczykowej diecie, zanim podjęłam decyzję leczenia się u niego. Teraz już jestem "po drugiej stronie"... To naprawdę cud, że mogę jeść WSZYSTKO oprócz słodyczy i owoców (bez których też nie mogłam wyobrazic sobie życie, a teraz wydają mi się po prostu za słodkie albo kwaśne) i nic dziecku się nie dzieje. A tyle katowałam się dietą, nabawiłam się osteoporozy, siwizny, miałam dołki... Dziecko też jadło w kółko jakieś kasze, a teraz je ich mniej (je, ale mniej), za to je żółtko, i ma ochotę na takie rzeczy, które wcześniej już mogło, ale nie chciało (brokuły, kalarepa, mięso). A teraz obiecuję, że nie będę więcej chwalić tej diety, bo zdaję sobie sprawę, że każdy musi sam podejmować decyzje dotyczące sposobu życia i odżywania się. Pozdrawiam wszystkich i nie gniewajcie się na mnie, nie-chińczykowe. Dalej Was lubię. ) Odpowiedz Link Zgłoś
kado1 Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 13:07 Założenia są takie ,że leczy dieta, zioła tylko pomagają w trudnych momentach. Nam już zalecił odstawienie tych ziół( po miesiącu), przy czym zaznaczył-w razie wysypki podać. Wczoraj do niego dzwoniłam , bo daję Mai mleko kozie i cały czas utrzymuje jej się maleńka wysypka, która wyszła tydzień po wprowadzeniu mleka. Więc wczoraj Chińczyk mi powiedział, żebym przez 2 dni wróciła do poprzedniej dawki ziół- tj. 3 razy po pół kaps. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 13:21 Ja nie pytam jak długo te zioła sie stosuje, tylko czy sa bezpieczne. Czy podawałabyś dziecku "tylko" przez miesiąc rtęć czy ołów? Przyszło mi tez do głowy, że właśnie te zioła mogą mieć działanie objawowe przeciwhistaminowe lub podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
izado Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 20:49 Podaję info producenta ziół: INGREDIENTS: Radix Rehmanniae Radix Salviae Miltiorrhizae Periostracum Cicadae Radix Sophorae Flavescentis Cortex Dictamni DESCRIPTION: It is a green capsule containing a brown-yellow to yellow- brown powder which tastes slightly bitter. PHARMACOLOGICAL ACTION: Research on pharmacodynamics shows that: 1. This product has an antipruritus effect against mice pruritus induced by dextran£» 2. can obviously increase the threshold causing prutitus of prutitus reaction in guinea pig induced by histamine£» 3. has an opposing reaction against nonimmunologic contacted urticaria induced by dimethyl sulphoxide£» 4. has an obviously inhibitory action against passive cutaneous anaphy laxis in rats£» 5. can inhibit the increasing of capillary permeability induced by histamine£» 6. can obviously inhibit mice ear swelling induced by croton oil. Research on toxicology shows that: 1. Acute toxicity: LD50 was not detected in SHIDUQING; the maximum tolerance goes beyond 56.4g/kg, which is equivalent to 627 times the daily adult clinical dosage 0.09g/kg. 2. Long-term toxicity: This medicine was orally administered to rats, for 90 consecutive days, by 10 times the daily adult clinical dosage. No abnormality was observed in the examination of general condition, blood picture, biochemical index and histology-scopy. It is safe to take this medicine according to the clinical dosage. ACTION & COMPLAINTS: Action: nourishing blood and moistening dryness, removing dampness and expelling toxic substances, expelling pathogenic wind and relieving itching. Complaints: cutaneous pruritus due to wind-heat pathogen, wind-dampness pathogen, blood-deficiency and dryness. DIRECTION & DOSAGE: To be taken orally 3 times a day, 3¡«4 capsules per dose. CONTRAINDICATION: It should be given cautiously to those who are suffering from kidney diseases. STORAGE: Tightly sealed. SPECIFICATION: 0.5g per capsule PACKAGE: