husasia
20.05.05, 13:44
Do tej pory wiedziałam, że moje dzieciaczki są uczulone na białko mleka
krowiego i nauczyłam się z tym funkcjonować. Po zrobieniu ostatnio testów
okazało się, że także na marchew, pomidory, mięso kurze i wieprzowinę,
cytrusy, witaminę C. Wróciłam do domu i doszłam do wniosku, że nie mam co im
dać do jedzenia: kaszki wszystkie wzbogacone wit. C, deserki i herbatki
także, nie mówiąc o soczkach. We wszystkich gotowych obiadkach - marchewka
lub pomodory a najczęściej jedno i drugie. Dodam, że Kasia nie chce jeść
gotowanych przeze mnie obiadów a uwielbia te ze słoiczków. Jestem bardzo
kiepską kucharką i gotowe dania mnie ratowały. No i mam za swoje. Tylko jak
się przestawić?