Packed in plastic bottle or in aluminum foil, 30 capsules per bottle or 10 capsules × 4 pieces per box. LICENCE NO.: ¹úÒ©×¼×ÖZ45021731 PERIOD OF ENTERPRISE¡¯S RESPONSIBILITY: 3 years www.chinayulin.com/eng/product/index.asp?pagenum=2 Producent podaje, że zioła te są bezpieczne. Żeby pojawila sie szansa jakiejś szkody trzeba by brać dawkę wielokrotnie przekraczająca tą zalecaną. Zioła te zawierają substancje wyłącznie pochodzenia naturalnego. Sposób działania również podano. Jeśli masz wątpliwości co do tego czy producent kłamie, to ja juz Ci nie pomogę. Ty jestes odpowiedzialna za swoje dziecko i Ty musisz zdecydowac o tym czy je podać , tak samo jak sama decydujesz sie podać antybiotyk zalecony przez lekarza, Zyrtec, czy użyć Elidelu. Należy również mieć świadomość, że zioła te są lekiem, a nie "herbatką ziołową". Mają wiec konkretne działanie na organizm, tak jak konwencjonalne leki. Inacze być nie może. Nie można ich aplikować somodzielnie, zmieniac dawek, odsatwiać i wracac do nich na własną rękę i podawac w nieskończoność. Jak już pisałam moje dziekco dostaje te zioła od lutego, najpierw 3 razy 1 kapsułkę, teraz 2 razy jedna kapsułkę, a jezeli wszystko będzie OK to na następnej wizycie mamy kolejne obniżenie dawki. Iza. Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 21:12 Przepraszam, wpisałam na dole, że sie nie odzywasz i dopiero teraz przejrzałam cały wątek. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 21:27 Dzięki za informacje. Z tego co widzę, w pkt 2, działanie długoterminowe badano na szczurach. To trochę za mało, oczekiwałam nie tylko badań na ludziach, ale też zgodnych z wytycznymi EBM. Czy są takie? Interesuje mnie również mechanizm działania tych ziół, bo to, że coś działa przeciwświądowo (u myszy i świnki morskiej) to dla mnie za mało. Zaznaczam, że nie jestem przeciwniczką takiej terapii, po prostu chcę znać racje różnych stron. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 13:10 Zyrtec i Zaditen zostały przebadane i dopuszczone do użyku w Polsce. O ich skutkach ubocznych można przeczytac w ulotce informacyjnej. A gdzie znajdę takie informacje na temat chińskich ziół? czyżby nigdzie? Poza tym czy ten Pan Chińczyk ma prawo wykonywania zawodu lekarza w Polsce? Bo jeśli nie, to nie powinien tytułować się lekarzem. Co do diety Noemip, to masa ciała nie jest jedynym wyznacznikiem zdrowia. Chorzy na nowotwory też chudną. Odpowiedz Link Zgłoś
bea-ta Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 12:31 Dodam , że w żródłach Am. Ak. Derm. znalazłam iz, badania w ostanich latach robione nad ziołami chińskimi mającymi zastosowanie w AZS daja sprzeczne wyniki i podejrzewa sie je min. o działanie toksyczne na watrobe i inne narządy wewnetrzne. Nie wiem co konkretnie badano, bo żródła tego nie podają. Amerykanie jak widać tez szukaja alternatywnych metod leczenia AZS , bo medycyna konwencjonlna zawodzi.Beata Odpowiedz Link Zgłoś
sta.ania Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 13:37 no tak, ja też przepraszam za "śmiecie", na diecie już nie jestem , Jaś pije Pepti ze smakiem, udało sie wprowadzić troszkę nowości - zmiany nie sa wielkie wiec nie szukam na razie innych opcji - ale pytanie do noemip - jak to zrobiłaś - tzn przestałas jeść słodycze??!! (nie mam żadnych problemów z wagą ale moja deta woła o pomstę- jem głównie słodycze) ania Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 13:42 Eh tam, ja tez prawie nie jem slodyczy bo wiem, ze po nich czuje sie kiepsko i to wystarczy. Najbardziej mi przeszkadzaja w tym uwagi z otoczenia. K. Odpowiedz Link Zgłoś
mamciabb Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 13:40 Pomijajac kwestię maści i ziółek zastanawia mnie jedzenie wątroby. Ten organ to przecież filtr całego organizmu tak więc uogulniając gąbka w której jest cały syf. Jakoś nie dawałabym tego swojemu dziecku Mamciabb Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 15:35 ja a właściwie moja córeczka jeszcze nie jesteśmy na tej diecie, ale mamy umówioną wizyte. Zadziwia mnie jedno - ciągłe rozstrząsanie tego, czy ziółka mają skutki uboczne, czy moga zaszkodzić itp. Ależ oczywiście! Wszystko może zaszkodzić.Już o tym pisałam przy okazji innego wątku, że medycyna chińska ma ogromną historię, a biorąc pod uwagę fakt, że madycyna konwencjonalna z wieloma rzeczami sobie nie radzi i szuka alternatywnych metod, trzeba sie zastanowić. Według mnie każda mama sama musi podjąć decyzję, żadna ze zwolenniczek nie zmusza nikogo, pokazuje tylko, że jest coś, co pomaga ich dzieciom i im samym, że jest inna droga, bez sterydów, katowania dziecka drakońską dietą.Ja jestem zmęczona szukaniem w internecie i na tym forum dodatkowych informacji, które powinni mi przekazać lekarze, niestety często okazuje się, że ja wiem więcej. Na pewno nie lepiej,ale znam inne możliwości.gdyby "chińczykowa" dieta była niezdrowa, pewnie żadna z mam by sie na nią nie zdecydowała.Juz tyle było tłumaczeń, jestem pełna podziwu dla izado i innych mam za świętą cierpliwość. Jednocześnie dziękuję Wam za to, że ciągle chcecie sie dzielić doświadczeniami, bo ratujecie nas, mniej doświadczone w alergiach. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
ndowson Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 21:01 zgadzam sie z tym co piszesz, sama korzystam z homeopatii ale... no wlasnie, ten chinczyk przespisuje niestety sterydy i nie mowi o tym. Tak jest z mascia 999. Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 16:07 Pamiętam czasy, gdy w leczeniu astmy zachwycano się cudownym i szybkim działaniem steroidów dożylnych i doustnych w długotrwałej terapii. Po prostu leki-cud! Nikt nie myślał o powikłaniach. Teraz Ci ludzie sa uzależnieni od steroidów, walczą z cukrzycą, nadcisnieniem, osteoporozą. Teraz taki sposób leczenia jest błędem w sztuce. A powikłania ujawniły sie po latach. Nie macie obaw, że może to również spotkac wasze dzieci. W końcu AZS nie jest chorobą śmiertelną, śmiertelne mogą być skutki nierozważnego leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
malagonia6 Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 17:00 To prawda co piszesz, ale podobnie jest z aspiryną i innymi lekami. Trochę to sprawa "mody" na leczenie tym czy owym, trochę sprawa szczęścia, bo akurat coś tam odkryto co stało się nadzieją dla ludzi chorych. A im głębiej choroba drąży tym dalej szukamy i choćby to było nie wiem jak wymyślne, jeżeli jest po tym ok. to dobrze. Z drugiej strony wydaje mi się, że mało kto myśli o tym co będzie później. Jeżeli znajduje się lek na chorobę dziś, to najważniejsze jest wyleczyć tę chorobę. Popatrz, jeszcze nie tak dawno gruźlica była równoznaczna z wyrokiem śmierci. Dziś może to śmieszyć. Są poważniejsze choroby. I tak w kółko. Wraz z rozwojem cywilizacji będzie ich coraz więcej. A im ich więcej, tym mocniej, chętniej i częściej będziemy sięgać do medycyny naturalnej. Jeśli więc u iluś osób takie leczenie przynosi efekty, to pociągnie za sobą resztę. Alergia to ciężka sprawa, zwłaszcza u dziecka. Dla jego szczęścia i zdrowia człowiek sprzedałby duszę diabłu.... Oczywiście Twoje rozważania mają głęboki sens, ja też zanim coś podejmę zastanawiam się czy to pomoże, czy aby kiedyś coś z tego nie wyniknie... ale jeśli nie podejmie się konkretnych działań, to nie będzie żadnych efektów (mam na myśli te pozytywne, bo negatywne z góry odrzucamy )))). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 21:07 Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, jesteście odważne, ja taka nie jestem, mam wiele wątpliwosci, potrzebuję dowodów. Ciekawe, dlaczego Izado się nie odzywa, przecież była rano na forum. Rozumiem, że takich badań nie ma. Oczywiście przeczytałam linki do informacji podanych przez Noemip, poszperałam w necie i chylę czoła przed ogromem wiedzy Izado (Monaluizy?), ale teoria to nie wszystko. Współczesne trendy to EBM, a nie szlaki metaboliczne. Dlatego jeśli chodzi o tłuszcze, rzeczywiście muszę przyznać, że wiedza Izado jest niezwykle aktualna. Ale nadal pozostaje kwestia ziółek. Izado, gdzie jesteś, może i do tego mnie przekonasz? Odpowiedz Link Zgłoś
monaluiza Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 21:58 jzabro napisała: > chylę czoła przed ogromem wiedzy Izado (Monaluizy?), Monaluiza to ja, a Izado to Izado. Co żeście się tak uparły ? chyba już zacznę to ignorować. Zdarza sie tak, że w ogromnej większości przypadków całkowicie się zgadzam z Izado (chociaż nie zawsze ! ) ), ale czy to oznacza, że nią jestem ????? Czy od tej pory mam uważać Kruffe i jej popleczniczki za tą samą osobę? Mona Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 22:12 Kilka postów wcześniej zadałam pytanie dotyczące ziół. Może Ty mi odpowiesz Mona? Odpowiedz Link Zgłoś
monaluiza Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 22:29 jzabro napisała: > Kilka postów wcześniej zadałam pytanie dotyczące ziół. Może Ty mi odpowiesz > Mona? Żałuję bardzo, ale na tym się nie znam... pewnie Izado, pomoże Ci się do czegoś dokopać Mona Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Chińczyk a powikłania 11.05.05, 07:33 > wszystko. Współczesne trendy to EBM, a nie szlaki metaboliczne. Co to jest EBM i jakie to sa trendy ? Kerstin Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 11.05.05, 09:32 Evidence based medicine- medycyna oparta na faktach. www.mp.pl/artykuly/?aid=14433 Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Chińczyk a powikłania 11.05.05, 09:42 Dzieki, poczytam przy okazji bo dlugie. Zagadnienie jest chyba dosyc nietrywialne. K. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna73 Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 22:39 jzabro nie jestem ani za ani przeciw leczeniu chinczyka. rozumiem, ze masz watpliwosci, ze obawiasz sie powiklan itd. ale z drugiej strony, czy medycyna konwencjonalna wzbudza twoje pelne zaufanie? czy jej sie nie boisz? ja narazie wybralam medycyne konwencjonalan. ale w pelni zaufania do niej nie mam. cos trzeba bylo jednak wybrac, cos trzeba robic, szukac jakiejs pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
jzabro Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 22:56 Hanna73, ja też stosuję w leczeniu dziecka medycynę konwencjonalną, bo jej znajomość pomaga mi jej ufać. Natomiast potrzebuję czasu i rzetelnej wiedzy żeby zaufać metodom niekonwencjonalnym. P.S. Ja też jestem z Białegostoku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monaluiza Re: Chińczyk a powikłania 10.05.05, 22:59 jzabro napisała: > Hanna73, ja też stosuję w leczeniu dziecka medycynę konwencjonalną, bo jej > znajomość pomaga mi jej ufać. To odwrotnie niż ja - jej znajomość nie pozwala mi jej ufać ))) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
hanna73 Re: Chińczyk a powikłania 11.05.05, 10:21 O, ciesze sie bardzo. Bo widze, ze mozesz mi powiedziec wiele ciekawych rzeczy. Jestes dociekliwa Odpowiedz Link Zgłoś
hanna73 Re: Chińczyk a powikłania 11.05.05, 10:50 Wiesz, ja tez mam Piotrusia Tylko moj Piotrek to juz prawie 4-latek. ciekawa jestem u kogo leczysz swojego malucha. Odpowiedz Link Zgłoś